Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja...

07.12.09, 13:19
się martwię, że nie mam gdzie choinki postawić...
Wiem, że może nie powinnam linkować tego wątku, ale tak mnie wzruszył, że
postanowiłam go Wam pokazać...
forum.gazeta.pl/forum/w,1017,103966299,,Wczesniak_25_tc_zlamane_raczki_nie_rusza_paluszka.html?v=2
Przy tym moje problemy są niczym
    • mearuless Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 14:12
      ja wiem, ja czasami tez sie wstydze ze sie martwie o jakas blahostke w obok
      ludzie walcza z dramatami...
      ale kiszko- takie jest zycie...nie moze byc wszystkim tak samo dobrze lub zle!

      nie mozemy sie caly czas umartwiac, linczowac ze nie mamy wielllkich problemow-
      to jest nasze zycie, nasze sprawy...
      nadmierna empatia moze prowadzic do choroby psychicznej-popatrz na dziela
      literackie, ci co tak sie wczuwali w tragedie innych zadko kiedy dobrze konczyli...
      • myszykiszkaa Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 14:44
        No ja raczej nadmiernej empatii nie mam, chyba to po prostu współczucie. Czasem
        coś tak znienacka za serce chwyta i nic nie poradzisz. Pojawia się też w myślach
        coś czego faktycznie można się wstydzić,a mianowicie: ulga, że to nie mnie to
        spotkało i zarazem strach, że jednak jeszcze może mnie spotkać...
        Ale mnie wzięło. Taki nastrój to przed Świętem Zmarłych raczej powinnam mieć, a
        nie przed BN.
        Póki co cieszę się tym co mam smile
        • asiaiwona_1 Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 14:49
          a wiecie, że ja swego czasu czytałam takie wątki, żeby poczuć, że nie
          tylko mnie spotkała taka tragedia, że nie tylko ja cierpię. Nie wiem
          czy w czymś mi to pomogło. Na tamtą chwilę pewnie tak. ALe ogólenie to
          stwierdziłam, że za dużo tragedii dzieje się na świecie.
          • myszykiszkaa Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 15:06
            ja też czytam takich wątków i w sumie nie wiem czemu. Twoją historię asiaiwona_1
            też gdzieś czytałam, chyba na "stracie dziecka...".Współczuję. Ale już tam nie
            wchodzę, bo spać nie mogłam po nocach po tym co się tam naczytałam.
            • dlania Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 16:13
              Trudna droga przed mama dziecka, zyczę jak jak najlepiej.
              Mnie czasem takie historie snia sie po nocach. Najczęściej widze twarz
              bezimiennej umierającej Chineczki z ichniejszego domu dziecka - samej,
              bezbronnej, zostawionej na smierc.
              Cierpienie i śmierć dziecka zawsze najbardziej nas poruszaja, tak nas zreszta
              natura skonstruowała. Warto miec tę zasadnicza perspektywe rzeczy ważnych i
              mniej ważnych gdzies w tle głowy. Nasze codzienne troski łatwiej wtedy znosić.
              A choinke możesz postawic u mniewink)))
    • karra-mia Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 18:44
      Noszą ludzie krzyż...
      i dlatego w tym wszystkim ja jestem taka niepoprawna optymistka,
      myslę sobie, że zawsze może być gorzej i że dam sobie rade, bo jak
      nie ja to kto. A takim ludziom życzę, zeby to była chwilowa próba,
      żeby ją przeszli i potem to już z górkismile
      Ja też mam problem, gdzie postawię ale łóżeczko, jak w czerwcu się
      urodzi (gdzie tam czerwiec... tongue_out ), ale tak mi weszło to durne
      łóżeczo do głowy, że wyjśc nie może. Pokój młodego ogromny, a jednak
      opcja po której stronie i tak dalej, no porypana jestem.
      • myszykiszkaa Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 18:53
        karra-mia ja mieszkam w kawalerce smile łóżeczko ledwo upchnęłam,a Świąt bez
        choinki sobie nie wyobrażam i choćbym miała ustawić ja na środku pokoju to i tak
        być musi smile
        No w ostateczności dlania zaproponowała pomoc, więc może u niej wink
        • asiaiwona_1 Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 19:40
          myszykiszkaa napisała:

          >
          > No w ostateczności dlania zaproponowała pomoc, więc może u niej wink

          Ale to i cała rodzina na święta też do dlani się przeniesie? To może
          i ja swoją choinkę u dlani postawię big_grinbig_grinbig_grin
          • myszykiszkaa Re: Kurcze, ludzie mają takie problemy, a ja... 07.12.09, 20:42
            o ile dobrze pamiętam to chyba Ty założyłaś wątek o tym, że mąż targać choinki
            nie chce na któreś tam piętro ? W takim wypadku uważam, że dla Ciebie choinka u
            dlani też będzie dobrym rozwiązaniem :]
Pełna wersja