epistilbit
13.12.09, 17:00
Preferuję zimny wychów. W sensie temperatury, a nie uczuć ofkors. Ale, ale,
syn mi protestuje, że jemu zimno. Kategorycznie domaga się odkręcenia
kaloryferów, grubszej kołdry, rajstopek po spodnie. A najchętniej to by
przytargał tu od swojej babci piec kaflowy i na nim spał. xD nie jest chory,
taki zmarzluch z niego. I co mam to hartowanie o kant tyłka rozbić, bo on taki
piecuxh?