bryanowa-1
18.12.09, 14:28
otórz wybrałam sie do marketu z dzieckiem we wózku typu parasolka,bo inaczej
nie miałabym gdzie wiekszego wózka zostawic.no ale wiadomo napadało sniegu u
mnie ponad kostki i sie czułam jakbym wózek za kare pchała

ciezko jak
diabli,nogi sie ślizgały,śnieg w butach(adidasy)i spocona jak
szczur.stwierdziłam ,ze snieg jest dla dzieci nie dla dorosłych

no dla mego
dziecia snieg tez nie jest bo on sie na sniegu nie porusza ino zastyga