dlania 19.12.09, 11:06 www.youtube.com/watch?v=6NvJs3KNdkw&feature=related Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
medussa7 Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 11:10 Duzo od mojego sie nie różni... A to wszystko przez to, ze nie kupowałam "condoms" Odpowiedz Link
mamaivcia Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 11:12 o choroba ... mój już takie miny robić i mówi "ja już jestem wkurzony" ... zaczynam się bać ;P Odpowiedz Link
ez-aw Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 11:32 Mój już potrafił mi się kłaść w sklepie na podłodze i wrzeszczeć przy tym. Aż się boję, co będzie dalej. Odpowiedz Link
grave_digger Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 11:36 ale fajna reklama przyznam się, że nie wiem czym sobie zasłużyłam, ale trafiły mi się niehisteryczne egzemplarze. właściwie nie wiem co to histeria. starsza spokojna. młodsza czołg, wszystko taranem, ale uśmiech jej z buzi nie schodzi. a w sklepie to anioły. nic specjalnie nie chcą. jak mówię, że tego nie kupimy przyjmują ze stoickim spokojem. nawet moja mama zauważyła, co już jest dla mnie ogromnym komplementem. Odpowiedz Link
wilma1970 Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 11:39 Kiedyś widziałam na YouTubie sfilmowane urodziny jakiejś nastolatki w Stanach - szał radości i różowe baloniki. Wszystko było dobrze, dopóki mama-zgredka nie zepsuła imprezy, ośmieliła się dać córce nieodpowiedni samochód - ona chyba chciała czerwonego lexusa, a dostała czarnego (nie pomnę) rzucała się tak samo jak ten chłopczyk od kondomów i wybiegła z domu trzaskając drzwiami. Odpowiedz Link
olinka20 Moje słodkie 16 urodziny 19.12.09, 11:47 Wilma, to jest cała seria takich programów w MTV, dzieci wydaja na 16 urodziny setki tysięcy dolarów BO MUSZĄ!!! Nie rozumiem tych rodziów którzy pozwalają na to, ustepują swojemu dziecku na każdym kroku. Polecam ten program każdemu, kto uwaza że jego dziecko jest rozpieszczone Odpowiedz Link
zales239 Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 11:47 Mój jak miał około 2 lat też leżał sobie w galerii- handlowejniestety,na podłodze i tupał nogami,my przechodziliśmy przez niego,nie zwracając uwagi i w niedalekim oddaleniu obserwowaliśmy poczynania. Młody widząc,że nie ma efektu pokornie wstawał,otrzepał kolanka i było git. Przeszło już mu to zachowanie,nie powiem,wstydzilismy się innych ludzi,ale konsekwencja się opłaciła. Odpowiedz Link
bryanowa-1 Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 12:31 ja chyba jakas nieczóła jestem albo odporna he he bo mnie takie zachowania u dzieci nie ruszaja i choc jestem nerwus jak mój dziec sie rzuca na ziemie ,wrzeszczy jak opetany,ryczy tak jakby mu pis zdechł to ja se siedze ,patrze i smiac mi sie chce,nie reaguje,nie denerwuje sie i czekam az młody skończy przedstawienie Odpowiedz Link
kowalowa Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 14:07 a mój Gucio ma dopiero 14 miesięcy a już ma siniaka na głowie od wyrażania swoich emocji...tzn.walenia głową w podłogę jak coś jest nie po jego myśli.. i troszkę w szoku jestem..myślałam ze to później następuje...ze starszym nie miałam takich akcji..Grzelka gryzł Odpowiedz Link
ez-aw Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 14:52 zales239 napisała: > Młody widząc,że nie ma efektu pokornie wstawał,otrzepał kolanka i > było git. Podobną metodę stosuję. Np, kucam obok i mówię: Fajnie się leży? Pewnie ciekawy widok masz? Nie za twardo tak? Wszystko spokojnym głosem, jak gdyby nic się nie stało. Też działa Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 14:47 Ja na szczęście takie zachowania znam z obserwcji, choć Fifi towarzyszył nam w każdych zakupach. Miałam na niego taki patent, że pozwoliłam mu zapakować do koszyka co tam tylko sobie chciał, a on TO ( cokowiek było tym TO) potem przy kasie i tak wymienił na .... dwa jajka z niespodzianką Odpowiedz Link
mathiola Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 14:52 On nie jest niesforny tylko rozwydrzony. Ale jak zobaczyłam że to reklama kondomów, padłam Odpowiedz Link
denea Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 21:49 Dobre Najtrudniejsze w takich sytuacjach jest odium społecznego potępienia Niby się człowiek nie rozgląda, ale czuje, że wszyscy się gapią i nawet wie, co myślą, hehe Chociaż mojemu takie fazy jak narazie raczej przeszły, no ale jeszcze nie wiem, jak wygląda bunt czterolatka... Odpowiedz Link
agusia79-dwa Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 19.12.09, 22:09 moja na szczęście ni erobi takich numerów w sklepie- aż jej nie poznaję- znaczy się wie jak się zachować wśród obcych a w domu przy próbie wymuszania śpiewam sobie lub pogłaśniam radio. ps. zastanawiam się kiedy sąsiedzi mi zwrócą uwagę, że mała ryczy i krzyczy Odpowiedz Link
mme_marsupilami A co powiecie na to? 19.12.09, 23:01 www.youtube.com/watch?v=_SB5GUo7SCg Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 20.12.09, 00:33 A moje mnie znają I wiedzą, że sztuczka pt "na supermarket" nie przejdzie. Nawet nie próbowały. Duża próbuje od lat zaawansowanych technik psychomanipulacji (drzwi w twarz, stopa w drzwi, reguła kontrastu...), odkąd się doinformowała, że takie techniki istnieją (ze 2 lata temu) stosuje je świadomie i w sposób bardziej zawoalowany, plus błyskawicznie rozgryza wszelkie próby manipulacji na jej osobie ("chwila chwila... poprosilaś mnie o kanapkę i dodałaś że herbatę też chcesz... czyli jak się zgodziłam spełnić jedną prośbę, to można łatwiej uzyskać spełnienie drugiej? mamo, ty mną manipulujesz!"). Najczęściej jednak stosuje dwie metody: odwołuje się do potrzeb ("nie sądzisz, że POTRZEBUJĘ xxx...?", w drugiej kreuje się na kopciuszka-sierotkę ("och, Julka ma xxx od dawna, ale ci nie zawracałam tym głowy, bo i tak byś mi nie kupiła /tu_pada_westchnienie/"). Młoda, przejęta ideą rozmawiania "bo się nie ksici tilko gada o cio chodzi" na ogół pyta "a kupiś mi to, i to i jeście to i to i tamto?" odpowiedź odmowna na ogół rodzi pytanie "dlaciego nie kupiś mi? nie chcieś być miła?" Ktoś mi podpowiadał jakiś czas temu (nie pamiętam, czy na forum, czy na czacie...), żeby jeśli dziecko przejawia zapędy zakupowe, zatrzymać się nad daną rzeczą, skontemplować ją, uznać do czego mogłaby byc przydatna, określić uczucia dziecka na temat tej rzeczy (podoba ci się, chcialabyś się tym pobawić etc.) Ogłaszam wszem i wobec że można tym sobie buty uszczelnić w odnośnym sezonie najwyżej... Moje dziecko mlodsze, spławione w ten sposób, rzekło: "nie chcię z tobą gadać o tej ziabawcie. Ja chcię ziebyś mi ją kupiła, loziumieś?" No i starania psychologiczne wzięły w łeb Odpowiedz Link
denea Re: Dalej uważacie, że wasze dzieci są niesforne? 20.12.09, 08:46 Padłam po prostu na te teksty Rewelacyjne masz córy ! Odpowiedz Link