Dodaj do ulubionych

;-) Życzenia świateczne :-D

20.12.09, 16:12
Kochany Święty Mikołaju!

Cały rok byłam bardzo grzeczną mamusią. Karmiłam, myłam i głaskałam na
żądanie dwójkę moich dzieci, chodziłam do przychodni częściej niż do
sklepu, upiekłam 700 pierniczków na jarmark mikołajkowy w klasie mojej
córki i wymyśliłam, jak zrobić szopkę na technikę bez użycia kleju.

Mam nadzieję, że mógłbyś wykorzystać mój list na kilka Wigilii, bo pisałam
go czerwoną kredką mojego syna na paragonie, czekając, aż pralka odwiruje,
i nie wiem, czy znajdę jeszcze chwilkę wolnego czasu w ciągu najbliższych
18 lat.

Oto moje świąteczne życzenia:

Chciałabym dostać parę nóg, które nie bolą po całym dniu uganiania się za
dziećmi (w dowolnym kolorze poza filetowym, bo takie już mam), i ręce,
które nie zwisają bezwładnie, ale są wystarczająco silne, żeby wynieść
wrzeszczącego dzieciaka z alejki ze słodyczami w markecie. Chciałabym mieć
również talię, bo moja zniknęła gdzieś w siódmym miesiącu ostatniej ciąży.

Jeśli w tym roku spełniasz również duże życzenia, to chciałabym dostać
samochód z oknami odpornymi na odciski palców, i radio, które puszcza
tylko muzykę dla dorosłych, telewizor, w którym nie ma
żadnych programów z gadającymi zwierzętami, i lodówkę z sekretną szufladą
za zamrażalnikiem, gdzie mogłabym się schować, żeby porozmawiać przez
telefon.

Z rzeczy praktycznych, przydałaby mi się lalka, która mówi ???Tak,
mamusiu???, żeby podnieść moją samoocenę rodzicielską, a także jeden
dwulatek, który załatwia się do nocnika, dwójka dzieci, które się nie
biją, i trzy pary dżinsów, których zamek zapina się na całej długości bez
użycia siły i narzędzi. Fajnie byłoby mieć nagranie
mnichów tybetańskich, mamroczących ???Nie jedz w salonie??? i ???Nie bij
brata???, dlatego że mój głos jest chyba poza zakresem odbioru moich
dzieci i słyszy go tylko pies.

Proszę, nie zapomnij też o podróżnym zestawie ciastoliny, prezentu
pożądanego najbardziej przez wszystkie matki przedszkolaków. Robią ją w
trzech żarówiastych kolorach i gwarantują, że rozkruszy się na każdym
dywanie, sprawiając, że dom teściów będzie wyglądał tak samo jak mój.

Jeżeli nie zdążysz już załatwić któregoś z tych produktów, poproszę o parę
minut, żeby wyczyścić zęby i rozczesać włosy w ciągu tego samego poranka,
albo o luksus zjedzenia obiadu o temperaturze wyższej niż pokojowa,
podanego w czymś innym niż opakowanie styropianowe.

Jeżeli nie masz nic przeciwko temu, mógłbyś dokonać kilku cudów
Bożonarodzeniowych. Czy byłoby wielkim problemem, żeby oficjalnie uznać
keczup za warzywo? Uspokoiło by to znacznie moje sumienie.

Nie byłoby też źle, gdybyś mógł skłonić moje dzieci do pomagania w domu
bez żądania zapłaty, jakby były szefami rodziny mafijnej, albo żeby mój
maluch nie wyglądał tak słodko skradając się w piżamce o północy do
kuchni, żeby zjeść lodową kontrabandę.

Cóż, Mikołaju, za dwie minuty odblokują się drzwiczki pralki, a mój syn
dojrzał już moje stopy przez kratkę wentylacyjną w łazience. Chyba chce
swoją kredkę. Bezpiecznej podróży i pamiętaj, żeby zostawić mokre buty w
przedpokoju! Wejdź i napij się herbaty, żebyś się nie zaziębił (zostawiam
Ci też aspirynę). Poczęstuj się ciasteczkami ze stołu, ale nie zjedz za
dużo i nie nakrusz na dywanie.

Z wyrazami szacunku

Mamusia

big_grin big_grin big_grin
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka