Wątek nie świąteczny

23.12.09, 17:42
Coraz częściej się widzi na ulicy osoby żebrające (nie lubie słowa
żebrak) czy zdarza Wam się dawać jakieś grosze, a może zawsze
dajecie ? Jak to wygląda ?

Ja zawsze dawałam, czy cygance siedzącej pod kościołem, czy jakiemuś
staruszkowi .
We wrześniu akurat miałam zastrzyk gotówki (sprzedaliśmy auto), K.
poszedł do sklepu, a ja czekałam w samochodzie na przeciwko
sklepiku. paliłam papierosa, więc szybę miałam otwartą, ze sklepu
wyszedł facet ok. czterdziestki, podszedł do mnie do tej szyby i
zapytał czy miałabym 50 groszy bo brakuje mu do chleba. Mojego
papierosa (ponad połowę) wywaliłam żeby sięgnąć po portfel, facet
tego mojego peta podniósł i powiedział coś w stylu, że "tyle
papierosa kochana Pani zmarnowała, a ja muszę cały dzień po
śmietnikach chodzić, żeby tyle uzbierać". Zapytałam czy chce
papierosa całego, ale odpowiedział, że "już dosyć Pani zawracam
dupkę o pieniądze, a tu jeszcze papierosy będę brał",
przekomarzaliśmy się tak chwilę i wziął 2 papierosy, do tego
dorzuciłam 10 zł. Facet padł na kolana i powiedział "o kurwa, tyle
pieniędzy to ja nie miałem od roku, święta Pani będzie, święta!"przy
okazji chciał mnie pocałować w rękę, ale ją odsunełam smilei tak
krzycząc odszedł, polazł w stronę sklepu.
K. przychodzi po 10 minutach, ja pytam co tak długo, a ten że przy
okazji babka zamówienie złożyła (k. tam handluje), pytam czy wszedł
do sklepu jakiś facet ok. 40 lat. Powiedział, że tak, zapytałam co
kupował. Powiedział, że wziął 2 chleby, masło, jakiś pasztet i 5
lizaków. Oczywiście zapytał dlaczego pytam, odpowiedziała. Miło mi
się zrobiło, że mogłam komuś pomóc, że nie kupił wina, choć
widziałam po nim, że jest podpity. Miękkie serce mam, po prostu i
uważam, że ja również kiedyś mogę znależć się w takiej sytuacji,
może spotkam tego pana i się odwdzięczy smile
    • dzidaa Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 18:04
      takie historie mnie cieszą, ze bez kantu człowiek faktycznie potrzebujący nie na
      wino marki wino tylko na chleb zbiera, tylko szkoda ze ci najbardziej
      potrzebujący dostają w dupę przez tych co kantują i winiaka idą kupic......

      a te lizaki???chyba nie dla siebiesmile

      Kiedys wracałam z paczką z mazur, na postoju na stacji podszedł chłopaczek tak
      ok 11-14 lat i prosił o kase na jedzenie,my z kasy spłukani, a poza tym niechęć
      dawania żebrącym, pytamy sie czy art.spożywcze mogą byc?TAAAAAK az mu sie oczy
      zasmiały,Daliśmy mu wszystko co nam z rejsu zostało mąka, ryz, masło chleb jajka
      marmolada etc.....
      • w_miare_normalna Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 18:13
        Celowo o tych lizakach też wspomniałam. Pewnie kupił dla jakiegoś
        dzieciaka, może sowjego ?
        Do mojej mamy jakieś 2 tygodnie temu przyszedł facet ok.50, zapytał
        czy dałaby mama jakieś pieniądze na jedzenie, w lodówce nic
        specjalnego nie miała, bez siana była, więc przeprosiła i
        powiedziała, żeby przyszedł za kilka dni, bo będzie po wypłacie i że
        nakupuje mu jedzenie. facet obrażony wyszedł, mojej mamie się
        przypomniało, że w pawlaczu ma pełno butelek tych szklanych po
        pepsi, było ich ok. 40 czyli wymieniając miał by jakieś 15 zł. Mam
        wybiegła na klatkę, facet był już na drugim piętrze, i powiedziała,
        że ma sobie wziąć te butelki i koło bloku wymienić. A facet ? Wpał w
        histerię, że on nie będzie butelek wymieniał, że on chciał
        pieniądze, że "pani się mną wysługuje", że "niech se pani te butelki
        w dupe wsadzi". mam była w szoku!
    • zuzanka79 Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 18:18
      w_miare_normalna napisała:

      > Coraz częściej się widzi na ulicy osoby żebrające (nie lubie słowa
      > żebrak) czy zdarza Wam się dawać jakieś grosze, a może zawsze
      > dajecie ? Jak to wygląda ?

      Pieniądze jakieś drobne kwoty (5 zł, 10 zł) zawsze dajemy jak
      jesteśmy na mszy w okolicznej Bazylice takiemu panu. I zawsze jak
      jedziemy jestem przygotowana na tę okoliczność. Przesiaduje na tych
      schodach już od ładnych kilku lat. Jak wchodzimy to z daleka się do
      nas uśmiecha.
    • dziub_dziubasek Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 18:35
      Ojciec kiedyś czekał na kogoś siedząc w aucie. podeszła do niego starsza kobitka
      z receptami w ręku i poprosiła czy nie dałby jej 10 zl bo jej tyle do wykupienia
      leków zabrakło. Ojca coś tknęło i zaproponowal jej:
      "Pójdziemy razem do apteki ja pani te leki wykupię" i w odpowiedzi usłyszał że
      jest głupi. I pani sobie poszła fukając pod nosem.
      ja czasami daję drobne kwoty, ale nigdy Romkom czy Cygankom- bo dla nich to jest
      czysty biznes.
      • doral2 Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 18:51
        pytanie - dlaczego zdrowy, czterdziestoletni facet żebrze o 50 groszy, zamiast
        wziąć się do jakiejś pracy??
        • karra-mia Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 20:05
          o tym samym pomyślałam...
          • w_miare_normalna Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 21:59
            karra-mia napisała:

            > o tym samym pomyślałam...

            nie wiem, nie mnie to oceniać.
            Poprosił grzecznie, był miły, więc dałam.
    • mme_marsupilami Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 18:53
      Daje pieniadze zebrajacym dzieciom. Nie tak dawno szlam glowna ulica miasta i ogladalam torebki. Jako ze centrum to turysci poprostu "wylewali" sie zewszad, ale nikt nie zwracal uwagi na mala dziewczynke zebrzaca przed wejsciem do restauracji. Tak sie zezlilam na ta biede ze wyciagnelam z portfela wszyskie drobne, poglaskalam ja po glowie i poszlam w swoja strone z wyrzutami sumienia, ze ogladam pierdoly kosztujace tyle, co jedzenie na miesiac dla tej malej. Wesolym pijaczkom, tez czasem dorzuce do wina.
    • karra-mia Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 20:10
      Nie daję żebrakom ani pod kościolem, ani na ulicy, ani chętnych
      odwieźć koszyk pod marketem. Nie i już, dla zasady, że 30latek
      zdrowy, silny zawsze może jakąs robotę złapać, ale skoro mu się nie
      chce zaiwaniać za 500zł, bo wyżebrze więcej, to sorry,a le ja się do
      tego nie dokładam.
      Raz, jak pisałam wcześniej, zawołałm faceta, który wyjadał coś ze
      śmietnika, dałam mu solidną kolację i raz pomogłam młodej kobiecie,
      która zapukała do drzwi, czy nie mam jakichś ciuchów dla dziecka.
      Akurat mialam kilka i dla dziecka i nawet dla niej i prowiant im
      zapakowałam. Ale nie są to żadne wielkie wyczyny, zeby o tym
      pamiętać do końca zycia, żebys ię tym chwalić. Po prostu i już.

      Zaś co do żebraków to uważam, ze na prawdę opieka społeczna dziala
      dośc dobrze, dla takich ludzi, więc bez przesady, żebym jeszcze ja
      ich utrzymywała.
      • doral2 Re: Wątek nie świąteczny 23.12.09, 20:23
        swoją drogą to trzeba mieć końskie zdrowie i ogromną niechęć do pracy, żeby w
        mróz żebrać.
        często na skrzyżowaniu widuję takiego jednego, co ma krótki rękaw żeby było
        widać, że ma kawałek ręki amputowanej, a drugi ma bose nogi i podwinięte
        nogawki, żeby było widać że ma zniekształcone stopy. czy jest ciepło czy zimno,
        oni zawsze na pół rozebrani.
        no sory, ale tym panom nie dam ani złotówki.
        • bryanowa-1 Re: Wątek nie świąteczny 24.12.09, 03:09
          doral widzisz bo to moze byc tak,ze pan na oko zdrowy 40 latek moze byc
          nałogowym alkoholikiem i on sie w pracy nie utrzyma bo musi pic co dzień,jak nie
          wypije sie trzesie itd.wiec jak wie ,ze z kolejnej pracy go wyrzuca to woli isc
          zebrac o te 50 groszy.i tak grosz do grosza ... kupi se alko i potem jak
          starczy za reszte jedzenie
          • triss_merigold6 Re: Wątek nie świąteczny 24.12.09, 09:54
            Często tak bywa ale to jeszcze nie powód, żeby panu finansować jego
            ulubione hobby.
            • karra-mia Re: Wątek nie świąteczny 24.12.09, 10:12
              otóż właśnie to
              mnie również nikt nie finansuje palenia papierosów, a bardzo lubię
              A jak pan ma ochotę się napić, to niech sobie zarobi na napoje.
    • prigi Re: Wątek nie świąteczny 24.12.09, 07:25
      pieniadze daję bardzo rzadko. najczęściej kupuję, bądź wyciągam z
      szafek jedzenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja