Tematy drażliwe na poważnie i wesoło -

03.01.10, 18:44

U mnie w czołówce pieniądze - oczywiście moje ( nasze małżowe)
pieniądze: jak wydajemy, na co wydajemy, dlaczego tyle wydajemy -
czyli wywody mojej mamy księgowej wink
Nie lubię rozmawiać z teściem o polityce i o religii - zawsze się
posprzeczamy
Z teściową nie rozmawiam o ich proboszczu big_grin , przy nim o. Rydzyk
to ... pikuś.

Jakie to dla was są? Te na które nie lubicie rozmawiać, które was
drażnią, prowokują, prowadzą do niesnasek rodzinnych, towarzyskich.
    • olinka20 Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 19:02
      Z mamą kiedys kwestia slubu- wytłumaczyłam jej co i jak, na razie
      przycichłosmile
      Z moim tatą- mój bratanek- na wszelkie sposoby probuje mi wmówić ze
      jest taki sam jak ja wiedząc, ze doprowadza mnie tym do szału.
      Z ojem mojego partnera nie mam takih tematów, bardzo sie lubimy a
      jak na jakiś temat mamy całkowicie inne poglądy to potrafimy
      kulturalnie sie pokłócićsmile
      O mamusi partnera nie wspominam....
      • elske Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 19:14
        Z mamą nie mam takich tematow.A z moim tatą ? On jest z tych wszystkowiedzących
        wink.Czesto sie zdarza ,że on przecież wie najlepiej.

        Ostatnio jak bylam w Polsce, czytalam artykuł o domowych sposobach leczenia.I
        zrobilam syrop według przepisu- wygnieciony czosnek zalalam miodem, naturalny
        antybiotyk. Ale według mojego ojca ,nie ma takiego syropu.Syrop robi sie tylko z
        cebuli wink.
      • olinka20 O MAJ GAT!!! 03.01.10, 20:31

        Takich of kors!
        C czasem mi wchodzi a czasem nie.
        Przepraszam wszystie wrazliwe.
    • mathiola Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 19:22
      Nie lubię kiedy ktoś nam w kieszeń zagląda. A mam takich obok siebie smile
      Nienawidzę rozmów w towarzystwie o polityce. Dzięki tym rozmowom rozpadło się
      wiele więzi - przyjacielskich i rodzinnych.
    • karra-mia Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 19:30
      mama - kwestia NASZYCH pieniędzy i ubieranie Maksa
      teściowa - kwestia chorób u dzieci, wychowania i to, że mój Maks to
      cały mój szwagier... taaaa jasne
      teść - w zasadzie nie ma takich tematów dyżurnych

      Ale ostatnio to i moja mama i moja teściowa mnie doprowadziły do
      pasji. Wg nich moim obowiązkiem jest dbanie o dom, znaczy się mam
      zapierdalaś na pięciu motorkach, mam robić wszystko, zeby mój
      szanowny małzonek po pracy mógł odpocząć. I ciąza to żadna wymówka,
      że nie chcę wieszać firanek, na wysokości 2,5 metra. One jak były w
      ciązy to robiły to tamto i sramto i się nie cackały... więc co? Mam
      udowodnić, że jestem kobietą heroiczną, że mąz mi niepotrzebny, ż
      eon pan i władca, mam o niego dbać, o dzieciaka, o ciążę,ale tylko o
      nią, o siebie już mniej, bo przeciez siedzę w domu... męczy mnie to
      od kilku dni no....
    • w_miare_normalna Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 20:11
      Również o pieniądzach
      o mojej tuszy
      o religii i polityce
      • doral2 Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 20:24
        w sumie nie mam takich tematów...

        jedyne co, to nie mogę odradzać mamuni jak chce do sklepu skoczyć, bo ona lubi
        sobie po sklepach połazikować, a ojciec z kolei nie lubi jak ona wychodzi, więc
        musi podstępem...

        więc się uczę nie odradzać jej i nie wyręczać w drobnych zakupach, bo się obraża.
    • bswm Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 20:31
      z moimi rodzicami takich tematów nie mam, są kochani, wyrozumiali, znają mnie i
      akceptują wszelkie decyzje.
      Z teściami:
      - temat kasy ukróciłam stwierdzeniem, że gdyby nas nie było stać, nie
      kupowalibyśmy tego (na pytanie czy nas stać, skąd weźmiemy kasę, itp)
      - temat dzieci ciągle ich męczy, ciągle próbują, ja już olewam, raz powiedziałam
      swoje zdanie i teraz nie podejmuję tematu
      - temat wyjazdu mojego M. zagranicę - czemu ja go puszczam? i co zrobię jak
      będzie chciał tam zostać wypłynął dziś i na razie mam wkurwa, ale już wiem co
      kochanemu teściowi odpowiedzieć przy najbliższej okazji...
    • exotique Re: Tematy drażliwe na poważnie i wesoło - 03.01.10, 21:38
      w rodzinie jnie rozmawiamy o finansach.
      Ukrocilam jakiekolwiek komentarze nt karmienia piersia u zony tescia i mojej
      rodzicielki.
      Z moja mama nie dyskutuje o zdrowiu mojego dziecka, bo ona niby chce dobrze ale
      ja piany na pysku dostaje (ostatnio dostalam jak stwierdzila ze sranie przez
      miesiac po 7 razy dziennie to normalka i mam fanaberie ze mleko zmieniam)

      Mam tu jeden temat-moja narodowosc- ktora sobie pomniejsze wieski wycieraly gebe
      jak scierka- teraz mocno reaguje i problem nie istnieje.
      No i o szwagru nie rozmawiam. Bo nie. big_grin
Pełna wersja