dojrzewanie kotów-sterylizacja

04.01.10, 22:31
Dużo was tutaj -kociarek
Powiedzcie
Czy jeśli kota-normalnie jedząca i wypróżniająca się, chodzi po
chałupie i miauczy, kładzie się na plecach, ociera o ziemię to znak
że jej się kocura chce?To czas na steryizację ?
Kota jest z lipca.
I miauczy, miauczy, miauczy..
    • bswm Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:32
      To ruja, sterylizować jak się skończy, chyba, że masz zaufanego chirurga, to
      można w trakcie.
      • guderianka Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:34
        a skąd mam wiedzieć że to faktycznie TO i skąd mam wiedzieć kiedy
        się skonczy? Ile trwa ruja ?
        • figrut Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:37
          Są tabletki które się daje w czasie rui, żeby kotka płodna nie była, to możesz
          się tak poratować.
        • jkk74 Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:37
          a ja bym chciała wiedzieć czy dziewczynkę kotka trzeba koniecznie sterylizować...
          bo nasza ma być taka domowa... więc czy jest sens ją męczyć takim zabiegiem?
          • guderianka Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:41
            Ona się męczy właśnie teraz uncertain
            • figrut Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:44
              > Ona się męczy właśnie teraz uncertain
              Moja po sterylizacji i okresowo się do kotów wdzięczy, więc to chyba tylko
              bezpłodność powoduje, ale samej pogoni za utrwalaniem gatunku chyba nie.
          • figrut Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:42
            Jeśli jesteś pewna, że Ci z domu nie ucieknie, to nie musisz. Jeśli jednak jest
            taka możliwość, że będzie chodzić własnymi drogami, to nie przewidywalny miot
            nie jest niczym miłym gdy się im domów szuka uncertain Moje są w mieszkaniu, ale jak
            stają pod drzwiami i miauczą, to wypuszczam na podwórko.
            • guderianka Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:47
              To kot typowo domowy. Ale wiadomo-rożnie bywa. A dla tej akurat
              ciąża byłaby wyrokiem smierci lub kalectwa-kota jest po amputacji
              glówki kości udowej.

              jej siostra rówieśniczka- nie ma żadnych objawów rui. Ale ona
              słabsza i chudsza. No i nie umie miauczeć.
              • osa551 Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 09:25
                kota jest po amputacji
                > glówki kości udowej.

                Mojemu kotu z podobnym problemem, lat 13 nic nie przeszkadza śmigać po działce.
                Dodam, że dopóki u mnie mieszkał to nawet na taras nie wychodził, ale u mojego
                ojca wychodzi cały dzień.
                • guderianka Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 11:40
                  Moja też smiga, czasem trochę kuleje, ale wet powiedział że odradza
                  kocierzyństwowink
                  • osa551 Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 16:23
                    To jest wysiłek dla organizmu, wiec się nie dziwię. Mój kot przeżył te 13 lat
                    bez problemu, ale dbamy o niego bardziej niż o psy. Dostaje witaminy, specjalne
                    karmy etc.

                    Mój kot ma uszkodzony staw biodrowy. tzn jest w stanie stanąć na łapie ale staw
                    nie pracuje (uszkodzony przez weterynarza podczas robienia zastrzyku
                    przeciwzapalnego jak kot miał 8 tygodni). Musi trzymać niską wagę, bo jak się
                    robi cięższy to słabo chodzi, a i tak jest trochę grubasem.

                    Ja na Twoim miejscu wysterylizowałabym kotkę najprędzej jak się da.
          • bswm Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:43
            Jeśli nie wysterylizujesz, to kotka może mieć ruję permanentną. A jest to
            ogromnie męczące dla otoczenia. Wszystkie moje kotki (domowe, niewychodzące)
            były wysterylizowane. Kotka niewysterylizowana (której podaje się np. hormony)
            może mieć ropomacicze, a wtedy lecisz do weta i modlisz się o jej życie i wet
            robi sterylkę pod wielkim ciśnieniem... nie wiem czy warto tak ryzykować...
            • figrut Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:48
              U mnie znowu weterynarz powiedział, że jeśli będą kotki cały czas w domu, to
              lepiej nie sterylizować, bo jest to zawsze ingerencja w organizm. No, ale nasze
              są domowo podwórkowe, więc to było konieczne. Co do ropomacicza, to wet nas
              przed tym przestrzegał nie przy tabletkach, a przy zastrzyku po spięciu, bo
              nigdy nie wiadomo, czy coś w macicy nie zostało/
              • bswm Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:50
                Proponuję w takim razie lekturę:

                www.kocipazur.org/index.php?id=283
                Przeciwnicy sterylizacji, aby uniknąć kociąt i wyciszyć uciążliwe rujki podają
                kotce hormony.Następstwem podawania hormonów jest ropomacicze lub/i guzy rakowe
                macicy lub sutków.

                Z rozmów z weterynarzami wynika ze KAZDA kotka i suka na hormonach tak kończy.
                Pytanie tylko, kiedy, czy po 1 zastrzyku, 1 opakowaniu tabletek czy po kilku
                latach to zależy już od indywidualnych cech danego organizmu. Ale trzeba mieć
                świadomość, na co skazuje się swojego zwierzaka - nie kastrując go i podając
                hormony.

                Ponieważ najlepsze są argumenty wizualne , proszę spojrzeć na zdjęcie poniżej!
                Przykład podawania hormonów kotce.

                • figrut Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:59
                  Nam weterynarz sam zaproponował tabletki, kiedy nie można było zrobić
                  sterylizacji. Zastrzyk natomiast dawał bardzo niechętnie, bo wspominał o
                  ropomaciczu, tylko my nie mieliśmy wyjścia i ten jeden zastrzyk był. Nie jestem
                  niestety specjalistą sad
                  • seniorita_24 Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 09:57
                    Figrut, to wygląda tak. Tabletki są mniejszym złem, ale nie są nieszkodliwe. O
                    ile podanie zastrzyku hormonalnego to uaktywnienie hormonalnej bomby, to podanie
                    tabletek oznacza to samo co dla nas np. łykanie non stop Diany35 kiedy
                    powinnyśmy brać mikropugułki. Podanie zastrzyku hormonalnego to jakby te
                    wszystkie opakowania Diany, z całego roku wsadzić do strzykawki i zaaplikować
                    kotu. Po podaniu zastrzyku prawie pewnym skutkiem są guzki, zwielokrotnione
                    ryzyko nowotworów macicy i listwy mlecznej. U kotek pojawiają się guzki w
                    okolicy sutków i trzeba je wycinać, występuje ropomacicze, które nie leczone
                    (usunięcie macicy) zawsze prowadzi do śmierci.
                    Weterynarze częśto nie dokształcają się, nie maja nawet takiej wiedzy która jest
                    ogólnodostepna dla laików. Wielu z nich patrzy tez na aspekt finansowy
                    -sterylizacje robi sie raz, a po tabletki przychodzi się ciągle i finansowo jest
                    to dla nich bardziej opłacalne. Inni są słabymi chirurgami i nie chcą robić tych
                    zabiegów. O ile w przypadku kocura rach-ciach i kot traci klejnoty to przy kotce
                    trzeba się bardziej postarać. Niektórzy nie robią operacji tzw. "małym cięciem".
                    Moje prywatne, rodzinne koty i tymczasy były ciachane i nie było żadnych
                    komplikacji. Najgorzej zniosły te zabiegi koty, które kilka lat temu miały
                    jeszcze sterylki tradycyjną metodą czyli miały rozcinane brzuchy na ok.8-10cm.
                    Moja kotka odczuwała dyskomfort przez 2-3tygodnie. Nie bawiła się, chodziła
                    zgięta, nie skakała i mine miała zdecydowanie nie wyrażającą entuzjazmu.
                    Pozostałe kotki były juz cięte "małym cięciem bocznym" i te zdawały się nie
                    zauważać, że w ogóle przeszły jakiś zabieg. Po zakończeniu działania narkozy
                    zaczynały prowadzić normalny tryb życia (skoki, zabawy, wygłupy) i to ja
                    trzęsłam się nad nimi czy nic sobie nie uszkodzą.
                    Najmłodsza koteczka, która u mnie przeszła kastrację miała 5miesięcy. To już
                    dobry wiek, kotki w tym czasie mogą zachodzić w ciąże. Te kotki, które niby nie
                    mają rui mogą przechodzić ją po cichu - my nie zauważymy, ale okoliczne kocury
                    na pewno i może pojawić się niespodzianka w postaci ciąży.
                    Sterylizację polecam, ze względu na kilka aspektów
                    - zdrowie kotki (brak zagrożenia nowotworami narządów rodnych i ropomaciczem)
                    - jej dobre samopoczucie (ruje są męczące nie tylko dla nas, kotki nie jedzą,
                    nie piją, nie śpią czując zew natury)
                    - naszą wygodę - często z niedotykalskiej chudej kocicy po sterylce robi się
                    nieco bardziej przytulasta i niewychudzona koteczka)

                    Ważny jest wybór dobrego weterynarza. Nie oddajmy kotów w ręce pierwszego
                    lepszego weta, zawsze pytajmy i zbierajmy o nim opinie. W razie czego służę rada
                    co do wetów warszawskich i podwarszawskich.
                    • romashka Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 14:53
                      Seniorita,
                      mądrze piszesz smile
                      Moja wet (właśnie, napisz, jakie słyszałaś o niej opinie) - dr Asia
                      z Tamki zrobiłe mojej niemłodej już (ok. 3 lata) adoptowanej kici
                      zabieg i mam ochotę ją za to ozłocić smile
                      Kazała odstawić te prochy głupie, nie wymyślać z laserową
                      sterylizacją, tylko... sprawdzonych sposobem ciachnąć kotkę. Raz, a
                      dobrze.
    • figrut Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:36
      chodzi po
      > chałupie i miauczy, kładzie się na plecach, ociera o ziemię
      Tak, tylko nie wiem w jakim wieku kotki mogą być sterylizowane, bo moje miały
      minimum dwa lata, a ja nie pamiętam, czy granica dotyczy tygodni czy miesięcy.
      • evita-is-me Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 04.01.10, 22:54
        Kotki podobno najlepiej sterylizować po pierwszej rujce.Moje są obie domowe i
        nie wychodzące, ale dałam je ciachnąć 8 marca i do dziś nie drą pysków i
        przytyły. I bardziej przytulaśne się zrobiły.
    • gacusia1 Tak n/t 05.01.10, 03:10

    • przeciwcialo Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 09:32
      Z opisu wynika że to ruja. Poczekaj az jej przejdzie i dawaj panne
      do ciecia.
    • mallard Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 10:35
      Widoczna na zdjęciu ciotka, wiek 11 lat (odpowiada wiekowi 62 lata u
      ludzi), została wysterylizowana w wieku nieco ponad rok. Była to
      konieczność, bo mieszkamy na niskim parterze. Weterynarz zachęcał
      nas do sterylizacji, jako rozwiązania lepszego i dla nas i dla kota.
      Po pierwsze jest spokój raz na zawsze, po drugie ciągłe podawanie
      leków antykoncepcyjnych, lub zastrzyków przeciw rui, może
      doprowadzić do tzw. ropomacicza,lub nawet raka. Po
      sterylizacji, "chłopcy" Puśkę przestali interesować. W kręgu jej
      zainteresowań pozostały miski i miejsce do spania, w wyszukiwaniu
      którego - co widać - doszła do perfekcji . wink

      [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/pi/gd/wle6/jm8KHtgtBrDsQujYQX.jpg[/img]
      • seniorita_24 Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 11:39
        Śliczna jest ta twoja mistrzyni poduszki!
        • mallard Re: dojrzewanie kotów-sterylizacja 05.01.10, 13:58
          seniorita_24 napisała:

          > Śliczna jest ta twoja mistrzyni poduszki!

          smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja