Kurde moja kotka ma pchły :(

05.01.10, 13:36
Co na pchły?. Przez dwa lata posiadana kota temat był mi zupełnie
obcy. Zauważyłam jednak, że od kilku dni intensywnie się liże i
drapie i dziś ją wzięłam do głaskania i ... okazało się, że złapała
pchły. Dodam, że to kotka wychodząca a w domu jest dwójka dzieci,
przedszkolak i niemowlak. Zanim wybiorę się do sklepu zoo i pani
wciśnie mi co popadnie chciałabym zasięgnąć tutaj jakiejś porady. Co
lepsze = skuteczniejsze obroża czy spray, a może jakiś proszek,
jakiej firmy, ja się zupełnie nie znam. Dodam jeszcze, że sprawa
pilna, bo jak małż się zorientuje co i jak, to kot poleci na dwór do
odwołania i bez dyskusji. A ja może razem z kotem wink
    • przeciwcialo Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 13:43
      Niewiem co poradza inni ale ja polecam obrózki p/pchelne tylko nie
      jakies srutu-tutu biologiczne z olejkami eterycznymi ale chemiczna
      bezzapachowa. Pytaj w zoologu koniecznie o bezzapachowa bo nie
      zdzierzysz zapachu.
      Obroze zmieniaj co tyle miesiecy ile poleca producent.
      Od lat nie wiem co to pchły u zwierzaków.
      Nie wierze w zadne kropelki na skóre.
    • przeciwcialo Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 13:47
      Wypierz posłanie kota, wyodkurzaj wszystko dokładnie i odkurzaj tak
      przez kilka dni.
    • moonshana Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 13:53
      jak dzieci głaskają kota to ta obróżka ( choć bardzo dobra) nie jest najlepszym
      pomysłem. kurdę, nie ma najlepszego pomysłusad
      są pudry do stosowania nawet u malutkich zwierząt, ale nie wiem jak to się
      sprawdza na kocie.
      są kropelki, zakraplasz na szyi i nad ogonem i przez 3 miesiące masz spokój z
      pchłami. ale przez ok. 1-2 dzieci ani Ty nie powinniście kota głaskać.
      jeśli kot jest wychodzący to obróżki jednak tym bardziej nie polecam. koty mają
      zwyczaje latać po drzewach i płotach i na takiej obróżce może się bidak
      zwyczajnie powiesić.
      • moonshana Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 13:54
        ale przez ok. 1-2 dzieci ani Ty nie powinniście kota głaskać.
        przez 1-2 dni smile
        niech się wypowiedzą mądrzejsi, ale ja bym kota zakropelkowała i nie macała
        przez te 1-2 dni.
      • przeciwcialo Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:05
        Nigdy nic nie stało się ani kotom ani dzieciom moim ani innym w
        rodzinie z powodu kocich obrózek.
        Myslisz ze pudru cz kropelek rozniesionycjh po całym futrze dzieci
        nie dotkna?
        Żaden wychodzący tez sie nie powiesił na obrózce.
        • moonshana Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:13
          widzisz, a u rodziny sie powiesił. znalazłam go spacerując z psem po sadzie i
          uwierz, nie był to miły widok. w domu rodzinnym żaden kot samobójstwa
          obróżkowego nie popełniał, ale po wypadku w sadzie u rodziny - koty domowe
          zostały obróżek pozbawione.
          kropelki nie powinny zostać rozniesione po futrze. wciera się je dokładnie w
          skórę w dwa miejsca i mają za zadanie "wsiąknąć". dlatego min nie należy głaskać
          zwierzaka po zakropelkowaniu -żeby nie rozmazywać kropelek po futrze - kot je
          wtedy zliże i po rybkach. efektu nie będzie a już na pewno nie takiego jakiego
          się spodziewamy.
          inna sprawa że jestem przeciwniczką obróż przeciwpchelnych z innego powodu. otóż
          one mają takie syfiaste działanie że potrafią uczulić zwierzę. na jad pchły np.
          może brzmi śmiesznie ale cały łysy grzbiet pokryty woniejącą wydzieliną śmieszny
          już nie jest, nie jest śmieszne także leczenie zwierzęcia u 4 weterynarzy - bo
          dopiero 4 zgadł w czym rzecz.
          • przeciwcialo Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:17
            Sa obrózki z gumką.
            Osobnicze reakcje to osobnicza sprawa.
            U ludzi tez tak jest- 99 babek bedzie chwalic krem a jedna wyląduje
            w dermatologa na długim leczeniu. Uczulic może wszyskto.
    • lolinka2 Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:01
      to my odporni jesteśmy... kot był zakrapiany smile i obrożę nosił, wszyscy
      go głaskali, wszyscy żyją i w mamuty sie nie pozamieniali.
      • moonshana Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:04
        eejjj, my też żyjemy. chociaż i koty i pies wykropelkowane chodząsmile ale faktem
        jest że przez kilka godzin po zakropelkowaniu zwierzęcia głaskać nie należy. a
        ponieważ w grę wchodzą małe dzieci to wolałam wyyyyydłużyć ten czas. ot,tak,
        profilaktycznie.
        • przeciwcialo Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:07
          Kot sobie wyliże, rozniesie po siersci więc niegłaskanie to
          tylko "znecanie" sie nad kotem wink
          Po głaskaniu kota myje sie rece i po sprawie.
          • moonshana Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:14
            przeciwciało - powtarzam, kropelki nie mają się roznieść po sierści.
            • przeciwcialo Re: Kurde moja kotka ma pchły :( 05.01.10, 14:19
              Rozniosa sie, rozniosa inaczej się nie da. Kota nie zakujesz w
              kołnierz pooperacyjny żeby nie mył futra.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja