Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje????

05.01.10, 21:20
Pisalam o zlobku
(montessori
zlobek
.Mloda w poniedzialek idzie,spedzi w zlobku 3 dni w
tygodniu.Dzisiaj po 5 minutach bytnosci w zlobku zaczela
myszkowac,lazic,biegac,bawic sie zabawkami...Wychowawczyni stwierdzial,ze
Mloda sie przystosuje...
TYLKO
Jak ja mam kurna odciac pepowine?UMre z zalu i niepokoju...Moja malutka Mysza
beze mnie...sad
I pytanie techniczne-w zlobku bedzie w jej grupie 6 dzieci.Spanie jest
o.12-13h.Mloda zasypia przy cycu,li i jedynie.Czy jest sens sciagac mleko i
dawac wychowawczyni,coby Mloda przed spaniem pila moje mleko?W# sumie nie pije
z butelki,tylko z kubka,z butli nidgy nie pila.
    • doral2 Re: Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje?? 05.01.10, 21:27
      przeżyjesz. ale dola mieć będziesz smile
      • dragica Re: Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje?? 05.01.10, 21:33
        Anosad
        Pocieszam sie,ze odpoczne psychicznie i bede mogla pracowac-czeka na mnie
        jakies50 stron do przetlumaczeniamczeka juz prawie miesiac...No i jakby
        co-zawsze mozna zrezygnowac ze zlobka.
        • haja197222 Re: Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje?? 05.01.10, 22:13
          Przeżyjesz, przeżyjesz ...
          Ja to samo przechodziłam we wrzeniu.
          Psychicznie nie odpoczęłam, siedziałam w domu i gryzłam pazury, bo przecież on tam taki bez mamy, sam i taki malutki ... wink
          Powiem Ci tylko, że to minie ... big_grin
        • totorotot Re: Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje?? 06.01.10, 10:30
          Moze podrzucaj Loli po zryczaltowanej cenie, sobie dolicaj 20% i gra i buczy wink
    • dziub_dziubasek Re: Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje?? 05.01.10, 22:43
      Przeżyjesz. ja też cięzko znosiłam pójście mojej córki do żłobka we wrześniu,
      ale Młoda po tygodniu przystosowala się całkowicie i ani razu nie płakała przy
      zostawaniu w żłobku (sama maszeruje na salę z szatni ciągnąc ze sobą ukochanego
      miśka). Panie żartują, ze rozrabiaka jest bo wszędzie włazi i wszędzie jej pełno.
      Skoro Twoja od razu poszła myszkowac to bedzie dobrze. Moja przez pierwszy
      tydzień siedziała w miejscu z miśkiem pod pachą, nie chciała jeść ani pić,
      bawiła się tylko wtedy gdy panie podały jej zabawkę, sama po nią nie poszła.
      Cały tamten tydzień się gryzłam, ze robię jej krzywdę, że to był zły pomysł z
      tym żłobkiem itp. A po tygodniu Młoda poszła do sali od razu do zabawek,
      wchłonęła wszystko co do jedzenia dali, miśka w kąt rzuciła (do łask wrócił
      tylko na czas drzemki) i już się tam dobrze poczuła.
      Młoda też jest na piersi, zasypia z misiem i kciukiem (niestety), ale do żłobka
      daję jedną porcję mleka, bo ona nic innego tam pić nie chce (odpycha wodę,
      herbatki, soczki, mleko modyfikowane).
      • dragica Re: Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje?? 06.01.10, 00:16
        Moja kciuka przestala samoistinie ssac w 11 miesiaicu zycia,z dnia na dzien
        niemlze.Popracuje z laktatorem,posciagam,zpbaczymy czy bedzie jadla.
    • totorotot Re: Mloda idzie do zlobka-no jak ja to przezyje?? 06.01.10, 10:30
      Oj, współczuję. Ja moją pięknie nauczyłam spac w łóżeczku stojacym obok naszego, po czym zaczelam miec problemy z zasypianiem (dwie godziny wiercenia siewink Efekt-mala znowu spi z nami ;D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja