Ja jednak protestuję

06.01.10, 17:47
Ja jednak protestuję przeciwko traktowaniu mężczyzn jak kompletnych
dekli (nawiązanie do wątku Semidy). Średnio bystry facet w wieku
ponastolatkowym jest w stanie zrozumieć i nauczyć się:
- oporządzania własnego dziecka w dowolnym wieku
- oporządzania mieszkania w stopniu w miarę akceptowalnym
- przygotowywania nieskomplikowanych, jadalnych posiłków niebędących
pizzą z mikrofali
- form komunikacji dostosowanych do wieku dziecka, odmiennych niż
wobec kolegów na męskich balangach
- zarabiania pieniędzy będących czymś więcej niż kieszonkowym
- rytualnych gestów grzecznościowych (proszę, dziękuję, podawać
płaszcz, wstawać witając gości w domu etc.)

Jesli nie jest w stanie zrozumieć ani nauczyć się to znaczy, że
jednak jest deklem i można go najwyżej używać do ciężkich, prostych
prac wymagających wydania kilkuwyrazowego polecenia, natomiast nie
wolno mu zostawiać możliwości podejmowania decyzji/komentowania czy
robienia uwag, bo się nie nadaje.
    • moonshana Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:05
      zgadzam się. mój potrafi to wszystko i nie jest to wielkie
      dziwowisko.
      ale dekli jest naprawdę duuużo. mąż znajomej np. po pracy
      najczęściej bywa zmęczonysmile. więc w domu nie robi nic. ona po pracy
      zmęczona być nie może, bo obiad, sprzątanie, dziecko - wszystko
      trzeba zrobić (ok. przy robieniu dziecka pomógłsmile).
      reasumując: ona pracuje i zajmuje się domem, dzieckiem, on pracuje i
      odpoczywa. gó..o robi w domu. ale ona sama na to pozwoliła. czasem
      myślę że po prostu lubi się nad sobą użalać, jaka to ona biedna,
      nieszczęśliwa i zapracowana, taka matka-polka. myślę tak, ponieważ
      oprócz użalania się nie podejmuje żadnych działań w celu poprawy
      sytuacji.
      • agusia79-dwa Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:08
        mój gotować nie potrafitongue_out
        nie wymagam tego od niego bo chcę żyćbig_grin
        i na pewno nie jest ideałem
        • triss_merigold6 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:10
          Ale głodnemu dziecku zrobiłby herbaty i podał kanapkę, prawda? Nie
          musi super gotować.
          • agusia79-dwa Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:14
            nawet jajecznicę zrobiłby
    • totorotot Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:10
      Triss, no ja sie z Toba zgadzam w 100%, ale jesli Sem nie chce faceta zostawic, ale chce naprawic sytuacje, to co jej poradzic?
      Poza tym kazdy, no kurna KAZDY facet czasem wymaga potraktowania go jak debila, jesli oczywiscie chce sie uniknac awantury, a jednoczesnie osiagnac jakis cel
      • triss_merigold6 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:13
        Wybacz ale chwalenie za coś co na chwalenie nie zasługuje jest
        zwykłym fałszowaniem rzeczywistości. W dodatku to demoralizujące.
        Czy w pracy ktoś typa chwali za to, że przyszedł punktualnie,
        powiedział "Dzien dobry" zamiast "Chuj wam w dupę" i wykonał
        polecenie służbowe nie psując komputera?
        Chwalenie odradzam, bo wtedy typ uzna, że jest boski i już nic nie
        musi robić.
        • totorotot Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:30
          Triss, nie wiem, czy wiesz, jak wyglada najlepsza krytyka. Wzywasz pracownikai mu slodzisz: taki jeses zajebisty, i to zrobiles zajebiscie, no z tego jestem dumny. Jedna rzecz tez dobrze zaczales, ale czy nie potrzebujesz pomocy np. w zmianie tego czy owego?
          Oczywiscie byc moze nigdy nie uslyszalas podobnych slow, ale tak wlasnie wyglada zarzadzanie wartosciowymi pracownikami. Ze dostales zjeba a jeszcze wychodzisz osrana z radosci i motywacja, zeby cos tam poprawic.
          Maz to nie jest stazysta Wladzio, ktorego kopniesz w tylek jak bedzie krzywo kserował, a członek firmy, ktorego trzeba naprostowac, nie niszczac przy tym relacji.
          Lepiej sie nad tym nagimnastykowac niz dzialac pochopnie
          • bacha1979 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 19:45
            Pochopnie??Wybacz ale dziecko semidy ma chyba z 5 lat, prostowanie trwa trochę
            za długo. Zresztą prostować faceta o poglądach jaskiniowca chyba nie warto, moim
            zdaniem zapewne nie warto.
            • doral2 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 19:57
              co tam Semida,
              TU
              sobie poczytajcie uncertain
              szczęka mi opadła...
    • prigi Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:12
      mój jest częściowym deklem, albo po prostu nie jest idealnym wink otóż
      nie nawidzi sprzątać. nie i chusteczka! jak już się zbierze to
      posprząta, ale raczej nie jest to jego własna inicjatywa. nie
      powiem, boleję nad tym, ale co zrobić
      • triss_merigold6 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:15
        Ale polecenie ze wskazaniem wykona, tak? To już kul, nie oczekujmy
        cudów. Ważne, żeby zmywał (niekoniecznie sam z siebie) nie tłukąc
        zastawy i nie ładował się w brudnych buciorach na czystą podłogę
        świniąc naokoło. Albo, żeby po skorzystaniu z kibla użył szczotki.
        Taka elementarna socjalizacja.
    • olinka20 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:39
      Triss zagadzam się.
      Dla mnie te czynności a nawet troszkę wiecej to norma u faceta.
      Mój nie potrzebuje pochwalenia i poglaskania w główkę za to co
      normalne, ze robi.
      I uważam, ze traktowanie faceta w ten sposób robi z niego
      niepełnosprawnego idiotę.
    • igooska Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:40
      Moze takie pitu pitu działa ale na półgłówka.Normalny facet nie potrzebuje ani zachęt do kontaktu z dzieckiem ani podchodów by coś zrobił(nie chodzi mi o obiady z 3 dan ani porządków jak z perfekcyjnej pani domu) ani zgrywania się na słabą kobietkę przed nim.Kretyni jednakże chodzą po świecie na co mamy parę przykładów na tym forum....
      • totorotot Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:50
        ok, ale nie tylko na polglowka, mezczyzni sa tak skonstruowani
        Jak sadzisz, co moglaby zrobic Sem? Proponowalam terapie, ale jak ktos sam na to nie wpadnie, to nie pojdzie. Pisze, co bym sama zrobila z takim egzemplarzem
        • igooska Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 18:57
          Na pewno nie powinna pozwolić na to by traktował tak dziecko.A ona niestety nie
          dość ze pozwala to jeszcze zachęca go do tego wiedząc jak on małą
          traktuje.Pewnie ja jestem głupia ale nie dałabym pomiatać dzieckiem.Chłop do
          łóżka to nie wszystko co w życiu najważniejsze.
    • moonshana Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 19:00
      kurczę, nie wiedziałam że to ma być wątek o facecie Sem. myślałam że
      tak ogólnie o facetach i deklach.
      • bryanowa-1 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 19:05
        tak ogólnie mówi sie ,ze wszyscy oni tacy a tacy no.mój tam nie jest
        dekiel,potrafi chate ogarnac razem z dzieciakiem lepiej niz nie jedna
        kobieta,czasem mam wrazenie ,ze on jest dla mlodego lepsza matka niz ja,tak tak
        matkasmile
      • igooska Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 19:08
        Niby jest o wszystkich facetach ale negatywny przykład to na razie tylko tamten.A pozytywne przykłady reszta ma w domusmile
    • 18_lipcowa1 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 19:25
      Ależ oczywiście się zgadzam i zawsze takie właśnie rzeczy głosiłam.
    • mathiola Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 19:38
      No cóż, zgadzam się. Z tymże, ja uważam, że mężczyzna nie musi się specjalnie
      uczyć. Jeśli tego wszystkiego nie robi, to dlatego, że mu się nie chce. Że tak
      został wychowany. I że zwyczajnie trzeba wymagać. Chyba, że ma IQ poniżej 40,
      wtedy można nie wymagać.
    • bacha1979 Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 20:24
      Nie pojmuję jak dorosły facet nie potrafi się zająć własnym dzieckiem, nie pojmę
      chyba nigdy. Ale jak widać zwolenniczek teorii, że faceci to rozwielitki czy coś
      tam ciągle sporo.

      Jak pomyślę, że moje dziecko za ileś lat miałoby trafić na taką niedojdę jak Ci
      panowie co ich trzeba nauczyć opieki nad dzieckiem swoim i chwalić za drobne
      sukcesiki ( a jak!!) to nóż mi się otwiera.
      • guderianka Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 20:27
        amen
      • totorotot Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 21:55
        Ja się Basia z Toba zgadzam na 100%. Ale jak sobie radzic, jak dotąd normalny maz zaczyna miec odchyły... bo nie wiem, co mozna jeszcze poradzic Semidzie, ona sama pisze ze maz byl dla malej kochany ale przestał. Jak czytam,to mi zal jej córeczki.
    • karra-mia Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 21:20
      pozostaje mi tylko się podpisać pod tym, co napisałaśsmile
    • bernimy Re: Ja jednak protestuję 06.01.10, 22:02
      Bardzo trudno się z Tobą nie zgodzić wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja