Musli własnej roboty

07.01.10, 21:13
tak mnie naszło na aerobiku, zeby może zrobić
a czemu zrobić?? bo naczytałam się o różnych dodatkach niekoniecznie
właściwych dla musli typu robaczki, glizdeczki, inne pełzaczkzisuspicious
fuj
no i tak sobie myślę co mam a co musiałabym dokupić
miałabym-płatki kukurydziane
rodzynki, orzechy, migdały, jakiś banan jak dokupię
i co jeszcze jakoeś owsiane płatki??? ale czy one mogą być zalane
ciepłym mlekiem, czy muszą sie gotować???
    • aniuta75 Re: Musli własnej roboty 07.01.10, 21:17
      Suszone jabłka tyż można smile.
      • tysia77 Re: Musli własnej roboty 07.01.10, 22:35
        Płatki błyskawiczne można zalać.Ja lubię otręby pszenne mają dużo
        błonnika,więcej niż żytnie.Można dodać ziarna słonecznika,orzechy
        włoskie,śliwki suszone i morele.Ja jem z jogurtem naturalnym,morele tak
        po 10 min.od zalania jogurtem robią się pyszne.
    • demarta Re: Musli własnej roboty 07.01.10, 22:50
      dla cierpiących na zaparcia dodatek siemienia lnianego bywa
      pomocny smile
    • arallia Re: Musli własnej roboty 07.01.10, 23:05
      Wrzucam płatki owsiane i jęczmienne, do tego łuskane pestki
      słonecznika i dyni, siemię, suszone morele lub suszone śliwki (wolę
      śliwki), orzechy arachidowe i przede wszystkim podsuszane jabłka,
      takie gąbeczki. A mlekiem zalewam zimnym, bo przeważnie nie mam
      czasu.
      Płatków kukurydzianych nie dodaję, bo zwyczajnie jadą mi spaleniznąwink
    • wzosia Re: Musli własnej roboty 08.01.10, 08:59
      Ja mam w planie robić jutro. nabyłam błyskawiczne płatki pszenne,
      owsiane,jęczmienne, żytnie i gryczane. Wymieszam je w proporcjach
      0,5:1:1:0,5:0,5 oraz dodam dodatki - orzech włoski, suszone śliwki,
      suszone morele, rodzynki małe, słonecznik, kandyzowany ananas i jak
      się uda nabyć to niesłodką żurawinę. Ponieważ dodatki nie są całkiem
      suche więc nie mieszam ich z płatkami tylko trzymam w osobnym
      pojemniku i dosypuję w miarę potrzeby.
      Płatki sa błyskawiczne - zalewam mlekiem (nie za dużo) do mikrofali,
      a potem dodaję dodatki, jogurt lub kefir.
Pełna wersja