Materialny bilans dnia luźwa noooo

09.01.10, 21:15
8 rano - syn zbił szklankę od kompletu próbując włożyć ją do szafki (moja wina
bo dlaczego nie dopilnowałam dziecka)
8.30 - ja zbiłam szklankę od drugiego kompletu próbując na chama zamknąć
zmywarkę (moja wina bo jak ja wkładam)
10 - syn (ten sam) zbił wyjebiste naczynie żaroodporne, które dostałam w
prezencie (moja wina bo dlaczego on sam tę patelnie zdejmował co spadła?)
13 - mąż połamał półkę nadrzwiową od lodówki bo się wystraszył (moja wina bo
ja położyłam za głośno talerz na stole)
16 - pojechałam do sklepu po sery i kaszę kukurydzianą i zostawiłam
przedostatnie 200 zł uncertain (nie moja wina bo tylko ja o tym wiem wink)
18 - pokłóciłam się z mężem i mam aktualnie focha (jego wina)
Kurfffa co za dzień.
A i jeszcze wieczorem wchodząc w zakręt wylądowałam na chodniku (nie moja
wina, bo od października nasza gmina pługu nie widziała) Ale doprawdy -
szkoda, że nikt nim nie szedł wink
    • doral2 Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 09.01.10, 21:21
      Math, chcesz drynia?? smile
      • dlania Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 09.01.10, 21:25
        Ty jesteś chodząca katastrofa, wokół ciebie latają małe katastrofiątka, honor
        rodziny próbuje ratowac mąz i ojciec, ale jak widac i on juz sie zarazil wirusem
        chaosuwink)))
      • karra-mia Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 09.01.10, 21:26
        ta doral koniecznie jej trza polać, zeby jej się bilans poprawiłwink
    • mme_marsupilami Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 09.01.10, 21:23
      Jezzzzzzu, jakas pechowa seria. Naciagnij na glowe koldre, przespij do jutra i sie usmiechnij (wedlug starej prawdy z dowcipu: usmiechnij sie, jutro mozesz nie miec zebow).
      • bernimy Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 09.01.10, 21:50
        Eee no, katastrofa to była była u każdej typowej magielki tongue_out
        U Math to norma tyle tylko, że se dziś wyjatkowo podsumowanie dnia
        zrobiła big_grinbig_grinbig_grin
        A tą starą prawdą z dowcipu to Ty nie strasz Math bo to wcale nie
        jest u Niej takie nierealne big_grintongue_out
    • mathiola no bardzo wam dziękuję 09.01.10, 23:58
      Już się nastukałam bez was. W gości pojszłam wink
      A co do męża ratującego honor.... taaa. Od jutra zakładam wątki z jego
      przygodami. Dziś wam powiem tylko - on mnie przebija. Szczególnie w wyszukiwaniu
      winnych za jego osobiste przewinienia.
    • totorotot Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 10.01.10, 09:44
      >Ale doprawdy -
      > szkoda, że nikt nim nie szedł wink

      Twoja wina- bo nie poczekałaś
      • ez-aw Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 10.01.10, 13:10
        Faktycznie kiepski ten dzień był.
        A jak dziś? Lepiej? Mam nadzieję, ze bez takich przypadków smile
        • mathiola Re: Materialny bilans dnia luźwa noooo 10.01.10, 22:24
          Dzisiaj super. Cały dzień spędziłam na czytaniu książki, a jak ją skończyłam,
          stwierdziłam, że nie warto było kompletnie i że to jakaś kiepskiej jakości
          psychologia dla ubogich w wykonaniu pani Grocholi smile
          A moje miasto wygląda jak miasteczko zagubione na północnym krańcu Syberii wink
          Nikt się nie przejmuje odśnieżaniem. Klimatycznie tylko niebezpiecznie trochę smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja