amoreska 16.01.10, 19:49 Mój oczywiście Zamierzam ułożyć włosy. Wyjmuję prostownicę, naciskam stosowny przycisk i.... nic, nie działa. Naciskam drugi raz, kolejny - nic, nie działa. Po chwili orientuję się, że w drugiej ręce trzymam....WTYCZKĘ ! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
olinka20 uwaga errata 16.01.10, 19:52 Amoreska wcale nie jest blondynką Ważne, ze sie zorientowalaś Odpowiedz Link
dlania Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 19:54 Mnie sie nader często zdarza szukac w domu czy w pracy telefonu. Szukam i szukam, dooki sie nie zorientuje, że przez niego gadam Odpowiedz Link
amoreska Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 20:20 Niezłe, a może nawet jeszcze lepsze Odpowiedz Link
dlania Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 20:23 Serio wam sie to nie zdarza? Mnie szczególnie kiedy sie w pospiechu pakuje przed wyjściem z pracy, a tu ktos dzwoni. Wrzucam do torby notes, pomadke, rekawiczki i telefon, telefon - gdzie ten cholerny telefon??? Odpowiedz Link
amoreska Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 20:27 Z telefonem - nie. Ale z prostownicą jak widać - tak . Odpowiedz Link
beata985 Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 20:42 Wspólczesny: biega krzyczy pan Hilary dlania napisała: > Serio wam sie to nie zdarza? nie Mnie szczególnie kiedy sie w pospiechu pakuje prze > d > wyjściem z pracy, a tu ktos dzwoni. Wrzucam do torby notes, pomadke, rekawiczki > i telefon, telefon - gdzie ten cholerny telefon??? a to dlatego, że ja nie potrafię nic robić kidy rozmawiam przez telefon, nawet chodzić, nie mówiąc już o powadzeniu samochodu. Ja muszę przystanąć na chwilkę i dopiero po zakonczeniu rozmowy kontynuuję oczywiście zdarza mi się szukać telefon i sytuacje też podobne- smieszne mi się zdarzaja ale w tej chwili nie przytoczę-o w zasadzie taka na świeżo:próbowałam umyś usilnie glowę tylko szampon cholera panie jakiś niepieniący-oczywiście odżywką myję-ale to chyba każdej się przydażyło Odpowiedz Link
aga9001 Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 20:30 Z telefonem to mi sie tak zdarza Odpowiedz Link
cudko1 Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 19.01.10, 18:37 aga9001 napisała: > Z telefonem to mi sie tak zdarza to pewnie dlatego, że wy jedną robotę robicie Odpowiedz Link
mearuless Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 20:43 kochana ja po farbowaniu polewalam wlosy roztworem octu. wiec po farbowaniu, wyjelam ocet rozcienczylam z woda. umylam wlosy i polalam....nagle czuje ze oblepia mnie jakas maź. co to ???kurwa mac!!!zamiast octu uzylam oleju!! Odpowiedz Link
moonshana Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 16.01.10, 21:21 szczyt roztargnienia mojego faceta: łazi w warsiawie po jakimś centrum handlowym, zakupił co miał zakupić i poszukuje kiosku na pasażu w celu kupna prasy. kiosku niet. więc pyta pani sprzątającej o lokalizację. dialog: F: przepraszam, gdzie tu jest kiosk? P: a, tam za łazienkami, proszę pana. F: za Łaznienkami? oooo, to piechotą daleko...trzeba samochodem jechać... pani miała podobno rybkę na twarzy tak się biedny zamyślił że łazienki zrozumiał jak Łazienki Odpowiedz Link
beata985 Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 19.01.10, 18:15 no to tak na świeżo Loguję się do allegro z potrzebą wysłąnia zapytania iiii.... wpisuję to zapytanie tam gdzie wpisuje się hasło co się napisałam to się napisałam..........tak się mi spieszyło Odpowiedz Link
aaaguniaaa Re: Zepsuta prostownica czyli szczyt roztargnieni 19.01.10, 20:42 ja dzisiaj myslalam ze mikrofalowka sie zepsula. dopiero jak mieso odgrzalam na patelni olsnilo mnie ze wyciagnelam wtyczke z kontaktu zeby wtyknac ta od kompa. i caly czas bylam przekonana wyciagnelam wtyczke od ekspresu. ale zdazylam znalezc paragon zeby oddac mikrofale na gwarancji Odpowiedz Link