18_lipcowa1
29.01.10, 09:37
Mam remont chałupy. Generalny.
I zakładam tam CO.
No i znalazł się pan który to ma zrobić.
Oczywiście, jak już ja będę. Kasy nie wysyłam ani nic takiego.
Ale przyjmijmy że kosztuje to 15.000 a pan sobie zazyczył 10.000 na
start, na materiały rzekomo.
Rzekomo pan ma firmę.
Ja na chwilę i miejsce obecne nic sprawdzić nie mogę, pana znalazłą
teściowa i jeszcze jej nie dopytałam o pana, ale mogę.
I teraz pytanie- czy to normalne, że pan bierze z góry kasę? Nawet
jesli na materiały, to nie powinien on wyłozyć i na koniec
podliczyć razem z robocizną?
Bo sie kurde zastanawiam, zawsze za pracę płaciłam PO, ale może z CO
jest inaczej, w końcu sprzet kosztuje ( piec,rurki,kaloryfery itp )
Może spradzić go w Urzedzie Miasta, ale to wystarczy?
Mam takie obawy, bo sama kiedys pracowałam u pana co to i biuro miał
i konto w banku i reklame w gazecie a potem uciekł z kasą klientów.