Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących.

29.01.10, 09:37
Mam remont chałupy. Generalny.
I zakładam tam CO.

No i znalazł się pan który to ma zrobić.
Oczywiście, jak już ja będę. Kasy nie wysyłam ani nic takiego.

Ale przyjmijmy że kosztuje to 15.000 a pan sobie zazyczył 10.000 na
start, na materiały rzekomo.
Rzekomo pan ma firmę.

Ja na chwilę i miejsce obecne nic sprawdzić nie mogę, pana znalazłą
teściowa i jeszcze jej nie dopytałam o pana, ale mogę.

I teraz pytanie- czy to normalne, że pan bierze z góry kasę? Nawet
jesli na materiały, to nie powinien on wyłozyć i na koniec
podliczyć razem z robocizną?

Bo sie kurde zastanawiam, zawsze za pracę płaciłam PO, ale może z CO
jest inaczej, w końcu sprzet kosztuje ( piec,rurki,kaloryfery itp )

Może spradzić go w Urzedzie Miasta, ale to wystarczy?

Mam takie obawy, bo sama kiedys pracowałam u pana co to i biuro miał
i konto w banku i reklame w gazecie a potem uciekł z kasą klientów.
    • cafe_tee Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:41
      ja spotkałam się kilkakrotnie z tzw. zadatkiem na materiały. Sama płaciłam
      "fachowcom".....ale nie 10.000 indifferent
      2-3 tys. ale 10.000? kurcze, ale może w CO tyle biorą.

      a może na forum "bab budowniczych" będą wiedziały szybciej?
      • kasia_de Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:49
        1. Po pierwsze - ja bym tyle nie dała (mam doświadczenie w
        budowaniu, wiesz mi, łatwo możesz się pozbyć tej kwoty); skoro facet
        ma firmę i zlecasz mu kompleksowe wykonanie (materiał i robocizna)
        roboty, to co to za firma, która budżetu nie ma na inwestycję? nawet
        jeśli w tej chwili jego plany wobec twojego remontu są szczere do
        bólu i uczciwe, za chwilę może z jakiegokolwiek powodu popaść w
        tarapaty finansowe i wtedy pozostanie tylko zapłakać smile

        2. Po kilku etapach budowy nauczyłam się, że wszystkie materiały
        kupowane dla mnie przez jakichkolwiek fachowców są od 20 do 100
        procent droższe niż cena rynkowa. Dlatego ja bym poprosiła o wykaz
        tego co będzie potrzebne i kupiła sama (obecnie większość materiałów
        można zamówić przez internet, gdzie ceny są jeszcze niższe -
        fachowiec, który miał montować kocioł gazowy chciał za niego ponad
        7000 na allegro kupiłam tak sam za 5 000). W takim układzie odpada
        też ryzyko, że np położy ci najtańsze no-name rurki chińskie a
        skasuje za jakieś markowe
    • lidia341 Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:42
      Weź gazetę z ogłoszeniami i podpytaj. Ewentualnie moge spytać mojego ojca. Na
      kiedy chcesz te informacje?
      • tabakierka2 Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:47
        a dostałaś cały kosztorys?
        jestem akurat na podobnym etapie - wymieniamy instalacje, piec itp.
        Facet zrobił cały kosztorys, piec kupujemy sami,bo na allegro jest
        taki sam model jak nam koleś zaoferował, ale o 1.500zł tańszy niż od
        niego. Myślę, że jesli przykładowo masz płacić 15tys. to 10tys. na
        materiały to ZDECYDOWANIE ZA DUŻO. Popytaj u konkurencji, zobaczysz
        jaki zadatek biorą.
      • 18_lipcowa1 Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:51
        lidia341 napisała:

        > Weź gazetę z ogłoszeniami i podpytaj. Ewentualnie moge spytać
        mojego ojca. Na
        > kiedy chcesz te informacje?


        Nie pali się bardzo.
        Mam miesiąc.
      • kowalowa Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:54
        Mój "men" zajmuje się remontami w tym CO..chociaż tata bardziej w
        CO..ale nie w tym rzecz..
        nie jest to normalne ze gościu na początku bierze od Ciebie 10
        tyś... sam piec jest w sumie drogi...ale skoro ten facet ma
        firmę..to może "kupić" piec i nie tylko z odroczonym terminem
        płatności; jako stały klient w jakieś hurtowni takowy przywilej
        powinien mieć...no chyba ze gościu zaczyna dopiero karieręuncertain

    • orissa Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:56
      Trochę ponad 3 lata temu właściciel mieszkania, które wynajmujemy, założył nam
      lepsze, nowocześniejsze ogrzewanie. Kupił kocioł grzewczy na prąd, zamówił firmę
      zajmującą się takimi rzeczami, przyjechali, wymierzyli chałupę, obliczyli jakie
      kaloryfery potrzebne, ile rurek miedzianych, złączek itp. Właściciel mieszkania
      zapłacił sam za kocioł i kaloryfery, za resztę firma wyłożyła sama na faktury i
      po robocie właściciel im zapłacił za faktury + robociznę. Całość wyniosła około
      9 tys. zł. Nikt nic z góry nie brał, firma legalna, uwinęli się w 3 dni.
      Ja rozumiem, że mniejsza firma może nie mieć kasy żeby 10 tys. wybulić na
      materiały jednak uważam, że ktoś powinien jechać razem z pracownikiem i
      asystować przy zakupie. Kasy do ręki bym nie dała.
    • bernimy Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 09:58
      Po 1. zdecydowanie za dużo, nawet na tzw. materiały.

      Po 2. czy materiały Ty Mu wskazujesz co chcesz, czy On tak sam z
      siebie będzie? Bo nieznanemu mi facetowi bym tak nie zaufała. No
      chyba, że teściowa bardzo dobrze Go zna. My mamy sprawdzoną ekipę
      remont., już kilka mieszkań w rodzinie wyremont. więc Im bez
      zastrzeżeń ufam, ale tak obcemu?
      Ale nawet Ten sprawdzony nigdy nie zażyczył sobie takiej kasy
      (procentowo) na początek. Nawet przy remontach wynoszących 30.000
      brał na tydzień 1.000 czy 2.000.

      Po 3. A jak z pokwitowaniem, że bierze tę kasę, kto Mu jak przekaże?
      Musi podpisać, że bierze.

      Dla mnie podstawowe pytanie, czy teściowa Go dobrze zna, kto Go
      poleca???
    • ez-aw Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 10:04
      Różne remonty robiłam, ale takich zadatków nikt nie chciał.
      Faktem jest, że najczęściej to ja kupowałam materiały.
      Skoro to na materiały, a on ma firmę - to niech kupi te rzeczy na fv płatną w
      ciągu 7 dni. Przywiezie Ci wszystko, posprawdzasz towar z fv i dopiero jak
      będzie się zgadzać to zapłacisz.
      Ale takiej kasy bym do reki nie dała.
    • gagunia Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 10:20
      Moi rodzice pół roku temu zmieniali instalację CO. Wyglądało to tak, że facet
      (miał firmę) kupił materiały, wziął na to fv przelewową. Po przywiezieniu
      materiałów rodzice mu za nie zapłacili. Ale facet przy każdej robocie się u nich
      zaopatruje, więc z faktura przelewową nie miał problemu. Nie każdy sklep
      przelewową wystawi, wiec zaliczka na materiały to normalna rzecz przy dużych
      remontach. Zawsze możesz jechać z nim i zapłacić na miejscu.
      Po zakończeniu prac usiedli z tą fakturą i facet się rozliczył ze wszystkich
      materiałów: wykorzystał tyle metrów rur, tyle kolanek, tyle innych rzeczy. Ileś
      tam materiałów zostało niewykorzystanych. Robocizna kosztowała X, więc od
      kosztów robocizny odjęli to co rodzice nadpłacili na wstępie za materiały
      niewykorzystane. Resztę materiałów facet oddał do sklepu (taki miał układ).


    • mamaivcia Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 10:23
      Ja taki remont przerabiałam jakiś czas temu.
      Facet też miał swoją firmę
      i jak brał jakieś materiały, po uzgodnieniu ze mną, to mi przywoził fakturę i na
      tej podstawie się rozliczaliśmy smile
      Pytałam na początku czy potrzebne są pieniądze na zakupy. Powiedział, że nie, bo
      każda wiarygodna firma w hurtowni ma odroczoną płatność i rozlicza się albo po
      każdym zakupie albo na koniec projektu - zależy od wielkości zamówień, układów z
      hurtownią, itp.
      On akurat już długo był klientem tej hurtowni i rozliczał się na koniec remontu.
      • babowa Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 10:39
        moj maz ma firme taka i zazwyczaj bierze zaliczki, ale zaliczki a
        nie prawie całosc kasy

        nie daj sie nabrac , bo koles cos kreci
        jezeli to powazna firma to ma układy z kazda hurtownia i ma tam
        swoje rozne umowy zwiazane z płatnosciami i na bank taka suma nie
        jest mu potrzebna by wziac sie za robote

        dobra firma, sprawdzona powinna miec tez jakas reklame, swoja
        strone,cokolwiek tak by potencjalny klient mogł zobaczyc efekty pracy

        a tak w ogole , to za te 15 tys to moze lazienke zrobisz, chyba ze
        to suma podana przykladowo

        poszukaj innych ofet, porownaj warunku, nie zgadzaj sie od razu na
        wyłozenie tak duzej sumy
      • mika77ka Re: Czy to nie oszust?Do remontująco-budujących. 29.01.10, 10:45
        Jeśli dasz mu teraz pieniądze potwierdzone dowodem wpłaty a nie
        spiszesz umowy daty zakończenia prac, pan może / nie musi/ z tych
        pieniążków zaopatrzyc innych klientów w materiał /którzy nie byli na
        początek tak hojni/, u nich prace wykonywac, a ciebie zostawi sobie
        na koniec, bo przecież nie skorzystasz z innego instalatora jeśli
        temu pieniążki już dałaś. Jeśli dasz pieniądze na starcie, jesteś od
        niego zależna. Mała zaliczka. Ok. Umowa zakończenia prac. Podstawa.
        Podczas remontu jedna praca wynika z drugiej tzn. nie położysz
        płytek w łaz. nie mając wody, nie położysz regipsów nie mając
        c.o. /tak dla przykładu/. W ten sposób remont może się opóźniac.
    • 18_lipcowa1 Trochę wyjaśnień. 29.01.10, 10:43
      Pan ma firmę razem ze swoim ojcem od 14 lat, jest polecany, znany
      kominiarzom, projektantom i urzędnikom wydającym pozwolenia.
      Te 10.000 to teściowa mi zapodała, to nie ten facet powiedział, ona
      tak sobie z nieba wzieła tą kwotę. Więc nie mówię, że tyle ma być.

      Powiedzcie mi czy kwota 14.500 bo za tyle pan chce robić jest ok?
      Dodam, że w tym jest :
      - kominiarz
      - projektant
      -pozwolenia z UM
      -robocizna
      -materiały do CO (piec, rurki, kaloryfery) + jakieś wkłady kominowe
      -hydraulika ( przesunie nam pare rur, pare wkuje w ściane, zrobi
      podłaczenie do toalety, wanny, zlewów, pralki, zmywarki i to
      wszystko podłączy )

      Mieszkanie 55m2.
      • demonii.larua Re: Trochę wyjaśnień. 29.01.10, 15:29
        Nie dużo. Sam piec przynajmniej 3 tys (minimum jakiej firmy), do tego rury,
        grzejniki, gaz i te wszystkie pierdoły do spawania (bo w miedzi zakładam że
        będzie Wam robił?).
        Masa małych firm jeśli nie robi z materiałem to bierze zaliczkę na ów materiał,
        my np. też. Klient mówi czego sobie życzy (często bardzo konkretnie), daje kasę
        i robi się zakupy - oczywiście wszystko ładnie udokumentowane i rozliczone. Za
        robociznę bierze się zawsze na końcu, bo tak naprawdę ostateczny koszt można
        znać tylko po skończeniu roboty.
Pełna wersja