Tabakierka, pomocy Twojej potrzebuję

29.01.10, 11:36
Jutro zostanę matka chrzestną.
Skorzystałam z opowieści Ferrero i innych które tutaj kiedyś zapodałaś.
Tzn.jeden wklejam w album bo uważam że rewelacyjnie się nadaje jako mądrość
życiowa.
I chciałam też coś dla rodziców tegoż dziecia zrobić. Ale mam tylko ładną
opowieść a nawet dwie o matce (Jak Bóg stworzył matkę oraz jak dziecko idzie
na ziemię i ma anioła - Mamę) ale chciałam coś o ojcu i nie mogę nic ładnego
wyszukać, pomożesz mi?
    • tabakierka2 Re: Tabakierka, pomocy Twojej potrzebuję 29.01.10, 11:36
      już biegnę szukaćwink
      • marysienka44 Re: Tabakierka, pomocy Twojej potrzebuję 29.01.10, 11:43
        ok to poczekam, wiedziałam że mogę na Ciebie liczyć kiss
        Na razie mam do albumu to:
        LIST MIŁOSNY

        Pewna księżniczka dostała na urodziny od swego narzeczonego ciężką,
        choć niezbyt dużą paczkę, o dziwnym okrągłym kształcie.
        Zaciekawiona rozpakowała szybciutko i znalazła w środku... kulę armatnią.
        Rozczarowana, ze złością rzuciła ją na podłogę.
        Wtedy pękła zewnętrzna czarna powłoka
        i ukazała się mniejsza kula w pięknym srebrzystym kolorze.
        Księżniczka podbiegła i ujęła ją w dłonie.
        Obracając ją, przypadkowo przycisnęła lekko w pewnym punkcie jej powierzchnię.
        I oto srebrna otoczka otworzyła się, odsłaniając wspaniałą złotą szkatułkę.
        Teraz księżniczka łatwo otworzyła złote pudełeczko,
        w środku którego na miękkiej czarnej materii spoczywał cudowny pierścionek,
        połyskujący brylancikami tworzącymi dwa słowa:
        KOCHAM CIĘ.

        Wielu ludzi myśli: Pismo święte to nie dla mnie.
        Jest zbyt trudne, nie potrafiłbym nic zrozumieć.
        Lecz jeśli ktoś zdobędzie się na wysiłek zdarcia pierwszej "warstwy"
        poprzez skupienie i modlitwę,
        za każdym razem odkryje nowe i zaskakujące wspaniałości.
        A przede wszystkim zostanie bezgranicznie zadziwiony jednoznacznością
        biblijnego boskiego posłania: BÓG CIĘ KOCHA.

        Bo uważam że super nadaje się z okazji Chrztu Św. i jest takie inne od tych
        wszystkich "smutków" w telegramach.

        *TE robię SAMA*
        *TE robiłam z MĘŻEM*
    • tabakierka2 taka będzie OK? 29.01.10, 11:39
      "Pewien bardzo bogaty mężczyzna miał wielu dłużników. Będąc już
      bardzo stary, poprosił pewnego dnia do siebie kilku z nich i
      powiedział:
      - Jeśli nie możecie mi oddać pieniędzy, które mi jesteście winni, a
      przysięgniecie mi uroczyście, że oddacie mi je w waszym przyszłym
      życiu, spalę jeszcze dzisiaj wszystkie weksle, które mi
      podpisaliscie.
      Pierwszy z dłużnikow winien był małą sumę. Przysiągł mu, że w
      przyszłym życiu będzie koniem swego pożyczkodawcy i że będzie go
      dźwigał na swoim grzbiecie wszędzie tam, dokąd ten tylko zechce.
      Starzec zgodził się na jego propozycję i spalił wszystkie dokumenty
      świadczące o długu.
      Drugi z nich, który był mu winien większą sumę, powiedział:
      - Obiecuję ci, że w przyszłym życiu będę twoim wołem. Spłacę
      wszystkie moje długi, ciągnac twoje wozy z sianem i pług, który
      będzie orał twe pole.
      Starzec zgodził się na tę propozycję i też spalił weksle
      drugiego dłużnika.
      W końcu przyszła kolej na dłużnika, który zaciagnął największy dług.
      - By zwrócić ci mój dług - powiedział - w przyszłym życiu będę dla
      ciebie ojcem.
      Starzec oburzył się, ze złości złapał kij i już miał go nim
      okładać, kiedy ten powstrzymał go, mówiąc:
      - Zanim mnie zaczniesz bić, pozwól, że ci to wyjaśnię. Mój dług jest
      tak wielki, że nie zdołam ci go oddać, stając się
      jedynie twoim koniem lub wołem. Dopiero kiedy będę twoim ojcem, będę
      mógł dla ciebie pracować przez wszystkie dni i noce. Będę cię
      ochraniał, kiedy będziesz niemowlęciem, i czuwał nad tobą, gdy już
      będziesz dorosły. Będę się dla ciebie poświęcał w każdej sprawie,
      będę ryzykował swoje życie po to, by ci niczego nie brakowało, a w
      dniu mojej śmierci pozostawię ci wszystkie moje bogactwa, które
      zdołam zgromadzić. Czy to nie więcej niż być dla ciebie koniem lub
      wołem? Czy to nie jedyny sposób, bym ci splacił wszystkie swoje
      długi?"

      B.Ferrero
      • tabakierka2 Re: taka będzie OK? 29.01.10, 11:47
        Jeden ojciec każdego wieczoru brał swojego syna na kolana i
        opowiadał mu bajki. Pewnego razu przyniósł do domu magnetofon i
        wiele kaset z bajkami.
        Kiedy zapytał chłopca po upływie jakiegoś czasu, jak podobają mu się
        nagrania, usłyszał w odpowiedzi: „Wcale mi się nie podobają.
        Magnetofonowi nie mogę wdrapać się na kolana”.

        Willi Hoffsummer
        • chmurka_257 Re: taka będzie OK? 29.01.10, 12:13
          ja wprawdzie nie tabakierka ,ale znalazlam cos takiego smile

          www.edziecko.pl/czas_wolny/1,80259,1320103.html
Pełna wersja