magiczna_marta 30.01.10, 14:27 Miejsce akcji- dzis przy obiedzie Kuba (lat 3 z kawalkiem) wsadzil sobie do nosa ziele angielskie Juz myslalam ze trzeba bedzie jechac do szpitala ale maz wyciagnal jakos przy protestach glownego bohatera. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
pulcino3 Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 16:47 mój jak miał ok3-4 lat: 1. skuł doga niemieckiego kajdankami policyjnymi, które się na psie zacięły i też była opcja już jechania do weterynarza żeby pod narkozą ściągnąć, bo pies wielki i stracił po kilku godzinach szamotaniny cierpliwość 2. przyszła moja dyrektorka, o coś spytać mnie a ten psiknął gazem pieprzowym ( który na ułamek sek, ściągłam z szafy żeby pościerać kurze 3. wymazał moją nowo zakupioną wypasioną czerwoną szminką dywan w dużym pokoju,5 min byłam z psem na dworze w tym czasie, a zobaczyłam to po tym jak odkręciłam szminkę a tam zero kikuta do malowania, kikut wrzucił za szafę, ja ani razu nie zdążyłam użyć tej szminki 4. świeżo położone kremowe tapety w przedpokoju pomazał ciemno fioletową plasteliną ( tapety jeszcze dobrze nie wyschły) 5. włożył łapy do smalcu i później wszystkiego się dotykał łącznie z ścianą w kuchni, grubej sytropianowej ramki od luksferów itd.. 6. zagotował mleko w czajniku bezprzewodowym mogłabym tak wymieniać bez końca...dodam jest normalny (chyba?) Odpowiedz Link
pulcino3 Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 16:52 a jeszcze nagminnie podkradał mi tampony, które później wynajdywałam w najdziwniejszych miejscach w domu Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 19:24 Nie wyobrazam sobie zeby 4 letnie dziecko cokolwiek gotowalo w czajniku bezprzewodowym, nadopiekuncza jestem? Odpowiedz Link
pulcino3 Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 20:50 w czajniku zagotował jak był już starszy 7-8 lat Odpowiedz Link
doral2 Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 21:37 chyba mało co przebije dzieci mathioli, które się nasmarowały na głowach kremem do depilacji Odpowiedz Link
deodyma Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 22:05 wysmarowal w masle moje gacie i smarowal nimi meblosacianke wylal na jasna wykladzine w pokoju syrop malinowy i lazil po nim, robiac nowe slady. wylal cala bytelke, czyli pol litra wczoraj pocial nozem szafke, na ktorej stoi telewizor, pochlastal tym nozem sciany oraz porysowal w jednym miejscu telewizor nasmarowal sudocremem psa. tego jest znacznie wiecej, ze nie zlicze. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 22:20 Wsmarowal dywan sudocremem,siebie mascia z jadu zmiji(oj darl sie w nieboglosy)Corka jadla slimaka znalezionego w trwie(10 miesiecy miala) ajmlodszy sciagna w sklepie szminke z polki(mamusia w zakupowym szale)i wysmarowal siebie calego, rece, twarz kurtka,usmazyla w mikrofalowce samochodzik na pilota,utopli w kawie moj telefon,wylal szklanke wody na laptopa,sluchawke od domowego telefonu wyrzucil prez okno a na dwore deszcz...mozna tak wymieniac bez konca. Odpowiedz Link
truscaveczka Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 30.01.10, 22:59 W mordę... Nie mam dziecka, mam eksponat muzealny. Odpowiedz Link
sebaga Re: "Genialne" pomyly naszych dzieci... 31.01.10, 00:07 no to ja chyba tez.. Jedno z większych przewinien mojego prawie 4latka to rosypanie na podłodze pudełka z musli ( kopnął w nie przypadkiem), za co mnie przepraszal 5 minut. I to chyba nie jest tylko kwestia wychowania, mam wrazenie, ze on się juz taki urodził... Czasem mam wrazenie, ze on jest bardziej odpowiedzialny ode mnie. Odpowiedz Link