Mam takie pytanie

02.02.10, 08:54
Ile z Was wyszło ponownie za mąż/związało się z mężczyzną, który już
miał rodzinę (rozwiódł się, rozstał -jakkolwiek)?
Wyobraźcie sobie, że jesteście w wieku tzw. rozrodczym, jeszcze nie
macie dzieci a bardzo byście chciały. Poznajecie faceta sporo
starszego (to akurat niekonieczne), zakochujecie się z wzajemnością,
chcecie być razem. Ale pan w poprzednim związku/małżeństwie dokonał
wazektomii (oczywiście nawiązuję do wątku elske) - obustronnej i
jest ubezpłodniony (to jest nieodwracalne wg wikipedii).
pl.wikipedia.org/wiki/Wazektomia
Jaka będzie Wasza decyzja co do związku z tym panem?
Nie zakładacie adopcji, chcecie mieć dzieci z tym człowiekiem.
Proszę nie porównywać tego zabiegu do 'naturalnej' bezpłodności
parnetera, bo o tej zwykle nie wiadomo wcześniej - mówimy o
świadomym pozbawieniu się płodności.
W sumie ciekawa jestem Waszych odpowiedzi.
    • asiaiwona_1 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:01
      jeśli kogoś kocham to bez względu na jego "defekty". I nie mogę
      założyć na 100%, że adopcja nie wchodziłaby w grę.
      • tabakierka2 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:06
        asiaiwona_1 napisała:

        > jeśli kogoś kocham to bez względu na jego "defekty". I nie mogę
        > założyć na 100%, że adopcja nie wchodziłaby w grę.

        ale zakładałaś (no załóżmy teoretycznie) od zawsze, że chcesz mieć
        biologiczne dziecko.
        Odnieśmy się do sytuacji, którą przytoczyłam.
    • elan-o100 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:02
      zakladajac to co opisalas, nie zwiazalabym sie z takim czlowiekiem,
      bo posiadanie dzieci jest dla mnie bardzo wazna sprawa w zyciu.
    • prigi Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:03
      to są bardzo ciężkie tematy.
      myślę, ze byłabym zła i niespełniona. dlatego też ja świadomie nie
      zgodziłabym się na takie rozwiązanie dokonane na mojej osobie. nigdy
      nie wiesz, co przyniesie nowy dzień, nie mówiąc już o nastepnych
      latach
      myślę, że pomimo wszystko byłabym z tym człowiekiem, jeśli byłaby to
      prawdziwa miłość. zostałoby mi:
      -bank spermy,
      -adopcja,
      -"rozkochanie się" w jego potomstwie
    • orissa Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:05
      Jeśli szczerze bym pokochała tego mężczyznę to fakt, że nie może on mieć dzieci nie miałby takiego dużego wpływu na moje decyzje. Na pewno nie zrezygnowałabym z fajnego związku pełnego miłości tylko z powodu braku dzieci. Zawsze istnieją inne rozwiązania (adopcja, prowadzenie domu zastępczego). Ale to przy założeniu, że w związku jest prawdziwa miłość.
      Gdyby mój obecny facet nie mógł mieć dzieci, to byśmy albo adoptowali albo nie mieli ich wcale, ale na pewno byśmy się nie rozstali z tego powodu. Inne rozwiązania nie wchodzą w rachubę.
      • orissa Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:07
        Dodam jeszcze, że w sytuacji, gdybym to ja nie mogła mieć dzieci i z tego powodu
        zostawiłby mnie facet, to uznałabym, że mnie po prostu nie kochał.
        • tabakierka2 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:15
          orissa napisała:

          > Dodam jeszcze, że w sytuacji, gdybym to ja nie mogła mieć dzieci i
          z tego powod
          > u
          > zostawiłby mnie facet, to uznałabym, że mnie po prostu nie kochał.

          ale nie mówimy o opcji, że nie możesz mieć dzieci, tylko o sytuacji
          kiedy będąc w poprzednim związku ŚWIADOMIE GODZISZ SIĘ na to, że
          dzieci więcej mieć nie będziesz. A później się rozwodzisz,
          zakochujesz ponownie w osobie, której wielkim marzeniem jest mieć Z
          TOBĄ dzieci - ta osoba nie chce dziecka adoptować (tak zakładamy,
          nie każdy się przecież nadaje na rodzica adopcyjnego, nie każdy
          chce) <oczywiście to wersja, że jesteś facetemtongue_out bo mówimy o
          wazektomii>.
          Czy wejdziesz w związek z człowiekiem, którego kochasz, ale który
          dziecka Ci nigdy nie da, bo TAK WYBRAŁ ŚWIADOMIE W PRZESZŁOŚCI? A
          dziecko bardzo bardzo pragniesz mieć.
          • orissa Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:21
            tabakierka2 napisała:

            > Czy wejdziesz w związek z człowiekiem, którego kochasz, ale który
            > dziecka Ci nigdy nie da, bo TAK WYBRAŁ ŚWIADOMIE W PRZESZŁOŚCI? A
            > dziecko bardzo bardzo pragniesz mieć.

            Odpowiedziałam w poprzednim poście, ten drugi post był tylko dodatkiem.

            A sam fakt z jakiego powodu facet jest bezpłodny, nie ma dla mnie znaczenia.
    • grave_digger Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:06
      przypominając sobie siebie z przed ciąż, kiedy bardzo chciałam mieć dziecko i
      patrząc na siebie teraz, gdy je mam i jak moje życie z nimi wygląda... i co za
      tym idzie... i że właśnie jedynie to mi daje 100% spełnienie... jedynie to się
      liczy.... dzieci są na zawsze...
      a więc
      nie związałabym się. niestety nie.
      mężczyźni przychodzą, odchodzą
      dzieci są na zawsze
      • elan-o100 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:11
        grave_digger napisała:

        > mężczyźni przychodzą, odchodzą
        > dzieci są na zawsze


        święte słowa smile
        • tabakierka2 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:16
          elan-o100 napisała:

          > grave_digger napisała:
          >
          > > dzieci są na zawsze
          >

          ale i one odchodzą poniekąd.
          • grave_digger Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 10:10
            poniekąd, ale nie zakładamy, że odejdą. rodzimy je i mamy nadzieję je przeżyć. a
            z facetem takiej pewności nigdy mieć nie będziemy.
            • tabakierka2 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 10:12
              grave_digger napisała:

              > poniekąd, ale nie zakładamy, że odejdą.

              raczej mialam na mysli, że odejdą z domu rodzinnego, założą własne
              rodziny itd itd. a mąż, z założenia oczywiście, powinien (również z
              założenia) się z nami zestarzeć itd itdwink
              • grave_digger Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 10:28
                no widzisz, ja inaczej na to patrzę.
                jestem jedynaczką i nie myślę w ten sposób, że ktoś musi być ze mną cały czas
                fizycznie, ale mentalnie, duchowo - i takie odejścia mam na myśli.
                że dzieci są zawsze. że z nimi jesteśmy związani do końca życia. nawet jeśli nie
                będą obok mnie nie znaczy, że znikną wink
                o to mi kaman smile
    • tedesca1 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:06
      Właśnie z tego względu jestem przeciwko temu, dokładnie taką samą sytuację sobie
      wyobraziłam, ja już akurat mam jedno dziecko, ale chciałabym mieć jeszcze jedno,
      kto wie czy z narzeczonym za jakiś czas się nie rozejdziemy, różnie to bywa i
      gdybym potem na swojej drodze spotkała kolejną miłość i byłby to pan po
      wazektomii to..... to nie wiem, przypuszczam, że jednak chyba miłość do niego by
      wygrała, ale co innego gdybać, a co innego znaleźć się w takiej sytuacji.


      Co do elske to jest ich wspólna decyzja, ja takiej bym nie podjęła, ale nie
      zamierzam ich linczować, broń Boże.
    • pszczolaasia Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:13
      wyszlam za maz za meczyzne ktory mial przedtem zone.
      wg wiki wazektomia zachowuje czynnosc gruczolow plciowych wiec bedzie mogl miec
      dzieci jeszcze, ale li tylko na drodze pozaustrojowego zaplodnienia.
      nie wiem jaka by byla moja decyzja. powiem tak. keidy wychodzilam za mojego meza
      wiedzialam ze nie mial dzieci z poprzednia zona. wszysycv o tym wiedzieli i nie
      szczedzili mi na tym punkcie komentarzy. jednakze wyszlam za niego. ale nie
      wiedzialm tego czy jest zdolny czy niesuspicious ale wtedy , kiedy za niego wychodzilam
      nie mialo to dla mnie wiekszego znaczenia. no ale teraz mamy dziecismile choc , jak
      wiesz, nie bylo latwo.
      i nie wiemy z czyjej winywink jestesmy obydwoje zdrowi po byku. i on i ja.
      • tabakierka2 asiu 02.02.10, 09:17
        a gdybyś wiedziała, że z nim dzieci nie będziesz mieć, bo on taką
        decyzję podjął?
        zakładamy, że nie doznałaś jeszcze macierzyństwa, ale bardzo chcesz
        (no bo wiadomo, że perpektywa matki jest trochę inna, kiedy już
        wiesz co daje Ci macierzyństwo).
        • pszczolaasia Re: asiu 02.02.10, 09:29
          nio napisalam ze nie wiemwink tyle ze w sumie jak za niego wychodzilam malo mnie
          obchodzila ta mozliwosc ze hipotetyycznie byc moze nie bedzie mogl...wiesz o co
          cho. jednakowoz widze roznice pomiedzy hipotetyczna mozliwoscia a zrobieniem
          sobie wazektomii... no i dlatego niespecjalnie wiem co bym zrobila. choc dzieci
          nie byly dla mnie priorytetem wtedy. mialam duzo rodzenstwa ktorym sie jako
          mloda musialam opiekwoac i mialam wtedy dosc ambiwalentny stosunek do posiadania
          potomstwaindifferent glupia bylam no...
    • mondovi Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:20
      pytanie zadałaś w taki sposób, ze odpowiedź nasuwa się sama.
      • tabakierka2 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:25
        mondovi napisała:

        > pytanie zadałaś w taki sposób, ze odpowiedź nasuwa się sama.

        jak widać po odpowiedziach - niekoniecznie.
    • margotka28 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:21
      wazektomia jest odwracalna w około 30 procentach przypadków, poza
      tym można pobrać spermę i zapłodnić kobietę pozaustrojowo. Więc
      rozważając czysto teoretycznie:
      gdybym nie miała obecnego męża, gdybym nie urodziła dzieci, czyli
      gdyby zabrano mi ostatnie 12 lat mojego życia i cofnęłabym się do
      etapu kiedy jestem młoda i piękna (teraz jestem już tylko piękna) to:
      1. nie chciałabym mieć dzieci
      2. nie chciałabym wychodzić za mąż
      3. nie chciałabym mieć jako partnera rozwodnika z przychówkiem.
      no nic nie poradzę, takie miałam zapatrywania na swoje życie mając
      20 lat.
      Ale znów rozważając teoretycznie - gdybym jakimś cudem myślała
      inaczejk i punkty od 1-3 nie miałby by zastosowania to tak -
      wyszłabym za gościa po wazektomii.
      • seniorita_24 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 10:44
        Wazektomia jest odwracalna, z wygooglanych na szybko "Czy wazektomia jest
        odwracalna?
        To bardzo dobre pytanie. Partnerzy umierają, dzieci (Boże uchowaj) umierają,
        mężczyźni i kobiety wchodzą w kolejne związki małżeńskie i okoliczności
        zmieniają się. Czasem wraz z tymi zmianami przychodzi ochota na posiadanie
        dzieci. Czy mężczyźni po wazektomii, którzy nie zainwestowali w (drogie)
        przechowywanie plemników w specjalnych klinikach, będą mogli kiedykolwiek zostać
        ojcami. Innymi słowy, czy zabieg wazektomii jest odwracalny? Odpowiedź brzmi,
        może być odwracalny, ale zależy to od umiejętności chirurga oraz od stopnia
        zniszczenia nasieniowodu, które nastąpiło przy zabiegu wazektomii. W 90%
        przypadków najlepszym chirurgom udaje się odwrócić zabieg poprzez połączenie
        rozdzielonych zakończeń nasieniowodu. A nawet, gdy zabieg się nie powiedzie,
        można uzyskać plemniki prosto z jąder."
    • demonii.larua Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:26
      Ja wyszłam ponownie za mąż. Takie czysto teoretyczne dywagacje nie mają
      najmniejszego sensu, bo życie weryfikuje nasze zachowania i podejmujemy decyzje
      zupełnie inne niż nam się wydawało, że podejmiemy.
      Generalnie nie możliwość płodzenia dzieci jest najistotniejsza w moim i mojego
      męża życiu i tego się trzymam. Co by było gdyby mój mąż nie mógł mieć dzieci?
      Pewnie nic, dalej bym chciała być jego zoną.
    • mathiola Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 09:38
      Ja jestem w takim związku. Z tymże od początku nie ukrywałam, że chcę mieć
      dziecko/dzieci.
      Nie związałabym się z facetem po wazektomi, bo ja szukałam rozpłodowca tongue_out
    • bernimy Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 10:25
      Ja wiem, że życie różne płata figle i z facetem bez wazektomii mogę
      nie mieć dziecka, ale świadomie nie zwiazałabym się z kimś, kto
      poddał się temu zabiegowi.
    • sebaga Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 10:37
      cięzko teoretyzowac. I cięzko mi wyobrazic sobie taką sytuacje o
      jakiej piszesz. Bo jesli zwiazek jest juz tak zaawansowany, ze sie
      kochamy i CHCEMY byc razem tzn. ze ja wiem o jego wazektomii i się z
      tym pogodziłam. No chyba, ze pan przemilczal ten temat i mówi mi o
      tym dopiero jak jestem po uszy zakochana smile
      Jesli ukrył tę informację przede mna wiedzac, ze bardzo chcę miec
      dziecko to..hmmm, nie wiem co bym zrobila, możliwe ze odeszla, bo nie
      lubię jak mnie ktoś oszukuje.
      • pszczolaasia ale z drugiej strony zobacz 02.02.10, 10:45
        piszesz ze ci powie dopiero jak ebdzes zpo uszy zakochana...a keidyw sumie ma ci
        powiedziec? na pierwszej randce, drugiej? mysmy o dzieciach nie rozmawiali na 30
        pierwszych randkachbig_grin dopiero gdzies po roku bycia razem jakos tak sie zgadalo i
        ja wcale nie bylam pewna czy je chce miec szczerze mowiac.
        ja sie tak ciagle zastanwiam. dlaczego ludzie chca byc ze soba i zakladaja
        rodziny. czy tu chodzi tylko o atawistyczna chec posiadania potomstwa? nawet
        nieuswiadomiona jak np. ja?
        albo z drugiej strony- dlaczego chce sie je miec?
        • sebaga Re: ale z drugiej strony zobacz 02.02.10, 11:17
          no nie roku to bym nie wytrzymala smile Ale jęsli bym juz kogoś kochala i
          chciala z nim byc to nie ma takiej mozliwosći, ze temat dzieci nie
          zostalby przerobiony wink
    • mme_marsupilami Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 11:02
      Skoro facet jest po takim zabiegu to nieprzypadkowo i nie zamierza miec wiecej dzieci. Wiazac sie z takim jednoczesnie akceptujemy wybor.
    • mama_vinca Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 11:08
      Wycofalabym sie z tego zwiazku tak szybko jak to mozliwe.Naleze do
      osob ktore kieruja sie w zyciu nie tylko sercem ale i
      rozsadkiem.Mialabym kiedys zal do siebie, ze nie moge miec dziecka.
    • attiya Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 11:24

      trudne pytanie
    • karra-mia Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 14:51
      nie wiem, cięzki temat
      ale jeżeli kochałabym rzeczywiście mocno i z jego strony
      odczuwalabym to samo, to związałabym się z nim i staralibyśmy się o
      adopcję. Posiadanie dzieci jest dla mnie bardzo ważną sprawą w
      życiu, dlatego adopcję zawsze bralabym pod uwagę.
    • lolinka2 Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 15:31
      jak mogę chcieć mieć dzieci z tym człowiekiem, skoro on nie może
      technicznie nie może mieć dzieci...?

      to tak jakby chcieć żeby zawsze świeciło słońce... albo żeby po ziemi
      biegały różowe jednorożce ze skrzydełkami... maksymalna dziecinada.

      Najpierw jest ustalanie faktów. Facet ok, chcemy być razem, on nie
      może mieć dzieci (i czy przez wazektomię, czy przez coś tam innego -
      nieistotne). No to nie będę z nim tych dzieci miała, choćby skały
      srały... i teraz pytanie: czy on mi jest potrzebny do prokreacji jeno
      i wyłącznie (jeśli tak - to szukam innego rozpładniacza a temu mówię
      pa), a jeśli nie - to szukamy innej opcji w wersji "jesteśmy razem i
      skąd tu dziecko wziąć"....

      Trzy - jako gówniara wolna nie rozglądalabym się w życiu za chłopami
      z obciążeniem. Taka już jestem smile
    • lineczkaa Re: Mam takie pytanie 02.02.10, 15:46
      Ale pytanie. Odpowiedzi to tylko teoria, praktyka mogłaby się okazać
      zupełnie inna. Patrząc chociażby na wydarzenia historyczne, czy
      prawdziwe ludzkie historie, nie można założyć, że "ja nigdy", "ja na
      pewno". Życie weryfikuje niejedno żelazne postanowienie i wydobywa
      różne "ja" z człowieka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja