R jak problem...

05.02.10, 11:41
a czy nie?witam.
mam problem. moja ewka ma 2 lata i osiem miesiecy.
mowi wyraznie, calymi zdaniami -powoli zaczyna czytac 3-4 literowe wyrazy.

wyrazy nieskomplikowane typu; mama, tata, ola, ewa, dom, ala,lala....

tylko mam jeden problem-ona nie wymawia litery R.

I tak zastanawiam czy dawac jej do czytania wyrazy z ta litera- ona i tak
czyta "lak" zamiast "rak".
Moze to przyniesie wiecej szkody w przyszlosci niz pozytku??sad

no moze na pierwszy rzut pytanie idiotyczne, ale ja tej jej wady sama zwalczyc
nie potrafie!i nie wiem czy taka indokrynacja[smile] jest wskazana...

no i jak mi radzicie?odpuscic sobie "raki, rowy,ryki" ?

Zeby jej to nie weszlo na "stałe" i zeby w przyszlosci nie traktowala "r" jako "l"

to w zasadzie bardzo madra dziewczynka tylko to jej pierniczone "r" wrrrrrrr

chociaz dzieki temu jak jej sie cos nie udaje zamiast siarczystej "kurwy"
rzuca słodką"kulwą"
smile
    • grave_digger Re: R jak problem... 05.02.10, 11:45
      no co ty. moja Oktuśka jest w tym samym wieku i nie pomyślałam, że czas jej
      mówić 'r'. Oliśka zaczęła mówić r w przedszkolu, więc miała wtedy 3,5 roku. samo
      wyszło najłatwiej w słowach biedronka big_grin ma teraz 5 lat i dopiero zaczyna mówić
      sz/cz

      na stałe nie wejdzie
      na wszystko jest pora. wrzuć na luz.
      moja jak chce przekląć mówi 'kulczemać' big_grin
      • dorcia1234 Re: R jak problem... 05.02.10, 11:50
        nie stresuj jej, poczytaj sobie o rozwoju mowy u dzieci. Głoska r może pojawić się nawet dopiero u dziecka pięcioletniego. Niewymawianie jej wcześniej nie jest wadą. Możesz teraz powtarzać po niej: ona mówi "lak" a ty tak, kochanie, to jest rak
        A jak się zbyt mocno skupisz na artykulacji tej głoski to możesz utrwalić jej błędną wymowe
    • aniuta75 Re: R jak problem... 05.02.10, 11:53
      Eeee wyluzuj smile.
    • madame_zuzu Re: R jak problem... 05.02.10, 11:58
      Mea ja bym sie nie przejmowała. Pamietam jak corka siostry (
      najstarsza) nauczyła sie wymawiać R... Wszystko wtedy mowiła z R,
      twardo tak jakby po rosyjskusmile nawet lalka, kotek, piesek mowiła z R///
      "pieses rrrrrrrrrrr" kotek rrrrr" "lalka rrrrrrrr" to "errrrr" dodawała
      na koncu kazdego wyrazu, ktory R nie posiadał tongue_out
    • loolipop Re: R jak problem... 05.02.10, 12:09
      rozwaliłas mnie ta "kulwą"


      a co do tematu nie znam sie, chętnie poczytam...
    • lolinka2 Re: R jak problem... 05.02.10, 12:30
      mea, ty zamiast przeintelektualizowywać dziecko powtórz-że sobie
      rozwojówkę
      do 5 roku życia ukończonego, jest to norma fizjologiczna dla "r" że
      jest wymieniane na łatwiejsze głoski "l" "j" gorzej jeśli "hh" albo
      "yy"

      3-3.5 pojawiają się głoski sz, cz, ż, dż
      • elan-o100 Re: R jak problem... 05.02.10, 12:36
        no to i ja sie poradze, bo moj ma 2,5 roku. R umie powiedziec, za
        to "G" zamienia na "D", a "K" na "T". To tez jest normalne jeszcze w
        tym wieku, czy mam zwracac mu na to uwage?
        • babowa Re: R jak problem... 05.02.10, 12:51
          głoska k wymiawiana w mowie jak głoska t to tez norma, tym bardziej
          w tym wieku,nazywa sie to kappacyzm
          jak pojdzie do przedszkola, pani logopedka w stosownym czasie zrobi
          z tym porzadek, nawet nie zauwazysz kiedy to miniesmile
    • attiya Re: R jak problem... 05.02.10, 13:44
      żartujesz?
      "r" to jakby ciut później się mówi smile
    • kkokoszkaa Re: R jak problem... 05.02.10, 14:04
      >
      > chociaz dzieki temu jak jej sie cos nie udaje zamiast
      siarczystej "kurwy"
      > rzuca słodką"kulwą"
      > smile

      a tę kurwę to u dziecka poprawiasz? czesto cos dziecku nie wychodzi
      ze musi sobie przeklnąć?

      erką bym sie nie przejmowała - za wczesnie robisz raban
      • mearuless Re: R jak problem... 05.02.10, 15:29
        tak czesto- co minutesuspicious

        i nie robie rabanu, nie npisalam postu, ze jestem zestresowana nie wymawianiem
        "R"- wiem ze na to trzeba poczekac.

        natomiast ZAPYTALAM czy podsuwac jej wyrazy z "R" czy NIE!

        ona czytac lubi, robi to wszedzie- na ulicy, w autobusie- pojedyncze wyrazy w
        kasiazeczkach...

        ja nigdy sie nie staralam sie srac wyzej niz mi odbyt pozwala- ale przeciez nie
        wydlubie jej oczu i nie powywalam ksiazeczek...?

        prosze o odpowiedzi stricte na moje pytanie-w miare waszych mozliwosci
        -oczywiscie...
        • kkokoszkaa Re: R jak problem... 05.02.10, 20:33
          a o co ty sie tak pieklisz kobieto?

          natomiast ZAPYTALAM czy podsuwac jej wyrazy z "R" czy NIE!

          wiesz może faktycznie kupuj ksiązeczki bez wyrazów z "er"
    • pola.cocci Re: R jak problem... 05.02.10, 16:13
      moj ma 3.5 i po polsku tez niz mowi R, ale po francusku tak, musi
      byc latwiejsze do wymowienia
      cale szczescie nie mowi francuskiego R jak mowi po polsku smile

      no i jedyne co umie przeczytac (a raczej rozpoznac) to tom i alan,
      zna tez kilka liter... ale nic wiecej, zdolna masz core smile
    • karra-mia Re: R jak problem... 05.02.10, 17:14
      jezu mój ma 3 lata ponad i nie zaczyna czytać? Po tym poście to się
      powinnam chyba o to martwićsuspicious
      A tak serio - dziecku się mowa kształtuje, dopiero co zęby wyszły,
      wszystko się musi w buzi poukładac, język znaleźć odpowiednie
      miejsce, więc daj spokój narazie.
    • lineczkaa Re: R jak problem... 05.02.10, 17:23
      Nie, nie problem. "R" to indywidualna sprawa i jak będzie mieć 6 lat
      i nie mówić "r" to wtedy będziesz się martwić.
      Mojej jednym z pierwszych wyrazów było "kuRRRRRtka" z pięknym "r",
      jednocześnie długo mówiła tak sobie, co z tego, że z idealnym "r" wink.
    • totorotot Re: R jak problem... 05.02.10, 17:44
      ja nie mowilam dlugo r, nic nie cwiczylam, starzy dali mi spokoj, a teraz pieknie, kulwa, wymawiam wink dykcje mam naprawde fajną podobno
      daj se luz, lepiej zamiast meczyc dziecko polen sie w wannie czy cus innego pozytecznego zrob mezowi
      • rybalon1 Re: R jak problem... 05.02.10, 18:40
        phiiiiiiiiiii ... mój 5-latek nie mówi R ... daj spokój dziecko ma czas co
        najmniej do 6 roku życia na naukę wymawiania R - przedszkolna logopeda tak
        mówiła na zebraniu z rodzicami.
      • lineczkaa Re: R jak problem... 05.02.10, 18:49
        totorotot napisała:

        > czy cus innego pozytecznego zrob mezowi
        >

        chyba odwrotnie suspicious
        na odstresowanie
        • lolinka2 Re: R jak problem... 05.02.10, 18:52
          no to przecież zrobiła mężu - rosół

          a przy okazji Ewka musiała przeczytać "porrrrrcje rrrrosołowe"
          "przyprrrrrawa winiarrrrrry", "makarrrrron", "kurrrrrrkuma",
          "marrrrrchewka", "porrrr" i na koniec powtórzyć sto razy, co gotują
          "rrrrrrosół" big_grin
          • mearuless Re: R jak problem... 05.02.10, 20:55
            a wez ty sie lolka odwal!!!
            o co ci kurwa chodzi?
            niedlugo stwierdzisz ze kopami i biczowaniem zmuszam mlodsza do czytania...

            kurwa, napisac cos poradzic sie to nie dosc ze nie zrozumieja to sie jeszcze
            przyjebia...
            • lolinka2 Re: R jak problem... 05.02.10, 20:59
              ano właśnie o popatrzenie, jak się ludzie naokoło wkurzają za grosz
              poczucia humoru nie mając tongue_out

              czerpię z tego właściwą sobie sadystyczną przyjemność
    • novembre Re: R jak problem... 05.02.10, 21:10
      Mea weź się odczep od dziecka, do szóstych urodzin ma czas na R..
      • novembre Re: R jak problem... 05.02.10, 21:15
        Natomiast wyrazy z R chyba niewiele dadzą, bo ona na pewno doskonale słyszy
        różnicę między R a L, i pewnie by chciała powiedzieć wyraźnie, ale wychodzi jak
        wychodzi, i już. Aparat mowy musi się rozwinąć, zdaje się.
        Przypomina mi się dialog mojej mamy z moją siostrzenicą, a jej wnuczką.
        - Babcia, kupisz mi kluzecki?
        - Kluseczki chcesz? - babcia ściemniała, udając, że nie wie, że chodzi o pyszne
        krówki smile
        - Oj babciu, nie kluzecki, tylko kluzecki!!
        wink

        POLAM i wszystko jasne wink.
    • atra1 Re: R jak problem... 07.02.10, 11:19
      myślę, wyluzować trzasmile

      ale ja też mama lekkiego stresa, że młode moje oba nie będą rrr
      mówić.Na razie jeden za gadanie się nie zabiera, bo niespełna
      roczniak, drugi, trzylatek, gada od niedawna w sumie, ale na tyle
      niewyrażnie na razie, że mamy większe problemy niż rrr
      Z tym, że ja miałam wadę dłuuugo, jako dzieciak chodziłam do
      logopedy, ale nie chciałam ćwiczyć i mama odpuściła. Na drugim roku
      studiów wkurzyłam się, poszłam znowu i po 2 wizytach i 2 tygodniach
      ćwiczeń nabyłam zgrabnego rrrrrrrrrrrrrsmile Późno cośkolwieksmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja