jak powiedzieć 4 letniemu dziecku..

11.02.10, 00:26
że jej dziadek nie zyje?

moja córa uwielbiała dziadka(z wzajemnością)ale on odszedł dziś. na razie wie
że zabrali go do lekarza.

jak wytłumaczyc to dziecku?

jak powiedziec o śmierci?

jak wyjaśnić że juz go więcej nie zobaczy?

sama w to jeszcze nie wierzę...jak mam jej to wyjaśnić...
    • truscaveczka Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 00:45
      Dzieci wbrew pozorom przyjmują takie rzeczy łatwiej niż dorośli. Nie
      wiem, jakie masz poglądy religijno-duchowe i czy mała wie, co to
      śmierć (moja czterolatka wie, że to zaśnięcie na zawsze, ze wtedy
      człowiek fizycznie znika, tylko zostaje w sercach tych, którzy go
      kochali i że kocha się go nadal. Jej dziadek też nie żyje. Przeszła
      nad tym smutno, ale bez przesady, tylko każe obie czasem o dziadku
      opowiadać.
      • grave_digger Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 07:02
        eee to nie takie straszne jak ty to sobie wyobrażasz
        moje w ciągu jednego m-ca przeżyły wyprowadzkę ojca i śmierć pradziadka. i nic.
        dzieci są tak skonstruowane, że przyjmują wszystko dość naturalnie. nie mówiąc,
        że po moich to spłynęło. ale coś w ten deseń.
        • d_dora Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 07:22
          z córką do pory nie rozmawiałam o śmierci-jakoś nie było okazji i powodu.

          ale wczoraj zmarl mój tata który był z nia niemal tak blisko jak my.na razie jej
          powiedziałam że jest chory i zabrali go do lekarza.

          nie wiem jak zacząć rozmowę?jakimi słowami?
          czy zabrać ją na pogrzeb?nie chciałabym żeby przez to przechodziła ale może
          lepiej jak go zobaczy ostatni raz?

          nie wiem...co sądzicie?jestem zagubiona
          • grave_digger Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 07:41
            ale po co dziecko ma oglądać martwego dziadka w trumnie?? lub ktokolwiek? to
            taki zwyczaj?

            i przyjmij moje kondolencje.

            a z dzieckiem normalnie porozmawiaj. nic nie ukrywaj.
            • tabakierka2 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 07:48
              grave_digger napisała:

              > ale po co dziecko ma oglądać martwego dziadka w trumnie?? lub
              ktokolwiek? to
              > taki zwyczaj?
              >

              jak to oglądać martwego dziadka w trumnie????
              to chyba jakiś wiejski zwyczaj. Normalnie się tego nie robi.
              • karra-mia Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:13
                > to chyba jakiś wiejski zwyczaj. Normalnie się tego nie robi.

                to nie wiejski zwyczaj, normalnie się tak robi. W kostnicy przed
                nabożenstwem stoi otwarta trumna i można się ostatni raz pożegnac ze
                zmarłym. Co w tym dziwnego?
                • lolinka2 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:30
                  kostnicy?
                  chyba raczej kaplicy przyszpitalnej czy czymś takim...
                  • karra-mia Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:38
                    no róznie to jest
                    ale masz rację to taka kaplica przy kostnicy, przy szpitalu czy też
                    przy kościele (na cmentarzu).
                    No nie jest ważne gdzie, tylko że takie coś istnieje, jest normalne
                    i się nie ma czemu dziwić, jak tabaka.
                    Nie ma musu oglądania zmarłego, żegna się z nim osobiście ten, kto
                    chce.
                    • mariolka55 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:44
                      zalezy
                      mój 5-latek bardzo przezył smierc wujka (wczesniej umarła babcia,wiec wiedział
                      na czy to polega,ze nie wróci juzsad)

                      bardzo Ci współczuje sad
                    • lolinka2 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:46
                      jako 16latka wymiksowałam się z oglądania własnego dziadka i dołączyłam
                      do konduktu na cmentarzu dopiero... i nie żałuję, nie czułam i nie
                      czuję potrzeby żegnania się z nim w ten sposób.
                      • karra-mia Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:56
                        ja też rezygnuję z tego pożegnania, wolę zmarłego pamiętać takim,
                        jakim był za życia.
                        Ale babcia moja nie wyobrażała sobie, ze może nie pożegnać się z
                        dziadkiem ostatni raz i coś mu włożyła do trumny. Nie powiedziała,
                        co, ale podejrzewam, ze cos bardzo im bliskiego.
          • tabakierka2 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 07:47
            sądzę, że to 'dobra' okazja do rozmowy na temat śmierci.
            Tak w ogóle, przyjmij moje kondolencjesad

            dora, najlepiej jakbyś dostosowała wypowiedź do swojego
            światopoglądu (religia?), coby dziecku nie robić bajzlu w głowie.
            Możesz powiedzieć jej, że ludzie i zwierzęta umierają, tzn., że już
            ich nie spotkamy, ale na zawsze będziemy o nich pamiętać, że teraz
            będziemy ich odwiedzać w takim miejscu (na cmentarzu), gdzie wiele
            osób po śmierci 'mieszka'. Ja bym pewnie jeszcze powiedziała, że ta
            osoba będzie się nami opiekowała, że ona jest teraz u Pana Boga i
            będziemy się za nią modlić i jeśli mamy jakieś problemy, to zawsze
            możemy w myślać z nią porozmawiać i poprosić o pomoc. No, ale jak
            pisałam, trzeba wypowiedź dostosować do światopoglądu.
            Ja bym 4-latkę zabrała na pogrzeb, ale decyzja zależy od Ciebie.
            Jako 3-latka byłam na pogrzebie pradziadka, traumy żadnej nie
            doznałam.
          • fields1 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 11:16
            W takich sprawach nie owijaj w bawełnę i mów dziecku jak jest. Nie zwlekaj ! Bo
            to co można przełknąć w naturalnej sekwencji zdarzeń staje się silnym wstrząsem
            gdy dowiadujesz się o tym na raz.

            Ja bym jednak zabrał dziecko na pogrzeb. No chyba, że pogrzeb jest dzisiaj a
            dziecko jeszcze nie wie o śmierci (patrz poprzedni akapit).
            Pogrzeb jest pożegnaniem i mała na pewno chciałaby się z dziadkiem pożegnać.

            Z dzieciństwa pamiętam okoliczności śmierci babci i dziadka. Dziadek zmarł w
            domu i fakt, że wtedy byłem blisko był jednym z najważniejszych pozytywnych
            wydarzeń w moim życiu. Babcia zmarła w szpitalu. O śmierci dowiedzieliśmy się
            parę godzin po fakcie. Ze szpitala zadzwonili, że ... ciało przewieziono do
            prosektorium. Pomimo tego, że odwiedzaliśmy ją codziennie nie mogliśmy się
            uwolnić od myśli, że w "tym" momencie była opuszczona.
    • dlania Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 07:48
      Powiedz że dziadek poszedl do nieba czy do innej krainy wiecznej szczęśliwości.
      Wyjasnij, czym jest pogrzeb, że to takie uroczyste pożegnanie i zapytaj, czy
      chce iśc.
      Jesli tak to postaraj sie na wszystkie pytania odpowiedziec wczesniej, bo sie
      podczas pogrzebu nie opędzisz od nich.
    • lolinka2 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:07
      Przede wszystkim - POWIEDZ, nie kryj i nie kręć
      "kochanie, dziadzio był bardzo chory i miał już bardzo dużo lat.
      czasami tak jest, że jak ktoś ma bardzo dużo lat i zachoruje, to nie
      da się go wyleczyć i taki ktoś umiera. dziadzio umarł"
      i STOP - czekasz na pytania. Mogą być takie:
      1) co to znaczy umarł?
      2) czy wróci/ kiedy wróci?
      3) a gdzie jest dziadzio?
      4) czy ty też umrzesz? / a kiedy ty umrzesz?
      5) czy ja umrę? / a kiedy ja umrę?
      6) a czy jak boli mnie gardło (brzuszek etc. niepotrzebne skreślić),
      to też umrę?
      7) a dlaczego dziadzia nie wyleczyli?

      odpowiadasz na te pytania w kolejności pojawiania się, JAK
      NAJPROŚCIEJ i zgodnie z prawdą. Czyli (przykładowo, w mojej wersji):
      1) umarł, czyli przestał żyć, nie żyje.
      2) (tu ja bym powiedziała, że teraz nie wróci, ale czekamy aż
      zmartwychwstanie - ty wstaw to, w co sama wierzysz, musi być spójnie
      z Twoimi poglądami, bo dziecko wyczuwa nieszczerość ze 100 km)
      3) Dziadzio umarł. jego zwłoki (ciało etc. - dowolnie) są teraz w
      prosektorium, niedługo będzie jego pogrzeb, czyli to ciało będzie
      zamknięte w trumnie i pochowane w grobie. Ale jego już nic nie boli,
      nie cierpi i nie boi się (dzieci czasem myślą, że umarłemu może być
      źle jak się go w ciemnym i zimnym podziemiu zamyka i nie pozwala
      wyjść), bo - pamiętasz - umarł. Do grobu wkładamy to, co po śmierci
      zostało, czyli ciało.
      4) Każdy kiedyś umrze. Dziadzio miał już bardzo dużo lat i był bardzo
      chory. Na ogół umierają osoby starsze, czyli takie co mają bardzo
      dużo lat, a mama i tata są jeszcze młodzi.
      5) j.w.
      6) nie, kochanie. Twoje choroby są uleczalne i nie zagrażają życiu.
      Lekarze znają na nie mnóstwo sposobów, a Twój organizm jest zdrowy i
      silny.
      7) dlatego, że organizm dziadzia był już słaby, bo dziadzio miał dużo
      lat, a choroba którą miał była właśnie taka nieuleczalna (oczywiście
      jeśli to prawda)

      d_dora, przykro mi z powodu śmierci Twojego taty.
      Taka refleksja, która wypływa chyba z braku umiejętności moich
      rodziców radzenia sobie z moim smutkiem i żałobą: daj jej odcierpieć,
      co jej... nie żałuj i nie ograniczaj. Taka żałoba jest naprawdę
      konstruktywna, także dla dziecka. Potem zostają przyjemne wspomnienia
      po zmarłej osobie, tyle tylko, że dziecko potrzebuje wsparcia.
      Usłyszenia, że to co czuje, jest normalne. Że Ty też tak czujesz.
      Nazwania tych uczuć - jest mi smutno, przykro, żal... złoszczę się,
      czuję gniew, nie mogę uwierzyć... Nawet obserwacji Waszych łez
      (oczywiście, bez histerycznych występów, w jakich niektóre starszawe
      ciocie na pogrzebach się specjalizują).

      Dużo sił dla Was wszystkich.
      • talusia Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:23
        mogę Ci powiedzieć z własnego doświadczenia, jak powiedziałam 5
        letniej córce, że mój tata zmarł, kiwnęła głową, że przyjęła
        infomrację a ptem poszła się bawić jak gdyby nigdy nic, tylko potem
        przez dwa miesiące prawie nie jadła i potrafiła się rozbeczeć "bo
        przeleciał ptaszek" czyli z powodu, który nie miał prawa w
        normalnych okolicznościach doprowadzić do płaczu. Bardzo Ci
        współczuje, mogę jeszcze dodać, że jak zdarzyło mi się zapłakać to
        mówiłam wprost i tłumaczyłam, że jest mi bardzo smutno i ciężko ,
        nie ocierałam w pośpiechu łez mówiąc "nic się nie stało" i to o
        dziwo otwierało moją córkę i ośmielało może do zadawania pytań. Nie
        wzięłam jej na pogrzeb, bo uznałam, że ja sobie moge nie poradzić
        ale na swój sposób po fakcie miała do mnie żal. Trzymaj się .
        • elle444 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 17:19
          Ja przeczytałam w książce psychologicznej, że dzieci nie potrafią
          nazwać smutku. Zwykle odczuwają to jako nudę. Bardzo mi to pomogło.
          Bo jak moja 3 letnia córcia (po śmierci naszego drugiego dziecka -
          przedwczesny poród) budziła się w nocy z płaczem, twierdząc że jej
          nudno, to wiedzialam o co chodzi.
          Najtrudniej było jej zrozumieć, jak Kamilkowi może być dobrze w
          niebie, skoro nie ma tam mamy. Wytłumaczyłm jej, że w niebie nie ma
          odległości i wszystko jest blisko i jak on chce do mamy to jestem
          blisko i to przez cały dzień nawet jak ide do pracy. O dziwo
          zrozumiała. Najbardziej jej się podobało, że disnayland też jest
          blisko. Wytłumaczyłam jej, że w niebie też nie ma "czasu" i wszyscy
          tam kiedyś pójdziemy, ale dla Kamilka już tam jesteśmy.
    • karra-mia Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:15
      d_dora przyjmij moje kondolencje

      Zasugeruj się lolinką, normalnie szczerze odpowiedz na pytania
      dziecka, oczywiście na jej poziomie. Ja miałam 2 lata więcej, jak
      zmarł mój tata. Dzieci przyjmują takie rzeczy jako normalną kolej.
    • stokrotka-23 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:21
      bardzo współczuję z powodu śmierci Twojego taty sad

      a dziecku powiedziałabym, że dziadek odszedł gdzieś, gdzie już nic
      nie będzie go bolało, gdzie będzie zawsze odpoczywał i myślał o
      niej, gdzie będzie szczęśliwy

      trudny temat, ale jakoś trzeba, życzę siły i powodzenia w rozmowie
    • ez-aw Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 09:38
      Dora - bardzo mi przykro. Moje kondolencje.

      Dziecku powiedz w prostych, ale szczerych słowach. Dzieci potrafią sobie z tym dobrze radzić. Ciała bym dziecku nie pokazywała, nie wiemy jakie zniszczenia na twarzy zrobiła choroba. Lepiej niech dziecko zapamięta twarz z fotografii.

      Tabaka - to nie jest wiejski zwyczaj. Chyba, ze Warszawę uznamy za duża wieś wink Bo tu mieszkam i jest to normalnie praktykowane.
    • exotique Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 10:13
      wspolczuje dora, b ardzo.
      dziewczyny daly rade jak rozmawiac, wiec nie mam nic do dodania.

      Tabaka, na wsi jest inny zwyczaj.
      na kaszubach np cialo ze szpitala wiezie sie do domu, trumna otwarta na srodku
      salonu, i impreza dookola. Cos w stylu wesela- by zmarly mial dobra nowa droge.
      plus modlitwy i piesni religijne. i tak ze 3 dni to trwa.
      pamietam tak bylo z dziadkiem- mialam chyba 6 czy 7 lat.
      i pamietam, ze dziadka nie poznalam- tak byl wyniszczony przez nowotwor. teraz
      ze wzgl higienicznych szpitale nie chca wydawac cial osobom prywatnym-tylko
      firmom pogrzebowym- ale i tak zwyczaj jeszcze istnieje.

      drugi dziadek- otwarta trumna przed kaplica cmentarna, gdzie bylo nabozenstwo
      (nie w kaplicy, bo ksiadz sie nie zgodzil-jakoo ze dziadek nie byl bywalcem na
      mszach), zabita tuz przed wlozeniem do grobu.
    • madameblanka Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 10:35
      wyrazy współczucia dora.

      Ja bym nie owijała w bawelne tylko powiedziała ze dziadek nie żyje, potem
      rozwinęła temat jeżeli dziecko by nalegało.
      Ja byłam na pogrzebie prawosławnym z córką. Sama nie wiedziałam że ciało jest
      wystawione no widok publiczny i nie wiedziałam jak córa zareaguje. Było ok,
      pogrzeb dłuuugi jak diabli, córa przyglądała sie z otwarta buzią "dziwnej"
      ceremonii /śpiewy, zapalanie świeczek dookoła zmarłego itd/. Traumy i innych
      przeżyć nie miała. Nie żałuje że ją wzięłam, jest bogatsza o jakies doświadczenie.
    • margotka28 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 10:45
      jak umarł mój dziadek powiedziałam dzieciom, że umarł, bo był stary
      i bardzo chory i na tę chorobę nie było już lekarstwa. A traz nic go
      nie boli i siedzi na chmurce i patrzy na nas.
      A ciało jest już bez duszy i dlatego nic je nie boli kiedy ulega
      kremacji (u mnie w rodzinie praktykujemy kremację).
      Uważam, że pokazywanie martwego człowieka nie jest miłym widokiem
      dla dziecka. Ja do tejh pory mam uraz do widoku zmarlych, po tym jak
      jako dziecko musiałam żegnać się z moim dziadkiem.
      • ba_warka Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 11:13
        przykro mi..

        Mój starszy syn miał 1,5 roku jak zmarł mój tata-starszy nie pamiętał go,ale są
        zdjęcia na których jest z dziadkiem i sam dziadek i z rodziną.Chłopcy wiedzą,że
        umarł,wiedzą dlaczego.Kiedy odwiedzamy moją mamę zawsze idziemy razem na
        cmentarz-odwiedzić dziadka.
    • semida Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 11.02.10, 11:22
      Moja ukochana,najwspanialsza na swiecie Babcia umarla jak mialam 4.5 roku.Z tym że ona juz dosc dlugo na raka chorowala i wiedzialam ze niedobrze sie dzieje(Rodzice nic mi nie mowili ale jako dziecko czulam ten klimat).
      Ktoregos dnia Tata przyjechal do domu i powiedzial:"Koniec" do Mamy.
      Nie musieli mi tłumaczyc,wiedziałam...
      Na pogrzeb poszłam,nawet dałam Babci ostatniego buziaka...
      Baaaardzo się cieszę że mnie wzięłi na pogrzeb,mogłam się po swojemu z Babcią pożegnać...Do dziś pamiętam tego buziaka ktorego dawalam Babci jak lezala w trumnie...miała na wpół otwarte oczy i pomyslalam sobie ze ona wie ze ja jej tego buziaka dajęsmile
      Na Twoim miejscu wzięłabym córkę na pogrzeb.
    • tabakierka2 odnośnie otwartej trumny 11.02.10, 12:00
      wyjaśniam globalnie co miałam na myśli, bo uzyłam skrótu.
      Tylko raz spotkałam się z taką opcją, że trumna była otwarta podczas
      mszy pogrzebowej, a ludzie siedzieli(stali) wokół. Było to właśnie
      na wiosce. Słyszałam, że ta trumna stała też otwarta w domu rodziny
      zmarłej, a rodzina odmawiała wspólnie różaniec (normalnie to się
      odbywa właśnie w kaplicy cmentarnej).
      To, że trumna stoi otwarta w przycmentarnej kaplicy -zgoda, ale
      rodzina nie musi się na to zgodzić (wiem, bo pochowaliśmy babcię i
      dziadka i trumny otwartej nie chcieli moi rodzice -tak też się
      stało).
      Zatem argument, że lepiej, żeby dziecko nie siedziało przy otwartej
      trumnie nie pasuje, bo nie ma musu oglądania zmarłego.
      No!smile
      • d_dora Re: odnośnie otwartej trumny 11.02.10, 12:39
        dziękuje Wam bardzo dziewczyny za kondolencje i porady.

        wiem że córka przy trumnie ze mna nie będzie a na cmentarz jeszcze nie wiem czy ją zabiorę-nie chciałabym ale obawiam sie żeby się źle nie czuła że nie pożegnała sie z dziadkiem.on był dla niej naprawdę jak trzeci rodzic i chciałabym żeby ona przeszła przez to jakoś łatwo.

        dzis czeka mnie rozmowa z nią...zobaczę jak zareaguje. choc myśle że ona nie będzie w stanie zrozumieć tego że go już nie będzie nigdy...

        • karra-mia Re: odnośnie otwartej trumny 11.02.10, 13:09
          dora a ja bym ją jednak na cmentarz zabrala. Pogrzeb to ostatnie
          pożegnanie, takie dopełnienie. Człowiek się rodzi, umiera i się go
          chowie. Nie da się pokolorować na różowo coś, co ma smutne barwy.
          Kiedyś na pogrzeb i tak jakiś pójdzie i jak jej wtedy wytłumaczysz,
          dlaczego nie pozwoliłaś jej uczestniczyć w ostatniej drodze
          dziadka?
          • margotka28 Re: odnośnie otwartej trumny 11.02.10, 13:14
            je dzieci jak miały 4 lata też nie były na pogżebie dziadka, bo ich
            nie wzięłam. Nie mają pretensji ani żadnych negatywnych odczuć.
            Myślę, że dla takich dzieci "ostatnie pożegnanie" jest jakąś
            abstrakcją i to dla nas dorosłych jest ważne. Dla dzieci ważna jest
            pamięć.
            • margotka28 Re: odnośnie otwartej trumny 11.02.10, 13:14
              matko - pogrzebie oczywiście!
    • slawek-lapa Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 11:19
      Powiedzieć prawdę
      • elan-o100 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 12:12
        na pewno szczerze porozmawiać i odpowiedzieć na wszystkie pytania.
        i absolutnie nie pozwolić żeby dziecko oglądało dziadka po śmierci,
        w trumnie. ja jako dziecko naoglądałam sie takich widoków i było to
        makabryczne przezycie na bardzo dlugo. nie widze sensu zeby dziecko
        katowac widokiem zmarlych. niech zapamieta dziadka zywego.
        bardzo wspolczuje sad
        • rudo_zielona Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 14:29
          Ja mam inne doświadczenia, jako 7-letnie dziecko przeżyłam śmierć babci, nikt mnie nie izolował od otwartej trumny, ale też chyba nie czułam potrzeby tego rodzaju "bliskości", w każdym razie do niczego mnie nie zmuszano. Minęło 20 lat, a ja nadal pamiętam jej pogrzeb i nie mam złych wspomnień.
          Wydaje mi się, że nie ma potrzeby chronienia dziecka przed czymś co naturalne. Dzieci mojego brata (chłopcy 6lat i 10 lat) na wieść o śmierci mojego taty, a ich dziadka, ryczały jak bobry. Było to 4 miesiące temu. Tata długo chorował, ostatnio nie było z nim praktycznie kontaktu, ale dzieciaki były przy chorym dziadku dość często, czuły silną więź. Przed pogrzebem trumna z tatą stała w domu ok. doby, przychodzili do niego znajomi i rodzina, którzy chcieli się z nim pożegnać, pomodlić. Tata wyglądał jakby spał. I dzieci mojego brata przy tym były, siedziały obok otwartej trumny, rysowały dla dziadka obrazki i wkładały mu do kieszonek garnituru... Nie bały się i do tej pory nie widzę u nich ujemnych skutków tego wydarzenia. Wręcz chyba pomogło im zaakceptować ten stan. Co więcej, 3 tygodnie po odejściu taty, dołączyła do niego mama mojej mamy, czyli prababcia chłopców, też byli obecni przy "wystawieniu" ciała, były też młodsze dzieci.
          Nie wiem, może to w mojej rodzinie podchodzi się do śmierci w sposób w miarę naturalny, bez uciekania od tego co nas czeka w przyszłości. Dziecko, nawet 4-letnie, powinno to zrozumieć. Trudniej może być, jeśli do tej pory nie wiedziało, że nie wszystko jest wieczne. Ale nawet jeśli, to tym bardziej czas opowiedzieć dziecku o umieraniu, i też o tym, że nie jest to takie straszne, że jeśli dziadek chorował, to teraz już nic go nie boli, nie cierpi. Jeśli zabierzesz córkę na pogrzeb, to do niczego jej nie zmuszaj, dzieci mają swój instynkt i powinny sobie poradzić. Bardzo współczuję śmierci taty, sama to niedawno przeżyłam, wiem jak boli ta strata. Ale ważne, aby zachować dobre wspomnienia.
    • asiazych Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 13:43
      Napisałam na pocztę gazetową
    • agra1 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 14:25
      Dora,
      przede wszystkim - gorąco Ci współczuję.

      A jeśli chodzi o pytanie - myslę, zę przede wszystkim mówic prawdę i podążać za
      dzieckiem. Może dobrze by było, gdyby tę rozmowę przeprowadził ktoś inny, kto
      nie jest tak silnie związany z Twoim Tatą. Bo dla Ciebie to też będzie bardzo
      trudne. A dzieciaki przejmuja emocje dorosłych.

      Nie ma co omijać tematu - i tak sie w końcu dowie. Za to gdzieś spotkałam sie ze
      stanowiskiem, ze warto unikać słowa "zasnął" - bo dzieciaki mogą potem bać sie
      zasnąć - że sie nie obudza. Jeżeli jest to zgodne z Waszymi poglądami
      religijnymi - możesz położyć nacisk, że to nie jest koniec Waszych kontaktów z
      Dziadkiem, że będziecie go odwiedzać, że można z nim rozmawiać. Jeśli mała nie
      bedzie chciała rozmawiać - pozwól jej, ale bądź czujna na próby podjęcia tematu.

      I jeszcze jedna rzecz dla małych dzieci bardzo trudne może być zakopywanie
      trumny. Być może dałoby sie tak zorganizować zeby np. była na mszy pogrzebowej -
      nie ma co odmawiać jej pożegnania, ale nie ciągnąć jej już na cmentarz,
      zwłaszcza, ze to długo trwa, pogoda jaka jest, każdy widzi, i może zacząć
      marudzić.

      Przykro mi bardzo - pozdrawiam i przytulam...

      Agra

      PS. A swoją drogą, temat śmierci warto poruszyć z takim dzieckiem ZANIM będzie
      boleśnie obecny w życiu. Takie maluchy przyjmują to wtedy naturalnie, wiedzą, że
      do jednej babci idziemy w odwiedziny na obiad, a do drugiej z prezzentem -
      lampką. Potem jest im łatwiej przynajmniej rozumieją, co sie dzieje, nie boją
      sie, zę ktoś zakopuje żywcem kochana osobe/
    • krotkaa Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 15:49
      Pogrzeb mojego Dziadka jest jednym z najtraumatyczniejszych wsponien
      z dziecinstwa. Ktos kazal podejsc nam do otwartej trumny, bardzo
      ciezko to przezylismy. Fakt,ze bylam jedenastoletnim dziecieciem
      wtedy. Mojego 4-letniego brata na pogrzeb drugiego dziadka nie
      zabralismy - nie pamieta (okolicznsci pogrzebu - bo dziadka to i
      owszew) i nie ma zalu do nikogo. Mysle,ze obawiala bym sie bardziej
      swojego zachowania i tego, jak dziecko na nia zareaguje niz odbioru
      tej sytucaji przez dziecko - one przyjmuja wszystko naturalnie.
      • turzyca Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 16:59
        Z drugiej strony wnuczka mojej prababci, jak dowiedziala sie ze jej babcia
        umarla postawila swoja matke przed faktem dokonanym - po prostu nastepnego dnia
        powiedziala w szkole, ze jej nie bedzie, bo musi pojechac pozegnac babcie. Miala
        wtedy 8 lat. Nie zabranie jej (a mieszkala z rodzicami w Nowym Jorku wtedy, wiec
        koszt biletu, kwestia dlugiej podrozy itd) byloby dla niej pewnie rownie
        traumatyczne. Jej mama tylko sie upewnila, czy trumna bedzie zamknieta. I jak
        tak sobie wspominam tamten dzien to mam wrazenie, ze ona tam byla jak
        najbardziej na miejscu.
        A z drugiej strony wydaje mi sie, ze nie mozna powiedziec, ze dopiero od pewnego
        wieku dzieci sa dosc dojrzale do takiej sytuacji - ja sama majac 5-7 lat lepiej
        sobie radzilam ze smiercia niz pare lat pozniej i wlasnie jak mialam 11 lat
        wpadlam w ciezka histerie na wiesc o smierci ciotki. Za kazdym razem trzeba
        podejmowac decyzje zaleznie od sytuacji i uwzgledniajac zdanie dziecka.
    • maja29 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 16:53
      Polecam bardzo ciekawy artykuł:

      www.psotto.pl/umieramy_poniewaz_zyjemy.jsp
      A w uzupelnieniu - ksiazka "Czy dziadziuś poszedł do nieba ?"
      Encreve-Lambert Marie-Helene

    • manicstreetpreachers Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 12.02.10, 16:57
      Normalnie przytulic i powiedziec, że nie żyje. Powiedziec, że już go
      na tym świecie nie zobaczy. Odszedł i czeka na nas w niebie, że
      teraz będzie się nami opiekowac zgóry. Powiedziec, że tak jak on
      miałaś dziadka, który tak samo umarł i jest w niebie. Gorzej jak
      jest się niewierzącym i dziecku nic nie opowiada się o Bogu.

      Żegnaj, przyjacielu, do widzenia,
      Drogi mój, od krwi serdecznej bliższy.
      Ta rozłąka w ciemnych przeznaczeniach
      Obietnicą połączenia błyszczy.

      Żegnaj bez uścisku dłoni i bez słowa.
      Nie martw się, cień smutku z czoła przegoń.
      W życiu ludzkim – śmierć to rzecz nie nowa,
      A i życie samo – nic nowego
    • xolaptop Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 13.02.10, 08:30
      To akurat bardzo proste. Jeśli wychowujesz dziecko w jakiejś religii, wtedy
      tłumaczysz zgodnie z zasadami tej religii. Jeśli wychowujesz dziecko na
      ateistkę, wtedy mówisz, że łopata, dwa metry pod ziemię i koniec.
      • asiaiwona_1 Re: jak powiedzieć 4 letniemu dziecku.. 13.02.10, 20:33
        moja młoda miała 6 lat jak umarł Michałek. Wytłumaczyłam jej, że był
        chory i poszedł do nieba i jest teraz z aniołkami i czuwa nad nami.
        bałam się momentu gdy podczas pogrzebu chowają trumnę w ziemi i
        zasypują. ALe wcześniej jej to wytłumaczyłam. Owszem - płacze
        jeszcze czasami za nim, tak jak ja. Ale mówi mi też, że bardzo
        żałuje, że nie mogła go zobaczyć w szpitalu. Myślę, że dziecko
        zrozumie to - tylko trzeba mu śmierć wytłumaczyć na "dziecięcy"
        sposób.
Pełna wersja