darcie sie 2

16.02.10, 15:58
DRZECIE SIE? JA niestety tak - jak tylko mi sie cisnienie podnosi to i głos
niestety też.
A ostatnio, jak miałam powazna rozmowe z męzem (ostatnia szansawink) to on mi
powiedział, że jak mnie sie głos podnosi, to on sie denerwuje i tez mu sie
głos podnosi. A ja wtedy mysle: o nie, kurka wodna, nie dam sie zagadać, a on
wtedy... I tak sie spirala nakręca.
I na dzieci jak jestem zmeczona czy zestrzesowana to sie dre;-(
    • asiaiwona_1 Re: darcie sie 2 16.02.10, 16:01
      na dzieci się drę. I na młodą i na kudłatka. Choć ostatnio
      przeraziłam się jak nakrzyczałam na kudłatka a ona miała takie
      zlęknione oczy. A młoda ciągle mi pow t§arza, że sie DR0Ń1
      §1Ę£ NA Nią

      ps. znowu kudłatek dorwał się do kompa smile
      -
      Moja piaskownica
      https://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1850.gif
    • zocha16 Re: darcie sie 2 16.02.10, 16:03
      dre się tragicznie - niestety. Szczególnie na starszą. Miałam już z nią
      rozmowę na ten temat (ona przeprowadzała ze mną) no i jest poprawa z
      mojej strony.
      Dre sie szczególnie jak mam pms albo jak jestem cholernie zmęczona i
      wszystko mnie wk..wia
      • grave_digger Re: darcie sie 2 16.02.10, 16:12
        drę mordę i ja wink
      • agik82 Re: darcie sie 2 16.02.10, 16:13
        niestety drę się, czasem nawet sama siebie nie poznaję, jak pyska otworzę
        ale staram się z tym walczyć, ostatnio małż mi powiedział, że taj strasznie się już nie drę, a on uczulony na tym punkcie
    • czarna.porzeczka Re: darcie sie 2 16.02.10, 16:16
      Bywa niestety sad
      Ale coz, do Magla sie zapisalam, a tu ponoc idealy nie wystepuja,
      tylko ludzkie jednostki.
    • moonshana Re: darcie sie 2 16.02.10, 16:29
      czy ja się drę? Pani, ja się nie dręsmile ale jak już się wydrę to
      łomatko!!! a potem to mi wstyd.
      • grejdi Re: darcie sie 2 16.02.10, 17:00
        Nienawidzę darcia. Nienawidzę. Moja matka się zawsze darła i drze do tej pory.
        Na wszystkich - domowa pieniaczka. Nie znoszę tego. I m.in. z powodu tego darcia
        została sama. Owszem, potrafię ryknąć, jak mnie coś wkurwi, ale mam nadzieję, że
        nie poszłam w mamusię...
        • dlania Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:11
          A najgorsze jest to, że czasem w swoich reakcjach widze ojca... Tez sie darł, i
          jeszcze mu sie morda wykrzywiala... To mnie stopuje.
    • freederike Re: darcie sie 2 16.02.10, 16:50
      czasami się drę, najczęściej na męża i starszą. Nie pozostawiają mi
      wyboru, niestety.
      • babowa Re: darcie sie 2 16.02.10, 17:08
        dre gebe rowno a ze mam głos donosny to wszyszcy wiedza o tym
    • aniuta75 Re: darcie sie 2 16.02.10, 17:41
      Drę się przeokrutnie sad.
      • cura_domestica Re: darcie sie 2 16.02.10, 18:11
        Moje dzieci słuchają mnie tylko wtedy kiedy się wydrę więc niestety drę się
        często tongue_out
        Kiedyś próbowałam odwrotności , tzn. mówiłam bardzo cicho ,gdzieś wyczytałam ,
        że dziecko wtedy się uspokaja i skupia na tym co się do niego mówi , ale u nas
        to nie działa wink
    • olinka20 Re: darcie sie 2 16.02.10, 18:11
      Jak wracam z pobytu u rodzicow to sie drę, mama była nauczycielka a
      ojciec nie słyszy na jedno ucho.
      Więc siła rzeczy musze drzeć zeby cokolwiek usłyszeli i do domu
      wracam taka rozkrzyczana smile
      • doral2 Re: darcie sie 2 16.02.10, 18:24
        nie drę się, podnoszę jedynie głos, a że nie mam dywanów w domu, to niesie że
        hej. więc się drzeć nie muszę...
        • asiaiwona_1 Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:09
          o patrz, ja też nie mam dywanów. Czyli, że ja się nie drę tylko się
          niesie big_grin I od dziś będę się tego trzymać big_grin
    • stokrotka-23 Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:01
      drę się straszelnie, na dziecko, na męża, jak mnie cokolwiek wkurzy, aż ja mam tego dość, czasami mam wrażenie, że Kuba uważa mój podniesiony głos za normalny i nie zwraca na niego uwagi sad źle mi z tym, ale próba zaprzestania i liczenie do 10 jakoś mi nie wychodzi
      --
      Kubuś (05.01.2008) smile
      --
      https://img1.jurko.net/1284801.gif
      • adkam77 Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:07
        Ja się nie drę, ja mam tylko taki donośny przenikliwy głos wink Ale
        tak na prawdę to krzyczę dość często o wiele za często a szczegolnie
        ostatnio sad
    • karra-mia Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:11
      oj tak
      na męża, na psa, na syna, generalnie choleryczka jestem i jak się
      zdenerwuję, to nie ma złotego środka ino walę decybelami ostro.
    • mandziola Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:13
      A ja się notorycznie darłam (czas przeszły, potrafiłam rzucic, widelcem,ścierka
      czy jebnac drzwiami od szafki tak,że szyba wyleciała.. i wiecie co przestałam.
      Postanowiłam, że nie będe. Przestałam rzucać, krzyknąc mi się zdarzy, ale
      incydentalnie. Jak mam ochote czyms rzucic, to uciekam tam gdzie dzieci nie
      widza i walę pięścia a ścianę. Jak zaboli to mam jeszcze jeden argument, żeby
      tego nie robicsmile))
    • deela Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:45
      ja ciagle dre ryja
      Julek zostaw psa
      julek nie wolno kopac psa!
      julek nie gon psa!!
      julek zostaw tego psa!!!
      julek nie gon kota!!!!
      tego psa tez zostaw w spokoju!!!!!
      JULEK DO JASNEJ CIASNEJ CZY TY DO DIABLA NIE MOZESZ RAZ
      POSLUCHAC!!!!!!!??????????!!!!!!!!!!!!!!
      i tak okolo 742 razy dziennie
      • karra-mia Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:49
        > ja ciagle dre ryja
        > * zostaw psa
        > * nie wolno kopac psa!
        > * nie gon psa!!
        > * zostaw tego psa!!!

        >* DO JASNEJ CIASNEJ CZY TY DO DIABLA NIE MOZESZ RAZ
        > POSLUCHAC!!!!!!!??????????!!!!!!!!!!!!!!

        w miejsce gwiazdki wstawić proszę Maks, Maksymilian - zależy od
        stopnia wkurwu
        > i tak okolo 742 razy dziennie
      • annabetka Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:51
        Pocieszyłyście mnie ciut.....myślałam że jestem na serio wredną ,przeklętą drącą
        non stop ryja matkąsad widzę,że nie tylko mnie nerw dopada....mam zarąbiste
        poczucie winy,ale ta moja mała cholera ostatnio jest taka wredziasta,że nie mam
        już sił-dziś się popłakałam już z tego darcia,wyrzutów sumienia i bezsilności że
        nie potrafię się pohamować w darciu ryjasad
        Ja jestem strasznie nerwowa....i niestety niejedna osoba już mi zwróciła
        uwagę,że ja z dzieckiem nie rozmawiam-ja ciągle krzyczęsad załamka...
      • wjw2 Re: darcie sie 2 17.02.10, 15:53
        to może oddaj psa/kota w dobre ręce, a cała rodzina na tym
        skorzystasmile
    • guderianka Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:57
      cale życie
      się drę
      ale u nas to rodzinne
      tongue_out
      tak se tłumaczę
    • mama_vinca Re: darcie sie 2 16.02.10, 21:59

      Dre sie czasami na syna ale staram sie kontrolowac na maksa bo
      widze, ze on wtedy jest bardziej nerwowy i tez sie drze.Ale niestety
      czasem trudno opanowac emocje sad
      Na meza sie nie dre bo on tego nienawidzi wiec nie draznie lwa wink
    • milva_barring Re: darcie sie 2 16.02.10, 22:01
      Drę ryja, nie cierpię tego, ale jestem zbyt nerwowa, żeby dusić cokolwiek w sobie.
      • elske Re: darcie sie 2 16.02.10, 22:40
        Krzycze na dzieciaki.Tak pozbywam się emocji. Bo jak mi cisnienie skoczy to
        muszę dać mu ujście.
    • bryanowa-1 Re: darcie sie 2 16.02.10, 22:36
      tak dre sieuncertain i kurwa nie wiem czemu debila z siebie robie bo młody w twarz mi
      sie śmiejeuncertain teraz jestesmy z młodym sami od piatku i krzyknełam tylko 2 razysmile
      postepy robiesmile
    • pszczolaasia Re: darcie sie 2 16.02.10, 22:40
      taaaa drzemy...nie jestem z teg dumna.
    • semida Re: darcie sie 2 16.02.10, 22:48
      Na córkę się nie dręsmile
      Wystarczy Tatuś.
    • lysa.spiewaczka Re: darcie sie 2 16.02.10, 22:55
      Trzeba było spytać, która się nie drzetongue_out
      Ja wrzeszczę na dziecko po którymś tam upomnieniu< ilośc upomnień zależna jest
      od dnia, czasem upomnień brak - od razu darcie>.
      W trakcie "kłótni" z mężem ściszam głos i mówię wybitnie spokojnie, czym zbijam
      go z pantałykutongue_out
    • mamaivcia Re: darcie sie 2 16.02.10, 23:02
      no niestety tak uncertain
      i bardzo tego nie lubię ale kuźwa przeszło na mnie z męża ...
      skoro on w stanach wzburzenia się drze, to trzeba się było nauczyć jakoś przebić ;P
    • mathiola mój wątek założyłaś ;) 16.02.10, 23:17
      Chciałam sama taki założyć.
      Ale po kolei: czytałam wywiad w ts z Chylińską. I ona tam powiedziała, że
      wychowała się w takiej trochę włoskiej rodzinie: mama się darła, tata wymagał.
      I tak sobie pomyślałam: jak moje dzieci będą wspominały swoje dzieciństwo?
      W naszym domu króluje hałas. Krzyczy się od zawsze, sama byłam wychowana w domu
      pełnym wrzawy, krzyku. Teraz moje dzieci mają takie atrakcje w moim wykonaniu.
      Drę się jak się wkurzę, krzyczę, żeby przekrzyczeć wrzawę, jestem głośna,
      dynamiczna, nieobliczalna. One mnie już znają i nawet się za szczególnie nie
      przejmują - mamusia pokrzyczy, pokrzyczy, potem pogada a potem się
      poprzytulamy... Nie chciałabym tak się wydzierać, ale u mnie to chyba
      genetyczne. Chciałybyście zobaczyć jak wygląda przyjęcie w wykonaniu mojej
      rodziny: dom wariatów to mało powiedziane.
      I mój biedny mąż w tym wszystkim, który przez pierwsze parę lat czuł się z deka
      zagubiony, teraz jakoś się odnajduje i nawet świetnie się czuje w tej bandzie
      wariatów wink
      • pszczolaasia Re: mój wątek założyłaś ;) 17.02.10, 08:52
        taka wloska rodzinawink jak i u mniewink taka byla moja rodizna i taka jestem i ja.
    • very.martini Re: darcie sie 2 17.02.10, 00:36
      No to do wszystkich, co się drą na dzieci - ja chodzę z matką na
      wspólną terapię, jednym z problemow jest to, że się na mnie darła
      (niezbyt często, ale we mnie to zostało do dzisiaj, jak ktoś na mnie
      krzyknie, pani w urzędzie najazgocze, to lecę potem do kibla i
      płaczę) albo szorstka. Weźcie to pod rozwagę, bo może się potem
      spotkacie w gabinecie terapeuty z własnymi dziećmi, i nie będzie
      szło o to, że wagaruje, pije, pali i koks wciąga przez egzaminem
      gimnazjalnym, tylko z żadnym swoim problemem do Was nie przyjdzie,
      bo się boi reakcji.
      Współczuję wszystkim dzieciom, na które ktoś krzyczy, i sobie
      również. Długa droga przede mną, żeby to wyleczyćsad

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • very.martini Re: darcie sie 2 17.02.10, 00:37
        Aha, fanką dzieci nie jestem, wręcz przeciwnie, i nie piszę z
        perspektywy "biedne dzieciaczki". Raczej z perspektywy "biedni
        konsekwentnie okaleczani ludzie"

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
        • deela Re: darcie sie 2 17.02.10, 00:52
          hahahah
          dam ci moje na dwa dni
          trzeciego dnia bedziesz mnie blagac zebym je zabrala od ciebie
          zaplacisz mi za to zywa gotowka
          • zebra51 Re: darcie sie 2 17.02.10, 09:02
            Nie drę się. w zasadzie na dziecko nigdy nie krzyknęłam, a na
            starego? Też się nie drę, wchodze tylko (baardzo rzadko) na wysokie
            tony.
            • opium74 Re: darcie sie 2 17.02.10, 09:09
              raczej chyba nie.... zwłaszcza że jak już czasem podniosę głos to młody ze
              spokojem mówi "mamusiu nie krzycz na mnie" smile
              czasem mowię coś głośniej ale nie w złości tylko np. "mlody!!!! choooodz na
              obiaaad" smile
    • ez-aw Re: darcie sie 2 17.02.10, 09:21
      Staram się nie. Ale niestety tez się drę. Gdy nic innego nie skutkuje sad
    • madame_zuzu Re: darcie sie 2 17.02.10, 09:51
      Ja ze dwa razy krzyknęłam, podniosłam stanowczo głos, ale nie powiem
      zeby to było wydarcie sie. Ani na dziecko ani na meza nie dre ryja.
      Maz jest z tych co raz na tydzien muszą kopare wydrzec, bo inaczej
      nie przezyją.
      Mnie wystarczy ze słysze cały dzien swoją sąsiadke, która jape drze
      cały bozy dzień na dziecko ( dla odmiany nie słychac zeby dziecko sie
      darło, czy płakało). A tamta pipa drze się okropnie. Wychowałam się w
      domu gdzie nikt na nikogo ryja nie piłował, tylko spokojnie
      rozmawiał. Jak mam mega nerwa to zamiast sie wydrzeć lubię se
      pierdolnąc jakimś talerzem o sciane smile Ja przy męzy stałam sie
      nerwusem rzucającym czym popadnie o sciany. Kiedyś to było nie do
      pomyślenia. Szalenie cięzko było mnie wytrącic z równowagi.
      Ale ćwiczę cierpliwość. Najczęsciej pomaga mi ( do meza) w myślach
      powiedzenie "ssssssssssssssspierdalaj chujcu złamujcu" big_grin
    • deodyma Re: darcie sie 2 17.02.10, 10:00
      oczywiscie, ze tak.
      zreszta wole wydrzec sie raz a porzadnie, niz wszystko dusic w sobie
      i udawac, ze jest wszystko ok.
      • tabakierka2 Re: darcie sie 2 17.02.10, 10:10
        nie, ale nie mam jeszcze dzieci, więc może się nie liczy?
        W moim domu rodzinnym moja mama darła ryja jak kretynka jakaś i
        zawsze kiedy to robiła (a robiła to codziennie - właściwie ona nie
        umie jak człowiek mówić, musi drzeć mordę, za przeproszeniem, bo jak
        o tym myślę, że mi się przypomina jak bardzo jej wtedy
        nienawidziłam:/)budziły się we mnie najgorsze uczucia w stosunku do
        niej - zero cierpliwości, zero ciepła, tylko krzyk i bicie. Do dziś
        to pamietam i do dziś, kiedy jedziemy z mężem do moich rodziców ona
        się nadziera, a mnie się ciśnienie podnosi z furii. Tyle, że teraz
        drze ryja na mojego tatę -mega mu współczuję. Obiecałam sobie, że
        nigdy przenigdy nie będę taka jak ona -na razie mi się udaje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja