ez-aw
16.02.10, 17:19
Mojego osobistego. nie robi tego złośliwie, tylko z emocji.
Ostatnio jest bardzo "żywy". Milion razy dziennie po mnie przechodzi (nie ma
znaczenia fakt, ze obok jest masa miejsca by spokojnie przeszedł), oczywiście
przy okazji dostaję kolanem w przeponę lub łokciem między żebra.
Jeśli coś mu się podoba, to zaczyna wymachiwać rękami. Jeśli się zagapię i mam
za zły refleks - zaliczam plaskacza w gębę.
Słuchajcie, mnie już wszystko boli

Zaczynam się bać własnego dziecka...