Boję się dziecka

16.02.10, 17:19
Mojego osobistego. nie robi tego złośliwie, tylko z emocji.
Ostatnio jest bardzo "żywy". Milion razy dziennie po mnie przechodzi (nie ma
znaczenia fakt, ze obok jest masa miejsca by spokojnie przeszedł), oczywiście
przy okazji dostaję kolanem w przeponę lub łokciem między żebra.
Jeśli coś mu się podoba, to zaczyna wymachiwać rękami. Jeśli się zagapię i mam
za zły refleks - zaliczam plaskacza w gębę.
Słuchajcie, mnie już wszystko boli sad
Zaczynam się bać własnego dziecka...
    • dlania Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:21
      Ale ma ADHD czy jeszcze jest za mały, żeby zrozumiec, że to boli?
      • ez-aw Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:28
        Chyba za mały. Ma dwa lata.
        I jak chce to potrafi spokojnie siedzieć. Np dziś 15 minut rysował sobie spokojnie.
        To chyba nadmiar energii, mimo ze wychodzę z nim na dwór, aby się wyszalał. Co nie zmienia faktu, ze mnie boli.
        • doral2 Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:33
          zaliczasz plaskacza... tiaaa... młody cię tresuje, matka tongue_out
          • dlania Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:44
            No to 2 lata to mały. Bo na 3-latke to ja mam sposób.
            • iskierka40 Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:46
              tłumacz,tłumacz,tłumacz!!!
              w końcu pojmie ,naprawde!
              nie pozwalaj sobie na to ,bo dopiero pozniej będziesz miała.
            • magiczna_marta Re: Boję się dziecka 16.02.10, 18:09
              dlania- dawaj sposob na 3 latka
              • dlania Re: Boję się dziecka 16.02.10, 20:28
                #-latkowi lub starszemu, któremu tłumaczenie nie pomaga - ja po prostu oodajewink
                Wiadomo, że lżej niz mogłabym (wink), ale tak, żeby zrozumiał.
                • karra-mia Re: Boję się dziecka 16.02.10, 20:33
                  to ja podobnie
                  jak mnie ugryzł, a ja mu oddałam, to przez kilka minut dziecko mi
                  siedzalo zawieszone, bo nie wiedziało, co się stało.
                • magiczna_marta Re: Boję się dziecka 17.02.10, 10:53
                  łeee, Dlania, myslalam ze cos nowego wymyslilas, niestety metoda
                  oddawania u mojego nie skutkuje, bo on znowu oddaje i tak mozna sie
                  z nim napierdalalac az policzki wygladaja jak buraki, ma 3 lata i 3
                  m-ce.
          • joanna266 Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:46
            no nie ma mowy zebym zaliczała plaskacza od własnych dzieci wogóle
            nie ma mowy by dzieci nawet w zartach mnie biły po twarzy,brzuchu i
            gdzie bądz.twoja opowiesc przypomina mi jako zywo rodziców z super
            niani.zaleknionych i bojacych sie swoich dzieci.ofiar bezstresowego
            wychowania od urodzenia.dla mnie to chore jest po prostu.musisz cos
            z tym zrobic bo potem to juz ci tylko super niania zostaje....
            • ez-aw Joanna 16.02.10, 17:50
              To nie jest tak, ze on się odwraca i mnie bije.
              Wygląda to np tak:
              Siada mi na kolana lub tuż obok mnie, przytulony. Twarze blisko siebie.
              Przeglądamy książeczkę i nagle spodoba mu się obrazek. Więc zaczyna wymachiwać
              raczkami i przy okazji ja obrywam, bo moja twarz jest na linii machnięć.
              • joanna266 Re: Joanna 16.02.10, 17:53
                to zupełnie zmienia postac rzeczy.pozostaje tłumaczenie dziecku ze
                to boli i natychmiastowe reagowanie na jego gwałtowne
                zachowanie.np.udawanie płaczu itp.musisz mu to tłumaczyc do skutku
                bo matka zniesie wiele a dzieci w przedszkolu beda sie trzymac od
                twego synka z daleka.choc moim zdaniem powinno mu samo minac do 3
                latsmile
    • iskierka40 Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:47
      płaskiego w twarz bym juz nie podarowała....

      bez przesady.
      • iskierka40 Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:49
        a jeszcze cos,złap za łapsko i prosto w oczy tłumacz,nawet jak nie
        chce słuchać,mów,ze cie to boli,że nie moze sie tak zachowywać
        itp.to ze ma 2 lata nie znaczy ,ze nie rozumie,rozumie bardzo dobrze.
        • ez-aw Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:51
          Oczywiście ze tłumacze. Za każdym razem. Ale wtedy on natychmiast "głuchnie" wink
        • wilma1970 Re: Boję się dziecka 16.02.10, 17:52
          Sprawdza granice. Nie reaguj rozbawieniem i wyraźnie się temu przeciwstaw.
    • deela Re: Boję się dziecka 16.02.10, 18:10
      oddaj mu smile))))
      • iskierka40 Re: Boję się dziecka 16.02.10, 18:27

        deela napisała:

        > oddaj mu smile))))


        no ,ponoć działa,mnie kiedys Remik uszczypnął ,oddałam i więcej tak
        nie zrobił...
    • mme_marsupilami Re: Boję się dziecka 17.02.10, 10:31
      Witaj w klubie. U nas te akcje wygladaja podobnie z tym ze w plaskaczach jestem szybsza i lapie za reke. Nie da sie niestety upilnowac jak podskoczy i walnie mnie z glowki w brode. Tlumacze, tlumacze i na wszelkie sposoby odwracam uwage malego agresorka od glupich zabaw, na korzysc tych meczacych i bardziej zajmujacych np. plac zabaw.
      • tabakierka2 Re: Boję się dziecka 17.02.10, 11:04
        kiedyś bratanica mojego męża wpadała w nas z impetem kiedy ją
        odwiedzaliśmy (b. czesto trafiała mnie w brzuch a męża...no wiadomo
        gdzie). Kiedyś, wpadła tak we mnie (jeszcze nie byłam w ciąży), że
        aż mi się ciemno przed oczami zrobiło. Maż wziął ją na bok i
        powiedział, że ma nie skakać tak na nas i że jesli będzie tak robić
        nie będziemy się nią witać w ogóle. Poskutkowało, ale młoda miała
        wtedy 5lat.
        2 latkowi też, moim zdaniem, powinnaś mówić, że nie wolno. Jak
        zdarta płyta. On już rozumie takie zakazy -jak teraz mu nie
        postawisz granicy, to niedługo zacznie Cię bićuncertain
        • deela Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:04
          tabaka tabaka tabaka
          rozpierdalasz mnie
          widzialas ty rozemocjonowanego dwulatka? a juz ez-awowej to szczegolnie
          lapy jak wiatraki lataja a wtedy to mozesz mowic do niego a obok niego przeleci
          gadac sobie mozna do usranej smierci
          moj byl karnie sadzany na podlodze w tym wieku na dwie min - zero kontaktu
          dotykowego za kare wyl jakbym go skatowala
          teraz jak mnie trzepnie np to mu oddaje
          oczywiscie lekko dostaje po lapach
          za grubsze przewinienia jest karna terakota w kacie
          ale jak ma na cos faze to ito w dupie
          • tabakierka2 Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:10
            no właśnie niejednego widziałam i z niejednym miałam bliższe
            spotkanie.
            Dila Ty nie masz gadać do pleców 'rozwalonego' dzieciaka - Ty musisz
            go przytrzymać i złapać kontakt wzrokowy, bo inaczej, jak młody
            śmiga w tę i we wtę to sobie mozesz gadać jak do słupa. Trzeba
            powiedziec młodemu, że musi uważać, że może komuś zrobić krzywdę - 2
            latek zdecydowanie kuma takie rzeczywink może niewiele powie, ale
            rozumie. Tak to widzętongue_out
            • deela Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:28
              > Dila Ty nie masz gadać do pleców 'rozwalonego' dzieciaka - Ty musisz
              > go przytrzymać i złapać kontakt wzrokowy,
              no co ty nie powiesz?
              > powiedziec młodemu, że musi uważać, że może komuś zrobić krzywdę
              buhahahahahhahahahahahhahah
              suprajs suprajs to NIE DZIALA
              > latek zdecydowanie kuma takie rzeczywink może niewiele powie, ale
              > rozumie.
              rozumie tylko ze zazwyczaj ma to w dupie
              > rozumie. Tak to widzętongue_out
              blogoslawieni slepcy albowiem oni odzyskaja wzrok
              tabaka wierz mi moje dziecko czuje 43684724683197264379823razy wiecej respektu
              do obcych, znajomch, babci dziadka itp niz do mnie
              jak ktos mu zwroci uwage to przynajmniej przystopuje
              u mnie sie zasmieje
              kara na niego dziala o tyle o ile wie ze jest nieuchronna
              miec swoje dziecko a miec do czynienia z cudzym dzieckiem to mniej wiecej taka
              sama roznica jak nosic obcasy i czuc sie wysokim a po prostu byc wysokim
              • tabakierka2 Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:40
                deela napisała:

                > > Dila Ty nie masz gadać do pleców 'rozwalonego' dzieciaka - Ty
                musisz
                > > go przytrzymać i złapać kontakt wzrokowy,
                > no co ty nie powiesz?
                > > powiedziec młodemu, że musi uważać, że może komuś zrobić krzywdę
                > buhahahahahhahahahahahhahah
                > suprajs suprajs to NIE DZIALA

                w przypadku wyżej przeze mnie wymienionych -działało! młody akurat
                zawsze 'przez przypadek' lał siostrę - zdecydowanie odseparowanie go
                od innych dzieci (bawiły się calą ekipą - 4 dzieci)i wyjaśnienie, że
                ma uważać, że nie wolno nikogo bić itede itepe bo inaczej nie bedzie
                się w ogóle bawił - no...jakoś poskutkowało.

                > > latek zdecydowanie kuma takie rzeczywink może niewiele powie, ale
                > > rozumie.
                > rozumie tylko ze zazwyczaj ma to w dupie
                > > rozumie. Tak to widzętongue_out

                > blogoslawieni slepcy albowiem oni odzyskaja wzrok
                > tabaka wierz mi moje dziecko czuje 43684724683197264379823razy
                wiecej respektu
                > do obcych, znajomch, babci dziadka itp niz do mnie
                > jak ktos mu zwroci uwage to przynajmniej przystopuje
                > u mnie sie zasmieje
                > kara na niego dziala o tyle o ile wie ze jest nieuchronna

                dila, a zastanawiałaś się kiedys DLACZEGO on nie czuje respektu w
                stosunku do CIEBIE akurat?uncertain nic nie sugeruję, żeby nie bylo.
                Skoro mówisz, że poczucie nieuchronności kary działa na niego - to
                masz już skuteczne narzędzie - konsekwentna kara. Moze pozwoliłaś mu
                wejść sobie na głowę?

                > miec swoje dziecko a miec do czynienia z cudzym dzieckiem to mniej
                wiecej taka
                > sama roznica jak nosic obcasy i czuc sie wysokim a po prostu byc
                wysokim

                jasne, wiem, że co innego obce dziecko, a co innego własne.
                akurat w przypadku tych kilku dzieciaków, z którymi miałam kontakt -
                w większości obserwowałam jak rodzice sobie z nimi radzą - a radzili
                sobie poprzez konsekwencję i nawet na 2latka metody działały.
            • magiczna_marta Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:42
              Tabaka- Ty sobie SuoerNianie na DVD zamowilas i robisz sobie seanse
              wieczorne?
              • tabakierka2 Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:45
                magiczna_marta napisała:

                > Tabaka- Ty sobie SuoerNianie na DVD zamowilas i robisz sobie
                seanse
                > wieczorne?

                big_grin
                no niestety nie mam odtwarzacza DVDtongue_out ale możecie się złożyć dla
                mniesmile
              • ez-aw Tabaka 17.02.10, 12:51
                Owszem, tłumaczę mu niezliczoną ilość razy dziennie.
                Przytrzymuję, gadam, czasem zostawiam samego by się uspokoił.
                Ale u niego nie jest to napad gniewu, tylko energia, która w zimie nie ma ujścia. W lato dużo biegał, plac zabaw itp. A teraz wszystko przysypane, chodniki śliskie, więc nawet na dworze mało biega.
                Ja widzę tą jego energię. On macha raczkami nawet jak nikogo nie ma obok. Wczoraj oglądając "bawmy się sezamku", cały aż podskakiwał z emocji.
                Chłopak sam czuje, że jakoś musi się wyładować. Dziś np wyciągnął fotel na środek pokoju i biegał wkoło niego ponad 10 minut.
                To energia. A ja czekam do wiosny, licząc że będzie lepiej smile
                • tabakierka2 ezaw 17.02.10, 12:56
                  to moze się do niego nie zbliżaj, jak szaleje?big_grin
                  bo jeszcze kiedyś ząb stracisz?tongue_out
                  to już sama nie wiem. No nie powinnaś bać się, że własne dziecko Ci
                  krzywdę zrobi przez przypadek. A gdybyś zaszła w ciążę? no kurka, na
                  samą myśl strachuncertain
    • mearuless Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:32
      a moja mimo ze starsza rowniez jest bardzo nieuwazna.
      potrafi przytulajac sie wsadzic lokiec w oko, albo przejsc po mnie jak po
      materacu rozgniatajac narzady wewnetrzne napotkane po drodzesmile

      ja mysle ze to jest wynik tego ze dzieci sa jescze male i ze im to
      przejdzie.........albo i niewink
      • tabakierka2 Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:44
        mea - co tydzien jestem świadkiem (akurat w kościele, ale to mniej
        ważne) jak dwójka maluchów (nie wiem ile mogą mieć 3 i 5?)
        chłopaków 'masakruje' swoją mamę - ta klęczy, ci jej włażą na zgięte
        kolana (z tyłu nóg!), targają włosy, grzebia w torebce - a ona zero!
        nic! zero jakiejkolwiek reakcji, zero zwrócenia uwagi -NIC NIC NIC.
        Sorry, ale z takiego bezstresowego wychowania to za 10-15 lat samych
        psychopatów i socjopatów będziemy miećuncertain w społeczeństwie. Zero
        granic, żadnych wymagań, niech dziecko robi, co chce...
        • mearuless Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:52
          tabaka- masz racje. uwage nalezy zwracac.
          nie mozna zostawiac takiego zachowania bez echa, ale uwierz mi na
          slowo:delikatnosc, uwaznosc i mozliwisc przewidywania przyjda z czasem.
          ja nie mowie o deptaniu matek, targaniu - bo to juz przegiecie.

          alepowiedz szczerze-jak sie przytulalas do meza to nigdy nie walnelas go z
          lokcia, jak kolo kogos przechodzilas to nie tracilas go odwlokiem?
          ja kiedys podczas tancow o malo co nie wywalilam partnerki kolegi bom na nia
          wpadla!!!
          a dzieci sa jeszcze male i uwazam ze jak podczas wdrapywania sie na kogos
          niechcacy dadza mu kuksanca to nie jest to cios zamierzony.
          • tabakierka2 Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:59
            nie no, nie zakładam złej woli takiego berbecia.
            Wiadomo, każdemu się zdarza zrobic komuś przez przypadek krzywdę -
            nie przypominam sobie, żebym męzowi kiedyś zrobiła, ale dziecko
            szwagra kiedyś podbiło szwagierce okouncertain bo taka niepohamowana (to to
            samo dziecko, które z całym impetem wlatywało we mnie albo w męża).
            A wiesz dlaczego ona taka niepohamowana? bo nikt jej nigdy nie
            zwrócil uwagi, ze ma uważac, żeby komuś krzywdy nie zrobić.
        • ez-aw Re: Boję się dziecka 17.02.10, 12:54
          targają włosy, grzebia w torebce - a ona zero!
          > nic! zero jakiejkolwiek reakcji, zero zwrócenia uwagi -NIC NIC NIC.

          Tu nie trafiłaś. Nawet zostałam kiedyś zjechana na tym forum, ze krzyknę, a
          nawet czasem (rzadko) dam klapsa. Ja reaguje, ale jego energia jest silniejsza
          od niego.
          • tabakierka2 ezaw 17.02.10, 13:00
            ale ja akurat odnioslam się do tej sytuacji z kościoła - Twój mały z
            koordynacją ma jeszce problem. Ale kurka, trza go uświadamiać, że
            może zrobić Ci krzywdę (albo komuś innemu).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja