kowalowa
18.02.10, 00:08
no jak??
ostatnio staram sie ograniczać jedzenie... nawet ciut mi to
wychodzi...ale nie jestem w stanie nie jeść NIC..np.po 18..
u nas po 17..ok 18 jest drugie danie; dzieciaki kolację jedzą ok
20; ja staram się już NIC nie jeść... ale normalnie nie
mogę...skręca mnie w żołądku jak nie wiem co... "zapycham" się
jabłkiem, marchewką...piję wodę.. czasami jakiś kawałek wędliny...
a nie jak kiedyś o 23.. kanapeczka do kwadratu z majonezikiem i
czymś tam jeszcze... staram się cholernie... ale nie wiem, cieżko
jest...
jak Wy dajecie radę? bo wiem, że są tu takie "ewenementy" co to
wieczorową porą nic do paszczy nie wsadzą...nic do jedzenia