randke mam

18.02.10, 09:00
jednak sie pochwale. mozecie na mnie nakrzyczec
    • bernimy Re: randke mam 18.02.10, 09:03
      Nie będziemy o ile to nie dupek!
      Powodzenia i dobrze się baw smile
      • totorotot Re: randke mam 18.02.10, 11:59
        znajac Ceske kolejny pojeb, obym sie mylila
        • ciociacesia dzieki 18.02.10, 12:05
          tez zaczynam podejrzewac ze zaden normalny sie mna na dłuzsza mete nie
          zainteresuje. ale mysle ze on nie pojeb wiec w ciagu najblizszych paru tygodni
          ucieknie w popłochu
          • totorotot Re: dzieki 18.02.10, 12:54
            Ceska, to Ty tak uważasz dlatego też dobierasz sobie pojebów pod kątem: "brzydki, bez pracy, ciota w trampkach, to może łaskawie zechce się spotykać z taką brzydką, grubą, krzykliwą panną z dzieckiem jak ja"
            zapisalaś się juz do psychologa? po takim rozpierdolniku w życiu warto by było pójść choćby dla poprawy samopoczucia.
            Wiesz, że życzę Ci jak najlepiej, ale Ty dziewczyno w nikim nie masz wsparcia psychicznego, żadnej osoby, która pomoże Ci znaleźć linię, po której chcesz kroczyć i tak się miotach jak pijane dziecko we mgle.
            I tak mi się wydaje - ale wysoce prawdopodobne, że się mylę, a sugerowałam się przedświatecznymi wydarzeniami Twoich rodziców- że powielasz schemat kobiety, który reprezentuje też Twoja mama, ale tu już mocno naciągam. I że przyciągasz błękitne ptaki takie jak Twój ojciec (on jest wersją sprzed pokolenia, stąd brak irokeza i rozwiązłości)
            Jesteś neurotyczna, i bardzo,bardzo słabo umocowana w swoim życiu, masz też fatalne poczucie własnej wartości.
            Będziesz szczęśliwa, jestem o tym przekonana. Ale żeby to osiągnąć, musisz sama sobie dać szansę. I nie poszukując faceta na stałe- bo w obecnym stanie psych tylko pojeby będą Ci się trafiały, a po tych związkach będziesz spadać w dół jak piłka po schodach (głównie Twoja samoocena). Znajdz sobie dymomena, nie zakochaj sie (a jesteś raczej kochliwa, wiec bedzie trudno) i poużywaj- ale nic nie planuj.

            Jak juz bedziesz 'wyleczona' na tyle, aby WIEDZIEC, ze mozesz olac ojca małej i nie dawać jej pod 'opiekę' jemu i Styczniowemu Materacowi (bądz Lutowemu Materacowi) i nie będziesz musiała o to pytać na forum, aby Ci laski dodały odwagi by odmówić- wówczas postaraj się rozejrzeć za jakimś facetem, który Cię pociaga, ma mamusie w innym mieście, zarabia, ma mieszkanie i nie ma kolegów smile
            Powodzenia
            i sorki za post-strumień świadomości, ale sie spiesze na spacerek smile
    • karra-mia Re: randke mam 18.02.10, 09:04
      a idź, się rozerwijsmile
      • ciociacesia nie wiem czy sie rozerwe 18.02.10, 09:11
        bo ja sie tym gosciem stresuje. bo na razie jest tak zajebiscie porządny, ze
        czuje sie przy nim taka, o, malutka. znam go juz pare dobrych lat, ale
        dotychczas tak raczej z widzenia. a on dwóch facetów temu był we mnie podobno
        bardzo zakochany, tylko sie nam wpiepszac nie chcial. i boi sie mojego dziecka.
        i jest bez pracy. teraz mozecie krzyczec
        • kotka.zielonooka Re: nie wiem czy sie rozerwe 18.02.10, 12:47
          Cytat ... boi sie mojego dziecka ....jest bez pracy.

          Te dwa argumenty sprawiaja ze ja bym sobie chłopa darowała.
          Nie mam dzieci ale nie umawialabym sie z facetem ktory boi sie/nie
          lubi/przeszkadza mu moje dziecko.
          Nie umawialabym sie z facetem ktory nie ma pracy - brutalne wiem smile i nie chodzi
          o to z\e facet musi miec prace by miec "kasę" tylko o to ze brak pracy swiadczy
          albo o wyuczonej bezradnosci,braku kwalifikacji, mega lenistwie lub ... braku
          szczescia smile, Nawet jesli to ostatnie to nie chce pechowego faceta wink

          Ale jesli chcesz to idz - baw sie dobrze tylko sie nie angażuj smile
          • ciociacesia czekam z zaangazowaniem 18.02.10, 12:55
            az on te robote znajdzie. bo to to ostatnie. pech znaczy sie.
            a co do dziecka - nie kazdy musi od razu kwiczec ze szczescia na widok
            sepleniacego marudnego bambetla. z naciskiem na od razu smile
            • totorotot Re: czekam z zaangazowaniem 18.02.10, 13:00
              już go kurwa usprawiedliwiasz, zanim jeszcze coś sie zaczeło; nie ma pracy- pech, nie lubi dziecka- kto by lubił usmarkanego bambetla
              poprzestawiaj sobie priorytety, bo teraz to oprócz wibratora na nogach szukasz też ojca dla swojego dziecka
              on ma być obsrany z radości na widok Twojej córeczki, od początku
              • kotka.zielonooka Re: czekam z zaangazowaniem 18.02.10, 13:37
                "Obsrany z radosci " to moze nie od razu smile
                Ale przynajmniej - neutralny i z pozytywnym nastawieniem smile- nawet ze
                wzgledu na Ciebie!
                Jesli facet od poczatku komunikuje "boje sie" "nie lubie" "nie chce" - imho -
                jest niefajnie. Dobrze ze to komunikuje bo przynajmniej nie sciemnia ale tobie
                powinna sie jednak zapalic czerwona lampka.
                Nie mowie skreslac od razu - ale pogadac - czego sie boi ? czego nie chce?
                Ja np. mialabym bardzo duzy problem ze zwiazaniem sie z np. dzieciatym facetem .
                Ale skoro tak mam to nie umawialam sie smile sie z dzieciatymi na randki. Nie
                wiem jaki on musialby byc cudowny zeby mi jego dziecko nie przeszkadzalo - nie
                spotkalam takiego na swojej drodze i juz - ale nigdy sie nie randkowalam i nie
                angazowalam (a mozliwosci były ojjj byly smile bo tak bylo ze ci dzieciaci jakos
                tak dziwnie ku mnie grawitowali i naparwde odstrzelilam sporo smile)

                Dwa - pech ...
                Hmmm...no coz - zalezy ile on nie ma tej pracy? Miesiac, dwa?
                Pol roku? Rok? Wiecej???
                Moim skromnym zdaniem jak sie przez pol roku NIC nie znalazlo przez
                PECHA ZYCIOWEGO - hehehe... to albo sie sciemnia z tym pechaem na maksa
                i wszystko na niego zwala, albo .... nalezy iśc w cholere z takim zyciowym
                pechem i nie zawracac dupy innym - mniej "pechowym " jednostkom smile
                • ciociacesia boje sie 19.02.10, 07:37
                  ze on sie boi to nie jego słowa. on po prostu podchodzi z dystansem, sie
                  tłumaczy ze boi sie ze zrobi cos nie tak, dziecko sie rozpłacze albo co. zeby
                  nie było dziecko dla mnie najwazniejsze jest, ale rozumiem ze nie kazdy dorosły
                  facet bezdzietny mial z takim zjawiskiem kontakt wczesniej i nie musi byc od
                  razu mega entuzjastą. podkreslam raz jeszcze 'od razu'!
                  a z usprawiedliwianiem to akurat mój normalny objaw, ja nawet nowa panne mojego
                  ex potrafie usprawiedliwiac w chwilach zacmienia. nie swiadczy to bynajmniej o
                  jakiejks szczegolnej wiezi mnie z nia łaczącej, a li jedynie o specyficznym
                  defekcie mózgu. co nie znaczy ze bym jej nie wygarneła jakbym spotkała.

                  2 tygodnie. taki malutki peszek.
    • aniuta75 Re: randke mam 18.02.10, 09:10
      Ale nie z exem? suspicious
      • joanna266 Re: randke mam 18.02.10, 09:13
        udanego i bezpiecznego seksu zycze.i baw sie dobrze nawet przez mysl
        mi nie przeszło by krzyczecsmile
        • ciociacesia sexu powiadasz? 18.02.10, 09:16
          sexu nie bedzie. zamierzam tym razem zrobic to jak nalezy.
      • ciociacesia nieee 18.02.10, 09:15
        jakbym zrobiła cos taak durnego na pewno bym sie wam nie przyznała.
        nie eks wkurza mnie, udzielajac rad wychowawczych. w koncu od juz sporo dzieci
        wychował to sie zna. i pamietajcie zeby nie czytac zadnych ksiazek o wychowaniu
        bo wychowacie zestresowanego popapranca.
        i dziecku jest wszystko jedno czy mu sie opiekunka co misiac zmienia, grunt ze
        jest tanio i nowac dziewczyna tatusia ma zajecie
        • karra-mia Re: nieee 18.02.10, 09:16
          cesia nawet mi się nie chce tego komentować...on to jakiś pojeb jest
          nie?
          • ciociacesia no jest 18.02.10, 09:21
            jak byliśmy razem to tego nie widziałam, bo dawał się sterować ręcznie. a teraz
            mam monstrum w całej okazałości. chyba będę się z nim komunikować przez jego
            nowa dziewczynę, bo ona trochę bardziej kumata od niego. swoja droga trochę mi
            jej szkoda. chociaz moze ona bedzie nim skutecznie sterowac az do złotych godów?
    • moonshana Re: randke mam 18.02.10, 09:25
      aby przystojny?smile
      to, że boi się Twojego dziecka to pikuś, gorzej jakby dziecko bało się jego. a
      to że jest bez pracy to niefajnie, ale zaczniesz się tym martwić jak coś
      poważniejszego się wyklaruje.
      a byłego to miałaś boskiego, nie ma co. gdzie takie gwiazdy spadają?
      no, to na Ciebie nakrzyczałam.
      baw się dobrze.
      • ciociacesia przystojniawy 18.02.10, 09:36
        ale bez szału. zawsze mi sie podobał jako taki 'interesujacy', pacyfista,
        aktywista i w ogóle. i slicznie mu było w irokezie smile
        tylko ma troche nadwage bo palenie rzucił i mu sie zapusciło.
        dziecko go lubi smile ona lubi prawie wszystkich. jednego mojego sąsiada sie bało i
        jednego znajomego mamy. plakalo na ich widok.
        w każdym razie ma dłuzesz rzesy niz moja córa, a myslałam ze to niemożliwe. i
        pisze do mamusi ze bedzie pozniej, zeby sie nie martwiła. no uroczy jest smile
        • exotique Re: przystojniawy 18.02.10, 09:56
          > pisze do mamusi ze bedzie pozniej, zeby sie nie martwiła. no uroczy jest smile

          JAK dla mnie to nie uroczy ale ubezwlasnowolniony przez mamusie. obys sie Ceska
          z lajna w gnojowke nie wpuscila...
          • joanna266 Re: przystojniawy 18.02.10, 09:57
            i mnie to zastanowiło.od razu przypomniała mi sie syganturka
            nt.myslenia macica matkismile
            • ciociacesia szczerze mówiac tez mnie to troche ruszyło 18.02.10, 10:05
              ale zawsze to jakas odmiana po facecie co do matki zwraca sie tylko jak kasy
              potrzebuje
              a tak serio, to to pozniej bylo bardzo pozniej i to tak dlatego.
              w kazdym razie podchodze do tematu jak pies do jeza wiec moze sie zorientuje w
              czas jesli okaze sie ze to kaszana jakas
          • setia Re: przystojniawy 18.02.10, 10:02
            iii tam, nie kraczcie. ja myślę, że ceśka się dwa razy teraz zastanowi zanim w
            coś wdepnie. miłego wieczoru! smile
          • moonshana Re: przystojniawy 18.02.10, 10:05
            nie generalizujcie. jak miałam malowanie w chałupie to przez 2 tygodnie
            mieszkałam u rodziców. i o 15 dzwoniła mamusia aby spytać czy już jadę do domusmile
            bo obiad czekasmile jak się miałam spóźnić to dzwoniłam aby nie stała przy garach i
            zawału nie dostawała że mnie szlag trafiłsmile
            ubezwłasnowolniona przez matkę nie jestem ale przyznam że nieco mi sie to
            podobało. wracałam z pracy, pies wyspacerowany, obiadek na stole, hmmmm... nie
            było źlesmile

            --
            śniło mi się dzisiaj w nocy... dobrze, że się obudziłam.
        • totorotot Re: przystojniawy 18.02.10, 12:00
          ja tam bym uwazala na ta mamusie, slysze mamusia, mysle-spierdalac
          • lolinka2 Re: przystojniawy 18.02.10, 12:05
            popieram totorot,
            podpisano: lolinka, której w KAŻDEJ relacji z facetem na drodze stawała
            jego matka
            • ciociacesia zobaczymy 18.02.10, 12:12
              nie ma jak magielek na ostudzenie zapałków
            • totorotot Re: przystojniawy 18.02.10, 12:44
              mama mojego męża nie żyje, pozostaje mi wierzyć na słowo, że była wspaniałą kobietą >;-P
          • ciociacesia wiesz mi tez zdarza sie mowic o mojej matce 18.02.10, 12:10
            i tez musze jej pisac smsy i dzwonic i pytac czy moge jeszcze zostac smile wiec
            osad mam zaciemniony.

            a były własnie pracuje nad moim cisnieniem. bo on nie przyjedzie do dziecka,
            dziecko ma przyjechac do niego bo jak nie to on nózka tupnie. och, och och.
    • ciociacesia no i nakrzyczały 18.02.10, 10:14
      zeby dac wam wiecej pozywki dodam jeszcze ze pan spedzil u mnie noc kiedy z
      przyczyn technicznych (matka zastrajkowala i kazala zabrac od siebie to ryczace
      dziecko) impreza urodzinowa przeniosła sie do mnie. goscie mi sie spili i rano
      marudzili ze herbata nieposłodzona smile
    • triss_merigold6 Aktywista pacyfista BEZ PRACY? 18.02.10, 12:19
      Czy ja dobrze przeczytałam, że pan jest bez pracy?
      • ciociacesia taa i mieszka u mamusi 18.02.10, 12:37
        mozesz se pouzywac.
        próbuje własnie wytłumaczyc (nie wiem po co) bylemu ze mu dziecka nie dam, ze ma
        do niego przyjechac i conajwyzej na spacer moze zabrac. i ze to sie nie zmieni
        dopuki on nie bedzie wiadomo ze zmiana jego podejscia trwala jest i dziecko nie
        zostanie z eka w nocniku. w odpowiedzi usłyszałam ze cytuje 'widziałaś przecież
        ostatnio jak bardzo mnie "nie zna" i
        jak bardzo muszę ją "obłaskawiać". SOry, ale z tego co widziałem, to od
        Ciebie bardziej uciekała niż od nas' bo moje dziecko cieszy sie jak gupie na
        widok kazdego kogo choc raz widzialo. ale spróbuj matko wyjsc do drugiego pokoju. .
        szkoda ze pozwu sadowego nie mozna napisac w konwencji wypowiedzi maglowej, juz
        bym z 10 stron miała.
        • triss_merigold6 Re: taa i mieszka u mamusi 18.02.10, 12:49
          Są wzory porozumień wychowawczo-opiekuńczych w necie, do wypełnienia
          ustaleniami (kasa, szczegółowo kontakty etc.) i dołączenia do
          wniosku o ustalenie kontaktów. Jakie dni, ile czasu, u kogo, co ze
          świętami, feriami i wakacjami - taki plan opieki. Zrób, daj eksowi
          do podpisania i przedstaw w sądzie. Nie podpisze? Cóz, wykazałaś
          dobrą wolę i też to przedstaw w sądzie.

          Po co Ci facet bez pracy? Mało masz własnych kłopotów?
          • ciociacesia dzieki za rade 18.02.10, 13:01
            skorzystam

            > Po co Ci facet bez pracy? Mało masz własnych kłopotów?
            zawsze kolejke w posredniaku bedziemy se mogli zajmowac. nie no, jaja se robie.
            zwolnili go bo miał fanaberie isc na L4, jednakowoz zakładam ze jak mu sie
            rehabilitacje skończa to pójdzie do pracy.

            w kazdym razie randka-srandka. lepiej sobie pojde na babskie spotkanie pouzalac
            sie nad głupota facetów
    • jowita771 Re: randke mam 18.02.10, 13:44
      Ja się wyłamię, jeśli chodzi o ocenę podejścia tego pana do Twojego dziecka.
      Moim zdaniem, to dobrze o nim świadczy, że ma jakieś obawy, to znaczy, że
      podchodzi poważnie do Ciebie. Gdyby mówił na dzień dobry, że nie ma żadnego
      problemu, to by wskazywało, że traktuje Cię niepoważnie.
    • mme_marsupilami Re: randke mam 18.02.10, 13:47
      Z tego co dziewczyny pisza to nie masz szczescia do fajnych chlopow. Nie zebym byla ekspertka od milosci i probowala Cie pouczac, ale na twoim miejscu pozwodzilabym troche tego faceta, do czasu az ruszy tylek do roboty i zauwazy fakt, ze masz dziecko, ktore jest NAJWAZNIEJSZE. Hasla: "BOI SIE" nie znam i nie rozumiem, dorosly chlop wymyslil to na poczekaniu, czy co? Twoje dziecko gryzie i kopie ? Nie pakowalabym sie w jakas romantyczna i niepowazna relacje (no, chyba ze byloby to w czasach liceum), bo szkoda zebys sie zawiodla.
    • lysa.spiewaczka Re: randke mam 18.02.10, 14:21
      Ceśka, cholera jasna. Zasada pierwsza brzmi: Stróżem nocnym ma być, ale pracę
      mieć. Może jeździć rozklekotanym małym fiatem, ale ma mieć prawo jazdy i umieć
      prowadzić. Z miejsca do odstrzału idą 30latkowie z mentalnością romantycznych
      pacyfistyczno - aktywistycznych* smarkaczy. Jeśli w dodatku osobnik ten
      charakteryzuje się pisaniem ckliwych wierszydeł, graniem na gitarze hicirów
      sprzed lat i nosi wyciągnięty sweter - mówimy mu "czołem brachu" i czym prędzej
      znikamy za rogiem.

      Z aktualnych doświadczeń dopiszę jeszcze: uwaga na związki z przedsiębiorcami.
      Na zmianę będziesz jadła kawior i tynk ze ścian( jak ja obecnie) MERDE!

      *Jest jeden wyjątek: aktywista partyjny ( ale to już mój prywatny hopeltongue_out ).
      • totorotot Re: randke mam 18.02.10, 15:21
        lysa.spiewaczka napisała:

        > Ceśka, cholera jasna. Zasada pierwsza brzmi: Stróżem nocnym ma być, ale pracę
        > mieć. Może jeździć rozklekotanym małym fiatem, ale ma mieć prawo jazdy i umieć
        > prowadzić. Z miejsca do odstrzału idą 30latkowie z mentalnością romantycznych
        > pacyfistyczno - aktywistycznych* smarkaczy. Jeśli w dodatku osobnik ten
        > charakteryzuje się pisaniem ckliwych wierszydeł, graniem na gitarze hicirów
        > sprzed lat i nosi wyciągnięty sweter - mówimy mu "czołem brachu" i czym prędzej
        > znikamy za rogiem.

        haha, Łysa, ale żeś genialnie to ujeła wink))
        aktywista partyjny tez odpada, bo sie wiekszosc z nich, niestety, kurwi (nie że puszcza, ale kurwi mentalnie, a fujjj), wlazi w dupe wzszym w hierarchii, a zawsze bedzie ktos wyzej
        ano i maja 'politycy' tendencje do slowotokow, no ale to byc moze moje prywatne uczulenie na facetow-humanistow ;DD
    • eyes69 Re: randke mam 18.02.10, 14:33
      Jestes na zakrecie i to raczej kiespki pomysl, zeby sie teraz
      pakowac w zwiazek.
      Rozumiem, ze on jest doroslym mezczyzna?
      Dlaczego nie mieszka sam?
      Gdyby mial swoje mieszkanie, rachunki do zaplacenia, to pewnie i
      motywacje by mial wieksza, zeby szybko jakas robote dorwac...

      Moim zdaniem nie warto tracic na niego czasu.
      Wyjsc z takim na drinka nie zaszkodzi (niech powie jakis komplement,
      usmiechnie sie), ale nic wiecej.

      Znam dziewczyne, ktora wpakowala sie w taki zwiazek (koles
      wyprowadzil sie od swojej matki i wprowadzil do niej, a teraz ona
      tego faceta wlasciwie utrzymuje, a on ani mysli nawet rozgladac sie
      za praca).
      A wszystko przez to, ze czula sie samotna, no i dlatego, ze jest
      osoba niedowartosciowana, wiec wybarala sobie goscia zdecydowanie
      mniej zaradnego zyciowo niz ona sama.
      • ciociacesia kubeł zimnej wody 19.02.10, 07:27
        do mnie sie na pewno nie wprowadzi bo ja tez z mamą mieszkam. zreszta koncepcja
        zamieszkania z facetem mnie odstrecza z uwagi na moje potomstwo.

        ale za kubełki wodą dziekuję bardzo. jestescie wspaniała grupą wsparcia
        • bernimy wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr 19.02.10, 10:05
          Ceśka, ja już kiedyś obiecałam sobie, że nie będę wchodziła w Twe
          wątki (dotyczyło szans dla byłego i bratania go z włąsną córką). I
          chyba powinnam się tego trzymać, bo mam wrażenie, ciągle, że jesteś
          jednak trolem, który stara się podnieść magielkom ciśnienie!!!

          Napisałaś o randce, życzyłam powodzenia. Ale jak dodałaś
          pozostałe "zalety" adorujacego młodzieńca, to wszystko opada.... Ja
          nie mam siły klarować, że taki facet nie jest facetem, którego
          potrzebujesz.
          Ale dziewczyny wyżej (zwłaszcza Spiewaczka, Triss, Toto, Kotka)
          bardzo dobrze Ci napisały. Nic więcej nie trzeba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja