Nauka angielskiego u maluchow

18.02.10, 14:11
Dziewczyny czy zapisanie 12 miesieczniaka na angielski to norma w
dzisiejszych czasach?
Uprzedzam, pytam z ciekawości bo kompletnie nie wiem.
    • bernimy Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 14:13
      Zdecydowanie za późno o jakieś 20-21 m-cy big_grin
    • mme_marsupilami Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 14:16
      Masz nieaktualne info! Dziecko powinno zaczynac nauke jezykow obcych juz w zyciu plodowym, tzn matka z wieeeeelkim brzuchem, zaraz po zajeciach w szkole rodzenia, biegusiem na kurs jezykowy. A tak powaznie, gdzies to wyczytala? Moj syn zaczal "nauke" jezyka w wieku 4,5 miesiaca (tutejsza niania), przedwczoraj 2 lata skonczyl i sie nie idzie z nim dogadac w zadnym narzeczu big_grin big_grin big_grin
    • opium74 Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 14:16
      Olinka...... 12 miesięczniak to nawet średnio po polsku gada big_grin
      mój ma niespełna 3 lata i chodzi do "przedszkola" gdzie Panie w czasie zabaw
      mówią do nich po angielsku. Efekty bywają zabawne smile
      Przedszkole wybrałam kierując się innymi zaletami smile
    • olinka20 dobrze skoro mnie nie rozszarpałyscie za glupote 18.02.10, 14:22
      To powiem, znajomi zapisali corke na angielski. Jako ze kulturalna
      bywam to pogratulowalam kreatywnosci, ale stwierdzilam, ze cos jest
      nie halo.
    • mandziola Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 14:32
      Mój ponad dwulatek uczęszcza na angielski w przedszkolusmile. Nie z powodu moich
      wybujałych ambicji, ale dlatego, że cała grupa chodzi i co ma siedziec sam jak
      reszta ma angielski? Zatem chodzi żeby nie było mu przykro. Umie powiedzieć
      "Bye, bye"smile. Natomiast trzylatek zna juz kolory i niektóre słówka (typu miś,
      piłka itp).
    • figrut Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 15:18
      Nie spotkałam się z tym, żeby roczniaka zapisywać na angielski, ale jestem jak
      najbardziej ZA jeśli jest taka możliwość. Moich w przedszkolu zapisałam na
      angielski celowo, choć większość nie zapisywała. Po pierwszym roku żadnych
      WIDOCZNYCH efektów, po połowie drugiego znajomość podstawowych słów i niezła
      wymowa. Wszystko jest ok. jeśli taka nauka jest zabawą, a nie przykrym obowiązkiem.
    • jk3377 Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 15:23
      to zalezy-jesli sie mieszka w obcym kraju,ze tak powiem,to nalezy
      jak najwczesniej. jesli rodzice dwujezyczni-matka jeden,ojciec drugi
      jezyk-to naturalnie wychodzi.
      ale jesli normalnie,to mysle ze od 3 lat dopiero. nie ma siły,musi
      dosc dobrze mowic najpierw po polsku.
    • freederike Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 15:27
      szybciej by się dogadali poprzez bobomigi, ale to już chyba za
      późno crying
      • doral2 Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 16:58
        coś mi się o uszy obiło o zapisywaniu na angielski plemników i jajeczek.. wink
    • zuzanka79 Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 18:53
      Olinka na "moim" forum rówieśniczym ostatnio było wątek o tym, jakie
      to ważne zacząć właśnie w tym wieku ( przed upływem 6 miesięcy)
      naukę czytania przez dzieci. A ja się zapytuję, co taki dajmy na to
      dwulatek będzie czytał, jak jego zasób słownictwa to ok. 50-100 słów
      z czego większość jedno lub dwusylabowych.

      No i oczywiście jestem matka wyrodna, bo o rozwój intelektualny
      dziecia nie dbam big_grin big_grin big_grin
      • romashka Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 19:38
        Ja też mam znajomą, która przed 3 urodzinami córki szlochała,
        że "jej dziecko to tylko godmornig i gudbaj, pomimo nauki od dwóch
        lat i dwujęzycznego przzedszkola, a ten Eryk, którego matka jest
        Angielką, to tak pięknie juz mówi..."
        Jak dla mnie to strasznie strasznie smutnie... sad Ale też jestem
        dobrze (chyba... tak mi się momentami wydaje tongue_out) wychowana i
        odpowiedziałam znajomej udając przejmujące współczucie suspicious

        Nie muszę chyba dodawać, że trzylatek chodzi na muzykę i "zajęcia
        stymulujące rozwój"...
        Ja swojemu dziecku takiego wyścigu szczurów nie chcę fundować. Wolę,
        żeby było szczęśliwe niż mądre tongue_out
    • karra-mia Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 21:46
      wyścig szczurów od brzucha
      w sumie to tragiczne trochę...
      • figrut Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 22:01
        > wyścig szczurów od brzucha
        > w sumie to tragiczne trochę...
        Wszystko zależy od tego, czy odbywa się wyścig, czy też rodzice kładą
        nacisk na rozległą, wiedzę która może być przydatna w życiu. Jeśli
        posyła się dziecko na dodatkowe zajęcia nie dbając o nie same, a o to
        co powiedzą znajomi, to jest to jak najbardziej złe. Jeśli
        wykorzystuje się naturalną umiejętność jaką posiadają dzieci, czyli
        łatwość i naturalność przyswajania nauki, wtedy jest to dobre.
        Nie ma nic złego w lekcjach muzyki dla dwulatka, o ile ten dwulatek
        będzie zadowolony z takiej formy zabawy, bo będzie to zgodne z jego
        talentem. Jest wiele złego w takich lekcjach dla nastolatka, jeśli
        lekcje muzyki będą dla niego niemiłym obowiązkiem, a nie są mu
        potrzebne w dalszym życiu.
        • elske Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 22:12
          Ja, jako ze od 3 lat w Norwegii mieszkam, stawiam nacisk na naukę Polskiego smile.W
          domu tylko w języku polskim rozmawiamy.Kluska mowi pieknie (ma 5 lat , ale
          sposobu w jaki buduje zdania ,zasób słow nie powstydziłby sie zaden osmiolatek
          smile ).
          Mlody ma 21 mies i tez sporo mówi po polsku, ale przemyca juz od czasu do czasu
          norweskie słowa.
          Tutaj szesciolatki ida do pierwszej klasy i zaczynaja nauke norweskiego
          (oczywiście) i angielskiego.
          Ja juz zaopatrzyłam Kluske w polski elementarz puzzle z literkami i próbuje
          zachecić do nauki polskich liter.
        • karra-mia Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 22:18
          figrut oczywiście się z tobą zgodzę, ale nauka angielskiego w ciązy
          do mnie nie przemawia, tak samo jak lekcje z kilkumięsieczniakamiuncertain
          Uważam, ze wszyskto powinno opierać się na zdrowym rozsądku. Bo
          często jest tak, z ewychowujemy maszyny wszystkowiedzące, ale nie
          potrafiące czuć/kochać/współczuc/ ba nawet współistnieć z innymisad
          • figrut Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 22:38
            Zgadzam się, że powinno się opierać na zdrowym rozsądku, ale nie
            wszyscy potrafią na tym poprzestać i dlatego mamy aż tyle wyścigów
            szczurów. Nauka angielskiego w ciąży też do mnie nie przemawia, ale
            operowanie językiem obcym w wczesnym dzieciństwie, jak najbardziej
            tak. Elske np. krzywdy swoim dzieciom nie robi. Dzieci w tym samym
            czasie przyswajają sobie dwa różne języki poprzez osłuchanie się z
            nimi w życiu codziennym. To właśnie jest zdrowy przykład wczesnej
            nauki, kiedy dziecko nie uczy się z przymusu, a zupełnie naturalnie i
            przede wszystkim nie po to, aby znajomym szczena opadła, a po to, aby
            było im łatwiej dla nich samych.
      • totorotot Re: Nauka angielskiego u maluchow 19.02.10, 00:09
        i pozniej wyrastaja frustraci, pelni wiedzy encyklopedycznej, a z braku inteligencji emocjonalnej niepotrafiacy jej zastosowac w praktyce w efektywny sposob
    • slimakpokazrogi Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 22:27
      dość powszechne są szkoły Helen Doron - ale metody pracy z dziećmi
      od 3 miesiąca (bo już takie dziecko można zapisać!!) nie mają nic
      wspólnego z nauką angielskiego.... to takie zabawy rozwijające,
      prowadzone częściowo w języku angielskim. Myslę, że sensowniej, a i
      taniej jest zapisac takie dziecko np na zajęcia muzyczne czy inne
      tego typu... Helen Doron wychodzi chyba ze 30 zł za pół godziny...
      jak dla mnie przesada za zabawy rozwojowe....
      Moja koleżanka uczy w takiej szkole, więc coś tam się orientuję. Ona
      podkreśla, że w tym wieku to NIE jest nauka języka przede wszystkim.
    • anik0987 Re: Nauka angielskiego u maluchow 18.02.10, 22:34
      To ja się trochę wyłamięsmile Mózg małego dziecka jest niezwykle chłonny i jest w
      stanie przyswoić o wiele więcej informacji, niż nam się wydaje. Oczywiście nie
      można mówić o nauce sensu stricte, to raczej forma zabawy, a dzieciak osłucha
      się z drugim językiem. W czasie takiej zabawy wiele może przyswoić. Przecież na
      tej zasadzie drugi język przyswajają dzieci rodziców dwujęzycznych. Efektów
      takiej nauki jeszcze długo nie będzie widać ani słychać, co najwyżej za jakiś
      czas uda się wyłowić kilka zwrotów czy pojedynczych słów. Wszystko zależy od
      motywacji rodziców. To nie musi być wcale wyścig szczurów. To forma zabawy.
      Przecież nikt tych dzieci w ławkach nie sadza i oceniać nie będzie. Osobiście
      nie widzę w tym nic złego, bo dzieciak przyswoi sobie język, z czego oczywiście
      będzie miał korzyści w przyszłości. Problemem mogą być co najwyżej rodzice,
      którzy będą mieli nie wiadomo jakie oczekiwania i dziecko rzeczywiści będą
      zamęczać. W przedszkolu mojej córki jest angielski i nie zauważyłam, żeby
      ktokolwiek z tego powodu cierpiał katuszesmile
Pełna wersja