Zwiazek mimo wszystko????

23.02.10, 15:55

Powiedzcie mi jak to jesy,ze dziewczyny wiaza sie z facetami,
ktorzy np.bija, pija, klamia,zdradzaja, nie szanuja???
Mam kilka kolezanek, ktore mimo takich oto wad faceta i tak wychodza
ze niego za maz, rodza mu dzieci. Czy milosc jest az tak slepa? Czy
one nie chca widziec tych wad? Licza,ze pozniej bedzie lepiej? Jak
to jest? Takie wady sa raczej widoczne na poczatku znajomosci,
dlaczego kobieta nie eliminuje partnerow tylko pcha sie w cos co nie
ma sensu i zakonczy sie rozwodem.Nie rozumiem takiego zachowania a
jednak wiele dziewczyn pcha sie w bagno.
    • agusia79-dwa Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 15:57
      to chyba chodzi o to, że spodnie w domu muszą być.
      smutne, ale prawdziwe
    • jowita771 Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:24
      Mam taka parę wśród znajomych. On ją traktował na samym początku normalnie, byli
      nastolatkami. Potem chciał się rozstać, ale ona cały czas go nachodziła,
      płakała, szantażowała. Było jej wszystko jedno, jak ją będzie traktował, byle
      jej nie zostawiał. Miał inne panny na boku, wiedziała i tolerowała, żeby tylko
      być z nim. On ja traktował fatalnie, liczył, że sama go zostawi, ale nie dało
      rady, uparta jak diabli. Facet słabego charakteru chyba, chociaż nie wiem w
      sumie, jak miał ją odstraszyć jeszcze, wyzwał ją nawet parę razy, próbował
      olewać zupełnie. Potem wpadli i ślub. I teraz nieszczęśliwi oboje. On - bo
      chciał inną żonę, ona - bo chciałaby, żeby ja szanował. I zdziwiona, że nie
      szanuje.
      • mama_vinca Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:30

        Jowita,cos slabo sie od niej opedzal skoro jej dziecko zrobil big_grin
        No wlasnie, dziewuchy moze w majtkach mozg zostawily ????
        • jowita771 Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:35
          Ja tez uważam, że słabo się opędzał, ale i tak jego mi bardziej szkoda, bo
          dożywocie za spłodzenie dziecka to chyba jednak trochę za dużowink
        • dlania Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:36
          A czy te dziewuchy to same mądre, wykształcone, samodzielne, zaradne i bez wad?
          Nie sądze. Nie toleruję broń boże picia, bicia w związku, ale widac na tyle
          oceniaja swoja wartośc te kobiety. Smutne.
          Swoja drogą, znam i takie zony, które piją (najcześciej maz wtedy też), znam i
          takie, które potrafią przypierdzielić. O takich zatruwających zycie znęcaniem
          sie psychicznym nie wspomnewink
          • mama_vinca Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:55

            Dlania, jedna z moich kolezanek wyksztalcona - mimo zdrady wyszla za
            maz za tego faceta. Drugo moja kolezanka rowniez wyksztalcona,
            religijna bardzo - zrywala z facetem wielokrotnie bo jej nie szanowal
            (chodzi o slowa glownie bo nigdy na nia reki nie podniosl)a i tak
            wyszla za niego za maz...
        • eyes69 Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:36
          Ja mysle, ze wiele czynnikow ma wplyw na to (np. wychowanie,
          samoocena, wsparcie na jakie mozna liczyc).
          Osobiscie tego nie rozumiem, ale to sie dzieje.
    • cudko1 Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:37
      hmmm według mnie na maksa uproszczacie sprawę, serio nie każda wadę
      widać w chwili poznania chłopa czy bycia z nim rok a nawet dwa,
      ludzie się zmieniają a zwłaszcza zmieniają na gorsze,

      nie każdy alkoholik w wieku 20 lat alkoholikiem był, - a najczęsciej
      nim jednka nie jest,
      nie każdy damski bokser podnosił ręke na kobietę od samego poznania,
      szacunek również moze zanikać powoli, niezauwazalnie itp....

      jasne na pewno zdazaja sie sytuacje jak te opisane powyzej, ale
      mysle ze to są okstremalne przypadki,
      • mama_vinca Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:58
        Ja tez nie twierdze ze w momencie poznania kobieta widzi alkoholika
        lub boksera ale to czy facet lubi sobie wypic lub wpada w agresje
        mozna dosc szybko zauwazyc i sie zastanowic czy warto pchac sie w
        zwiazek, jesli facet ma jakies dziwne zachowania, ktore nam sie nie
        podobaja juz na samym poczatku.
    • deodyma Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 16:52
      znam takie kobiety, tez ich nie rozumiem i chyba zrozumiec nie chce.
    • teqilaa Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 17:16
      a może innego modelu nie znają? odrazu idiotki? wiele zachowań,
      podświadomie, wynosimy z domu.
      • mama_vinca Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 17:24

        Ale jak moga nie znac innego modelu? Zyja w spoleczenstwie, nie w
        klatce.To tak samo jakby powiedziec - kradne bo moja matka i ojciec
        tez kradna.
        • teqilaa Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 17:29
          a Ty myślisz że dziecko uczy sie od społeczeństwa czy od rodziców?
          jesli w domu panowały "chore" zasady, to jakby nie było potem światowe
          to dziecko to njaczęściej wezmą góre "zasady" zakodowane w
          dziecieństwie.
          • mama_vinca Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 17:35

            Tak, dziecko uczy sie od rodzicow, ale jak dorasta to potrafi ocenic
            ktore zachowania odbiegaja od normy a ktore nie.
            • teqilaa Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 17:43
              stwierdzić a zrobić to nie to samo. Bardzo często po stwierdzeniu nie
              nastepuje "robienie", bo łatwiej (paradoksalnie) żyć w czymś co sie
              zna. Gdyby tak było jak piszesz psycholodzy i psychaitrzy nie mieli by
              za wiele roboty.
              • teqilaa Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 17:44
                aha i dodam jeszcze że ocena dobra i zła jest zawsze mocno subiektywna,
                szczególnie w ocenie ludzi.
                • adkam77 Re: Zwiazek mimo wszystko???? 23.02.10, 17:52
                  Wychowałam się w normalnym domu bez przemocy, wyzwisk itp. Mój eks
                  był przed slubem normalny. Nie pił za dużo, nigdy mnie nie wyzwał
                  ani nie uderzył.Ślub bo wpadka. Po ślubie całkiem dobrze się nam
                  układało. Pierwszy raz mnie uderzył jakieś dwa lata po slubie. Do
                  tego doszły wyzwiska znecanie sie psychiczne. Ciagle się łudziłam,
                  że się poprawi. tego się nie da wytłumaczyć jak działa takie
                  zniewolenie psychiczne. Gdy doszły zdrady otrząsnełam się i
                  odeszłam. Naprawde łatwo jest oceniać kobiety ale żeby to zrozumieć
                  trzeba to przejść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja