pola.cocci
24.02.10, 15:35
Ja od zawsze chcialam miec dziecko i moje dziecko jest dla mnie
najwazniejsze, jestem w stanie zrezygnowac dla niego z pracy i z
wielu przyjemnosci jesli trzeba. Przez 1.5 roku siedzialam z nim w
domu (bo moglam i chcialam) potem wrocilam do pracy. Nie bylo to
latwe, bo trzeba bylo zostawic dziecko z kims innym, mialam
poczucie, ze za malo czasu z nim jestem (jestesmy, bo maz tez) i za
malo sie nim zajmuje.
Ciagle tak jest mimo, ze syn ma prawie 4 lata, a my momentami
naprawde duzo pracujemy. Dodatkowo po pracy jestem zmeczona,
zestresowana, nie mam cierpliwosci, checi na zabawe itd. Ciezko mi z
tym i b. chcialabym mniej pracowac i wiecej i lepiej zajmowac sie
synem.
Mam znajomych, ktorzy wlasnie staraja sie o dziecko. Zawsze kariera
byla dla nich najwazniejsza, maja teraz po 35 lat, b. dobra pracy,
odpowiedzialne stanowiska i zarabiaja naprawde duzo. Pracuja jednak
po 12-13 godzin dziennie, w weekend spia do poludnia, bo zmeczeni,
itd. Chca miec dziecko i juz planuja, ze dziewczyna po 3 miesiacach
wraca do pracy, dziecko do niani, albo do babci... I tak mi troche
szkoda tego dziecka, tym bardziej, ze oni moga sobie pozwolic na to
zeby ona poszla na wychowawczy, ale nie chca bo sie boja o kariere.
A wy jak godzicie prace i wychowanie dzieci? Nie chcialybyscie np.
pracowac na 1/2 etatu?