Do chwalących się dzieciakami.

24.02.10, 21:39
Dzieciaczki macie super.

Nie piszę tego ze złośliwości, ani żeby komukolwiek dowalić. Ale nie obawiacie się, że ogląda je jakiś śliniący się zboczeniec. Ja nie zamieszczam fotek swoich chłopaków w necie. Nie mówię też, że tylko to co ja robię jest słusznesmile
    • mama-dzwoni Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 21:45
      Kiedy jesteś w galerii ze swoimi dziećmi, też zza rogu może gapić się na nich
      jakiś zboczeniec i pójść od razu do klopa zwalić Niemca po kasku. Na zboczeńców
      nie ma azylu, są wszędzie...
    • asiaiwona_1 Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 21:46
      równie dobrze zboczeniec może ślinić się podglądając zza krzaka jak
      idę w parku z dzieckiem. Nie popadajmy w paranoję smile
    • cudko1 Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 21:48
      ja róniez nie, była afera kiedyś, bodajze na ematce, jak laski z
      emaki znalazły zdjecia swoich dzieci na profilach nk, profilach
      ajkiś pedofoliskich itp, ze starsznymi konmentami, opisami itp.

      niby do krzywdy jako takiej memy półtorarocznemu dizeku nie wyrzadzi
      bo młoda nie wie o co kaman, ale nie chciałabym zobaczyc mojej
      młodej ns takiej stronie uncertain
      • dlania Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 22:34
        Nie przypominam sobie cudko takiej afery.
        Po co ktos miałby sie slinic akurat przy dzieciach maglowych, kiedy ma nk,
        fotosik, wyszukiwarke google, gdzie sobie może wpisac hard core pedofilen porno,
        a nie sie podniecac śliniaczkami.
        Beato, zyj nadal w poczuciu, że nie umieszczając na maglu foty swojego dziecka
        chronisz go przed całym złem tego światawink
        • orissa Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 22:36
          Nie zawsze to chodzi o ochronę przed jakimś złem, po prostu czasem warto
          zachować trochę prywatności.
          • dlania Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 22:39
            W XXI wieku prywatnośc, w dobie internetu?wink Ja w nia nie wierze - jak ktos by
            zechciał to w kilka godzin wiedziałby wszystko o mnie czy o Tobie, orissawink
            • orissa Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 22:44
              dlania napisała:

              > W XXI wieku prywatnośc, w dobie internetu?wink Ja w nia nie wierze - jak ktos by
              > zechciał to w kilka godzin wiedziałby wszystko o mnie czy o Tobie, orissawink

              Wszystkiego to akurat nie. Nie twierdzę, że w necie da się być anonimowym i zachować całkowitą prywatność, ale sporo można zachować dla siebie, no chyba, że się szasta np. fotkami na lewo i prawo.
              • dlania Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 22:46
                A co na ulicy, w sklepie? Mam zakładac dzieciom kominiarki?wink
                • orissa Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 22:49
                  dlania napisała:

                  > A co na ulicy, w sklepie? Mam zakładac dzieciom kominiarki?wink
                  >

                  A podchodzisz na ulicy czy w sklepie do tłumu obcych ludzi i np. przedstawiasz siebie i swoje dzieci? Nie sądzę ;P
                  • dlania Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 22:53
                    Ale, jak pokazuje w necie zdjęcie, to netowym znajomym. Jak obcy czy przypadkowi
                    ludzie je tez oglądają to ich sprawa i nie mam na to wpływu. Na ulicy obcy
                    ludzie tez sie na mnie patrzą i nie wpadam z tego względu w paranoję.

                    Problem w tym, że ludziom nadal sie wydaje że net to jakies dzieło szatana -
                    nowe, nieznane, niebezpieczne. Tym czasem to sposób komunikacji jak każdy inny,
                    i dotycza go takie same reguły jak w realnym świecie.
                    • orissa Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 23:05
                      dlania napisała:

                      > Ale, jak pokazuje w necie zdjęcie, to netowym znajomym. Jak obcy czy przypadkow
                      > i
                      > ludzie je tez oglądają to ich sprawa i nie mam na to wpływu. Na ulicy obcy
                      > ludzie tez sie na mnie patrzą i nie wpadam z tego względu w paranoję.

                      E tam, paranoja to akurat gruba przesada.
                      Co do fotek to akurat wrzucenie ich do sieci ma nieporównywalnie większy zasięg niż oko kogoś na ulicy.

                      > Problem w tym, że ludziom nadal sie wydaje że net to jakies dzieło szatana -
                      > nowe, nieznane, niebezpieczne.

                      Każdy ma swoje powody żeby nie podawać w necie prywatnego adresu, nazwiska, miejsca pracy czy zdjęć swoich/rodziny itp. Nie musi to być akurat myśl o diabelskim nasieniu wink

                      > Tym czasem to sposób komunikacji jak każdy inny,
                      > i dotycza go takie same reguły jak w realnym świecie.

                      Powinny ale niestety jest inaczej. W żadnym miejscu realnego świata nie spotkasz tylu idiotów na m2, w tzw. realu nie ma tylu "odważnych" co w necie, net uwalnia emocje i skrajne zachowania ludziom, którzy w realu nie pozwolą sobie nawet na namiastkę takiego zachowania. Takie same reguły są tylko teorią sad
                    • beata132 Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 23:07
                      Sądzę, że każdy powinien robić jak mu pasuje. Chcę pokazuję, nie chcę nie
                      pokazuję. I wszyscy są szczęśliwismile

                      Osobiście nigdy nie pokazałabym swojego dziecka (siebie równieżwink) z miejscami
                      intymnymi na wierzchu (w pieluszce może być, bo "grażynka" zasłoniętawink
                      • beata132 Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 23:08
                        Oczywiście dziecko w pieluszce, a nie jabig_grin Przynajmniej przez najbliższe 50 lat
                        nie zamierzam zakładaćsmile
        • agusia79-dwa Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 23:15
          dlania ten wątek nawet był przyszpilony na ematce. I miał ponad 500 wpisów.
          Afera była jak cholera- a nk nic z tym nie zrobiła.
        • beata7305 dlania 24.02.10, 23:27
          Przed całym złem tego świata dzieci nie uchronię i niczego takiego nie
          napisałam. Coś jesteś nadgorliwa w interpretacji moich słów.
    • figrut Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 23:16
      Net jest dla mnie namiastką realu, więc nie widzę powodu dla którego
      miałabym się z wszystkim maskować. Na ulicy w kominiarkach nie
      chodzimy, widzą nas wszyscy i dla większości jesteśmy jednymi z
      tłumu, więc nie warto dochodzić, szukać i węszyć bo to strata czasu.
      Oczywiście, nie wszystkim z ulicy podaję swoje dokładne dane, choć
      jak by się uparł, to by pod dom za mną doszedł i szybko by się
      wszystkiego dowiedział. Ludzi z zaburzoną psychiką jest wszędzie
      sporo i każdy może sobie moim dzieciom fotki zrobić z każdego miejsca
      w realu jeśli będzie mu na tym zależało, a później może przy nich
      konia walić - nie mam na to żadnego wpływu.
      • beata7305 Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 23:32
        Ludzi z zaburzoną psychiką jest wszędzie
        > sporo i każdy może sobie moim dzieciom fotki zrobić z każdego miejsca
        > w realu jeśli będzie mu na tym zależało, a później może przy nich
        > konia walić - nie mam na to żadnego wpływu.

        Masz rację, ale nie podaję gotowych zdjęć na przysłowiowej tacy.
        • figrut Re: Do chwalących się dzieciakami. 24.02.10, 23:38
          Jeśli chcę się napić, to czy mi ktoś na tacy poda, czy będę musiała
          popędzić do kuchni nie zrobi mi dużej różnicy skoro i tak wiem, że za
          wszelką cenę chcę ugasić pragnienie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja