18_lipcowa1
01.03.10, 08:59
Jestem już w Polsce, od kilku dni. Zaglądam na forum ale w całym
zamieszaniu nie miałam kiedy pisać.
Pierwsze wrażenia? Mała zniosła podróż świetnie, cały czas spała, a
jak nie spała to patrzyła na zabawki i się cieszyła. Jechaliśmy 24h.
Oczywiście z postojami, opóźninym promem i złą pogodą w UK i Francji.
No i jestem u rodziców. I odżyłam normalnie i dziecko odżyło.Bałam
się jej reakcji na 1000 nowych twarzy, ciocie, wujków, zamieszanie.
A się okazało że dziecko jak ryba w wodzie. Nie poznaję jej.
Wcześnie też była ok, ale bardziej kwękająca, wiecznie musiała być
ze mną, mało kiedy umiała sama zostać w bujaczku.A teraz...leży sama
na kanapie, w bujaczku, wystarczy że się ktoś kręci, u każdego na
rękach zadowolona, z babcią i dziadkiem od razu złapała kontakt (
byłam w sklepie sama dwa razy huuuraa). Dobrze śpi, dobrze je i w
ogóle nie płacze.
Teraz dopiero widzę, jaki to niesamowot komfort mieć kogoś do
pomocy.Jakie to fajne uczucie kapać się bez stresu że zapłacze, zmyć
gary bez pośpiechu, popisać na kompie, wyjść na chwilę nawet, wejść
do sklepu bez wózka i strachu że się obudzi.
Jak fajnie, że ktoś ją zabawi a ja mam chwilę oddechu. Nadal ją
kąpię, przewijam, karmię, rodzina tylko nosi i zabawia ale ja to
ulga. Normalnie obie odżyłyśmy.
Coś niesamowitego.
Wrażenia z PL?
Okropne drogi i pełno psich gówien, drożyzna w sklepach

ale
jestem pozytywnie nastawiona, wiem że z nadejściem wiosny oraz jak
się wkręcimy we wszystko będzie lepiej.
Ogólnie miło pobyć z rodziną, pójsc na spacer z koleżanką z wózkiem,
spotkać się z przyjaciółmi.
Ale to też krótki okres czasu by powiedzieć jakie mam odczucia.
Ogólnie jest pozytywnie.
Witam w Polsce magielki.
Chętna na spotkanie w Trójmieście będę za jakieś 2-3 miesiące i mam
nadzieję że na zawsze.