Obolałe sutki mam :(

09.03.10, 10:25
Nie nie, to nie od wyuzdanych zabaw z mężem. Zaczeło się od tego że
Kudłatek (mimo braku zębów) popodgryzał mi je naokoło. Jakoś udaje
mi się to zaleczyć. Ale właśnie teraz strasznie bolą mnie same
sutki. Jakby mi ktoś skórę żywcem zrywał. Przy karmieniu bolą, ale i
tak po prostu też. Już sama nie wiem co z tym zrobić. Smaruję
bepantenem, ale średnio pomaga. Na kaptuki mnie nie namówicie, bo
nie umiem z nimi karmić sad Co robić?
    • madame_zuzu Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 10:33
      Jak to juz nieznosne by było, to ja bym z niechęcią ale odstawiła od
      piersi dziecko. Nic na siłe i za wszelka cenę.
      No nie wiem Asiowa...może delikatnie laktatorem odciągaj pokarm, co by
      te suty sie zaleczyły w tym czasie i wróc do karmienia z piersi. nie
      mam pojęcia. Ja nic lepszego niz bepanten na suty nie znam.
      • asiaiwona_1 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 10:43
        tzn - bepanten pomaga na pogryzienia i leczy te rany. Tyle że ból
        pozostaje i nie zmniejsza się. I właśnie nie wiem dlaczego, bo
        wcześniej wraz z zagojeniem rany ból znikał...
        • migotka-2 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 10:53
          No to możemy klub założyć! Ja smaruję maścią nagietkową ale taką domowej roboty!
          I bardzo pomaga!
          • zuzanka79 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 11:26
            To i ja się do tego klubu zapiszę. Też smaruję Bepantenem ale
            zakładam osłonki w takich przypadkach jak już rady nie daję. Na
            szczęście Marysia ciągnie przez silikon aż miło. Z tym, że dopiero
            co zaczęłam małej dietę rozszerzać więc ona głównie cycowa jest i o
            jakimkolwiek odpoczynku od karmienia mogę zapomnieć.
    • moonshana Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 10:54
      Asiowa, ja się nie znam ale może idzi ku lekarzu?
      i przepraszam Cię ale tytuł wątku wywołał uśmiech na mej twarzy, albowiem
      zamiast " obolałe sutki mam" - wyskoczyło mi w głowie "oklapnięte uszka mam"smile
      a poważnie: bardzo Ci współczujęsad
      • asiaiwona_1 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 10:56
        oklapnięte może mieć coś mój mąż co najwyżej - bo z racji bólu nie w
        głowie mi figle big_grinbig_grinbig_grin

        Migotka - jak robisz tą maść. Napisz przepis plis....
        • migotka-2 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 11:11
          wiesz najlepszy byłby nagietek świeży ale do lata daleko więc zrób na suszonym.

          Zasuwasz do zielarskiego i prosisz o nagietek lekarski najlepiej całe kwiatki,
          jak nie ma kupujesz co jest. Przybywasz do domciu z półki kuchennej (chyba, że
          nie) wyjmujesz najlepszą z mozliwych oliwę z oliwek.
          Odmierzasz 3/4 szklanki w/w dosypujesz do tego 4-5 czubatych kwiatków i na
          minimalny gaz! Śmierdzi jak h... Studzisz, cedzisz przez gazę. to z gazy może
          być do okładów , może do kosza wedle uznania. I teraz najważniejsze do
          podgrzanego powtórnie wywaru dajesz kawałek czystego wosku pszczelego (internet
          lub ktoś parający się rzemiosłem). Jak się rozpuści to do słoiczka ( ja trzymam
          po w takich po żarciu dzieciowym) I jak wystygnie do lodówki. Używam na wszelkie
          ranu moje i rodziny!
    • madame_edith Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 10:55
      Asiowa,
      a nie ma czasem Kudłatek pleśniawek?
      Bo w takiej sytuacji sutki bolą, no mnie w każdym razie bolały
      • asiaiwona_1 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 10:58
        na języku mam ich szukać? Czy na dziąsłach i wewnętrznej stronie
        policzka? Bo nigdy nie widziałam na żywo nie zorientowana jestem.
        Sprawdzę potem, bo Kudłatek teraz śpi, więc nie będę jej w buzi
        grzebać smile
        • madame_edith Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 11:03
          Na języku i policzkach po wewnętrznej stronie.
          Moje dzieci niestety przerabiały więc i moje cycki też
          • asiaiwona_1 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 11:52
            buzia obejrzana - nic białego nie znalazłam. Język różowiutki.
    • bernimy Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 12:41
      No nie chcę Cię martwić, ale ten ból rwący bez ranek to mi sie brzydko z
      grzybicą kojarzy. Przeszłam przez to cholerstwo, ale ponieważ to były
      początki karmienia to walczyłam. Wyłam z bólu i czekałam końca 3 m-cy. A
      potem odeszło.
      Trudno byłoby Ci wybrac się do lekarza? Możesz spróbować maść
      Clotrimazolum (antygrzybicza), nie trzeba dokładnie zmywać, ściera się
      nadmiar.
      No i jak zwykle współczuję bólu! Ale masz Ty to karmienie, daj spokój.
      • asiaiwona_1 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 12:45
        Bern, a do jakiego lekarza to trzeba się wybrać? Bo jak do gina to idę
        niebawem się przebadać, bo okresu nadal nie mam - a już chyba czas i
        pora nie? Więc jak do gina to pójdę, a jak nie do gina to do kogo mam
        się zapisać?
        • bernimy Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 12:56
          Pediatra/doradca laktacyjny. Nie każdy gin jest za karmieniem. Zwłaszcza
          po skończonym 0.5 roczku chętnie karzą odstwiać.
          Polecam dr Raczek-Pakuła (i Młodą może przebadać (no te pleśniawki) i
          Ciebie na wizycie), przyjmuje w św. Zofii i w Babka Medica.
          • asiaiwona_1 Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 12:59
            a, do pediatry też wkrótce idziemy na kontrolę, więc pogadam o tym z
            naszą. Ale dzięki za namiary, jak już nie będę mogła wytrzymać to
            pójdę do tego od Ciebie smile
        • circa.about Re: Obolałe sutki mam :( 09.03.10, 12:57
          Mi pomogła położna laktacyjna. Polazłam do poradni jak młody miał 2 miesiące, bo
          właśnie strasznie miałam obolałe sutki, w pewnym momencie musiałam już zaciskać
          zęby podczas karmienia. Od razu stwierdziła, ze to grzyb od pleśniawek u młodego
          + zakażenie bakteryjne - od lekarza z oddziału dostałam receptę na bactroban,
          plus clotrimazol i wodny roztwór gencjany (zajebiście to wyglądało big_grin). Miałam
          smarować najpierw bactrobanem, poczekać aż się wchłonie, potem clotrimazol ( i
          tak 3 razy dziennie), a w między czasie 2 razy dziennie smarowałam fioletem.
          Dodam, ze na tydzień odstawiłam Młodego od cycka, bo inaczej nie dało rady.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja