moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!!

09.03.10, 12:37

Mam dość sad((

Właśnie wróciłam ze sklepu z moja grzeczna i posłuszna cureczka brbrbr

Całą droge rzucała sie na chodnik bo nie chciała na nózka ma 2,8 m-c prawie 3 lata nic nie pomagało grozby , prośby obcy ludzie opróbowali mi pomóc ja ogarnac ale co tam 2 metry dalej znowu to samo na obka kurwa czy ja jestem taka zła ma do sklepu mamy ze 4 min kurwa jak daleko ( do autobuu mamy tyle samo jak jedziemy same na miasto i co kurwa moze iszc ba biegnie i mówi szybko mamo bo autobus ucieknie) czyli moze iść a do sklepu nie rzuca sie no wiec doszłysmy do biedronki a tam ryk jakos dałam rade wychodze z tobołami a ona co ??? OBKA KURWA KURWA tłumacze ze mamusia ma zakupy i idziemy juz do domociu - ryk rzuca sie na chodnik i lezy wiec czekam wstaje i co na obka ja znowu ze nie moge ona łapie mnie za noge i rzuca sie znowu i tak cała droge jak rzuciła sie akurat na srodku ulicy to juz nie wytrzymałam wziełam ja na obka i zaniosłam do domu tam dostała na co zasłuzyła i poszła spać pojekujac po cichu


zła kobieta ze mniesad

Mam dośc siedze i rycze bo jest mi zle
    • asiaiwona_1 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:43
      przepraszam, ale mega chaotyczne to co napisałaś, tym bardziej że
      skąpiłaś znaków interpunkcyjnych. I co to jest ten/ta obka?????
      ???????
      • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:45
        na rece
    • dragica Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:44
      ???????????
      ale o co chodzi?
      i co to jest co"dostala na co zalsuzyla"-lanie?
      i "na obka"-na rece?
      • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:49
        tak dostała lanie i dla tego jest mi zle;sad
        • asiaiwona_1 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:51
          natiia7 napisała:

          > tak dostała lanie

          To ja już się więcej nie wypowiem, bo zaraz będą mnie modelatorki
          ciąć... uncertain
          • yminreb i kto kogo sterroryzował??? 09.03.10, 12:53
            surprised

            Naprawdę głupie zakupy warte są tegho, aby za nic zbić dziecko? Smutne!
        • dragica Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:53
          Lanie niczego nie rozwiaze,tylko pogorszy cala sytuacje.Ja wiem,ze jest
          bardzo,bardzo trudno pozostac jebana oaza spokoju i zen przy
          biegajacym,niespokojnym dziecku,ale lepiej policzyc sto razy do 10 niz
          bic...Moja corka ma 1.5roku,powoli wchodzi w okres tego legendarnego buntu
          dwulatka,w sytuacjach kryzysowych wychodze do innego pokoju albo udaje ,ze nie
          widze jej histerii.Na ulicy w momencie wybiegania na ulice itd od razu wracamy
          do domu za kare.
          • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:01


            Byłam oaza spokoju bo w końcu wstawała i szla 2 metry ale jak sie rzuciła na środku ulicy gdzie samochody zaczeły sie zatrzymywać to ...
            • deela Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:28
              ja tam za lanie za kladzenie sie pod samochody cie goraca popieram
              jak dupa zaboli to sie moment oduczy prob samobojstwa
        • totorotot Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:05
          Tak właśnie dzisiaj wyglądał mój dwugodzinny spacer z dzieckiem, a dokładniej ostatnie 45 czyli ok. 100 m do domu- ryk, turlanie się po ziemi itp. itd. Jedyne, co dziecko usłyszało jak już nie zdzierżyłam to 'ruszże się przebrzydła dziewucho', jak juz mi nie starczylo nerwow na slodkie chodz kochanie do domu.

          Szczerze mowiac to zaluje, ze nie moge Tobie dac pare razy po gębie, bo moim zdaniem bardzo dzis na to zasłużyłaś.
          • deela Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:30
            totorot chyba cie pojebalo chcesz jej dac po mordzie za to ze jej nerwy puscily?
            i tak gdzie mialy prawo? ja tez mloego lalam w dupe jak mlody mi na ulice lecial
            mi tez dasz po mordzie? nooooooooo zapraszam a twoja geba by z tego calo nie wyszla
            • kama_msz Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:32
              deela napisała:

              > totorot chyba cie pojebalo chcesz jej dac po mordzie za to ze jej nerwy puscily
              > ?
              > i tak gdzie mialy prawo? ja tez mloego lalam w dupe jak mlody mi na ulice lecia
              > l
              > mi tez dasz po mordzie? nooooooooo zapraszam a twoja geba by z tego calo nie wy
              > szla

              deela, luz, toto wspięła się już wczoraj na wyżyny, pewnie dzisiaj chce to
              kontynuować;P
            • asiaiwona_1 Deela 09.03.10, 15:35
              deela napisała:

              > ja tez mloego lalam w dupe jak mlody mi na ulice lecia
              > l
              > mi tez dasz po mordzie? nooooooooo zapraszam a twoja geba by z
              tego calo nie wy
              > szla

              Trochę jesteś niekonsekwentna. Kiedyś pisałaś jak opierdoliłaś
              bodajże w Lidlu matkę, która szarpała czy uderzyła dziecko. A teraz
              przyzwalasz na bicie dzieci. Myślisz, że to jest metoda? Nie lepiej
              zabrać delikwenta z ulicy na siłę i położyć go na chodzniku, jak już
              faktycznie chce leżeć na ziemi?
              • totorotot Re: Deela 09.03.10, 15:49
                > Trochę jesteś niekonsekwentna. Kiedyś pisałaś jak opierdoliłaś
                > bodajże w Lidlu matkę, która szarpała czy uderzyła dziecko.

                bo Deela sama spuszcza wpierdol swoim dzieciom, ale jak juz inna matka przy niej leje, to święta Deela drze morde na cały sklep
                • deela Re: Deela 10.03.10, 16:35
                  toto po pierwsze co innego lac dzieciaka za byle gowno a co innego w skrajnym
                  wkurwie jak dzieciak probuje zlosliwie sie zabic
                  po drugie jak chcesz kogos lac po pysku czy co ty tam "madrego" napisalas zeby
                  oduczyc zeby nie lal dziecka to najwieksza debilka na forum jestes ty
                  • totorotot Re: Deela 10.03.10, 18:13
                    mnie lali to pierwsze co mi przychodzi do glowy, to kogos lac jako rozwiazanie problemu
                    za pare lat sie przekonasz jak oberwiesz po mordzie od syna, jak biedak w skrajnym wkurwie Ci wpierdoli bo cos złośliwie-jego zdaniem-zrobiłas

                    a tekst, ze dzieciak 'zlosliwie chce sie zabic' to po prostu brecht dnia, to matka jest debilna i niezorganizowana jak jej dzieciak spierdala na ulice
                    • deela Re: Deela 11.03.10, 18:37
                      haha
                      tot JEDNO dziecko to ja mialam grzeczne i usluchane jak rodzil sie mlodszy
                      starszy czasami dostawal zwykego pierdolca zlosliwego
                      ja nie bylam bita ja bylam tak lana ze nie moglam na dupie usiasc mialam siniaki
                      nawet na twarzy, kiedys ijciec mi tak wpierdolil ze jak lezalam na ziemi jeszcze
                      mnie kopal, byl doslownie w amoku
                      sprawiedliwie czy nie
                      roznie bywalo ale to byo rowniutki wpierdol, ojciec podnosil ciezary byl
                      sportowcem to reke mial ciezka
                      oj mial
                      jakos mi tego rozumu do glowy natlukli i wyszlam na ludzi mimo to albo dzieki
                      temu, nie wiem nie mam punktu odniesienia
                      wiec mi tu paru klapsow nie porownuj do bicia bo bita bylam ja a moje dziecko
                      dostalo pare razy w dupe jak mocno sobie zaluzylo, ale na to zapracowac trzba bo
                      odkad mam dzieci to mam cierpliwosci a cierpliwosci, moge uzyczac
                      i nie popieram lania jako metody wychowawczej ale klapsy jako ostateczny kres
                      cierpliwosci nie spacza psychiki dziecka jak mi to usilujesz wmawiac
                      ja nigdy na rodzicow rekinie podnioslam bo mimo tego co przeszlam a przeszlam
                      rzeczy ktore mozna smialo nazwac horrorem to zywie dla nich ogromny szacunek
                      wiele zrozumialam jak sie dowiedzialam co moi rodzice przesli w zyciu ale to juz
                      starsza bylam
                      ale to byla duuuzo pozniej
                      i wiesz co? po trym wszystkim ci przeszlam to powiem ci ze lanie z tego
                      wszystkiego bylo zdecydowanie najbardziej lajtowa rzecza
                      ale nie bede ci o tym opowiadac
                      nie wirze w calkowicie bezstresowe wychowanie a klap jest duzo lepszy niz
                      terroryzm psychoczny ktorym mamuski ktore szczyca sie tym ze nigdy nie uderzyly
                      swojego dziecka zadreczaja swoje maluchy z luboscia
                      • iwoniaw Właśnie widać efekty 11.03.10, 18:54
                        Cytatjakos mi tego rozumu do glowy natlukli i wyszlam na ludzi mimo to albo dzieki
                        > temu, nie wiem nie mam punktu odniesienia


                        Naprawdę przypuszczasz, że rozum, jaki posiadasz, został "natłuczony" ci do
                        głowy ciężką ręką ojca? Mam nadzieję, że to tylko takie wypieranie faktu, iż
                        wcale nie byłaś dobrze traktowana przez rodzicó, bo jeśli jest inaczej, to niby
                        czemu "nie popierasz lania jako metody wychowawczej"? Rozumu dzieciom własnym
                        żałujesz, czy jednak wiesz, że nawet klapsy to brak wypracowanych lepszych
                        metod, o znęcaniu się nie wspominając?

                        Cytatnie wirze w calkowicie bezstresowe wychowanie a klap jest duzo lepszy niz
                        > terroryzm psychoczny ktorym mamuski ktore szczyca sie tym ze nigdy nie uderzyly
                        > swojego dziecka zadreczaja swoje maluchy z luboscia


                        Nikt normalny nie wierzy w bezstresowe wychowanie, bo socjalizacja JEST stresem,
                        co nie znaczy, że stres musi od razu być zabójczy, a jedyną metodą wychowawczą
                        jest znęcanie się (fizyczne lub psychiczne), choć wierzę, że niektórzy nie mieli
                        innych wzorców, a na poczytanie o nich (wzorcach odmiennych znaczy) lub
                        poradzenie się fachowców z różnych względów nie mają możliwości
                        (intelektualnych/ psychicznych/ środowiskowych).

                        Niemniej Totorot napisała autorce wątku samą prawdę. Niestety w sumie, bo
                        zdarzają się osoby, które po prostu nie wytrzymały, ale mają świadomość, że
                        powinny popracować nad psychiką, gdyż reakcja pt "walnę kogoś, bo mi nie pasuje
                        jego zachowanie" nie jest reakcją zrównoważonej psychicznie osoby. A pani
                        autorka wątku nad sobą się użala i swoim ciężkim życiem, bo - olaboga! - musiała
                        w towarzystwie trzylatki kupić trzy rzeczy w sklepie obok domu i przerosło ją to
                        do tego stopnia, że stłukła (nie, nie dała jednego klapsa w furii, stłukła po
                        powrocie do domu, o czym sama napisała z adnotacją, że trzylatka "dostała, na co
                        zasłuzyła") małe dziecko. Strach pomyśleć, co się stanie, jak będzie musiała
                        zrobić większe zakupy, a do tego odebrać polecony.
                      • totorotot Re: Deela 11.03.10, 19:12
                        Deela, naprawdę nie jesteś jedyną poszkodowaną na tym świecie, też doskonale wiem, jam smakują kopy na leżąco kochana

                        Piszesz, że dzięki laniu wyszłaś na ludzi, a ja Ci powiem, tylko BŁAGAM nie obraź się ani nic, bo naprawdę Cie lubie, że jesteś jedną z najbardziej zwichrowanych osób na tym forum, nerwową, z bezsennością itp. To - jak sama już pewnie wiesz- wynik Twoich przeżyć z dzieciństwa. Mało tego, nie umiesz sama wychować młodych bez lania, bo nie pokazano Ci innych metod. Sama piszesz, że się czesto wydzierasz- to też nie ok, i ja sama z tym swoim darciem mordy przesadzam. ALe jak urodziłam dziecko postanowiłam, że nigdy go nie uderzę.

                        Uważasz, że są tylko dwie szkoły: lanie albo 'bezstresowe wychowanie'. Wiem, że nie jestes zwolenniczką "mundrych" psychologów i nie masz do nich zaufania, ale kurcze rozejrzyj się wokół- jacy ludzie pochwalają lanie, a jacy starają się unikać klapsów.

                        Nikt nie jest święty, mi się też zdarza za chabety z drąca mordą wyciągnąc bachora z kałuży, mimo że setki razy jej powtarzałam, że ma do niej nie włazić, a ona się kładzie w błocie i pije wodę prosto z kałuzy jak pies czy kot (bo ma zajawkę, ze jest zwierzaczkiem).
                        Podobnie żre śnieg itp.
                        Ale jej nie leję, nawet jej nie daję klapsów, bo TO NIE DZIAŁA NA PLUS tylko na minus, no kurna musisz mi uwierzyć na słowo.

                        To, że ktoś Cię lał nie znaczy, że Twoje lanie młodych jest lajcikiem, bo w zasadzie lanie Ciebie przez ojca to pikus, bo mógł Cie przeciez ukochać jak Fritzl swoją córkę, co nie?
                        Zawsze można się równać do tych lepszych i gorszych. Uważam, że jesteś świetną matką, inteligentną, dowcipną, luzacką, ale nie pochwalam tego lania w dupe i usprawiedliwiania 'mnie lali i wyszłam na ludzi'. Bo to jest błąd w myśleniu...

                        Jak mi córka by wlazła pod samochód, a wózek stał gdzies tam, to nie traciłabym czasu na lanie jej w dupe, ani wygłaszania gadki umoralniajacej, tylko wzielabym ja za szmaty, poszła do wózka, a następnym razem to bym ją kurna na smyczy wyprowadzała jak robi takie numery (są smycze dla dzieci, takie niby szelki), a następnym razem zakupy by robił stary choćby srały skały skoro nie da rady robic zakopow z dwojka dzieci bez niebezpieczenstwa


                        ale klapsy jako ostateczny kres
                        > cierpliwosci nie spacza psychiki dziecka jak mi to usilujesz wmawiac

                        spacza i kurcze sama se tego nie wymyśliłam, to czarna mafia pierdoli że Bog kazał lac dzieci rózgą, to w Polsce lanie przez kler jest tak rozpropagowane. Wg badan klaps jest szkodliwy dla psychiki dziecka i w żaden sposob go nic nie uczy. Skoro wierzysz w badania, ze kobiety nie są głupsze od mężczyzn, skoro wierzysz w badania, ze reklamy działają na podswiadomość człowieka- to czemu nie wierzysz w badania, ze klapsy sa szkodliwe?

                        Nie da sie powiedziec bo to nie ma sensu: ja dzieci generalnie nie biję, no chyba że dla ich bezpieczenstwa
                        Bo ma to taki sam sens jak: ja męża nie zdradzam, no chyba że mam wielką ochotę na seks, albo: ja z zasady nie kradnę, no chyba że coś leży na wierzchu i nikt nie patrzy

                        Klaps- to jest uderzenie, bo nie jest pogłasaniem, ani podrapaniem, ani niczym innym tylko uderzeniem, które sprawia ból

                        >klap jest duzo lepszy niz
                        > terroryzm psychoczny ktorym mamuski ktore szczyca sie tym ze nigdy nie uderzyly
                        > swojego dziecka zadreczaja swoje maluchy z luboscia

                        I klaps jest zły i zadręczanie psychiczne też jest złe, a uwierz że oprócz wpierdolu miałam pranie mózgu przez moją porąbaną matkę takie, że nie uwierzyłabyś jakbys nie usłyszała. Są metody wychowawcze, które nie są fizycznym ani psychicznym terrorem. Ale nie ma metod idealnych, tak samo wiele dzieci psychologów jest zwichrowanych co i zwykłych ludzi. Wszystko trzeba brać na logikę chyba, sama nie wiem smile

                        WIem, że Cię pewnie nie przekonam do swoich poglądów, ale po prostu je wyartykuuję i wsio smile

                        Pozdrawiam
                        • deela Re: Deela 11.03.10, 19:25
                          toto fakt ze cie przejechalam jak walcem
                          przepraszam przesadzilam
                          ja sie za nic nie obrazam w ogole to trzeba miec swoisty talent do tego zebym
                          sie na niego obrazila
                          jak juz mowilam uwazam ze zrobilam dobrze i ze powtorzylabym to to dyskusji nie
                          podlega i o tym dyskutowac dluzej nie zamierzam\autorka watku jeden blad
                          popelnila, ja to jak strzele w dupe to juz tylko w najwyzszym uniesieniu i od razu
                          w domu to juz nijak bym tego nie zrobila a jak mi dobrze dadza poza domem w kosc
                          oboje to w domu ich wyplatuje z ubran daje przykaz zeby sie do mnie nie zblizali
                          bo wkurwiona jestem i ide spalic ze dwie trzy fajki pod rzad\
                          i tyle
                          • totorotot Re: Deela 11.03.10, 19:41
                            Spoko, tez jestem nerwus i luz

                            Wkurwił mnie za to właśnie mój stary, bo se kupiłam uzywaną chuste za 250 zł (przeceniona chyba z 400) a on mi tepy buc pierdoli, ze to kawał ścierki i równie dobrze mogłam dac do krawcowej i by mi za 50 dych uszyła taką samą. Tępy jest, nie zna sie, a sie wymądrza. Sam se kupił komórkę od chinczyków za 250 zł, rozjebała mu sie po miesiący bo raz spadła, a on nadal chrzani, ze komórka wspaniale działałaby jeszcze wieki, gdyby nie spadla. Nic, ze moja nokia spada kilkanascie razy dziennie, myje ja mokrą sciera i daje dziecku do zabawy i dziala jak nowa (a kupiona była uzywana po kims kto tez sie z nia raczej nie cackał, co widać po obudowie). Ale to nic, swojemu synowi kupił u tych samych chinczyków tez komóre za 3 stowy i tamta komóra sie tez rozwaliła po miesiacu i jak mu to przypomniałam to kurfa cały wykład jaka ta syna komórka zajebista i jak zajebiscie by działała gdyby sie nie rozjebała.

                            Po prostu mój facet tez czasami jest niestety debilem, sorki za off. ROzmowa z Tobą to kochana relaksik i miła odmiana smile
                            buzi!
            • totorotot Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 15:46
              nie wiem, czyja geba by na tym gorzej wyszła, gwiazdeczko
              podejrzewam jednak, ze twoja na troche by byla jednak wyparzona, a i reke, ktora by Cie zaswedziala zeby dziecu przylozyc, wolalabys sobie w dupe wsadzic niz jej uzyc przeciw dziecku

              jak Ci dziecko lata pod samochod to najpierw siebie pierdolnij, bo to Ty dalas plame jako matka nie zabezpieczajac go uprzednio
              • deela Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 10.03.10, 16:36
                ty dziecinko jebnieta jestes
                • deela Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 10.03.10, 16:38
                  aha a ty masz jedno dziecko zdaje sie?
                  no to sibie kurwa pogadamy jak bedziesz miala dwoje bo na razie pierdolisz od
                  rzeczy i to o sprawach a korych pojecia najbledszego nie masz
                  • totorotot Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 10.03.10, 18:15
                    deela napisała:

                    > aha a ty masz jedno dziecko zdaje sie?
                    > no to sibie kurwa pogadamy jak bedziesz miala dwoje bo na razie pierdolisz od
                    > rzeczy i to o sprawach a korych pojecia najbledszego nie masz


                    zgodnie z Twoja logika matka pieciorga dzieci powinna ubić co najmniej dwojke, bo powyzej pewnej liczby dzieci nie da sie ich wychowac bez napierdalania kijem

                    czy to tylko Ty jestes taka tępa, że nie umiesz zając sie dzieckiem bez rozpierdalania mu psychiki ciągym darciem mordy i laniem go
                    • deela Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 11.03.10, 18:47
                      > czy to tylko Ty jestes taka tępa, że nie umiesz zając sie dzieckiem bez rozpier
                      > dalania mu psychiki ciągym darciem mordy i laniem go
                      nie bylas nie widzialas a gdakasz
                      j nie dre mordy i nie leje ciagle
                      starszy dostal porzadnie w dupe moze ze 3 razy w zyciu
                      jedna sytuacja
                      starszy nauczony ze ma przechodzic przez ulice za reke i to spokojnie od dwoch
                      lat uprawial
                      nie sprzeciwial sie nie wydziwial
                      z wozka wysadzony jak mial 18 mcy wiec wiedzial co i jak
                      idziemy chodniiem chodnik oddzielony od ulicy plotkiem krzakami i nastepnym
                      plotkiem
                      do przejscia przez ulice jakies 50 m i trzeba skrecic w prawo a dalej prosto jak
                      wzej opisano
                      ja z wozkiem starszy lazi w kolo bo kamyk bo listek
                      nagle pierdolca dostaje zapierdala chuj wie gdzieja za nim lece z wozkiem nagle
                      dostaje doladowania leci jak debil prosto a ulice zostawilam wozek, nawet
                      hamlulca nie mialam czasu zaciagnbac, dre sie a na komende STOJ POCZEKAJ w
                      zasadzie w 100% reagowal dzis nie dzis jest dzien pierdolca, samochod jedzie
                      ten leci porsto pod kola
                      zlapalam go przy przejsciu a ten sie smieje w glos
                      wetrsja toto= mimo obledu w oczach i lukania czy ktos ci nie podpierdoli
                      mlodszego z wozka ewentualnie czy wozek sie nie stacza lagodnie tlumaczy
                      dziecinie ze jej zachowanie bylo fuj i niegrzeczne
                      moja wersja tak bylam wkurwiona i przerazona ze lukajac czy mi sie wozek nie
                      stacza i czy ktos mi mlodszego nie podpierdala z wozka (ot jakis wariat ktory
                      dla sportu rozpierdoli mu glowke o chodnik) strzelilam ,lodemu z 5 klapow z
                      czego pierwsze trzy ne trafily celu bo takmi lapy lataly za to te dwa to poczul
                      bo ja poczulam
                      jeszcze dwa razy probowal mi ten sam numer zrobic i tak samo sie dla niego to
                      skonczylo,
                      dzis na haslo: ulica, lap sie za wozek mlody karnie lapie sie za wozek
                      i w dupie mam opinie faszystowskich zwolenniczek absolutnej nietykalnosci
                      dziecka bo wole miec mlodego z obita dupa niz rokwaszony kawal miesa na asfalcie
                      nie bede z toba na ten temat dyskutowac bo uwazam ze zrobilam dobrze i gdybym
                      jeszcze raz miala wybierac to ym zrobila tak samo
      • asiaiwona_1 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:50
        dragica napisała:

        > ???????????
        > ale o co chodzi?
        > i co to jest co"dostala na co zalsuzyla"

        też mnie przeraziła ta część wypowiedzi...
        Z tego chaosu wynika że twoje dziecko nie lubi chodzić na zakupy.
        Być może za długo stoisz przy sklepowych półkach - jak na dziecka
        możliwości i tego nie lubi.
      • kowalowa Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:52
        też myśle, ze chodzi o lanie..bo chyba nie cukierka uncertain

        nie mam pomysłu...nigdy tak nie miałam, ale czy klaps był "słusznie"?
        tego osądzać nie będe...bo sama nie jestem święta... zdażyło sie ze
        dwa razy u starszego... do dzisiaj żałuję, ze nie umiałam opanować
        swoich emocji,,uncertain
    • yminreb Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:50
      Rozumiem zdenerwowanie.
      Rozumiem też, że taki wiek, typowe dość zachowanie Młodej. Tam gdzie sama
      chce to nóżki nie bolą i 3 km ale tam gdzie mama musi iść to brak sił!
      Rada: przeczekać. Wyrośnie. Czasem jak można trochę ustąpić. Moja Młoda w
      podobnym wieku więc oceniam czy jest sens gdzieś iść i czy ta wyprawka
      jest warta tych nerwów.

      Ale jeśli dostała, to zastanów się za co dostała.... Nam dorosłym też nie
      zawsze chce się wszystko wykonywać co nam innni karzą robić, ale na
      szczęście nie dostajemy za to saduncertain
      • kama_msz Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:58
        najgorsze jest to, że jak dostała lanie po powrocie do domu, to ona nie wie za
        co je dostała, bo to długo po fakcie dokonanym miało miejsce, więc dziecko na
        pewno nie skojarzyło za co kara.
        ja cię rozumiem, z wkurzeniem, bo mój młody (w wieku twojej zresztą) też ma
        takie lotyuncertain
        a zakupy niestety zrobić trzeba.
        ja mam ten komfort, że mieszkam na osiedlu, gdzie mało jest ulic, więc może się
        kłaść gdzie popadnie a ja po prostu idę dalej.
        ale nie powiem, ostatnio jak się na niego wydarłam, to mi samej się głupio zrobiło.
        niestety do takiego wrzenia mnie doprowadził.
        • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:02


          cała droge tak było nawet na klatce mi sie rzucała jak ja niosłam
    • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 12:59


      Wiem zę przechodzi etap buntu ale sa granice ona chciała isc przez pierwsze 5 metrów szła ładnie za raczke i wymieniała co musimy kupic ( dodam iz ona zawsze jak idziemy to bierze swój portfelik i sama decyduje na co ma ochote a dzisiaj miała na drazetki ale cos ja tkneło i chciała na rece wiec jej powiedziałam ze nie bo dopiero co wyszłysmy z domu i w tedy sie zaczeło to była typowa walka o to kto ulegnie i ja przegrałam crying bo nie taki powinien byc finałsad
      • kama_msz Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:04
        a ja cię rozumiem - nie usprawiedliwiam ale rozumiem.
        • mme_marsupilami Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:29
          Podobnie jak kama uwazam ze zrobilas zle, ale rozumiem.
          Mam dwulatka, ktory juz rogi zaczyna pokazywac. Kazdy wypad do sklepu narazie jest z wozkiem. Polsrodek, ale nie ma scen z tarzaniem sie po chodniku. Pozniej zamierzam olewac show z wrzaskami w roli glownej, na zasadzie "nie ma widza, nie ma teatru". Zdarzylo mi sie wyprobowac - dziala.
      • kowalowa Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:07
        "wiec jej powiedziałam ze nie bo"

        dzieci nie lubią słowa NIE... można użyć innych słów wyrazając to
        samouncertain
        tak myślę ja..mama Gucia, który wkracza w ten "głupi" wiek...i jak
        tylko słyszy NIE to się "elektryzuje".. dlatego uczę sie tego słowa
        nie wypowiadać...co łatwe nie jestuncertain
    • dragica Natia 09.03.10, 13:11
      Mam wrazenie,ze szukasz usprawiedliwienia dla siebie.Coz teraz,diecko dostalo
      lanie,tobie jest zle z tym-moze wnioski warto na przyszlosc wyciagnac?
      • natiia7 Re: Natia 09.03.10, 13:16


        Nie szukam usprawiedliwienia bo wiem ze zrobiłam zle liczyłam na przykłady innych mam które tez maja tak zbuntowanego 2 -3 latka jak sobie radza w takiej sytuacji wiem najlepiej jest nie isc ale to nie jest wyjscie .zawsze obserwowałam te biedne mamy które ciągna swoje ryczace i rzucajace sie na ziemie pociechy i dziekowałam bogu ze ja tak nie mam
        • madame_edith Re: Natia 09.03.10, 13:28
          A nie możesz jej na te zakupy wozić w wózku? Pierwsze rozwiązanie,
          jakie mi przychodzi do głowy.
          Po drugie skoro już się rzuca na ziemię i ryczy, żeby ją wziąć i Ty
          ją w końcu bierzesz to co się dziwisz, że wyje do skutku? Metoda
          jest najwyraźniej skuteczna. Mój chłop też się dziwuje, że ja nie
          noszę, a on musi, ale mnie dziecko za skarby świata nie namówi do
          wtaszczenia na 4 piętro (starsze mam na myśli), a tatuś ustępuje i
          się wścieka potem. KONSEKWENCJA, jak zrozumie, że na nic jej numery
          to się w końcu nauczy.
          Zbicia po przyjściu do domu nawet nie skomentuję, ale już się stało.
          Ona pewnie w ogóle nie wie co i za co, więc efekt wychowawczy (o ile
          w ogóle można o takim mówić w kontekście lania) żaden.
        • totorotot Re: Natia 09.03.10, 14:13
          ja stałam i sobie słuchałam muzyczki z komórki oraz skubałam paryka z kory,czasem sobie kopałam piłkę
          jak mała zdecydowała się w końcu wstac zamiast sie turlac z rykiem, to ja lapalam za reke (o ile zaczynala isc nie w strone domu), na co ona jebs na ziemie, no to ja muzyczke apiać od nowa
          ch. mnie strzelał, ale sobie myślałam o czymś innym, przyjemnym, co sobie np. zjem jak bachor w koncu sie wylaczy na 3 godz. (tzn. uśnie)
    • zuzanka79 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:27
      natiia7 napisała:

      > czyli moze iść a do sklepu nie rzuca sie no wiec doszłysmy do bie
      > dronki a tam ryk jakos dałam rade wychodze z tobołami a ona co ???
      OBKA KURWA
      > KURWA tłumacze ze mamusia ma zakupy i idziemy juz do domociu - ryk
      rzuca sie na
      > chodnik i lezy wiec czekam wstaje i co na obka ja znowu ze nie
      moge ona łapie
      > mnie za noge i rzuca sie znowu i tak cała droge jak rzuciła sie
      akurat na sro
      > dku ulicy to juz nie wytrzymałam wziełam ja na obka i zaniosłam do
      domu tam dos
      > tała na co zasłuzyła i poszła spać pojekujac po cichu

      A nie można było zabrać wózka? No i co z tego, że to prawie
      trzylatek.

      Ja też myślę, że dziecko nie lubi zakupów, szczególnie dużych
      zakupów, bo to przecież nie był zakup soczku w drodze na spacer.
      Ja miałam z Filipem podobnie. Co z tego, że po podwórku zasuwał jak
      zakręcony na nogach i na rowerku, jak zakupy sprawiały mu ból wink,
      dlatego na każde zakupy zabierałam spacerówkę, do której on wsiadał
      pod sklepem, a duże zakupy do dziś robię bez udziału dzieci. Po co
      mam się stresować. I dzieci przy okazji.
      • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:33


        a gdzie ja napisałam ze to były duze zakupy?????

        Zwykłe wyjscie do osiedlowego sklepu ja po mleko i warzywa na zupe a młoda po drazetki
      • deela Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:32
        zuzanka na zakupy z 3 latkiem z wozkiem bo ma ataki histeri????? wez sie kobieto
        ogarnij
        • zuzanka79 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 16:17
          Delka, na szczęście moje dziecko nie miało i nie ma ataków
          histeri, ale na zakupy to wibinie nie lubił chodzić i tak mu zosatło
          ( ma to ewidentnie po tatusiu wink ). Nie mie osądzać, atak histeri u
          dziecka autorki to standard, czy wyczyn jednorazowy, niemniej jednak
          bicie i to po fakcie to droga do nikąd. Dziecko dostało w dupę, a
          matka ma doła. I tak się kręci błędne koło.
          I o ile klapsa w sytuacji zagrożenia ( np. kiedy dziecko wybiega
          nalgle na ulicę) jestem wstanie dać i zaakceptować, o tyle klapsa
          jako "nauczki" lub "kary za niegrzeczność" już nie.
    • donerkasia Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:27
      myślisz, ze laniem nauczysz ją chodzić z Toba za rączkę? hyhyhy...
      powodzenia życzę smile

      wiesz, co ja robię w takim wypadku?
      idę sobie spokojnie dalej...noga za nogą...konsekwentnie.
      no chyba, ze jest to środek ulicy, wtedy biorę za chabety Młodą i przenoszę w
      bezpieczne miejsce. Tam układam ją na chodniku i idę dalej. bez krzyku, bez
      szarpania, lania i tak dalej. Tłumaczę jedynie, ze mam zakupy, jest mi ciężko i
      ma iść sama.
      Jeszcze się nie zdarzyło, żeby Młoda się nie poderwała i nie dogoniła mnie, aby
      dalej iść spokojnie obok (co prawda z płaczem, ale samodzielnie)
      Młoda ma obecnie 2,9 i nie pamiętam, kiedy ostatnio się rzucała na chodnik smile
      • donerkasia Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:31
        "typowa walka o to kto ulegnie i ja przegrałam, bo nie taki powinien byc finał"


        ano właśnie sama sobie odpowiedziałaś, co jest nie tak.
        • opium74 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:45
          nooooo... ślicznie.... najpierw jej dałas to co chciała - wziełaś ją na ręce -
          czyli WZMOCNIŁAŚ rzucanie się na ziemie i robienie scen. Ona z tego zrozumiała
          "musze tak długo być niegrzeczna aż mama ulegnie, zawsze w koncu ulega więc
          trzeba dlugo być niegrzeczną"
          a później ja zbiłaś!!
          pomijam sens tego że kara była grubo po fakcie ale jedyne co zrobiłas to ulzylaś
          SOBIE, odreagowałaś na dziecku SWOJE zdenerwowanie na dodatek ucząc jej
          nieufności, dystansu i strachu przed właśną matką

          mój Gnom jest dokładnie w tym samym wieku i tez bywa że chce stawiać na swoim
          lub po prostu ma inny pomysł na spędzenie czasu niz ja. Jednak nie wyobrażam
          sobie żeby go z tego powodu bić....

          Jka wstanie przeproś ją, powiedz że nie miałaś racji bijąc ją i przytul, spytaj
          co ona chciałaby dziś robić. Ona ma prawie 3lata, wytłumacz że zakupy TRZEBA
          zrobić i może pójdziecie do innego sklepu, albo ona będzie wykładała zakupy do
          kasowania itd? zastanów się DLACZEGO ona tak nie lubi zakupów i spróbuj to zmienić
          • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:48


            Podniosłam ja z ulicy a z ulicy do domu ma 10 metrów ona cały czas sie rzucała na rekach to nie było ze ja ja wziełam w koncu bo puzniej juz nie chodziło o to aby byc na obka ale chciała juz lezec na tej ulicy

            trudno opisac cała sytuacje bo histeria była cały cas jak szłysmy i jak wracałysmy
          • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:50
            a inie dostała po fakcie histeria była cały czas do samego domu a wzmocnilo sie jak juz pisałam na klatce
      • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:35


        no własnie ja tez tak robie i idzie dalej ale dzisiaj rzuciła mi sie pierwszy raz i to w dodatku na ulicy
        • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:37


          nigdy nie miałam tak strasznej sytuacji ona kompletnie oszalała wpadła w jakis trans z którego wybudzała sie co 5 min niby juz było dobrze szła za raczke rozmawiałysmy az tu nagle ona na rece i juz ryk rzuca sie
          • madame_edith Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:53
            Może też postaraj się to tak organizować, żeby ona na te zakupy szła
            wyspana i najedzona. Mój syn największe cyrki odstawia jak jest
            głodny albo zmęczony. Szału dostaje z byle powodu
            • opium74 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:56
              sprawdzaj pisownie przed wyslaniem..... az oczy bola
              • wilma1970 opium 09.03.10, 14:02
                Jeśli to było do mnie to spieszę wyjaśnić - to była hiperbola. wink
          • wilma1970 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:55
            juz samam nie wiemjak ci pomocmo ze twoje dziecko teznei rozumi jka do niej mowisz jesli mowisz doniej tak jak do nas piszesz
            ja rozumi afekt ale anaboga
            • yminreb Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:11
              smile oczybolom niew iem jakt oczytać
          • margotka28 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:06
            to w końcu jak daleko było do tego sklepu? 4 minuty czy godzina
            drogi? I raz piszesz, że miałaś toboły, a za chwilkę że poszłaś po
            warzywa?
            • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:07


              zwykły osiedlowy no kurwa mleko marchewka sok ziemniaki pietruszka
              a i pieczarki
    • lolinka2 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:55
      1) spacerówka (najlepiej żeby pod spodem zakupy się mieściły)
      2) jeśli uznasz, że klaps jest naprawdę jedyną metodą, to na litość
      boską nie odwlekaj go w czasie - dziecko ni czorta nie wie za co
      dostało w domu, przecież schizy były na ulicy
      3) a po jaką gwiazdkę ją wzięłaś na ręce???? przecież tego nie
      chciałaś... leży? a niech leży, o ile pół godziny w tę/tamtą stronę
      nic nie zmieni.
      4) można robić wykręty typu wyścigi kto pierwszy do.../ mała torba ze
      szczypiorkiem, chusteczkami etc. do ręki i niech niesie (pomaga!!)


      Bo tutaj akcja jest taka: mąż chce na wakacje w góry, żona chce nad
      morze... finalnie na drodze jęków żony mąż zgadza się jechać nad
      morze po czym na plaży podbija jej oko... widzisz logikę?
      • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 13:58


        ok napisałam to chaotycznie bo nie byłam jeszcze opanowana a musiałam sie wyzalic sad

        jak ktos przeczyta wszystkie moje odpowiedzi to moze troche zrozumie ta cała dzisiejsza scene bo w watku jest tylko ułamek z tegosmile
      • opium74 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:01
        lolinka + cudnie to podsumowalas
      • totorotot Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 15:56
        AMEN Lolina!
    • margotka28 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:02
      najpierw pozwoliłaś się zmanipulować swojej córce biorąc ją na ręce,
      a później jej wpierdoliłaś?
      Totalna porażka wychowawcza
      Moja rada: idź do sklepu (sama) i kup książkę o konsenkwencji w
      wychowaniu dzieci, poczytaj, przyswoj i zastosuj.
      Wiesz, że córka nie lubi robić zakupów, po kiego ją ciągasz do
      sklepu? Nie możesz inaczej? A skoro nie możesz to weź wózek.
      Przypnij ją szelkami i już. Po kłopocie. A, że się ryku nasłuchasz?
      Przywyknij.
      • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:04


        przeczytaj wszystkie moje odpowiedzi
        • margotka28 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:10
          twoje wypowiedzi to jeden wielki bełkot i nie zamierzam po raz drugi
          tego czytać.
          • natiia7 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:20


            to na huj sie wypowaidasz madra głowo
            • margotka28 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:26
              natiia7 napisała:

              >
              >
              > to na huj sie wypowaidasz madra głowo


              żeby uświadomić kilka spraw takim osobom jak ty.
          • bacha1979 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:37
            margotka no jak mogłaś się nie ulitować nad bezradną kobietą??No jak??

            A serio?/NIGDY nie dałam klapsa mojemu dziecku, ma 2,5 roku.Nie rozumiem ludzi,
            którzy biją dzieci!
      • kama_msz trochę OT 09.03.10, 14:06
        ale jak jeszcze raz przeczytam mądry tekst "po co ciągniesz dziecko do sklepu"
        to chyba eksplodujęuncertain
        wdech, wydech, liczę do 10.
        może niech te co radzą nie ciągać dzieci do sklepu powiedzą co zrobić jak się
        jest dzień cały samemu w domu z dzieckiem i się skończy np. chleb? albo
        cokolwiek innego potrzebnego?
        związać dziecko i iść samemu?
        przykuć do kaloryfera i iść samemu?
        dlaczego niektórzy nie zastanowią się zanim napiszą jakiś idiotyzm?
        • margotka28 Re: trochę OT 09.03.10, 14:09
          kłania się czytanie ze zrozumieniem. Po pierwsze warto robić zakupy
          bez dziecka. Po drugie, kiedy nie ma innej możliwości robisz te
          zakupy w formie, która wygodna jest i dla ciebie i dla dziecka. Czy
          to jest dla ciebie idiotyzm? Bo dla mnie nie!
          • kama_msz Re: trochę OT 09.03.10, 14:17
            margotka28 napisała:

            > kłania się czytanie ze zrozumieniem. Po pierwsze warto robić zakupy
            > bez dziecka.

            czy tą wypowiedź:
            "Wiesz, że córka nie lubi robić zakupów, po kiego ją ciągasz do
            sklepu?"
            miałam zrozumieć jako "warto robić zakupy bez dziecka"?
            może to ty postaraj się pisać tak, aby czytelnik nie miał problemu z odczytaniem
            tego, co chciałaś przekazać.
            • margotka28 Re: trochę OT 09.03.10, 14:25
              a przeczytałaś drugie zdanie, czy tylko to jedno, wyrwane z
              kontekstu wypowiedzi?
              • kama_msz Re: trochę OT 09.03.10, 14:28
                wyobraź sobie, że przeczytałam, ale napastliwy ton sugerował mi raczej, że
                miałaś na myśli to o czym napisałam.
                • margotka28 Re: trochę OT 09.03.10, 14:30
                  to co sobie wywnioskowałaś z mojej wypowiedzi to się nazywa
                  nadinterpretacja.
    • exotique Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:08
      a ja sie dopierdole.
      ZNAKI PRZESTANKOWE to pies? czy masz dziurawa klawiature?
      czytac sie tego nie da.

      a w temacie to juz madre kobiety napisaly co robic.
    • deela Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:26
      blahahaahha skad ja to znam???????
      z doswiadczenia
      moja rada jesli jest lata albo zeby sucho bylo powied dziecku ze pojdziecie
      dalej jak sie uspokoi bo histeria NIC nie wskora
      jak ci sie babcie beda zbiegac zeby ratowac dziecine moze powiedziec lagodnie ze
      to twoja sprawa i takie sa twoje metody albo mniej grzecznie spierdalaj babciu
      jak jest zima snieg albomokro bierze sie dziecko za wszarz i ciagnie do domu po
      czym w domu kontynuuje terapiepoprzez posadzenie w kacie tak zeby dziecina
      wieziala ze chuj jej z tej histerii przyszlo
      moj byl z rok mlodszy jak takie rzeczy robl dziesiaj juz po nich sladu nie ma
      • moonshana Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:32
        Deela, Słońce moje, to było pięknesmile krótko, na temat, z sensem. zgadzam się z
        Tobą w 100%.
        • elan-o100 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 14:43
          na przyszlosc radze po pzyjsciu do domu walnac kilka razy glowa w
          sciane, to cie nerwy opuszcza.
          a podczas takiej drogi radze liczyc do 10 za kazdym razem jak
          dzieciak staje jak osiol i dalejj isc nie chce, albo sie kladzie ja
          tak wracalam w sobote ze swoim 2,5 latkiem z zakupow z ciezka siata.
          doliczylam w sumie chyba do 200 ;-P
          lania nic nie usprawiedliwia
          • totorotot Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 15:48
            elan-o100 napisała:

            > na przyszlosc radze po pzyjsciu do domu walnac kilka razy glowa w
            > sciane, to cie nerwy opuszcza.
            > a podczas takiej drogi radze liczyc do 10 za kazdym razem jak
            > dzieciak staje jak osiol i dalejj isc nie chce, albo sie kladzie ja
            > tak wracalam w sobote ze swoim 2,5 latkiem z zakupow z ciezka siata.
            > doliczylam w sumie chyba do 200 ;-P
            > lania nic nie usprawiedliwia

            dokładnie, Elan, ja tez dzisiaj chyba policzylam wszystkie platki sniegu w okolicy
      • totorotot Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 15:55
        Jak dla mnie 'spierdalaj babciu' jest wystarczajaco grzeczne dla wpierdalajacej sie babci

        ostatnio w przychodni - oczywiscie cala przychodnia emerytek- jakis maly chlopiec moze 3letni plakal troche po pobraniu krwi
        Prukwy jedna przez drugą zaczęły się licytowac, jakie to teraz te dzieci niewychowane, chłopiec i płacze?, i że jedne dzieci normalnie nie płaczą a denne dzieci płaczą - i cos w ten desen z 8 bab pierdzieliło, a matka malo co sama sie nie poplakala
    • aniuta75 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 15:40
      A ode mnie zjebek nie dostaniesz smile.
      O buncie trzylatka gadać Ci nie będę bo pewnie o tym wiesz.
      Ci ludzie co chcieli "pomóc" - to najczęściej daje odwrotny skutek, bo dzieć się
      jeszcze bardziej wścieka. Jakby ignorowali tak jak Ty ignorowałaś to młoda by
      się szybko pozbierała i by było po zawodach. A tak to przecież widownia jest to
      show must go on smile.
      Co do finału... No niefajnie trochę. Na drugi raz wydrzyj się na ludzi co się
      wpierdzielają w nie swoje sprawy to i na dziecia złość Ci przejdzie smile.
    • magiczna_marta Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 15:56
      Do tej pory nie odpowiedzialas dlaczego do kurwy nedzy NIE WSADZILAS
      DIZECIA W SPACEROWKE i kulturalnie nie poszliscie na spacer?
      • zuzanka79 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 16:23
        Magiczna to ja ci napiszę, bo to był sklepik osiedlowy i małe
        zakupy.
        Ja też nie czaję tego przystanku, jazdy autobusem i tobołów czy
        siat. Jak zwał tak zwał. wink
    • circa.about Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 17:31
      I właśnie dlatego od kilku miesięcy wybieram sklepy, w których można wsadzić
      dzieciaka do wózka na zakupy. Mieszkam w małej mieścinie, wybór mam żaden, więc
      głównie odwiedzam Polo Market i Biedronkę. Młody uwielbia siedzieć w koszu, na
      szczęście.
      Za miesiąc kończy 3 lata, więc dokładnie wiem o czym piszesz, aczkolwiek nie do
      końca rozumiem twoje postępowanie..
      Jak mi sie Młody rzuci na ziemię, to stoję nad nim i czekam aż wstanie; jak to
      zrobi na ulicy, to biorę pod pachę (dosłownie) i wynoszę na chodnik i kładę z
      powrotem na ziemi. Jak zaczyna się o coś drzeć, to na 100% tego nie dostanie,
      jak broi, dostaje jedno ostrzeżenie, potem kąt na 3 minuty. Mój młody generalnie
      jest ciężkim osobnikiem, jest pod opieką PPP, ale i bez psychologa wiem, ze
      jedynym lekarstwem na takie zachowania jest konsekwencja.
      • mariolka55 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 09.03.10, 19:01
        ja robie tak
        jeżdżę autem do sklepów gdzie mogę dziecko wsadzić w wózek sklepowy
        gdybym nie jezdziła autem,na pewno brałabym spacerówkę
        niespełna 3 latek to jeszcze maluch i nie koniecznie będzie tuptał grzecznie bo
        my tak chcemy
        a czemu niby 3-latek ma nie jezdzić w wózku booo? bo super niania tak kazała?tongue_out
        (to do przeciwniczek wózków i miłośniczek toczenia bojów z dzieckiem)
        • pulcino3 Re: moje dziecko mnie terroryzuje Pomocy!!! 10.03.10, 18:54
          natiia7 teraz ty zapierdalaj na karnego jeżyka i to już!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja