semida
09.03.10, 20:58
Mamy z mężem taki zajebisty,mega wygodny,mega drogi fotel "dyrektorski" do biurka w kolorze szarym.
Mamy czy kurwa mieliśmy???
Młoda(ponad 4.4 roku)dziś przepięknie wysmarowała ów fotel długopisem na siedzeniu.Jej twórczość jest na całym siedzeniu.
Teraz(po kilkunastomunutowej histerii,kopania w lóżko,uszkodzenia sobie nogi przez to kopanie)zabrała się w końcu za czyszczenie owego fotela.
Ja wiem że ona i tak tego nie wyczysci bo ja sama nie mam pomysłow jak to zmyc

(macie jakies pomysły?)
Ale niech wie gówniara jak ciężko jest naprawić coś co się zjebało(doskonale zdaje sobie sprawę że nie można malować po scianach/meblach i innych przyrządach)
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
"jak lecisz samolotem i jest awaria/klatastrofa/czy co tam, to w pierwszej
kolejności maskę tlenową zakłada rodzic, a potem dopiero dziecku się zakłada.
rodzic ma przeżyć, by móc uratować dziecko."
Made in doral2