annabetka
11.03.10, 23:15
Słuchajcie ,ja wiem że dziecko to dziecko...zachlapie nie uważa i w ogóle
pierdoła jest...(4-5 lat) Ale ja już nie wiem co robić..
Moje główne pytanie brzmi"jak ubieracie dzieci do przedszkola?"
Problem mam taki,że ostatnio wymieniłam całkowicie Młodej,ubrania bo wszystko
już było za małe..Nakupiliśmy jej ciuchów,chodzi ładnie czysto ubrana do
przedszkola,nie jest brudasem-nie wyciera nosa w rękaw ..problem jest taki,że
ma etap tarzania się,łażenia "na czworaka" specjalnego upadania na ziemię
trawę..Dobra no może przesadzam

dziecko to dziecko,ale strzela mnie jak
kolejne nowe spodnie jej zakładam,legginsy,i codziennie upieprzone są w
trawie,błocie-po odebraniu z przedszkola(zresztą dziś i w ogródku tarzała się
po ziemi-jak prosię ubłocona do domu wróciła

)
No i dziś poprałam te nowe spodnie ,legginsy..bluzki-vanishem zalałam ale
guzik! trawy nie rusza,no szkoda mi bo to nowe ładne...ale może powinnam ją w
jeden dres wbić? ale z drugiej strony....panie obserwują jak dzieci ubrane(
czy czysto,czy mają zmieniane ciuchy...bla bla bla)

I teraz konkretne pytania:
Jak ubieracie dzieci do przedszkola?
Czy tak samo uwalone wracają?
Jakie macie metody na plamy z błota i trawy?
Czy jeżeli Młodą ubiorę codziennie w ten sam dres(prane plamy) to nikt mi nie
powie żem patologia?
Jak Wy sobie radzicie z tymi ubebłanymi ciuchami?
Mam chęć,poprosić panie w przedszkolu,żeby jak wychodzą na dwór to przebierały
młodą w jakiś tam gorszy dres...ale obawiam się że na jakąś pańcię francuską
wyjdę

No podpowiedzcie coś!Wypada dziecię w starym dresie do przedszkola
oddać i niech wygląda jak bieda i mi żal nie będzie że pirwszy raz spodnie
założone już się nie nadają do założenia po za ogródkiem?