ciociacesia
12.03.10, 08:06
baby jak to jest bo ja sie w tym prawniczym bełkocie gubic zaczynam
skoro mysmy slubu nie mieli to nie bylo rozwodu i sad nie mial okazji
zdecydowac komu dzecko powierza w opieke. w tamtym momencie wydawało sie to
zreszta pozbawione sensu bo ojczulek sie z projektu rodzicielstwo wypisal
łaskawie zgadzajac sie bulic co miesiac i ewentualnie pomagac w syt podbramkowych
minelo pol rku i nastapil przypływ uczuc rodzicielskich. on chcialby zebym,
zostawila dziecko na weekend z nim i nowa panna i podpiera sie tym ze rzekomo
ma takie ssmo prawo do opieki nad mała jak i ja i jak chce to i na cały
weekend moze ja wziac a ja mu skoczyc moge.
do tego oswiadczyl ze wyjzedza do hiszpanii szukac lepszego zycia wiec w
pospiechuu pisze pozew o alimenty i ograniczenie władzy rodzicielskiej ale
moze ja w ogole powinnam najpierw wystapic o przyznanie mi opieki nad dieckiem
czy cos?