mona_mayfair
12.03.10, 09:08
Mam goowniany problem z mlodym. Doslownie. Nie chce mi dziec zrobic kupy do
nocnika, ani na kibelek. Nie wiem jak go do tego przekonac. Wali rowno w
pieluche a potem nie da sobie zmienic... Tak sie przywiazuje do swojej kupy,
czy co? No szal normalnie, jak chce mu pieluche zmienic. Miota sie, wije i
wrzeszczy, jakbym go mordowala conajmniej... Szkag mnie jasny trafia wtedy, bo
na sile samemu ciezko zmienic miotajacemu sie 2,5 roczniakowi zasrana
pieluche... Przetrzymanie gada w goownie nic nie daje, moze lazic i smierdziec
pol dnia...