Dogadujecie się z własną teściową?

    • exotique Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 13:59
      tak.
      nie ocenia, pomaga proszona, nie ma fochow, szanuje mnie za to jaka jestem i ja
      ja takze, kawkujemy, plotkujemy, pomnik jej kiedys wystawie.
      jest dobrym czlowiekiem.
      i cudowna babcia.
    • madame_edith Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 15:22
      Nie mamy ze sobą za wiele wspólnego, bo jesteśmy tak kompletnie różne, że się
      już bardziej nie da. Ona jest typ służalczo-uprzedzający w stosunku do męża,
      synów i dzieci (mnie też i mnie to krępuje). Ja kompletnie drugi biegun. O dziwo
      mimo tego traktowania dzieci ma bardzo samodzielne, chłopaki wszystko w domu
      robią bez mrugnięcia okiem (nie wiem jakim cudem).
      Natomiast szanuję ją, jest wspaniałą babcią i autentycznie moje dzieci uwielbia.
      Kawa i ploteczki to nie, za mało stycznych, ale złego słowa o kobiecie nie powiem.
      • undomestic_goddess.pl Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 16:38
        Ja swoja tesciowa znam w smie slabo - widzialysmy sie raz przed slubem, a po slubie chyba jeszcze 2-3 razy ( za kazdym razem po ok.1-2 tyg.).
        To mla kobieta, ale jakos srednio wyobrazam sobie spedzanie z nia wolnego czasu, kawki czy ploty. Chyba za duzo nas roznitongue_out
        Staram sie nie poruszac tematow niewygodnych i mogacaych powodowac konflikty ( tzn. glownie religii, zdrowia, roli kobiety w rodzinie, wychowywana dzieci & polityki). Jak ominiemy te rafy to jakos idzie. Nie mniej za KAZDYM razem dostaje milion dobrych rad o ktore nie prosze + napomnienie, ze ciagle zyjemy w grzechu i dziecka do boga nie zanieslismy ( w skrocie- nie mamy slubu kosc. _ corka nie jest ochrzczona). Na prosbe mojego malzonka milcze, a ten tchorz z kolei nie chce mowic jej, ze planow w tej materii nie mamy. Widzmy sie raz w roku, przez tel. nie gadamy wiec nie narzekam.
    • magiczna_marta Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 16:54
      Dogadywac sie nie musze bo od ponad czasu jak w grudniu sie od niej
      wyprowadzilismy to nie mam z nia kontaktu, leje strumieniem na nia.
      Wczesniej wpierdalala sie absolutnie do wszystkiego, na moje,
      najpierw prosby, pozniej zdecydowanie zadania reagowala w
      sposob "pluj swini w oczy a ona mowi ze deszcz pada", gdzie ona to
      ta swinia ktorj sie wyklada konkretne przyklady a ona albo przekreca
      na swoje albo stwierdza ze i tak bedzie robic co ona chce bo "ona
      jest babcia i ma prawo". No ale naszczescie to juz za mna, znosic
      juz jej nie musze.
    • sewa.49 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 16.03.10, 18:17
      Tak. Bardzo ja lubie. Mam do niej ogromny szacunek za to jak
      wychowala swojego syna, ktory jest wspanialym czlowiekiem. Ma
      wyczucie stylu i smaku. Bardzo elegancka kobieta. W niektorych
      dziedzinach jest dla mnie autorytetem. Tak na kawke tez sie
      umawiamybig_grin Uwielbia swojego wnuka, szkoda tylko ze bez wzajemnosci sad
      • ann.afrodyta Re: Dogadujecie się z własną teściową? 24.05.10, 19:14
        poczatki nie byly latwe, wiec musialam przejac inicjatywe i wprost powiedzialam
        ze albo sie dogadamy albo nara, teraz po 7 latach moge powiedziec ze sie
        dotarlysmy i naprawde jest ok
    • loolipop Re: Dogadujecie się z własną teściową? 24.05.10, 19:37
      jak nie zadzwoni 2 dni to mi juz czegoś brakuje!
      Jesteśmy zupełnie inne i mamy różne poglądy na wszystkie tematy!
      Kocha wnuka baardzo i to dla mnie najważniejsze.
      Jest uparta jak osioł jak sie z nią nie zgadzam to mówie "nie
      bedziemy rozmawiać na ten temat bo mam inne zdanie"
      i ona to szanuje
    • lalinka11 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 25.05.10, 20:15
      Ja ze swoją się nie dogaduję, sie nie akceptuję, się nie lubię. Dla mnie to jest chory człowiek. Nie widujemy się zbyt często, bo to zwykle kończy się awanturą. dzieci mają z nią kontakt, nie zabronie jej tego, ale najchetniej wysłałabym ją rakietą w kosmos
    • deodyma Re: Dogadujecie się z własną teściową? 26.05.10, 10:20
      mnie moja tesciowa nigdy nie lubila a znienawidzila wrecz, gdy
      zaszlam w ciaze i urodzilam synabig_grin
      tez tej kobiety nigdy nie lubilam bo jest falszywa, dwulicowa, nie
      ma przyjaciol ani znajomych.
      non stop intryguje i przez nia wszyscy sa skloceni.
      przez nia maz i jego siostra nie utrzymuja kontaktow ze soba.
    • jowita771 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 26.05.10, 10:48
      Ja mam bardzo fajną teściową. Bardzo byłam zaskoczona, jak mi była żona mojego
      męża powiedziała, że współczuje mi teściowej, bo to straszna jędza. Moim
      zdaniem, moja teściowa jest super.
      • jowita771 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 26.05.10, 10:51
        Hehe, odpisałam, a potem zabrałam się za czytanie i jakieś to wszystko znajome.
        Okazało się, że już ten wątek czytałam, ba, nawet już raz się w nim wypowiadałam smile
    • kierowniczka19 Re: Dogadujecie się z własną teściową? 26.05.10, 22:41
      Moja eks teściowa do dziś życzy mi śmierci, bo jest pewna, że
      popełniłam błąd, wychodząc cało z poważnej choroby, ona by lepiej
      wychowała swoją wnusię. Poważnie, sama ją słyszałam, jak się
      zwierzyła swojej psiapsiółce. Pozwała mnie do sądu, bo jej synuś się
      zwierzył, że nazwałam go palantem.
      Obecna? Sama nie wiem. Początkowo dystans ogromny, jako, że ta
      trzecia już niby synowa. Dziś, może bez zbytniej wylewności, ale
      akceptacja. Ma taką słabość, nie lubi, jak jej ktoś włazi do kuchni.
      Więc, jeśli mi zleca przyniesienie półmisków, czy inne takie w
      okolicach kuchni, znaczy, jest dobrze smile. A poważnie, lubimy gadać,
      choć ja jej mówię pani, a na niej wymogłam po imieniu. I, co
      najważniejsze, pokochała moją córkę. Bardzo się przyjaźnią i nawet
      mnie nie wkurza, że tęskni za moją córką bardziej, niż za mną smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja