asiaiwona_1
16.03.10, 09:40
Takie mnie naszły przemyślenia...
Przed chwilą kurier przywiózł mi mąkę. Dzwoni domofonem jakby się
paliło - na szczęście Kudłatek się nie obudził. Na moje "tak
słucham" bez żadnegi dzieńdobry powiedział tylko "kurier". Myślę
sobie ok, pewnie jak wejdzie na górę to powie. Wszedł. Paczkę (15kg)
postawił na wycieraczce na klatce. Na dzieńdobry się nie doczekałam
(uczono mnie, że pierwszy wita się ten co przychodzi). Powiedział
tylko "podpis tu poproszę" "dziękuję" i poszedł. Nawet dowidzenia
nie powiedział.
No i tak sobie pomyślałam, że jak starrsi wiekiem kurierzy
przychodzą toi dzieńdobry powiedzą i paczkę postawią w mieszkaniu, a
nie na klatce i wogóle jacyś tacy bardziej sympatyczni. Czekam
jeszcze dziś na paczkę z tycm samochodowym dvd o które was niedawno
pytałam. Zobaczymy czy moja teoria się sprawdza...
A u was jak kurierzy się zachowują? Ah, tak mi się jeszcze dla
porówniania przypomniało, że mamy nowego listonosza i jak dzwoni to
zawsze mówi "dzień dobry. Listonosz, poczta polska, czy może pani
otworzyć". Jednak można miło i sympatycznie...