Dodaj do ulubionych

złozyłam donos.......

16.03.10, 19:39
wczoraj jak wracałam ze szkoły,
pare minut po ósmej... widzę, stoi zaparkowany samochód..w miejscu
takim postojowym..czyli zaraz odjeżdzać będzie...taki dostawczy
jakiś.. w srodku dwóch gosci...ok.50-60 lat; widać z daleka, że
kierowca i pasażer są całkiem "wczorajsi".. no i co ...i piją
browary.. auto w sumie silnik miało wyłaczony... ale tak mnie to
jakos wnerwiło; wyobraźnia zaczęla działać...uncertain
zapamietałam numer rejestr; wróciłam do domu i zadzwoniłam na straż
miejską...pan zgłoszenie przyjął, patrol wysłał...

a ja potem jakiegoś takiego moralniaka miałam, ze po ...uj sie
wtrącam..ale z drugiej strony... jeśli facet był "czysty" to
przeciez się do niego nie przyczepili,, prawda? a tak to może komuś
życie uratowałam.. wiem, wiem za dużo powiedziane..aleuncertain

i to pisze ja co to kiedyś na działce po browarze polną droga
jechala..
ale nie o to cho..

złożyłyscie kiedyś donos???
--
ciągle nie wiem co tutaj napisać...
Obserwuj wątek
    • magiczna_marta Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 19:49
      tak, dzwonilam na straz miejska, baba zaparkowala pomiedzy dwoma
      blokami, bo w jednym z nich jest prywatne przedszkole. Mogla
      zaparkowac przy ulicy, ale po co kombinowac skoro mozna elegancko
      zastawic caly chodnik. Zrobilam specjalnie komorka zdjecie jak
      zaparkowala i drugie z numerem rejestracyjnym jakby przylazla i
      chciala odjechac, ale widocznie sie jej nie spieszylo bo zdazyli
      przyjechac i mandat dostala. A ona do mnie z tekstem wypalila "jak
      pani mogla, jest pani matka tak jak ja", wiec jej powiedzialam ze
      ona jest matka tak jak ja i nie pomyslala ze ja z wozkiem nie
      przejade (moglabym zapierdalac dookola jej samochodu po kolana w
      blocie bo pare dni wczesniej rure tam naprawiali a pozna jesien byla
      i padalo pol dnia).
      Swinia ze mnie? Byc moze, ale jak ludzie nie potrafia jezdzic
      amochodem i parkowac go tam gdzie powinni to niech ponosza tego
      konsekwencje.
      • mme_marsupilami Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 22:02
        Slusznie. Mnie tez krew zalewa na taka bezmyslnosc. Zwracam uwage, grzecznie (czasem mniej uprzejmie) jak nie pomaga wyciagam telefon i odgrazam sie, ze zadzwonie po Druzyne A - spadaja, az sie kurzy. Ostatnio jeden glab zastawil pol chodnika drabinami i skuterem, no i oczywiscie swobodnie dziamgotal przez komorke. Po probach nawiazania kontaktu, przestawilam mu te cholerna drabine, a ze pyskowal o grzecznosci .... hmmmm ... uslyszal kilka dosadnych wyrazen.
    • kotka.zielonooka Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 19:49
      Nigdy nie złozylam "donosu" ale w Twojej sytuacji nie rozumiem czemu "masz
      moralniaka"
      A jakby ci "panowie" za pare minut ruszyli i przejechali po pijaku dziecko?1
      Albo inna niewinna osobe!
      Wtedy dopiero mozna miec moralniaka ze sie nie zareagowalo i byc niejako -
      niestety "wspolwinnym" uncertain

      ps. nikt normalny nie siedzi w aucie i nie chla , sorry jakos nie wierze ze
      potem by nie ruszyli tylko na piechote poszli
      inna sprawa czy straż lub policja zareagowali - ostatnio coraz bj. watpie w te
      słuzby....
      • cudko1 Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 19:54
        kotka no raczej pijanym kierowcom nie popuszczają, wiele się w tym
        temacie zmieniło, nie znam takiego przypadku (nie tewierdzę ze znam
        wszystkie oczywiście, bo pewnie różne kwiatki też sie zdarzają), ale
        pijani kierowcy nawet bezkolizyjni dostają większe wyroki niż ci co
        na trzeźwo kogoś tak "poturbowali" ze trzeba było amputować np.
        nogę - wiem z praktyki
      • kowalowa Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 19:56
        moralniaka miałam, bo pierwszy raz donos zlozyłam...
        ale macie racje, sprawa słuszna.. też o tym myslałam, ze jak potem
        dowiem się ze gdzies u nas w miasteczku był wypadek, kierowca pod
        wplywem... to dopiero wtedy miałbym moralniakatongue_out
    • olinka20 Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 19:52
      Nie powinnas miec moralniaka bo byc moze uratowałas komus życie.
      Ja raz dzwoniłam z trasy, ze auto o nr takich owakich jedzie
      zygzakiem, ale pan byl bardziej zainteresowany czy dzwonie z
      zestawem głosnomowiącym czy nie...
    • karra-mia Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 19:56
      po pierwsze kowalowa to nie donos, a obowiązek obywatelskismile
      Tak kilka razy dzwoniłam na straż miejską, gdy na mojej ulicy mimo zakazu, wąskiego chodnika parkował jeden koleś, a ja z dzieciakiem w wózku zapitalałam środkiem ulicy, prosząc Boga żeby mnie jadące auto nie zahaczyło.
      Donos to gdybyśmy dzwoniły bez powodu, ot tak bo nam się coś ubzdurało. Ale jeżeli coś/ktoś może zagrażać życiu bądź zdrowiu innego człowieka, to nie donos.
      • totorotot Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 21:35
        karra-mia napisała:

        > po pierwsze kowalowa to nie donos, a obowiązek obywatelskismile
        > Tak kilka razy dzwoniłam na straż miejską, gdy na mojej ulicy mimo zakazu, wąsk
        > iego chodnika parkował jeden koleś, a ja z dzieciakiem w wózku zapitalałam środ
        > kiem ulicy, prosząc Boga żeby mnie jadące auto nie zahaczyło.
        > Donos to gdybyśmy dzwoniły bez powodu, ot tak bo nam się coś ubzdurało. Ale jeż
        > eli coś/ktoś może zagrażać życiu bądź zdrowiu innego człowieka, to nie donos.

        ament!
      • d_dora Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 20:11
        mój tata miał w zwyczaju siedziec wieczorem często w oknie, co chwile przez nie
        wyglądał. raz nie spodobało mu sie że jacys mlodzi faceci sie kręcą pod oknami
        gdzie stoja auto(m.in. nasze).

        niby nic podejrzanego nie robili i nie wiedział czy dzwonić na policje ale
        zadzwonił. okazało sie że okradli z radii i innych rzeczy ponad 20
        samochodów(nasz też nie ominęli).

        tata wezwany był tez do sądu w tej sprawie..
        • opium74 Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 20:50
          wzywałam na pomoc policje i to kilka razy smile
          kiedyś np. jechałam samochodem, wyprzedził mnie golf, na linii ciągłej, później
          szalał, z okna pasażera polecała puszka po piwie. Zadzwoniłam na 112,
          powiedziałam gdzie jestem, co się dzieje i jaki samochód mmoim zdaniem stwarza
          zagrożenie. Panowie się ucieszyli i za chwilę pojawił się patrol smile
        • doral2 Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 20:55
          jak siedzieli i pili alkohol, to im straż miejska może nafiukać.
          każdy może sobie siedzieć we własnym samochodzie i pić gorzałę.
          tego prawo nie zabrania.
          wielu facetów pija gorzałę w samochodzie, bo nie chcą lub nie mogą zaprosić
          kumpla do domu i se po bożemu flaszkę walnąć, bo mu baba będzie kołki na łbie
          ciosać i bachory marudzić, albo zwyczajnie chcą bez towarzystwa baby i bachorów
          spokojnie flaszkę zrobić. jak nie mają gdzie, to piją w samochodzie.

          równie dobrze można by zadzwonić na straż miejską, bo ktoś pije w domu alkohol,
          a że ma samochód to pewnie do niego wsiądzie i parę osób zabije po drodze.

          trochę wstrzemięźliwości w zbawianiu świata bym sugerowała...
            • ib_k Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 21:02
              doral2 napisała:

              > to napisała osoba, dość która często podróżuje i na koniec dnia podróży
              > rozpracowuje z małżonkiem flaszkę w samochodzie.
              > powinni mnie już dawno zamknąć. przynajmniej 20 razy.

              a robisz to pod własnym domem na podjeździe, oczywiście?
              • doral2 Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 21:23
                ib_k napisała:

                > doral2 napisała:
                >
                > > to napisała osoba, dość która często podróżuje i na koniec dnia podróży
                > > rozpracowuje z małżonkiem flaszkę w samochodzie.
                > > powinni mnie już dawno zamknąć. przynajmniej 20 razy.
                >
                > a robisz to pod własnym domem na podjeździe, oczywiście?.."

                nie, na własnym podjeździe nie muszę siedzieć w samochodzie.
                • ib_k Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 23:20
                  doral2 napisała:
                  > nie, na własnym podjeździe nie muszę siedzieć w samochodzie.

                  jeżeli chcesz przez to powiedzieć że po spożyciu alkoholu prowadzisz samochód
                  lub pozwalasz robić to swoim bliskim ,to jesteś po prostu głupia
                  • doral2 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 10:33
                    ib_k napisała:

                    > doral2 napisała:
                    > > nie, na własnym podjeździe nie muszę siedzieć w samochodzie.
                    >
                    > jeżeli chcesz przez to powiedzieć że po spożyciu alkoholu prowadzisz samochód
                    lub pozwalasz robić to swoim bliskim ,to jesteś po prostu głupia .."

                    może przeczytaj dokładnie i ze zrozumieniem co napisałam, a potem mi od głupich
                    wyzywaj, co??

                    i nie wkładaj w moje usta słów, których nie powiedziałam.
                    w szczególności nie wkładaj w moje usta wytworów swojej chorej wyobraźni.
                    • ib_k doral 17.03.10, 11:07
                      masz rację, nie do końca rozumiem twój (mętny dla mnie) tok rozumowania, cieszę
                      się że twój wpis o piciu alkoholu w samochodzie po powrocie z trasy nie oznacza,
                      że potem kierujesz tym samochodem w drodze do domu, oczywiście sam fakt spożycia
                      alkoholu w samochodzie nie jest niczym szczególnie społecznie nagannym (chociaż
                      często niezgodnym z prawem, por Art. 14. ustawy o wychowaniu w trzeźwości i
                      przeciwdziałaniu alkoholizmowi), możesz być przecież odwieziona do domu czy
                      możesz spać w samochodowym barłogu do wytrzeźwienia, ale 9 osób na 10 spożywa
                      alkohol w samochodzie i potem nim jedzie, lub robi to na mocnym kacu

                      cieszę się, że nie należysz do tego typu osób
                        • ib_k Re: doral 17.03.10, 11:27
                          > a gdzie przeprosiny za wyzywanie od głupich??

                          uważasz że nazwałam ciebie "głupią"? nazwałam tak osobę która kieruje
                          samochodem po spożyciu alkoholu, jeżeli jesteś taką osobą to jesteś głupia,
                          jeśli nie jesteś to dlaczego czujesz się urażona?

                          " jeżeli chcesz przez to powiedzieć że po spożyciu alkoholu prowadzisz samochód
                          lub pozwalasz robić to swoim bliskim ,to jesteś po prostu głupia .."
                        • totorotot Re: doral 17.03.10, 12:49
                          doral2 napisała:

                          > a gdzie przeprosiny za wyzywanie od głupich??
                          > twoja uciecha mało mnie interesuje.


                          ale ja nie rozumiem, DLACZEGO ma ona przepraszac za to, że stwierdziła oczywisty fakt??
                          • doral2 Re: doral 17.03.10, 16:05
                            totorotot napisała:

                            ".. ale ja nie rozumiem,.."

                            to u ciebie częste, w szczególności jak nie doczytasz ze zrozumieniem.
                            • totorotot Re: doral 17.03.10, 17:08
                              > to u ciebie częste, w szczególności jak nie doczytasz ze zrozumieniem.

                              oj, bo głupiątko ze mnie... wszystkie laski w wątku też nie doczytały ze zrozumieniem wiekopomnych wpisów Doral i się gapioki jej bidnej czepiają.

                              Przecież każdy debil wie, że po policję Kowalowa winna była zadzwonić, gdy panowie by już pojechali, ale ponieważ Kowalowa nie ma alkomatu w oczach, a panowie nie mieli na czole wypisane, ile mają we krwi, to Kowalowa winna była może jednak poczekać, aż panowie kogoś rozjadą, coby się upewnić, że panowie coś nabroili

                              Tak więc przepraszam Cię, Doral, że jesteś głupia smile))

                              /a tera zjeba dostanę za zdradę tajemnicy państwowej/
                              • doral2 Re: doral 17.03.10, 19:58
                                totorotot napisała:

                                > > to u ciebie częste, w szczególności jak nie doczytasz ze zrozumieniem.
                                >
                                > oj, bo głupiątko ze mnie... wszystkie laski w wątku też nie doczytały ze zrozum
                                > ieniem wiekopomnych wpisów Doral i się gapioki jej bidnej czepiają.
                                >
                                > Przecież każdy debil wie, że po policję Kowalowa winna była zadzwonić, gdy pano
                                > wie by już pojechali, ale ponieważ Kowalowa nie ma alkomatu w oczach, a panowie
                                > nie mieli na czole wypisane, ile mają we krwi, to Kowalowa winna była może jed
                                > nak poczekać, aż panowie kogoś rozjadą, coby się upewnić, że panowie coś nabroi
                                > li
                                >
                                > Tak więc przepraszam Cię, Doral, że jesteś głupia smile))
                                >
                                > /a tera zjeba dostanę za zdradę tajemnicy państwowej/.."

                                idiotka.
                                rozmowa była o czym innym, ale oczywiście nie doczytałaś, albo nie zrozumiałaś.
                                idiotką zatem jesteś.
                                • totorotot Re: doral 17.03.10, 22:34
                                  Oj, Doral, Doral, że też się jeszcze ludzie nie przyzwyczaili do Twoich 'szemranych' zapędów. Na zdobycie wizy proponujesz podrobione zaświadczenie o zarobkach, na uzyskanie kredytu - całą sztukę teatralną onegdaj napisałaś, no i oczywistym przecież jest, że gdy widzi się obwiesi chlających w aucie należy grzecznie zamknąć mordę i spadać na drzewo, aby czasem im jakieś "psy" nie zawracały dupy i nie przeszkadzały w konsumpcji.

                                  Ty się marnujesz tu na forum, taka biedna, nierozumiana przez idiotki. Może weź się zapisz do jakiejś mafii, o- w polityce byś się sprawdziła, albo chociaż w kółku parafialnym.
                                  • doral2 Re: doral 18.03.10, 10:30
                                    totorotot napisała:

                                    > Oj, Doral, Doral, że też się jeszcze ludzie nie przyzwyczaili do Twoich 'szemra
                                    > nych' zapędów. Na zdobycie wizy proponujesz podrobione zaświadczenie o
                                    zarobkach, na uzyskanie kredytu - całą sztukę teatralną onegdaj napisałaś, no i
                                    oczywis ym przecież jest, że gdy widzi się obwiesi chlających w aucie należy
                                    grzecznie
                                    > zamknąć mordę i spadać na drzewo, aby czasem im jakieś "psy" nie zawracały
                                    dupy i nie przeszkadzały w konsumpcji.
                                    >
                                    > Ty się marnujesz tu na forum, taka biedna, nierozumiana przez idiotki. Może
                                    weź się zapisz do jakiejś mafii, o- w polityce byś się sprawdziła, albo chociaż
                                    w kółku parafialnym. .."

                                    totorot idź porozmawiać ze swoim mężem, czemu nie chce z tobą seksu uprawiać.
                                    jak cię w końcu przeleci, to ludzkość odetchnie z ulgą.
                                    i sprawdź czy przypadkiem nie zaszłaś w ciążę, po tym jak cię wczoraj dotknął.
                                    • totorotot Re: doral 18.03.10, 10:49
                                      Tak, tak to sobie właśnie tłumacz- ktoś się z Tobą nie zgadza- znaczy się niedopchnięty albo głupi, a najpewniej jedno i drugie ;DDDD
            • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 11:30
              doral2 napisała:

              > to napisała osoba, dość która często podróżuje i na koniec dnia podróży
              > rozpracowuje z małżonkiem flaszkę w samochodzie.
              > powinni mnie już dawno zamknąć. przynajmniej 20 razy.


              o Boże, tego postu wcześniej nie zauważyłam ;DDD ciekawam, cóż Was powstrzymuje przed zrobieniem flaszki w domu, w ciepełku? To jakaś wykwintna forma obalania szlachetnych trunków- z gwinta, na podjeździe, a na siusiu między róże w ogródku?
              • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 18:06
                totorotot napisała:

                > doral2 napisała:
                >
                > > to napisała osoba, dość która często podróżuje i na koniec dnia podróży
                > > rozpracowuje z małżonkiem flaszkę w samochodzie.
                > > powinni mnie już dawno zamknąć. przynajmniej 20 razy.
                >
                >
                > o Boże, tego postu wcześniej nie zauważyłam ;DDD ciekawam, cóż Was
                powstrzymuje przed zrobieniem flaszki w domu, w ciepełku? To jakaś wykwintna
                forma obalania szlachetnych trunków- z gwinta, na podjeździe, a na siusiu między
                róże w ogródku..."

                zaspokoję twoją ciekawość i przy okazji uzupełnię twoje braki intelektualne,
                odpowiadając ci na to pytanie.

                ponieważ nasze podróże są dalsze niż do sklepu po mleko dla niemowlęcia, i także
                trwają dłużej niż zakup paczki pampersów. zatem kiedy jestem na południu włoch
                czy rumunii, to mi do domu nieco daleko.
                • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 19:32
                  Tak, wiem, jak mi daleko intelektem, wykształceniem i obyciem do kierowcy tira oraz jego małżonki, więc oświeć mnie jeszcze, dlaczego nie obalacie tej flaszki w hotelu, w którym nocujecie w owej Rumunii czy też na tej wycieczce objazdowej we Włoszech, a gnieździcie się w kanciapce, kochani podróżnicy smile?
                  • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 19:58
                    totorotot napisała:

                    > Tak, wiem, jak mi daleko intelektem, wykształceniem i obyciem do kierowcy tira
                    oraz jego małżonki..."

                    lepiej być szczęśliwą małżonką kierowcy tira, niż byłym garkotłukiem w garkuchni
                    i mieć męża, którego do seksu trzeba zmuszać.
                    • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 20:07
                      > lepiej być szczęśliwą małżonką kierowcy tira, niż byłym garkotłukiem w garkuchn

                      what? a skąd te wieści dziwnej treści? w swoim barze nie pracowałam bylam w kucni z prostej przyczyny-zasuwałam na etaciku ;DD gdzie indziej główką, a wieczorami jeszcze druga hm... odnoga mojej działalności, z zupełnie innej beczki smile)
                      • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 21:49
                        totorotot napisała:

                        > > lepiej być szczęśliwą małżonką kierowcy tira, niż byłym garkotłukiem w garkuchn
                        >
                        > what? a skąd te wieści dziwnej treści? w swoim barze nie pracowałam bylam w
                        kucni z prostej przyczyny-zasuwałam na etaciku .."

                        wspomogę twoją pamięć:

                        "totorot napisała:

                        ..Re: Uciążliwe sasiedztwo - pilnie potrzebuje pomo
                        kochana, żeby mieć jadłodajnię to trzeba tyle papierów i pozwoleń i generalnie
                        'pieprzenia się', dostosowywania pomieszczeń i tak wielu rzeczy, ze możesz na
                        1000% być pewna, ze on tego nie ma. WIem, bo sama byłam nieszczęśliwą
                        posiadaczką baru z żarciem i w końcu odpuściłam - nie wyrobiłam nerwowo Wt,
                        09-03-2010, 18:40:56 .."

                        po godzinach na etaciku garkuchnie prowadziłaś?? widać etacik cieniutki, albo
                        główka kiepściutka...
                        • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 22:02
                          > po godzinach na etaciku garkuchnie prowadziłaś?? widać etacik cieniutki, albo
                          > główka kiepściutka...

                          etacik faktycznie kiepsciutki, siodemka-osemka na łape jak byl fajny miesiac, dycha jak fajniejszy

                          glowe jednak miałam faktycznie kapusciana, bo po etaciku jezdzilam robic zakupy do baru, zdarzalo mi siem tez moje garkotłuczki zastępowac przy patelni, jak którejs dziecko dostalo goraczke albo jak ojciec umieral, po powrocie do domku jeszcze zasuwałam druga czesc dzialalnosci. kasą srałam, a nie miałam czasu isc normalnie do kibla na posiedzenie, nie miałam siły sobie kupic ciucha ani butów ani nigdzie wyjsc. w koncu poszlam po rozum do glowy, urodzilam dziecko i leżę... i pachnę... i zmieniam osrane pieluchy... i spaceruję po lesie... i mam tak zajebiste problemy, że np. zapomniałam wyjąć rybę z zamrażalnika ;-DDD
          • denea Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 21:37
            > jak siedzieli i pili alkohol, to im straż miejska może nafiukać.
            > każdy może sobie siedzieć we własnym samochodzie i pić gorzałę.
            > tego prawo nie zabrania.

            Nie do końca tak jest. Jeśli się uprawdopodobni, że kolo prowadził
            mając już ile należy we krwi wink, to może zostać ukarany za
            prowadzenie. Znam taki przypadek, że facet nawalony spał w aucie w
            towarzystwie pustych butelek. Nie jechał. Ale promili miał dużo i
            znalazł się świadek, który widział, że 10 min wcześniej facet
            jechał, chyba też gdzieś o monitoring się otarł. Biegły określił, od
            kiedy musiał pić i ile wypić, żeby mieć takie stężenie (rosnące).
            W każdym razie na gorącym go niby nikt nie złapał, a dostał wyrok za
            jazdę po pijaku. I bardzo dobrze, zresztą, był tak nawalony, że
            cudem nikogo nie zabił uncertain

            Jak ktoś faktycznie pije ale nie prowadzi, to się po prostu
            wytłumaczy, i tyle.
    • amorowa Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 21:38
      Ja też raz taki donos zrobiłam. Czterech kolesi piło piwo w samochodzie zaparkowanym pod szkołą. Wychodzę z założenia, że lepiej jak policja raz za dużo sprawdzi takich panów niż mieliby kogoś rozjechać.
      To jeśli chodzi o donos na pijących w samochodzie. Bo na policję dzwoniłam kilka razy m. in. jak bili kogoś na środku ulicy na którą mam widok z okna.
    • denea Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 21:42
      To nie jest donos, kochana. Póki będziemy mieć czkawkę po słusznie
      minionym ustroju, nie będzie w naszym kraju normalnie sad
      Taka reakcja to właśnie krok ku normalności.
      Bardzo dobrze zrobiłaś. Jak zamknęli auto i poszli grzecznie lulu,
      to krzywda im się nie stała. Jak pojechali dalej, to mam nadzieję,
      że zostali dzięki Tobie złapani i również nikomu krzywda się nie
      stała smile
      • doral2 Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 21:56
        no więc jak udowodnić komuś, że trzy godziny temu jechał samochodem i był na gazie??
        to że jechał, jeszcze da się udowodnić, bo można znaleźć świadków.
        ale to że był pod wpływem alkoholu, to już imho mało możliwe, bo opinia
        biegłego, może się odnosić do stanu faktycznego, a nie domniemanego. chyba, że
        się znajdzie świadka, że pił i potem jechał.

        to, że ktoś sobie siedzi we własnym samochodzie i robi flaszkę z kumplem, nie
        oznacza że zaraz tym samochodem odjedzie.

        bo na zasadzie czytania z czoła to można by 3/4 magla do pudła wsadzić za rządzę
        mordu matki/ojca/teściowej/brata/szwagra czy sąsiadki.

        i czym innym jest zaparkowanie w miejscu niedozwolonym, bo to już fakt dokonany,
        a czym innym jest czytanie komuś z czoła, że po wypiciu flaszki pojedzie
        samochodem. bo na tej zasadzie to powinno się każdego, kto kupuje i pije alkohol
        z mety kablować na policję, bo a nóż widelec jeszcze mu do łba strzeli jeździć
        na fleku.

        imho ten donos był rzeczywiście donosem. nie popartym żadnymi faktami, poza
        "napisem" na czole.

        jeden taki, z którym imprezowałam w sylwestra, nawet w samochodzie nie siedział.
        nic na czole nie miał napisane. a nad ranem coś mu odwaliło i do rzeczonego
        wsiadł i się dwie przecznice na płocie rozwalił.
        czy powinnam wtedy złożyć donos na wszystkich imprezujących wtedy ze mną?
        łącznie ze mną samą??

        miejsce spożywania alkoholu nie ma nic do rzeczy.
        --
        "..najpierw była DORAL, a potem powstał wszechświat. Doral jest starsza niż
        węgiel.." copyright by moonshana

        emagiel
        kaloszblox
        • kowalowa Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 22:16
          "imho ten donos był rzeczywiście donosem. nie popartym żadnymi
          faktami, poza
          "napisem" na czole. "

          sie terazz bedziesz czepiac tego napisu na czole...doral...może
          czytaj między wierszamitongue_out nie wiem jak mam Ci to teraz wytłumaczyc,
          że ten gosciu stał w miejscu gdzie staję się "na chwile"; wyglądał
          na mocno wczorajszego i pił browarauncertain ale przeciez ja się Tobie
          tlumaczyć nie muszęwink zrobiłam jak zrobiłam... amen
          • doral2 Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 22:27
            oczywiście, że nie musisz mi się tłumaczyć.
            rozmawiamy tylko.
            w szczególności o tym, by zbyt pochopnie nie ferować wyroków.
            to że ktoś pije w swoim samochodzie, nie oznacza że zaraz nim odjedzie.
            a że stał w miejscu gdzie się staje na chwilę? i cóż z tego? posty powyżej
            pokazują, że ludzie parkują samochody w najbardziej debilnych miejscach i w
            najbardziej debilny sposób, nawet tam gdzie parkować nie wolno albo parkują na
            ośmiu miejscach w poprzek.

            a odpowiadając mathioli - "uprzejmie donoszę, że iksiński siedzi w swoim
            samochodzie i pije wódkę z kolegą. na pewno potem będzie prowadził samochód, bo
            na czole ma to wyraźnie wypisane. jak byk. widziałem ten napis na własne oczy. i
            do tego samochód jest zaparkowany w miejscu gdzie się staje na chwilę, więc
            proszę się pośpieszyć ze sprawdzaniem, bo na pewno za chwilę odjadą, będąc pod
            wpływem alkoholu."
            • kowalowa Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 22:45
              "to że ktoś pije w swoim samochodzie, nie oznacza że zaraz nim
              odjedzie.
              > a że stał w miejscu gdzie się staje na chwilę? "

              tu się zgadzam w 100 % bo i mnie nie raz zdarzalo pić browara we
              wozie..ale kurna nie sprawaiłam wrażenia ze zaraz ruszam dalej w
              trasętongue_out
              a to ze stał jak stał dało mi do myslenia, ze w taką dalszą trasę
              własnie się wybiera.....zadzwonilam, doniosłam ze pan
              " że iksiński siedzi w swoim
              > samochodzie i pije wódkę z kolegą. na pewno potem będzie prowadził
              samochód, bo
              > na czole ma to wyraźnie wypisane. jak byk. widziałem ten napis na
              własne oczy.
              > i
              > do tego samochód jest zaparkowany w miejscu gdzie się staje na
              chwilę, więc
              > proszę się pośpieszyć ze sprawdzaniem, bo na pewno za chwilę
              odjadą, będąc pod
              > wpływem alkoholu.""

              mam czyste sumieniewinktongue_out
        • gorgolka Doral 17.03.10, 08:44
          da się udowodnić że delikwent był pod wpływem np godzinę czy dwie
          przed zatrzymaniem
          do tego celu pobiera się próbkę krwi do badania a za ściśle
          określony czas kolejną
          są krzywe alkoholowe, inne dla mężczyzn i kobiet, bierze się pod
          uwagę wagę i coś tam jeszcze i wylicza
          na tej samej podstawie skazać można kogoś kto w momencie zatrzymania
          miał poniżej poziomu karalnego a drugie pobranie dopiero przekroczy
          dopuszczalny poziom - mimo że drugą próbkę pobrano ok godziny po
          pierwszej i właściwie już delikwent nie prowadził pojazdu

          tak mnie uczono jeszcze nie tak dawno temu
        • denea Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 13:21
          Ale tu są dwie różne sprawy.
          Ktoś jechał po pijaku i kwestia tego, czy można to udowodnić - jak
          są świadkowie (mam na myśli osoby, które zeznają, a nie te, które
          widziały), to można. Biegły jest w stanie określić dość precyzyjnie,
          że osoba o takich parametrach o tej i o tej godzinie musiała mieć
          tyle a tyle. Badanie się po prostu powtarza i na podstawie tendencji
          wzrostowej/spadkowej i prędkości zmian wylicza się matematycznie -
          to nie jest czary mary, tylko konkretna wiedza z zakresu medycyny
          czy tam fizjologii.
          I jak myślę, że to bardzo dobrze i że tak być powinno.
          To nie jest przecież tak, że pan Stefan pójdzie siedzieć, bo jego
          żona w złości zezna, że jechał po pijaku. Pana Stefana uznaje się za
          niewinnego, póki sąd nie stwierdzi, że dowody są na tyle mocne, że
          nie ma wątpliwości. Może się zdarzyć, że pan Stefan jechał, ale nie
          da się tego udowodnić i ujdzie mu na sucho. Natomiast nie obawiam
          się, że zostanie ukarany bo po powrocie z pracy wypił dwa kielichy a
          żona zezna, że przyjechał już dziabnięty.

          Natomiast picie w samochodzie nie jest zabronione i nic za nie nie
          grozi. Podjedzie patrol i z ojcowską troską co najwyżej przypomni,
          żeby po spożywaniu samochodem nie odjeżdżać smile Jeśli pan Stefan nie
          miał takiego zamiaru, to absolutnie nie ma się czego obawiać. Jeśli
          natomiast zamiar miał, to może rozmowa zadziała prewencyjnie, bo
          facet będzie miał w pamięci, że ludzie widzą i reagują. I o to
          właśnie dokładnie chodzi.
          Dlatego uważam, że to żaden donos, tylko działanie pro publico
          bono big_grin

          A propos, przypomniało mi się, jak kiedyś rozmawiałam z gościem,
          który jak się okazało, pracował w drogówce. Opowiadał o bardzo
          podobnej sytuacji: ktoś zadzwonił, że pijany chyba ma zamiar jechać
          samochodem. Patrol podjechał i zobaczyli nawalonego obywatela, który
          się kręcił koło swojego auta. Pogadali z nim, potwierdził, że pił
          ale nie ma zamiaru jechać. OK, dziękujemy, do widzenia. Odjechali,
          ale po kilku minutach zawrócili. Uwierzysz że się z tym facetem,
          kurwa, minęli po drodze ?
          Doprawdy nie wiem, jak do tych durnych ludzi dotrzeć, żeby minimum
          logiki i instynktu samozachowawczego wyzwolić uncertain Surowe kary
          niewiele zmieniają - ale jeśli tacy miłośnicy igrania z cudzym
          życiem zajarzą, że ludzie reagują i dzwonią, czyli ryzyko kłopotów
          wzrasta - to być może coś się zmieni. W każdym razie to jakaś szansa
          i chwała Kowalowej, że skorzystała.
    • mathiola Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 22:10
      Donos??
      Donos brzmi tak: Obywatelu towarzyszu, mój sąsiad kupił sobie malucha. Proszę o
      sprawdzenie skąd wziął tyle pieniędzy. Do tego sąsiadka zajmuje się nielegalną
      sprzedażą alkoholu. Na pewno tak jest, gdyż w maju zeszłego roku w ich śmieciach
      żona znalazła butelkę po wódce zagranicznego pochodzenia.
    • exotique Re: złozyłam donos....... 16.03.10, 23:28
      nie wiem jak w PL ale u mnie to jak silnik zapuszczony i pijacy czy pijany
      siedzi w aucie nawet pod swoja brama, to jak go policja trzasnie, to odpowiada
      za prowadzenie po pijaku. nawet chyba jak ma tylko kluczyki w stacyjce.
      i mandat zalezny od rocznych dochodow, wstrzymanie prawka.

      ja bym tez zadzwonila.
      • bacha1979 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 08:34
        nie wiem jak w PL ale u mnie to jak silnik zapuszczony i pijacy czy pijany
        > siedzi w aucie nawet pod swoja brama, to jak go policja trzasnie, to odpowiada
        > za prowadzenie po pijaku. nawet chyba jak ma tylko kluczyki w stacyjce.
        > i mandat zalezny od rocznych dochodow, wstrzymanie prawka.
        >

        I bardzo dobrze. Ch pod wieloma względami mi sie podoba.
      • osa551 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 11:43
        > nie wiem jak w PL ale u mnie to jak silnik zapuszczony i pijacy czy pijany
        > siedzi w aucie nawet pod swoja brama, to jak go policja trzasnie, to odpowiada
        > za prowadzenie po pijaku. nawet chyba jak ma tylko kluczyki w stacyjce.

        No właśnie i to lubiłam jak mieszkałam w CH. Do tego był jeszcze taryfikator
        kantonu Vaud za przekroczenie prędkości w zależności od miejsca zdarzenia, gdzie
        na końcu tabeli zamiast mandatu było 8 dni więzienia ....
      • totorotot Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 12:45
        czy pojedzie, czy nie pojedzie, to nikt nie wie. Ale po to właśnie została wezwana policja, aby się upewnić, że NIE pojedzie. Jeśli koleś jest czysty- to nic mu przecież nie zrobią. Jeśli zaś będzie się do czego przyczepić, to jednak dobrze, że 'donos' został zlożony.
        Miał on działanie prewencyjne.

        Podobnież pedofil nie ma na czole wypisane 'zaraz dopadnę dwunastolatkę, zawiozę ja do lasu i zgwałcę'. Logicznym jednak jest, aby na widok dziwnie zachowującego się faceta podglądającego z krzaków dzieciaki na przerwie powiadomić o tym fakcie policję.
        Jeśli to jedynie tatus czekajacy na pocieche- ok, powie o tym i koniec sprawy. Jeśli _może_jednak_nie_, to 'donos' moze zapobiec nieszczęsciu
    • bacha1979 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 07:51
      Bardzo dobrze.
      W ubiegłym tygodniu niedaleko mnie był wpadek, który spowodował pijany baran
      (nota bene prezes dużej firmy), zginał młody 33 letni człowiek, mąż i ojciec.
      Pół godziny później wracaliśmy tamtędy z dzieckiem, równie dobrze mogło trafić
      na nas.
      Pijanych kierowców powinni zamykać do wiezienia.
    • bernimy ponieważ są idiotyczne próby odwrócenia 17.03.10, 09:13
      kota ogonemi i wmówienia, że źle zrobiłaś a kolesie byli BEZWINNI to
      jeszcze raz: w 100% zrobiłaś bardzo dobrze.
      Jeśli bezwinnie pili browarki, a mieszkają obok i nie będę nigdzie
      jechac tyo spokojnie i bezproblemowo się z tego wytłumaczą i nic
      nikomu złego się nie stanie.
      Jeśli jednak (co jest bardziej prawdopodobne, ze nie mieszkają obok
      wszyscy w jednym domu ani, że nie zamierzali spać w aucie) było
      inaczej, to tylko być może uratowałas komuś zdrowie czy życie.
      jeszcze raz, brawo!
    • semida Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 11:34
      Myślę że dobrze zrobiłaś.
      Ja też kiedyś złożyłam "donos"
      Wracałam około 23 od koleżanki,naprzeciwko mnie szedł facet(okolo50-60lat)i trzymał za rękę chlopca 2-3 letniego.Dziadek tak się zataczał że chłopiec co chwilę wychodził na jezdnię(bardzo ruchliwą)
      Zadzwoniłam na policję(mieli komisariat przystanek niżej) i nie przeszłam więcej niż 200metrów jak się pojawili.Widziałam jak dziadek z dzieckiem wsiadali do radiowozu.
      mIAŁAM MORALNIAKA JAK STĄD DO wARSZAWY ŻE DZIECKU takie strakcje załatwiłam ale z drugiej strony...
      5-
      • doral2 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 12:03
        semida napisała:

        > Myślę że dobrze zrobiłaś.
        > Ja też kiedyś złożyłam "donos"
        > Wracałam około 23 od koleżanki,naprzeciwko mnie szedł facet(okolo50-60lat)i
        trzymał za rękę chlopca 2-3 letniego.Dziadek tak się zataczał że chłopiec co
        chwilę wychodził na jezdnię(bardzo ruchliwą)
        > Zadzwoniłam na policję(mieli komisariat przystanek niżej) i nie przeszłam
        więcej niż 200metrów jak się pojawili.Widziałam jak dziadek z dzieckiem wsiadali
        do radiowozu..."

        ale pijany dziadek idący z wnuczkiem to już fakt.
        natomiast omawiany tutaj przypadek to HIPOTEZA.

        tak jak byś zadzwoniła na policję, widząc pijącego dziadka, bez wnuczka i
        doniosła, że dziadek pije, to pewnie zaraz będzie się z wnuczkiem zataczać po
        ruchliwej ulicy.

        nie odróżniacie faktu od hipotezy.

        mówiłam już kilkakrotnie, że to że ktoś pije sobie we własnym samochodzie NIE
        OZNACZA że ten samochód za chwilę prowadzić będzie.

        to że 9 z 10 pijanych kierowców, którzy spowodowali wypadek, piło wcześniej
        alkohol w samochodzie nie jest tutaj statystyką miarodajną.
        miarodajna byłaby wtedy gdyby stwierdzono - na 10 pijących w samochodzie iluś
        tam poszło do domu, a iluś prowadziło samochód. z tych prowadzących iluś tam
        spowodowało wypadek.
        i wtedy może się okazać, że ta statystyka wygląda już nieco inaczej.

        sugerowałabym ostrożniejsze ferowanie oskarżeń, bowiem nasłanie komuś na łeb
        straży miejskiej i oskarżenie go o jazdę po alkoholu to nie jest takie sobie nic
        nie znaczące. facet może bogu ducha winien, chciał się spokojnie wódki napić z
        kumplem i żeby mu baba nad głową z bachorami nie trzeszczała, miał zamiar do
        domu grzecznie wrócić, a tu mu ktoś nasyła straż i oskarża o jazdę po pijaku.
        przyjeżdża straż i w zależności od gorliwości i charakteru funkcjonariusza albo
        dają facetowi ustne pouczenie, albo walą mandat, albo robią wpisy w swoich
        rejestrach i w przyszłości facet może nie móc załatwić czegoś, nie dostać dobrej
        pracy czy coś tam innego, co jest dla niego ważne, bo ma wpis że pił alkohol w
        samochodzie.

        świat nie jest tylko czarno-biały.
          • doral2 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 15:33
            bacha1979 napisała:

            > Weź doral przestań sie upierać przy swojej racji.
            > Jka nic nie mieli na sumieniu to sie wytłumaczyli..."

            a możesz mi powiedzieć Z CZEGO ma się tłumaczyć??
            bo nadal nie czaję. siedzieć sobie w samochodzie i pić wódkę każdy może. tego
            prawo nie zabrania.
            zabrania jazdy po alkoholu.
            ale omawiany pan NIE JECHAŁ.
            zatem z czego ma się tłumaczyć??
            • bacha1979 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 21:32
              a możesz mi powiedzieć Z CZEGO ma się tłumaczyć??
              > bo nadal nie czaję. siedzieć sobie w samochodzie i pić wódkę każdy może. tego
              > prawo nie zabrania.
              > zabrania jazdy po alkoholu.
              > ale omawiany pan NIE JECHAŁ.
              > zatem z czego ma się tłumaczyć??


              Nie jechał, a masz gwarancje, żeby dalej nie pojechał??? Nie sadzę.
              Natomiast w sytuacji gdy istnieje, że pijany będzie prowadził auto lepiej
              dmuchać na zimne.

              Jeśli zaś nie miała zamiaru prowadzić, pewnie był w stanie to policji udowodnić...

              Nie rozumiem twojej obrony, zresztą z piciem , bo żona nie daje w domu,w aucie
              tez się jakoś nie spotkałam.
              • doral2 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 21:44
                bacha1979 napisała:

                "..> Nie jechał, a masz gwarancje, żeby dalej nie pojechał??? /..

                a ty masz gwarancję, że by pojechał??

                i sugeruję przeczytanie dyskusji od początku i zapoznanie się z cała dyskusją i
                wszystkimi argumentami, a nie tylko z ostatnimi wpisami.
                • bacha1979 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 08:07
                  a ty masz gwarancję, że by pojechał??

                  Identyczna jak Ty!
                  W tej SYTUACJI lepiej dmuchać na zimne.

                  Rozumiesz, że za wszelka cenę chcesz być oryginalna, tym razem Ci nie wyszło.
                  Ośmieszasz się.

                  Nic się nie stało jak skontrolowali menelików z auta.
                  • bacha1979 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 08:09
                    Oj, Doral, Doral, że też się jeszcze ludzie nie przyzwyczaili do Twoich
                    'szemranych' zapędów. Na zdobycie wizy proponujesz podrobione zaświadczenie o
                    zarobkach, na uzyskanie kredytu - całą sztukę teatralną onegdaj napisałaś,



                    akurat tego nie czytałam, a to wiele wyjaśnia...
                  • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 17:53
                    bacha1979 napisała:

                    > a ty masz gwarancję, że by pojechał??
                    >
                    > Identyczna jak Ty!
                    > W tej SYTUACJI lepiej dmuchać na zimne.
                    >
                    > Rozumiesz, że za wszelka cenę chcesz być oryginalna, tym razem Ci nie wyszło.
                    > Ośmieszasz się..."

                    nie, moja droga. nie usiłuję być oryginalna, tylko podyskutować o tym, że nie
                    zawsze to co widzimy, jest tym co myślimy i wzięłam za przykład akurat tego pana.
                    najwyraźniej zbyt wysoki poziom abstrakcji przyjęłam w dyskusji, skoro ty i
                    kilka innych osób, nie jest w stanie pojąć o czym mowa.
                    no cóż, tak też bywa.
                    • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 19:35
                      Oj ta biedna, nierozumiana Doral, jak nie przymierzając Konrad Wallenrod... cierpi za miliony... tylko ona jest w stanie zrozumieć obszczymurków chlających w aucie...

                      To jest ZBYT WYSOKI POZIOM ABSTRAKCJI (czy może obstrukcji) jak dla mnie ;DDDD
                      Boże, po co ja nagrywam ten kabarek moralnego niepokoju, jak tu mam Doral ;DDD
                      • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 20:00
                        totorotot napisała:

                        "..To jest ZBYT WYSOKI POZIOM ABSTRAKCJI (czy może obstrukcji) jak dla mnie..."

                        tak sądziłam. i miałam nadzieję, że gdzieś pod deklem kołacze ci się bodaj jedna
                        szara komórka. myliłam się.
                        • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 20:11
                          Słońce, nie unoś się tak, bo aż mi głupio. Ja tu siedzę i rechocę, a Ty najwyraźniej się wściekasz i gotujesz. Spasuj, carissima, bo forum ma być rozrywką, a nie dosrywką.
                          Ty masz swoje racje, ja swoje, jak widać nie dojdziemy do konsensusu, tak więc nie ma sensu tego ciągnąć, bo powoli spływamy na coraz niższe poziomy dyskusji, a nasz forumowy PR na tym cieeerpi smile
                          Luz, walnij se kielicha gdzie tam chcesz, a ja pójdę dziecko uśpić smile no i pozmuszać męża, a co big_grinDDD
                          • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 21:44
                            totorotot napisała:

                            "//a ja pójdę dziecko uśpić smile no i pozmuszać męża, a co big_grinDDD.."

                            to poczytaj sobie uprzednio co ci koleżanki doradzały w temacie big_grin

                            forum.gazeta.pl/forum/w,88104,108035880,108035880,Jak_zmusic_meza_do_seksu_.html?t=1268943961073
                      • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 20:03
                        totorotot napisała:


                        "...tylko ona jest w stanie zrozumieć obszczymurków chlających w
                        > aucie..."

                        w przeciwieństwie do ciebie - owszem, jestem w stanie zrozumieć.
                        ty jak widać nie. no ale jak sama twierdzisz, mało rozumiesz, zatem przestałam
                        się temu nawet dziwić.
                        >
        • aniuta75 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 12:57
          Doralu ale picie w samochodzie lub to że kierowca jest nietrzeźwy a siedzi na
          siedzeniu kierowcy i co więcej kluczyk jest w stacyjce jest karalne. Bo istnieje
          domniemanie popełnienia przestępstwa, że jednak on po pijaku pojedzie.
          • doral2 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 15:54
            aniuta75 napisała:

            >"..Doralu ale picie w samochodzie..."

            nie jest karane. wskaż przepis, bo jakoś nie słyszałam o tym.

            "..lub to że kierowca jest nietrzeźwy a siedzi na siedzeniu kierowcy i co więcej
            kluczyk jest w stacyjce jest karalne.."

            z tym się zgodzę.
            ale omawiany pan nie miał kluczyków w stacyjce.
            omawiany pan, wedle słów kowalowej na czole miał napisane, że ma chęć odjechać.
            i to czytanie z czoła i na tej podstawie nasyłanie mu na łeb straży miejskiej
            jest imho nie w porządku.

            na tej podstawie ilekroć twoje dziecko zapłacze, sąsiad powinien ci na łeb
            policję nasyłać, bo dzieciaka maltretujesz.
            • jowita771 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 16:24
              > ale omawiany pan nie miał kluczyków w stacyjce.

              Chyba coś przeoczyłam, gdzie było napisane, że nie miał kluczyków? Jak przyjadą,
              to sprawdzą, ma kluczyki - mandat, nie ma - pogadają i pójdą. Albo staną gdzieś
              w pobliżu i poczekają, czy pan nie spróbuje ruszyć autem. Czy od samej rozmowy z
              policją czy SM panu czegoś ubędzie?
            • aniuta75 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 16:44
              Doral to, że piją piwko już świadczy o tym, że mają promile tak? Nie wiadomo ile
              ich wypili, czy zaczęli przed chwilą czy może już kończą 4te smile.
              A jeżeli chodzi o kluczyk w stacyjce - nie wiadomo czy był, czy go nie było. Po
              to własnie kowalowa wezwała odpowiednie służby aby to sprawdzili.
    • moonshana Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 11:44
      bardzo dobrze zrobiłaś. ja kiedyś powinnam powiadomić policję a nie zrobiłam
      tego. bo nie byłam pewna, bo może źle widziałam... i cholera, do tej pory mam
      wyrzuty sumienia, bo okazało się że dobrze widzialamsad

      "co prawda nam da
      że ja - to nie ja"
      • moonshana Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 13:07
        insza inszość. znam przypadek kiedy dwóch budowlańców wracało ciemną nocą do
        domu. samochód im się zepsuł, a mieli trochę narzędzi do zabrania, więc
        władowali w torbę podróżną i pooooszli. do przejścia mieli ok. 2 km. i
        zatrzymała ich policjasmile gliny wielce zainteresowane zawartością torby były,
        chłopy torbę otworzyli - a tam łomsmile młotsmile kilka pił do metalusmile itd. glinom
        oczka się zaświeciły, ale starszy budowlaniec ( facet 60-letni) w kilku
        dobitnych słowach wytłumaczył że albo są budowlańcami i wracają do domu albo są
        włamywaczami i ida na włam. i panowie władza mogą się udać razem z nimi to ich
        na gorącym uczynku złapią, bo teraz to nie bardzo jest za cosmile i ogólnie
        zmęczeni sa i proszę im głowy nie zawracaćsmile gliny zmądrzały. do czego zmierzam:
        chłopaki pretensji nie mieli. opowiadali potem w charakterze dowcipu. oraz z
        nadzieją że jak ich ktoś okradnie to glinowo z taką samą ikrą będzie sprawdzać
        podejrzane jednostkismile
        • kowalowa Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 13:26
          doral...to że gościu siedzial za kierownicą i pil browara jest
          faktem a nie hipotezą; jedynie hipotezą może być to, że gościu nie
          odjechał...ale to chyba powinnam ci zdjęcie wysłać miejsca w którym
          on stał..a do tego to była ósma rano...myślisz, ze pił w aucie, bo
          mu zona w domu nie pozwala pić....no prosze...to jest dopiero
          h i p o t e z a tongue_out
          • doral2 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 16:03
            kowalowa napisała:

            > doral...to że gościu siedzial za kierownicą i pil browara jest
            > faktem a nie hipotezą; jedynie hipotezą może być to, że gościu nie
            > odjechał...ale to chyba powinnam ci zdjęcie wysłać miejsca w którym
            > on stał..a do tego to była ósma rano...myślisz, ze pił w aucie, bo
            > mu zona w domu nie pozwala pić....no prosze...to jest dopiero
            > h i p o t e z a tongue_out.."

            faktem jest że siedział i pil browara. a to jest karalne??

            hipotezą według ciebie jest to że gościu nie odjechał.
            ale hipoteza może też być i taka, że wcale nie miał takiego zamiaru.
            następna hipoteza może być taka, że skoro to ósma rano była, no to właśnie
            skończył robotę na nocną zmianę, miał chęć napić się piwa i iść do domu odespać
            robotę.

            czy na ciebie nasyłają sąsiedzi straż miejską jak sobie browara pijesz??
            albo jak tylko twoje dziecko zapłacze, bo pewnie je tłuczesz. a jak nie daj boże
            jeszcze dzieciak będzie miał siniaka na głowie, to cię oskarżą o maltretowanie.
            zanim się wytłumaczysz, zanim wyjaśnisz, zanim śledztwo przeprowadzą, to ci
            życie usrają tak, że będziesz na sąsiedzie psy wieszać.
            a on widząc przyjeżdżającą do ciebie policję czy straż miejska jeszcze się
            utwierdzi w przekonaniu, że dobrze zrobił, bo ty dziecko tłuczesz.

            ja nie mówię, że źle zrobiłaś, ale sugeruję więcej rozwagi w ferowaniu wyroków
            na podstawie napisu na czole.
            bo te napisy mogą być złudne.
            nie wszystko jest czarno-białe.
            • kowalowa Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 18:40
              doral...prosze..przestań już się czpiać tego napisu na czole....to
              byla taka p r z e n o ś n i a ....

              brak mi już argumentów, żeby coś Tobie wyjaśnić...

              "faktem jest że siedział i pil browara. a to jest karalne??"

              w samochodzie jak się pije nie jest to karalne...a czmu kurde nie
              można elegancko pic sobie na ławeczce w parku?uncertain to już jest
              karalne, prawda;-/?

              nie byłaś, nie widziałś...tylko gdybać możeszwink bo już chyba ktoryś
              raz napiszę, ze to nie jest miejsce do parkowania...ino do postojutongue_out

              masz rację w tym, że łatwo komuś życie przesrać,. nasyłając na kogos
              kontrolę, ale uwierz mi... to byla jakas siła wyzsza... nie potrafię
              Ci tego wytłumaczyć... już nawet próbowac nie bede..bo to chyba nie
              ma sensu, przeciez podobno winny się tłumaczy, a ja mam wrażenie, ze
              od wczoraj to robie... a winna się nie czujetongue_out
              • doral2 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 20:06
                kowalowa napisała:

                > doral...prosze..przestań już się czpiać tego napisu na czole....to
                > byla taka p r z e n o ś n i a ...."

                ale ta przenośnia spowodowała twoje działanie.
                >
                > "..brak mi już argumentów, żeby coś Tobie wyjaśnić..."

                ale na prawdę nie musisz. rozmawiam z tobą ogólnie o problemie, biorąc za
                przykład twojego pana z browarem.
                >
                > "faktem jest że siedział i pil browara. a to jest karalne??"
                >
                ""> w samochodzie jak się pije nie jest to karalne...a czmu kurde nie
                > można elegancko pic sobie na ławeczce w parku?uncertain to już jest
                > karalne, prawda;-/?.."

                jest karalne i dlatego pan pił w samochodzie, a nie na ławce w parku. przy tym o
                tej porze roku na ławce w parku jest zimno,a w samochodzie jest cieplej.

                >
                > nie byłaś, nie widziałś...tylko gdybać możeszwink bo już chyba ktoryś raz
                napiszę, ze to nie jest miejsce do parkowania...ino do postojutongue_out.."

                ale ty też gdybałaś, pan mógł odjechać albo i nie.
                czy w tym miejscu był znak zakazu parkowania??
                >
                > "masz rację w tym, że łatwo komuś życie przesrać,. nasyłając na kogos>
                kontrolę, ale uwierz mi... to byla jakas siła wyzsza... nie potrafię Ci tego
                wytłumaczyć... już nawet próbowac nie bede..bo to chyba nie> ma sensu, przeciez
                podobno winny się tłumaczy, a ja mam wrażenie, ze od wczoraj to robie... a winna
                się nie czujetongue_out.."

                pan może tez nie czuł się winie, a dzięki twojej interwencji tłumaczyć się
                musiał, tylko pytanie z czego?
                i wrócę do swojej sugestii, by dobrze rozważyć, zanim się komuś zrobi "dobrze".
                onegdaj dyskutowałyśmy o tym policjancie, co przez swoją nadgorliwość życie stracił.
                dzisiaj dyskutujemy o tym, że przez naszą nadgorliwość komuś możemy w życiu
                "dobrze" zrobić.
                ot i tyle.
                nie bronię tego pana, dyskutuję o tym, że nie zawsze to co widzimy jest tym co
                myślimy.
                że świat nie jest tylko czarno-biały, ale ma jeszcze mnóstwo innych kolorów i
                ich odcieni.
                ---
                • bacha1979 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 21:36
                  pan może tez nie czuł się winie, a dzięki twojej interwencji tłumaczyć się
                  musiał, tylko pytanie z czego?


                  Super, żeś taka wyrozumiała...
                  Lepiej gdyby pijany facet pojechał dalej i spowodował wypadek.
                  Dzięki takim wyrozumiałym jak Ty ginie pewnie co roku kilkadziesiąt/
                  kilkadzieścia osób.


                  Gdybym ja była w takiej sytuacji tez bym zadzwoniła na policję.
    • atra1 doral, na litość dowolnego boga 17.03.10, 18:45
      napisała panna, ze ich zgarnęli? - nie, więc BYĆ MOŻE nie było za co.


      Ale duchem więtym kobita nie jest, jesli widzi coś co za chwilę
      MOŻE stać się nieszczęściem, to jej , jak i każdego logicznie
      myślącego obywatela, jest poinformować kogoś kto temu zapobiegnie.

      Bo może straż akurat zapobiegła pojawiając się, kto wie? Może mili
      panowie obalali flaszkę niewinne, a może mieli w planach zaraz w
      trasę ruszać.

      300 razy lepiej sprawdzić niż 1 przeoczyć. Choćby miała wyjść na
      pieniaczkę, histeryczkę, czy cokolwiek w ten deseń.




      Kucanie w krzakach przy przedszkolu przestęptwem nie jest, ale na
      litość again - gdybym zobaczyła - donisołabym w odpowiednie miejsce.
      Bo facetowi w głowie nie siedzę, nie wiem co planuje.
    • lysa.spiewaczka Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 19:25
      Kiedy kowalowa założyła ten wątek przeczytałam go i zamknęłam,
      stwierdziwszy, że to fajnie, że zrobiła jak zrobiła, ale cóż ciekawego można jej
      odpisać. Ze to dobrze? Ze więcej takich jak ona powinno chodzić po świecie?
      dawałam temu wątkowi max 4-5 wpisów. Tymczasem się skurczybyk rozrósł.
      Inspirująca dyskusjasmile
      Swoją drogą nie raz się już przekonałam, że pisząc o czymś na forum, nie
      jesteśmy w stanie oddać wiernie obrazu sprawy. Stąd często spotykamy się z
      niezrozumieniem naszych intencji czy sytuacji.
      Jestem przekonana, że kowalowa nie z tych co to dzwonią bo usłyszą byle
      popiskiwanie dziecka zza ściany i że pewnie miała podstawy by tak zrobić.
      Zastanawiałam się też czy postąpiłabym tak samo.Kilka razy przekonałam się
      na własnej skórze, że do tego typu zachowań faktycznie nakłaniał mnie
      niezidentyfikowany, ale silny impuls( a potem obrywałam po głowie od
      kieszonkowca, albo potencjalnego gwałciciela).
      Gdyby panowie nie wyglądali zbyt groźnie,a ja miałabym dobry humor może
      podeszłabym do nich i zagaiła powołując się na prasową legitkę i pytając o plany
      na najnajnajbliższą przyszłośćsmile
      • kowalowa Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 19:32
        "Swoją drogą nie raz się już przekonałam, że pisząc o czymś na
        forum, nie
        jesteśmy w stanie oddać wiernie obrazu sprawy'

        no więc wlaśnie, łysa śpiewaczko dobrze prawiszwink

        a watek by zginął smiercią naturalną gdyby nie doralwink i jej...
        jakby nie było sluszne uwagi o nieprzemyslanych "donosach"... i
        jakie to szczęście, że ja swój przemyslałamtongue_out
    • jkk74 doral kochana :-) 17.03.10, 19:39
      po części się z tobą zgadzam ale tylko po części...

      ja kiedyś sama po policję dzwoniłam, jak zobaczyłam z okna dwóch kolesi idących
      naszą uliczką...
      niby tylko powoli szli... ale coś w nich takiego było...
      to tak jak napisała kowalowa "mieli wypisane na czołach że przyszli kraść" nic
      to żem ich czół nie widziała bo noc ciemna a i kaptury mieli wink

      okazało się że faktycznie przyszli kraść... policja zgarnęła ich jak szli
      uliczką w drugą stronę mając za sobą kilka aut lżejszych o radia itp...

      więc czasem to czytanie "z czoła" ma sens...
      ot taka kobieca intuicja nooo big_grin
    • arachnela Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 20:00
      Ciekawa jestem jak jest w innych krajach? Bo u nas chyba ciągle boimy się tej
      etykietki donosiciela. Ja na przykład nie potrafię zadzwonić na policję, że
      znowu na chodniku stoją auta a ja z wózkiem muszę zapierdalać po ulicy,
      roztopach po kolanach, staczać wózek po wysokim krawężniku, czy w środku nocy
      sąsiedzi znowu urządzają pijackie libacje, które nie pozwalają nam spać. No nie
      potrafię a szkoda. A panowie? Jeśli nie mieli nic na sumieniu to krzywda im się
      nie stała. A może dzięki interwencji policji nie ruszyli a mieli ruszyć?
      • jowita771 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 21:09
        Ja tez jestem za dzwonieniem w takich wypadkach. Sama dzwoniłam parę razy. Raz
        facet prawie spowodował wypadek, chwilę potem widziałam jego pysk w otwartym
        oknie samochodu i głowę daję, że trzeźwy nie był. Zadzwoniłam, podałam numery i
        miejsce, gdzie pan się przyczaił. Policjant był miły do czasu, jak usłyszał
        numery samochodu, chyba to był jakiś ich kumpel, któremu wolno. Policjant
        naskoczył na mnie, czy mam zestaw głośnomówiący, a że mąż kierował, to stróż
        prawa nie miał się czego czepić. Raz jechałam do pracy i zobaczyłam młodych
        chłopaków, którzy gonili psa. Wołali go jakoś, a pies widać było, że się ich
        boi. W końcu go złapali i prowadzili gdzieś. Nie wyglądało, żeby to był ich
        pies, nie mieli żadnej smyczy, prowadzili na kawałku sznurka. Wyglądało, jakby
        chcieli temu psu krzywdę zrobić. Zadzwoniłam na policję, przeprosiłam pana, że
        dzwonię w takiej sprawie, bo myślałam, że mnie opierdzieli, że psem dupę
        zawracam, ale on powiedział, że dobrze, że dzwonię, trzeba reagować i zaraz
        wysyła tam patrol i sprawdzą.
        • kowalowa Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 22:56
          doral po raz kolejny napiszę, ze masz racje w tym, że często zbyt
          pochopnie "donosimy" na kogoś... i nie nalegam abyś uwierzyła mi, ze
          ja tego ot tak sobie nie zrobilam...
          dla mnie świat nie jest tylko czarno-bialy... wracając ze szkoły
          zauważylam odcien "jakiejś" szarosci...zareagowałam..ot totongue_out wg.
          Ciebie "spierniczyłam" panu zycie..tzn.prawdopodobnie
          bezpodstawnie...ale jesli nie miał nic na sumieniu...to chyba mu nie
          spierniczyłam, co? ino dalam mu do zrozumienia, ze sa ludzie co
          widzą i d o n o s z ątongue_outwink jak se czlowiek spokojnie w aucie
          pijewink
          tyle w temacie.
          dziękuje za uwagęwink
          • wikula23 Re: złozyłam donos....... 17.03.10, 23:33
            Dzwonić dzwoniłam, a w sumie to mój szanowny małżonek jak się sceny dantejskie
            działy za ścianą.
            Z naszej strony wyglądało to tak, że baba chłopa prała, okazało się po naszym
            chyba 5 "donosie", że jednak facet prał dziecko. Interweniowaliśmy jak mogliśmy
            i z czystym sumieniem jestem teraz.
            Druga sprawa to taka, że jak mojej starszej zabraliśmy smoczka i ryczała na pół
            osiedla, że ją mordują nikogo u swych drzwi nie zobaczyłam, chociaż po jej
            wrzaskach byłam pewna, że jak nie w nocy to następnego dnia rano odpowiednie
            osoby zobaczę. Niestety nic takiego nie miało miejsca.
            Dzwonię dziennie po Straż Miejską jak dziecko młodsze odprowadzam do przedszkola
            i muszę się na odcinku dzielące mój blok i przedszkole przedzierać się przez
            grupę ludzi którzy lubują się w tanim winie na śniadanie wyprowadzające swoje
            psiaki ogólnie uznane za agresywne puszczone samopas, i dalej będę robiła to.
            Tak samo jak widząc kogoś kto będzie miał na czole "napisane, że coś chce zrobić
            wbrew ogólnie przyjętemu prawu". Dodam tylko, że mieszkam na zwykłym śląskim
            osiedlu bez spektakularnych akcji, no chyba że coś się dzieje na w Parku
            Chorzowskim.
          • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 10:35
            Kowalku, moim zdaniem za rzadko właśnie dzwonimy z "donosem". Co miesiąc kilka tysięcy osób prowadzi po pijaku, ile jest z tego wypadków i śmierci- każdy wie, jak mniej więcej wyglądają statystyki.

            Jestem przekonana, że o tym, że pijany ma zamiar prowadzić, w większości przypadków wie osoba trzecia. Osoba ta winna zrobić wszystko, aby "kierowca" nie zasiadł za kółkiem, póki nie wytrzeźwieje.

            Niestety, spaczeni naleciałościami z ubiegłego systemu uważają telefon do służb za 'donos', które to słowo jak wiadomo ma fatalne konotacje.

            Swoją drogą trzeba mieć niezwykle bujną wyobraźnię, aby uważać, że facet przez to, że go wylegitymowali lub spisali nie otrzyma w przyszłości pracy ;DDDD
            • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 17:50
              totorotot napisała:

              "..
              > Swoją drogą trzeba mieć niezwykle bujną wyobraźnię, aby uważać, że facet przez
              to, że go wylegitymowali lub spisali nie otrzyma w przyszłości pracy ;DDDD.."

              rzeczywiście, trzeba mieć wyobraźnię i wiedzę, wykraczającą stanowczo dalej poza
              umiejętność usmażenia kotleta, zmiany zasranej pieluchy dzieciakowi i
              wynajdywaniu sposobów na zmuszenie męża do seksu.
              z ubolewaniem stwierdzam, że wiele osób ani wyobraźni, ani wiedzy nie posiada.
              • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 19:37
                Klejnocie intelektu Ty mój przewspanialy, cóż to musi być za pracodawca, który ma wgląd w notesiki policjantów i sprawdza, czy aby ktoś nie był legitymowany... stąd zapewne tak wielkie bezrobocie w naszym kraju big_grin

                Słyszałam co prawda o konieczności dostarczania zaświadczenia o niekaralności, sama zresztą z takowym dygałam do kadr, ale to przecież jedno i to samo, nieprawdaż? ;DDD
              • denea Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 20:55
                > rzeczywiście, trzeba mieć wyobraźnię i wiedzę, wykraczającą
                stanowczo dalej poz
                > a
                > umiejętność usmażenia kotleta, zmiany zasranej pieluchy
                dzieciakowi i
                > wynajdywaniu sposobów na zmuszenie męża do seksu.
                > z ubolewaniem stwierdzam, że wiele osób ani wyobraźni, ani wiedzy
                nie posiada.

                Nie nadążam za Tobą, przyznaję sad Widać jestem z tych niekumatych od
                kotletów i pieluch...

                Pracodawcy żądają czasem przedstawienia zaświadczenia o
                niekaralności, które się uzyskuje z Krajowego Rejestru Karnego. KRK
                natomiast przechowuje dane osób skazanych PRAWOMOCNYM WYROKIEM SĄDU
                i to na dodatek tylko tych, które nie uległy zatarciu. Czyli przez
                kilka lat, zależy od czynu.
                Nie ma jako żywo sposobu, żeby legitymowanie z którego sierżant
                Iksiński sporządzi sobie wpis w notatnik służbowy, miało komuś
                przeszkodzić w zdobyciu pracy. Chyba że ja go nie znam - to mnie
                oświeć, serio piszę.
                • doral2 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 21:46
                  denea napisała:

                  "..Nie ma jako żywo sposobu, żeby legitymowanie z którego sierżant
                  > Iksiński sporządzi sobie wpis w notatnik służbowy, miało komuś
                  > przeszkodzić w zdobyciu pracy. Chyba że ja go nie znam - to mnie
                  > oświeć, serio piszę...'

                  a mówi ci coś dostęp do informacji niejawnych??
                  w garkuchni nie jest to potrzebne, ale w niektórych zawodach i branżach i owszem.
                  >
                  • totorotot Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 21:57
                    > a mówi ci coś dostęp do informacji niejawnych??

                    mi mówi, bo mam podyplomówkę w ten deseń właśnie. i uwierz, gwiazdeczko, że legitymowanie delikwenta w żaden sposób nie ogranicza możliwości jego zatrudnienia, w żaaden tralala
                  • denea Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 22:30
                    > a mówi ci coś dostęp do informacji niejawnych??
                    > w garkuchni nie jest to potrzebne, ale w niektórych zawodach i
                    branżach i owsze
                    > m.
                    > >

                    Mówi mi tyle, że tak się zapiekłaś w swoim uporze, że walisz na
                    oślep i sama już nie wiesz, co piszesz tongue_out

                    Argumentami się lubię poprzerzucać, czasem nawet daję się przekonać
                    i przyznaję rację drugiej stronie, no ale jak "dyskusja" schodzi na
                    garkuchnie i tego typu "najmojsze racje", to szkoda mojego czasu.
                    Dobranoc.
    • truscaveczka Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 08:18
      Nie donos, a postawa obywatelska.
      A mnie się przypomina chłopak na wózku, który nie mógł przejechać
      przez przejście dla pieszych, bo były zaparkowane na nim samochody.
      Zadzwonił na znajdującą się jakieś 100 m dalej komendę i żaden
      policjant dupy nie ruszył sad
    • mariolka55 Re: złozyłam donos....... 18.03.10, 10:57
      dobrze zrobiłaś
      jestem uczulona na debili
      złożyłam raz donos na sąsiadów,za spalanie syfów koło domu
      porządki robili i przez 3 dni z rzędu spalali syfy typu plastik,stare szafki,opony
      i tak się dziwię ze dopiero w 3-cim dniu zadzwoniłamindifferent

      p.s też mam na sumieniu co nieco z dawnych czasów
      ale to bylo dawno,byłam głupia
      grzechy z dawna nie usprawiedliwiają naszego braku reakcji teraz,bo kiedyś coś
      tam przeskrobaliśmy to teraz innym tez trzeba zezwolić
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka