asiaiwona_1
18.03.10, 17:38
Młoda właśnie wróciła ze szkoły. Więc się pytam czy coś dostała.
Nie, nic, bo pani wychowawczyni nie było. Ok. Pytam co było na
angielskim. Mówi, że był sprawdzian. Opisuje mi co było na nim.
Pytam więc czy może pani sprawdzała od razu prace. "Aaa, tak.
Dostałam W+" (dla niewtajemniczonych o najlepsza ocena i jeszcze
plus). Nosz kurde, pytam na początku jak człowieka o oceny to nic
nie dostałą,a dopiero pociągnieta za język przyznaje, że jednak
dostała. Jeszcze bym była skłonna zrozumieć, że pałę by ukrywałą



Pytam dalej co było na obiad. "No takie kotlety mielone, ale bez tej
góry i boków" ?????????????? I tu mam zagwostkę - ni ch.ja nie wiem
co to za kotlety. Ma któraś pomysł???
Sprawdzam lekcje - standardowo brak kropek nad i oraz kreseczek w
literce t. Czy wasza dzieci też takie błędy robią? MOja notorycznie.
Nie wiem czy to normalne, czy ona taka roztrzepana...