Kuuuuuu...........a!

22.03.10, 14:01
Człowiek z nowotworem, umierający ale jeszcze nie robiący pod siebie!
Wypisany do domu, w domu niepełnosprawna córka, żona z urazem kręgosłupa i
nieprzystosowane mieszkanie, nawet żeby umyć chorego. Nie ma prysznica!
Do opieki paliatywnej się nie kwalifikuje, do hospicjum też nie (nowotworów
nie biorą, chyba, że za odpłatnością).
Szpital k.... z certyfikatami.
Bezsilność jest okropna!
Miałam nadzieję ruszyć temat, a tu nic nie mogę zrobić cholera, wyczerpałam
już pomysły i energię! Fak!
    • aniuta75 Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 14:05
      sad
    • asiaiwona_1 Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 14:06
      a nie da się pielęgniarki środowiskowej załatwić? WIem, że to niewiele
      da, ale choć troszkę może pomoże...
      • migotka-2 Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 14:13
        da się Asiu!
        dwa razy w tygodniu na dwie godziny bez doświadczenia w opiece na osobą w takim
        stanie!
        • asiaiwona_1 Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 14:21
          migotka-2 napisała:

          > da się Asiu!
          > dwa razy w tygodniu na dwie godziny bez doświadczenia w opiece na
          osobą w takim
          > stanie!

          o kurde sad
          • migotka-2 Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 14:24
            co nas nie zabije to nas wzmocni, będę łbem mury kruszyć a pomogę kurwa mać!
            Umówiłam się na rozmowę o 19 może coś wywalcze!
            • doral2 Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 18:11
              może do dyrektora szpitala by pójść albo co? ordynatora, czy coś..
    • prigi Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 19:38
      jesteś niesamowitą osobą. przywracasz mi wiarę w ludzi.dziękuję i
      trzymam kciuki-za sprawę i za ciebie, abyś jak najdłużej dawała radę
    • ez-aw Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 19:46
      Po pierwsze - do przychodni. Lekarz pierwszego kontaktu wystawia specjalny formularz z "zamówieniem" by przydzielono pacjentowi codzienną opiekę pielęgniarską.
      Po drugie - jeśli nie może być w Hospicjum stacjonarnym, to poszukać gdzie jest u niego Hospicjum Domowe. Lekarz i pielęgniarka przyjadą do domu. Fakt, ze nie pomogą w myciu itp, ale poprą wniosek o pielęgniarkę, będzie stały nadzór lekarza, badania, recepty itp. I w każdej chwili będzie do kogo dzwonić. Jak było trzeba to dzwoniłam po nocy, albo w święta.

      Chwilowo tylko takie mam pomysły.
      • migotka-2 Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 21:54
        Ez dzięki Ci kobieto, z tego co spojrzałam w dokumentację to oni z niczego nie
        korzystali. Na chemię jeździli 80 km autobusami.
        Hospicjum domowego u nas nie ma. Ale dotarłam do ordynatora oddziału dziennego
        pobytu onkologicznego (dają chemię ale tylko w niektórych przypadkach) kobieta
        anioł obiecała, że mną pokieruje.
        Nawet nie masz pojęcia ez jak mi we łbie rozjaśniłaś!
        Dzięki jeszcze raz!
        • ez-aw Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 22:28
          Niue ma sprawy. Pamiętam to uczucie, jak się człowiek miota i nie wie co robić.
          Powodzenia życzę.
          • figrut Re: Kuuuuuu...........a! 22.03.10, 22:45
            Ez-aw dobrze pisze. Trzeba skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu do opieki
            paliatywnej. Do tego gdyby recepty nie były refundowane, to lecieć do lekarza z
            plikiem dokumentów i żądać recept oznaczonych "P". Jak się nie da, to może
            gazeta lokalna coś ruszy. Jak im sępy żądne sensacji będą nad głowami krążyć, to
            pójdą na każdą ugodę. U nas teoretycznie nie ma hospicjum dla chorych na
            cokolwiek innego niż rak, więc się dziwię, że z rakiem i nie ma u Was opieki
            paliatywnej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja