Moja tesciowa powiedziala...

30.03.10, 11:47
wczoraj po raz kolejny, przy okazji jakiejs rozmowy o dzieciach,
ze "od 7 lat (!!!) syn przechodzi pod skrzydla taty"??? Wiecie o co
chodzi, co to za durnota???
Generalnie moja tesciowa jest kobieta ograniczona i cale jej zycie
kreci sie wokol uslugiania mezowi i synom, a jedynym tematem, w
ktorym mysli, ze pozjadala wszystkie rozumy sa dzieci... Chyba ze
wzgledu na to, ze jakies 20 lat temu byla polozna... Ma takie
teksty, ktore powtarza z uporem maniaka, np. ze wszyscy chlopcy
rozrabiaja, a wszystkie dziewczynki sa grzeczne i potulne.
A z tymi skrzydlami tatusia to chyba wyczytala w ajkims pismidle, bo
cos mi sie kojarzy, ze mi podsuwala do czytania, a moze to jakis
starodawny obrzadek???
    • mona_mayfair Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 11:50
      Moze chodzi o to, ze w wieku 7 lat dziecko juz jakby troche dorosniete jest, by
      sie meskimi sprawami zajac? nie wiem, tak sobie wymyslilam tongue_out
    • jowita771 Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 11:50
      Rany, ale Twoja teściowa musi być stara.
      Powiedz jej ode mnie, że się urwała ze "starej baśni", niech tam wraca albo się
      przystosuje.
      • lazurowe-wybrzeze Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 12:09
        jowita771 napisał:

        > Rany, ale Twoja teściowa musi być stara.
        > Powiedz jej ode mnie, że się urwała ze "starej baśni", niech tam wraca albo się
        > przystosuje.
        ja bym nawet powiedziała, że ze starożytnej Sparty
    • olinka20 Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 11:53
      Mi to sie z Piastami kojarzy. Wtedy chłopca nie obcinano do 7 roku
      zycia a jak ukonczył 7 lat to robio sie postrzyzyny i chłopiec
      oficjalnie przechodził pod opieke ojca.
      Ale masz starą teściową, ze tego przestrzega smile
    • cholera_ciemna Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 11:56
      Z tego co pamiętam to już w Sparcie chłopcy przechodzili pod skrzydełka tatusiów...
      • lucusia3 Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 14:25
        W Sparcie, u Tatarów, u różnej maści Indian.
        Możesz teściowej przypomnieć porady dawane całkiem niedawno, bo w XVII wieku, żeby ojcu nie pokazywać małych dzieci do 3 roku, bo tyle ich umiera, że tylko niepotrzebnie mu się robi przykrość.
        No a od 7 roku życia szły do pracy z ojcem. Możesz to swojemu zaproponować. Jak tradycja, to tradycja!
        big_grin
    • pola.cocci Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 11:58
      O kurde, myslicie, ze ona to z doswiadczenia pamieta??? smile To
      faktycznie niezle sie trzyma jak na swoje lata.

      Tez mi sie cos skojarzylo z tymi "postrzyzynami", mialam jednak
      nadzieje, ze moze wyczytala w jakims pismidle... ale chyba macie
      racje, ze to stara wiedzma jest wink
      • dezetta Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 12:09
        tak mi się przypomniało:

        Teściowa mówi do zięcia:
        - wiesz Kaziu, dziś w radio puścili przebój mojej młodości
        - mamusia żartuje, "Bogurodzicę"??!!
    • bei Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 12:29
      normalne, tradycyjne spartańskie wychowaniesmilesmile
      • tymoteusz.a Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 12:53
        To szanowna mamuśka jest stara jak Kruszwica !!!
    • attiya Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 13:10
      tak, kiedyś na dworach nie tylko książęcych i królewskich czy szlacheckich był
      taki zwyczaj, że chłopiec spędzał pierwsze 7 lat pod okiem kobiet -czyli
      piastunek, dam dworu, pod skrzydłami matki, z siostrami, kuzynkami...taki
      zwyczaj był też w domostwach chłopskich. Po 7 roku życia jego otoczenie stawało
      się męskie. Był wdrażany powoli do prac polowych, polowania, jak następca ojca
      czy to w chacie chłopskiej czy na dworze królewskich zaczynał pojawiać się u
      boku ojca - zasiadał u stołu po jego prawicy, zastępował ojca gdy ten był
      nieobecny - czyli zasiadał na jego miejscu, stawał się symbolicznym opiekunem
      kobiet zamieszkałych w domu. Pobierał więcej nauk, które zazwyczaj trwały do
      12-14 roku życia. Zazwyczaj do 14 - 12 rok życia w wyjątkowych sytuacjach
      występował. Powyżej 14 roku uznawano chłopca za mężczyznę - była to dolna
      granica zawierania związku małżeńskiego i wyruszenia u boku ojca na wojnę bądź
      ....polowanie smile
      W każdym bądź razie 7 rok życia to koniec dzieciństwa - dziecię staje się
      chłopcem smile
      Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku ta umowna granica się pojawiała. W czasie II
      wojny 14-stoletnich chłopców rozstrzeliwano ponieważ byli już mężczyznami.
      • nowi-jka Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 13:40
        no i dlatego 7latki ida do szkoły a potem jzu sie cuda działy,
        dodawali zerówke teraz zerówke w szkole a w krótce niepomni tradycji
        do szkoły chca 6latków posłać
    • pola.cocci Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 14:04
      big_grin big_grin big_grin
    • truscaveczka Re: Moja tesciowa powiedziala... 30.03.10, 14:52
      Mnie się to podoba smile Jakkolwiek u nas wyszło koło 4 lat - kiedy
      dziecko stało się na tyle dorosłe, by z podopiecznego stać się
      partnerem w spędzaniu czasu z tatą. Tak to rozumiem i tak wspieram
      smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja