sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie

31.03.10, 10:05
najlepiejwink a przynajmniej wsio wieciewink
mam problem z dzieckami.
wiem to moja wina. nauczylismy je ze zasypiaja z nami.
wczoraj byl jakis szal. nie chcialy zasnac. wiec w koncu wkurwieni o 22giej wyszlysmy z pokoju i sie zaczelo wycie. wystarszyly sie czy co...znaczy na pewno sie wsytraszyl syn. corka zasnela po 5 minutach jak weszlam do pokoju ochlonieta. tak tak wiem jestem nerwus i wybuchwoa ale poczulam i ja i moj slubny ze jeszcze 3 sekundy bedziemy siedziec w ich pokoju to im wklepiemy i siebie pobijemy z wqrwa. no wiec wyszlysmy zaczely wyc. policzylam tylko do 50 i weszlam polozylam agatke i ona ladnie zasnela natomiast iwo nie chcial zasnac. zmeczony byl jak nie wiem co ale nie zasypial...only przysypial. i co sie ocknal to pilnowal zebym byla pod reka. no to oczywista spalam dzis z nim cala noc. kolejna.
one wiecie musza czuc mnie. mamy w swoim pokoju posatwione wyrko ktore scielimy i zazwyczaj ja w nocy ide tam do nich i dosypiamy razem. agata ma wyrko polozone kolo tego mojego wyrka a iwo lozeczko obok ale jak sie wybudzi i wyje to biore go do tego mojego wyrka i tam razem spimy sobie iwo u mnie w wyrku a agatka pod moja reka. ona nie chce do mojego lozka isc ona tylko musi miec moja reke blisko siebie zeby sparwdzic czy jestesm i dalej spi.
drugi problem. to zasypianie. kladziemy je ok. 21-wszej. wczesniej nei ma szans na spanie. maja w ciagu dnia 1 drzemke. ok. 13. agata zasypia w mig i spi przecietnie 1,5- 2,5 godzin a iwo najpierw walczy pol godziny a potem jak zasnie to spi przecietnie od 2-3 godzin.
tak myslalam ze moze zrezygnowac z tej drzemki, ale agata nie wytzryma tak mi sie wydaje...iwo moze by i wytrzymal...ale chuda nie.
moze skrocic? te drzemki?
i to spanie z nimi w nocy...juz nawet nei chodzi o to, ze jestesm po prostu niewyspana. od dwoch lat. juz nie chodzi o to ze ciepri na tym moje malzenstwo..a moze o to? wink po rpostu...ja chcialabym sie do czasu do zcasu wyspac. brakuje mi tego no. brakuje i nic na to nie poradze. jak jestesm neiwyspana to jestem jedza. no i martwie sie. moze ja ej krzywdze ze je tak przyzwyczailismy?suspicious
prosze o konstruktywne zjebki.
jak ktos doczytal do konca.
co ja mam zrobic?
sorry za byki.
    • kama_msz Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 10:21
      no to generalnie masz przesrane, bo nauczyłaś dzieciaki a teraz pokazujesz, że
      mogą tobą manipulować wyciem.
      ja co prawda nie miałam takich problemów, bo dzieć spał ze mną tylko kilka
      pierwszych miesięcy jak karmiłam cycem, a później do własnego wyrka - a że to
      jeszcze małe wtedy było, to się tak nie przyzwyczaiło i nie buntowało;P
      ale miałam podobne jazdy ze smokiem u młodego - bo na noc tylko smok, aż się w
      końcu uparłam - dziecko wyło 3 godziny - wchodziłam co jakiś czas, głaskałam,
      tłumaczyłam i wyłaziłam.
      drugiego dnia wył tylko z 30 minut, później jeszcze kilka dni poszlochiwał na
      próbę przed spaniem, ale przestał.
      tobie radzę to samo - żelazną konsekwencję, jeżeli na prawdę chcesz się pozbyć
      nocnych lokatorów, nic innego niestety nie zadziała.
      a ile dzieciaki mają, że piszesz, że bez drzemki nie dadzą rady?
      • kama_msz Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 10:22
        chodzi mi oczywiście o tą drzemkę w dzieńsmile
      • pszczolaasia Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 10:59
        ale im leca łzy prawdziwe!!! wink i ja mam byc kwarda???
        wiem wiem. mam przesrane to moja wina.
        maja niecale 2 lata. i o ile wydaje mi sie ze syn by wytrzymal bez spania to
        corka nie ma. ona juz o dwunastej czasem mi wola ze chce aaaaaa isc robic. a z
        iwem to wojna jest. tylko ze mi przyznam wygidnie ich jednym trybem we dwojke
        prowadzic niz oddzielnie. bo jak bede oddzielnie to na dwor never nie wyjdziemy
        po poludniu...
        znaczy sie co. powinnam byc twarda i twrada reka od serca i ciala oddzielic i
        uodpornic sie na wycie? crying
    • slimakpokazrogi Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 10:28
      to ja się popisze wiedzą praktycznąsmile bo właśnie po sukcesach
      jestemsmile) Mój syn ma 21 miesięcy, więc wiek podobny.
      Udało nam się odzwyczaic go od pobudek nocnych oraz od spania w
      naszym łóżku. Nie bedę wdawać się w szczegóły, bo sytuacja trochę
      inna, ALE chodzi o to , że dzieci przyzwyczaisz do wszytkiego - nie
      chcesz z nimi spać , to nie śpij, tylko przygotuj się na kilka nocy
      awantur... każda zmiana jest do przeprowadzenia, tylko musicie byc
      konsekwentni i przygotować sie, że dzici bedą protestować przez
      pewnien czas...
      • pszczolaasia Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 11:00
        nie ma sposobu bez awantur i łez?sad dawaj te szczegoly co?
        • kama_msz Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 11:31
          nie ma sposobu, skoro dzieci są oporne na zmianywink
          • zebra51 Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 12:47
            Matka kwoka sie wypowie. Po pierwsze primo się odsuwać zacznij.
            Znaczy się dzis leżysz, jutro tylko troszkę, jednym półdupkiem, po
            jutrze usiądź, a za tydzień na krzesełku smile
            U nas się sprawdziło, a jeszcze bajkę czytam (króciutką, czasem parę
            wierszyków) kończę teatralnym "kooooonieeeec" i Tymix się po pewnym
            czasie, jak ten pies Pawłowa, przyzwyczaił. Bez płaczu, bo serce mi
            krwawi jak dziecina płacze.


            A z drzemki nie wybudzałam, bo sama nie na wi dzę jak ktoś
            mnie na chama z wyra wyciąga smile
            • pszczolaasia Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 13:05
              musze se jakies bajki zakupic..wink
              nie wiem. dzownil tero slubny ze szyno mi padlo w 5 minut jak nigdy. no jak
              urzedowal do 23 i pilowal ryjka slodkeigo to sie nie dziwie ze padl. pewno teraz
              bedzie spal do 16-stej i znowu bedzie dym wieczorem...
              no wiec ja tez nie lubei jak one rycza i te gadziny wiedza ze ja nie lubie i to
              wykorzystuja. bez oporow.
              • aniuta75 Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 13:28
                Nic nowego nie wymyślę co już dziewczyny napisały tongue_out.
                Trzymam kciuki za powodzenie akcji smile.
                • pszczolaasia Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 13:48
                  wiesz co? liczylam na Ciebietongue_out big_grin
              • tedesca1 Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 13:31
                mój ma 2 lata i śpi w dzień 2-3 godziny, a wieczorem zasypia 21.30-22,
                jeśli się zdarzy, że w dzień nie śpi to wtedy zasypia ok 20tej.
                częściej jednak w dzień śpi i ja za chiny ludowe go nie budzę, bo wiem jakie
                będzie larmo, zdarzało się nawet że zasypiał o 16tej więc go chciałam przebudzić
                żeby potem nie było problemu ale już wiem, że to zły pomysł jest, tyle, że z
                moim potem nie było problemu wieczorem bo nawet jak się obudził o 19 lub 20tej
                to szedł normalnie spać o 22.

                Tak więc ja odpuściłam, wiem że skracanie drzemek w dzień nie wchodzi w rachubę
                on się musi wyspać i tyle.

                Ty możesz spróbować skrócić te drzemki w dzień, jeśli da radę to wtedy
                przynajmniej wieczorem sobie trochę dychniesz.
                Moja kumpela akurat nie miała problemu z córką, jak w dzień spała za długo to
                budziła ją i tyle.

                Co do spania z Wami to chyba nie ma innego sposobu jak konsekwencja, ja akurat
                tego problemu nie mam, ale z różnych źródeł i opowieści wiem, że da radę tylko
                no właśnie albo trza przetrzymać płacze i wrzaski, albo małymi kroczkami próbować.
                Może pomoże np nowa pościel w autka, albo jakiś misiu przytulanka, żeby mógł się
                do niego przytulić, próbuj, jesli nie da rady pozostaje tylko terapia wstrząsowa.
                • pszczolaasia Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 13:46
                  no wiec mojego syna jest cholernie ciezko obudzic...ale jest to mozliwe jak sie
                  na niego jego siostre napusci. jak zacznie sparwdzac gdzie iwo ma oko i ucho
                  oraz nos to sie budzi i jest ryk bo chce dluzej spac. no i babcie babcie...one
                  wyznaja zasade ze jak chce spac to i neich do 20-stej spi. a ja moge sobie w
                  nocy z nim przeciez pobrykac. tyle sie nauczyly ze jak wroce z pracy to jest
                  obudzony i nakarmiony. no nic. w swieta zaczne nowe porzadki w domu...
                  czyli mam byc tym hitlerem domowym taksad
                  jezuu jak ja to wytrzymam...
                  • tedesca1 Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 13:50
                    chyba nie masz wyjścia, tak jak pisałam ja mojego popołudniu nie budzę, musi
                    spać tyle ile potrzebuje tyle, że ja wieczorem tego problemu nie mam, bo i tak
                    pójdzie spać o stałej porze,
                    trudno, próbuj, jakoś dasz radę!
                    • pszczolaasia Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 14:06
                      no moj wlasnie nie za abrdzo chce spac wieczorem. no nic...dziekismile
                      • lucusia3 Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 23:01
                        Ja miałam bardzo podobny problem, oczywiście z własnej winy...
                        Starszy egzemplarz dodatkowo fatalnie zasypiał, fatalnie też się budził. Mądra lekarka powiedziała,że to tak ma, bo trudno przechodzi z jednego stanu w drugi i tyle. Niech wyje. Wyrośnie. Wyrosła, tyle że rano lepiej z nią dalej nie rozmawiać.
                        Mnie się udało z wyrzuceniem z łózka psim swędem, bo zmienialiśmy mieszkanie, więc od razu zrobiliśmy dziecinny pokój, wymyślany, podzielony, decydowali oni. Towarzystwo tak się zajęło tym pokojem, że z rozpędu tam zostało. Oczywiście próbowali robić wypady do naszej sypialni, ale tu już pewnym głosem było konsekwentnie, że przecież już mają swój pokój. Działało. Choć młodszy egzemplarz czasami budził się w naszym łóżku, zupełnie przypadkowo oczywiście.
                        Myślę, że przeprowadzka może być kosztownym rozwiązaniem (ale skoro masz blisko babcie, warto to rozważyć, dla zdrowia własnego i dzieci). Może wystarczy przemeblowanie, albo jakieś nowe łózko dla towarzystwa? Coś co zmieni zastany stan. Może łóżko z biurkiem "dorosłe"? To musi podziałać na Iwa, bo młodsza panna szybko się przestawi.
                        Tylko żadnego "łamania się", musicie być oboje konsekwentni.Babcie wystawić za drzwi.
    • pszczolaasia pytanie numer dwa;) 31.03.10, 14:05
      to bedzie wontal poradowy pszczoly rormalniesmile



      co zrobic zeby dziecka sie przestaly bac nocnika?suspicious
      nie mowie zeby jeszcze tam walily kupska czy siku...chociaz moglby...ale zeby
      sie go przestly bac. bo na razie usiasc zadna miara. wlozyc na glowe- tak,
      wywalic ciuchy z szafy i nawsadzac do srodka - tak! ale usiasc na niego? baz
      pampka? never!!! i tak sobie pluje w brode ze jednak nei zaczelam w wieku 9
      miechow ich sadzac na nocnikaindifferent wg mojej teschuchy kochanej za duzo czytam w
      neciesuspicious
      • tedesca1 Re: pytanie numer dwa;) 31.03.10, 14:27
        mój na początku też nie chciał siadać, też zakładał na głowę, ale nocnik sobie
        stał w pokoju i nagle sam od siebie zaczął na niego siadać, oczywiście jeździć
        na nim, wczesniej próbowałam go nauczyć sikać ale widziałam, że za wcześnie,
        więc ten nocnik tak sobie stał, niedawno zaczęłam mu mówić żeby robił siku na
        nocnik i zaczął sikać, raz, drugi, parę dni i sika już tylko do nocnika, dobrze
        też jest jak dziecko zobaczy u innego dziecka, albo np pokazać jak misiu robi
        siku na nocnik, bernimy ostatnio podawała link do książki o sikaniu do nocnika u
        niej to pomogło, i mówić mówić mówić, w końcu się oswoi i zacznie sikać, acha
        tyle że mój sika na stojąco big_grin
        • zebra51 Re: pytanie numer dwa;) 31.03.10, 15:11
          Daj spokój z nocnikiem, kup porządne nakładki na kibelsa, podium,
          żeby mogły się na niego wdrapać i niech się załatwiają od razu do
          wc.
          Ominie Cię wydłubywanie przyklejonej do nocnika kupy smile a i do
          ubikacji nie będziesz musieć znów przyuczać smile
          • tedesca1 Re: pytanie numer dwa;) 31.03.10, 15:23
            niektóre dzieci i owszem wolą robić na kibelek, ale nie wszystkie, nakładkę ma,
            czasem sobie posiedzi ale nie zrobi i już
          • lucusia3 Re: pytanie numer dwa;) 31.03.10, 23:05
            Nakładka jest OK. Często lepiej działa nocnik naśladujący normalna muszlę, a nie autka czy słoniki. Mojej koleżance ktoś poradził, żeby nie zamykali za szczelnie drzwi do toalety, jak dorośli idą za potrzebą, bo wtedy młody może zobaczyć i zechcieć naśladować.Mało komfortowe, ale u niej podziałało (a zresztą nie wiem czy tylko to, bo ona robiła cuda).
      • iw1978 Re: pytanie numer dwa;) 31.03.10, 15:39
        Swojego korzystania z toalety uczyłam, jak miał już 2 lata i cztery miesiące. W weekend - bo od poniedziałku miały się za to panie w żłobku wziąć. Sprawdził się grający nocnik - ale grający dopiero po zapełnieniu. Potem podest i podkładka - fajne są takie wielkie, plastikowe, które się nakłada po podniesieniu deski. A może ty poczekaj jeszcze z miesiąc i po prostu zdejmij im pampersy tłumacząc, że od tej pory to już tylko nocnik a pampki do spania. Mój pierwszego dnia to chyba z osiem par majtek i rajstop przesikał, drugiego już dwie czy trzy, a w żłobku panie ich prowadzały do toalety co godzinę, więc problemu praktycznie nie było. Mokre majtki szybko zaczynają przeszkadzać, więc z reguły dziecko szybko załapuje co i jak.
      • zuzia36 Re: pytanie numer dwa;) 31.03.10, 19:02
        zabierz do sklepu daj po dychaczu i pozwól im wybrac!!! u nas padło na różowy w
        teletubisie big_grinbig_grin nakładka do tej pory nie bardzo sie sprawdza niestety uncertain trza
        wygrzebywać uncertain
    • bernimy Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 31.03.10, 20:38
      Pyt. nr 1
      Trwać przy łóżku dokad nie uśnie. Pierwsza noc massakra, druga noc
      krótszy płącz a trzeciej nocy tylko zapyta uncertain Niestety, nie ma
      lepszego sposobu jak konsekwencja! Ale wtedy poddać się nie możesz.
      My z naszą mieliśmy akcję oduczenia noszenia na rękach (tulenia) jak
      miała ok. 1,5 roku więc 1 lub drugie leżało obok łóżeczka doką nie
      usnęła.
      Potem rok sama pięknie zasypiała, a teraz ma 2,5 roku prawie i od
      miesiaca znów mamy akcję, bo trzeba być w pokoju dokad nie zaśnie uncertain
      Ale do łóżka naszego Jej nie wprowadzam, bo wyprowadzka bardziej
      boli wink

      Pyt. nr 2
      Polecam zakupić książeczkę o sedesie bo być może to są "typki",
      które od razu usiądą na sedes z pominieciem nocnika. Książeczka o
      tym jak miś chciał dorosnać i robić jak całą rodzina do sedesu smile
      No i NIC NA SIŁĘ!!!!
      • pszczolaasia Re: sluchajta. pisze do Was bo ponoc wsio wiecie 01.04.10, 11:19
        dzieki dziewczyny za wsie rady i kontruktywne zjebkismile zapisane!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja