swietny pomysl czy dyskryminacja?

03.04.10, 12:00
Dla mnie swietny pomysl a dla was?
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7731881,Kawiarnia_ze_strefa_wolna_od_dzieci_podzielila_Berlin.html
    • jkk74 Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 12:20
      ani świetny pomysł ani dyskryminacja...
      to powinna być norma tak jak sale dla palących i niepalących...
      zwłaszcza, że właściciele podzielili większy lokal na dwie części - jedną
      przyjazną rodzicom z dziećmi i drugą przeznaczoną dla tych co mają ochotę pobyć
      w knajpce bez dzieci...

      mówi to matka dzieciom sztuk 2 big_grin
    • zuzanka79 Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 12:38
      A co w tym dziwnego, że idąc do kawiarni chce się mieć trochę
      świętego spokoju? wink
      Ja zabierając dziecia do kawiarni/restauracji starałam się zawsze o
      takie miejsce, by obecność mojego Filipa dla nikogo nie była
      uciążliwa. I sama nie lubię, kiedy siedzę sobie spokojnie z
      koleżankami czy znajomymi ( bez dzieci) a tu mi jakieś dzieciaczki
      wyścig szczurów urządzają akurat wtedy, gdy moich dzieci się
      pozbyłam i chciałam chwilę odetchnąć. Nie każdemu odpowiada
      towarzystwo bandy łobuziaków goniącej się pomiędzy stolikami.
      Napisałam ja, matka dzieci sztuk 2 big_grin
      • e.logan Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 12:44
        O to to zuzka. Jako matka 3 wiem jak fajnie wyjsc i nie potykac sie
        w kawiarni o dzieci. Chiciaz jak widac w artykule to nie wszystkim
        jest z tym tak fajnie.
        • doral2 Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 13:55
          bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.

          uważam, że to dobry pomysł i na przykład na plaży w egipcie, w tym hotelu co
          ostatnio byłam, jest strefa bez dzieci i nikt szat z tego powodu ni rozdziera.
          można sobie leżeć obok drących się cudzych pociech, lub w ciszy i spokoju na
          drugim końcu plaży.

          uważam, że to terroryzm, narzucanie innym obecności własnych pociech i jeszcze
          robienie z tego wielkiego halo.
          ja rozumiem, że dzieci są kochane, cudowne, wyczekane i tak dalej, ale dla
          SWOICH rodziców. obcy niekoniecznie muszą się nimi zachwycać i znosić je na
          każdym kroku.
          skoro trzeba szanować prawo jednych do posiadania potomstwa, uszanujmy też i
          prawo drugich do świętego spokoju w trakcie picia kawy.

          jak powstają lokale tylko dla matek z dziećmi, to jakoś nikt nie gdacze o
          dyskryminacji.
    • przeciwcialo Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 16:33
      Dla mnie bomba.
      • przeciwcialo Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 16:34
        To napisałam ja, matka trójki dzieci.
    • osa551 Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 17:34
      Uważam, że to dobry pomysł, nie rozumiem problemu skoro z dziećmi w tej kawiarni
      tez można przebywać, tyle ze w innej sali.
    • karra-mia Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 03.04.10, 17:48
      świetny pomysł i uważam, z erodzice nie powinni się burzyć, tylko zastanowić się, dlaczego inni nie chcą przebywać w towarzystwie ich pociech. Ja uwielbiam dzieci, mam syna, ale jak idziemy do kawiarni czy restauracji to pilnuję, żeby siedział jak człowiek przy stole i zachowywał się po ludzku, a nie łaził między stolikami i zaglądał innym do talerza, bo sama nie lubię, jak inne dzieci takie własnie urządzają sobie wycieczki po kawiarni. A rodzice w najlepsze sobie siedzą i rozkoswzują się chwilą bez dzieciaków...
    • princy-mincy Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 05.04.10, 19:17
      jaka dyskryminacja? przeciez jest obok sala dla rodzicow z dziecmi i
      to nawet z udogodnieniami!

      uwazam, ze to dobry pomysl- jak ide do knajpy ze znajomymi, to chce
      slyszec co mowia i sie zrelaksowac, nie zas sluchac wrzaskow dzieci
      lub potykac sie o szwendajace sie po knajpie dzieci.

      pisze to ja- matka jednego dziecka, ktora kocha swoje wlasne dziecko
      i jeszcze pare innych toleruje a wiekszosc dzieci mnie wkurza
      na ten moment nie chodze z moja corka do restauracji, bo jest
      jeszcze za mala, by moc jej wytlumaczyc jak ma sie zachowywac, wiec
      zaoszczedzam stresu jej, sobie i wszystkim innym gosciom
      moze kiedys, za pare lat pojdziemy
      albo wybiore lokal dostosowany dla rodzicow z malymi dziecmi- to
      jakos nie jest odbierane jako dyskryminacja
    • arallia Re: swietny pomysl czy dyskryminacja? 05.04.10, 21:16
      Pomysł bardzo dobry, żadna dyskryminacja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja