lidia341
07.04.10, 16:41
Jak wiecie moja młodsza latorośl chodzi do przedszkola. Jest w trzylatkach. No i dzisiaj moja młoda zsikała się w majtki. Żadko to robi, więc ostanio nie doniosłam jej bielizny na zmianę. No i dzisiaj nie miały ją w co przebrać tylko w spodenki. Ja wiem, że to moja wina, że majtek na zmiane nie było. Ale do cholery jasnej od czego są telefony. Akurat dzisiaj miałam wolne i mogłabym donieść na zmianę. Wiem co myślicie ..a jakbym była w pracy...to przecież mój mąż odbierając ją z przedszkola mógłby wziąć coś na zmianę. Ale cóż te kobitki w przedszkolu są jakieś nie myślące. Nie wiem po co sa zostawiane te telefony do kontaktu.U was też tak jest?