asiaiwona_1
08.04.10, 21:41
i wiecie co - myślałam, że będzie im zależało tylko na wyciągnięciu
jak najwięcej kasy ode mnie. a tu miłe rozczarowanie. Pan menager
stwierdził, żę jak na 16 osób to za dużo jedzenia zamawiam.
Podpowiedział co i jak, żeby było i zróżnicowanie i nie za dużo. I
nawet zaliczki ni chciał. I powiedział, ze nie ma problemu jak
przełożę obiad z powodu ewnetualnej ospy (tfu tfu, żeby nie
wywołać). Jednak są jeszcze w tym kraju uczciwi i pomocni ludzie.
Ps. I jeszcze jakaś dziewczyna w tej knajpie mi namiętnie machała i
cześć krzyczała, a ja za bardzo nie kojarzę kto to jest. Tzn - mam
pewne podejrzenia ale nia na 100%. Więc jeśli to była któraś z was
to sory