marysienka44
09.04.10, 15:12
Poszłam wyrejestrować samochód.
Pani w okienku dość miła, jej pokój cały w kwiatach doniczkowych. Tak sobie
kukałam ile ma tych kwiatów. Były wszędzie, 5 szt.na szafie, na parapecie
chyba 7szt, na ścianach w takich metalowych koszyczkach to z 6 szt, na biurku
2 ... miałam czas bo pani ksero dowodów robiła. I mówię do niej, pełna uznania:
- ale ma tu Pani ładnie, tak dużo kwiatów, chyba Pani lubi kwiaty?
a ona:
- tak, kocham kwiaty, uwielbiam się nimi zajmować, wie Pani to taka moja
pięta achillesowa, jestem z nich dumna!
odpowiedziałam tylko
- a ha - i siłą się powstrzymałam od wybuchu śmiechu.
Tekst niczym Wiola z Brzyduli , hihi