Plac zabaw- mamusia- telefon

14.04.10, 21:03
Pisalam o leginsach na plac zabaw i mi sie przypomnialo. Jak
ostatnio bylo cieplo siedzielismy z poltorej godziny na placu, Mlody
piaskownice zaliczyl, starszy ogolne bieganie, hustawki,
zjerzdzalnie, standart. Byla sobie mamusia z dzieckiem, lat okolo 2-
3. Jak przyszlismy to juz byla, jak wychodzilismy dalej siedziala.
Tzn dziec sie juz nudzil, szwendala sie ta dziewczyneczka to ja
zagadywalam zeby przyszla sie foremkami pobawic, a mamusia przez
absolutnie caly czas rozmawiala przez telefon, dosyc glosno mowila,
wiec bylo slychac. Nie jakas sluzbowa rozmowa tylko pogadanka z
kolezanka. Ja sie zastanawaim, po kiego isc z dzieciem na ten plac
zabaw i zostawic samopas i gdakac do tego telefonu, no ja nie
panimaju. Dziewczynka pare razy walnela sie o cos, plakala troche,
nawet nie zwrocila na nia za bardzo uwagi. Matka na pewno bo
dziewczynka mowila do niej "mamo".
Czy ja sie czepiam a to ze ja sie bawie z moimi dziecmi, ganiam,
siedze w piaskownicy i zamki buduje to dziwne jest czy ze mna
wszystko ok?
    • magiczna_marta Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:05
      * zjezdzalnia
      • grave_digger Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:07
        może do matki zadzwonił ktoś z kim wieki nie rozmawiała. ot co.
        • adkam77 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:11
          Ja jak chodzę z dzieckiem na plac to zawsze biorę sobie coś do
          czytania. Nie bawię sie z dzieckiem, tzn jak mnie poprosi to mu
          pomogę i reaguje na jego zachowania ale zazwyczaj bawi sie sam lub z
          innymi dziećmi. Ale to ja ty sie baw na całego to jest zupełnie
          normalne smile
        • magiczna_marta Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:19
          Grave- umawiala sie na popoludniowe zakupy i gadala o jakiejs tam
          imprezie na ktorej byla z ta druga, na ktorej trzecia przystawiala
          sie do meza czwartej, ale on raczej zainteresowany jest druga (tak z
          rozmowy wynikalo)- nie podsluchiwalam, piaskownica byla obok lawki
          na ktorej ona siedziala i mowila glosno.
    • mama-dzwoni Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:10
      Napisałaś tego posta by Cię wychwalać w niebiosa jakaś to Ty wspaniała mamusia jest!
      Widzisz są w życiu sytuacje kiedy nie można odrzucić połączenia,szczególnie
      kiedy pracuje się zawodowo i wychowuje dziecko. Trzeba pogodzić jedno i drugie,
      być może ta kobieta dopiero będąc w parku mogła spokojnie porozmawiać na tematy
      zawodowe, bo w domu został kilkulatek z tatusiem biegający w tą i nazad???!!!
      To , że rozmawiała wtedy przez tel. kiedy jej dziecko się bawiło, nie oznacza,
      że jest złą matką a to że Ty lepisz z dzieckiem babki z piasku nie oznacza, że
      jesteś dobrą!
      Nie wszystko jest takie proste jak by Ci się wydawało, wiec nie oceniaj proszę
      ludzi w tak prostacki sposób...
      • magiczna_marta Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:15
        Czytaj cale posty a nie pierwsze i ostatnie zdanie.
      • olinka20 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:16
        Tiaaa, pierdu pierdu z koleżanką to teraz tematy zawodowe...
    • karra-mia Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:23
      Nie wiem. ja się czasem pobawię, ale to raczej, jak na placu zabaw mało dzieci jest albo wcale. A tak to wyciągam książkę bądź gazetę i sobie czytam, czasem tylko spoglądając na mojego syna, który świetnie się czuje wśród rówiesnikówsmile Czasem gadam przez telefon, piszę smsy, a czasem po prostu wystawiam moją facjatę do słońca i ją opalamsmile
    • aniuta75 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:44
      Rany ja też nie siedzę w piachu i babek nie lepię bo mi się nie chce tongue_out. Nie
      lubię taplać się w piachu tongue_out. Oczywiście jak starszak poprosi, to idę i zrobię.
      Młoda po mamusi się piachu brzydzi więc problem z głowy tylko ręka od ciągłego
      bujania boli wink.

      Więc tu problemu nie widzę ale... Że nie zwracała kompletnie na córkę uwagi to
      już gorzej. Tak nie powinno być.
    • bacha1979 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:53
      To zła matka musiała byc...uncertain
      • modrooczka Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 14.04.10, 21:57
        Taaa, zła kobieta. Powinni jej dziecko odebrać, skoro nudziło się a ona
        plotkowała w tym czasie przez telefon. Po co ona w ogóle urodziła?!
        • leluchow1 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:10
          To ja inna jestem. Bo ja latam po placu zabaw, gram w piłkę i buduję zamki.
        • magiczna_marta Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:38
          Nie widziesz "subtelnej" roznicy miedzy siedzeniem na lawc,
          przegladaniem gazety i obserwowaniu czy dzieciakowi nic nie grozi a
          siedzeniem, klepaniem w sluchanke i ogladaniem paznokci a jak
          dzieciak sie wywali i drze "mamoooooooo boli" to sie do niego
          zapierdziela a nie udaje ze nie slyszy i trajkocze dalej.
    • mona_mayfair Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:18
      Ja tam sie bawie ze swoim na placu, czesto tez z innymi dziecmi. Ale wiekszosc
      rodzicow/dziadow na placu siedzi na lawkach i sobie cos tam czyta, daga itepe.
      Nie widze w tym nic strasznego. Ja sie bawic z dzieciami lubie, inni nie i nie
      musza przeca.
      • mona_mayfair Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:18
        dziadkow nie dziadowbig_grin
    • mariolka55 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:29
      ja bardzo rzadko mam ochotę ganiac z dziećmi po placu
      najszczęśliwsza jestem jak mogę usiąść na ławce do słońcawink
      ale na szczęście moje dzieci wyjątkowo kreatywne są i nie nudzą sietongue_out
      • mona_mayfair Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:32
        a ja tak sie jeszcze zapytam, w jakim wieku wasze dzieci byly, kiedy ich
        pilnowac ( w sensie lazic za nimi itp) przestalyscie na tym placu? bo ja to sie
        boje ze ten moj szogun sobie kark tam skreci np. spadajac ze zjezdzalni ( duuza
        jedna taka jest u nas na placu) bo go jakis inny dziec popchnie albo co. ma 2,5
        roku, to chyba jeszcze za nim troche pochodze, czy przewrazliwiona jestem?
        • mariolka55 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:45
          nie przewrażliwiona ,za 2,5 latkiem to trzeba jeszcze chodzić
          no chyba ze się spokojnie w piaskownicy bawiwink

          moi mają 3,5 i 6 więc mam juz luzybig_grin
          • mona_mayfair Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:48
            tak sie czasem zastanawiam, bo widze czasem takie maluchy biegajace sobie
            samopas a mamusie czy tatusie wlasnie tak sobie siedza jak babka w glownym
            watku. Ja tam sie boje ze wlezie pod hustawke komus, czy karuzelą go zmiotą (
            ciezka cholera jest) albo jak bedzie wlazil na zjezdzalnie to sie do tylu gibnie
            i kregoslup polanie. Moja bratowa uparcie twierdzi, ze jestem mega
            nadopiekuncza, wiec chcialam sie upewnic, ze ze mna ok jest all tongue_out
            • mariolka55 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 11:52
              w okolicach huśtawek i karuzel to ja 3,5 latke tez pilnuję,bo mam cały czas
              wizję że podbiegnie i dostanie w głowe z całej sily
              • leluchow1 Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 15.04.10, 12:13
                Latam za 2.5 latkiem, i czasem "ratuje" 5latka jak na czybku scianki
                wspinaczkowej albo drabinki przypomni sobie, że jednak się boi. smile
    • hanka_mostowiak Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 16.04.10, 13:48
      A g...o cię to obchodzi.
      • antyka Re: Plac zabaw- mamusia- telefon 16.04.10, 22:04
        Nie latam za dzieciakiem, bez przesady.
        Gdy potrzebuje pomocy - np. przy hustaniu, to oczywiscie pomagam.
        Nie mam zamiaru latac za dzieciakiem, gdy te bawi sie na placu zabaw. Staram sie
        jej jednak nie tracic z pola widzenia, gdy sie bawi. Malej to odpowiada, mi tym
        bardziej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja