Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak...

18.04.10, 10:49
I pewnie co nie które przyznaja mi rację. Ale od początku. W lejusa
pokłóciłam się z matką(przyjechała do nas na święta i zrobiła
awanturę) No i mi się chlapnęło z tego wszystkiego troche wiecej na
temat mojej siostry, bo moja mamuśka zawsze ją stawia na pedestał, a
ona nie jest taka idealna. Wiem co powiecie ale świnia ze mnie no i
pewnie macie rację. ALe moja mama odrazu poszła do niej i jej
powiedziała. No i teraz to niby ja mam ją przeprosić. Za co, że moja
matka jest paplą? Wiem wredna jestem, ale jak można obmawiać kogoś
mając taką samą sytuację w domu wrrrrrrrrrr
    • prigi Re: Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak... 18.04.10, 10:54
      co to jest lejusa?tongue_out

      czasami człowiek powie coś w emocjach, czego później żałuje. sama
      tak mam. przeprosić siostrę możesz, bo ona dostała rykoszetem waszej
      kłótni i w tym przypadku nic nie zawiniła. a co do matki- no cóż,
      może chciała upewnić się, że mowiłaś prawdę i dlatego do niej
      poszła? może przeraziło ją to, co powiedziałaś na temat siostry i
      musiała to z siebie wyrzucić?nie wiem,nie potrafię w tym przypadku
      nic poradzić
      • lidia341 Re: Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak... 18.04.10, 11:08
        lejus to Lany poniedziałek. A co do tego to masz rację, ale siostra
        się do niczego nie przyznała, więc ja wyszłam na kłamczuchę.
    • lidia341 Re: Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak... 18.04.10, 11:12
      Nie oprzyznała się bo wie że mamuśka byłaby na nia zła...ech..a tak
      jest kochaną córeczką mamusi a ja niesad (bo mówię prawdę)
      • grave_digger Re: Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak... 18.04.10, 12:40
        miałam podobną historię ino z przyrodnimi i biologicznym. z biologicznym doszłam
        do ładu dopiero po dwóch latach, z przyrodnimi nie odzywam się do tej pory. ale
        ja w tym przypadku wyznaję zasadę 'no remorse'

        nie przepraszaj
        • lidia341 Re: Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak... 18.04.10, 13:00
          I chyba tak zrobię. Mam to gdzieś. Bo ja zawsze na tym źle wychodzę.
          Bo nie ważne co moja siostra zrobi to zawsze świętość. A ja..szkoda
          gadacsad
          • bryanowa-1 Re: Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak... 18.04.10, 14:19
            jak wiesz ,ze matka papla to po kiego grzyba jej nadajesz na siostre he?jak ci
            cos nie pasi u siostry to jej mów o co chodzi,ze przeszkadza ci to czy to u
            niej,bezposrednio ,nigdy przez matke tymbardziej ,ze piszesz ,ze mama siostre
            stawia przed ciebie.w takich sytuacjach to TY zawsze wyjdziesz na gorsza.moja
            mama odkad wyjechałam do uk zrobiła sie straszna papla,mówie jej tylko to co
            chce jej powiedziec i nic wiecej,po co sie denerwowac.
            • lidia341 Re: Wiecie co..chyba jest cos ze mną nie tak... 18.04.10, 15:01
              masz racje, ale ale teraz to po ptokach. Ale wiesz jak sie człowiek
              zdenerwuje to nie panuje nad swoimi emocjami. Ech szkoda gadać......
Pełna wersja