migotka-2 06.05.10, 09:03 Kupiłam wczoraj ciastka budyniaczki 0,5 kg. I zapomniałam zabrać z samochodu do domu. Dzieci je uwielbiają. Przywlekłam je do biura bo co tak będą w samochodzie leżały samotnie i zeżarłam prawie wszystkie. Jestem świnia? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
marysienka44 Re: Świnia jestem? 06.05.10, 09:08 phi, tam po pierwsze - co to jest 0,5kg cista? prawie nic po drugie - do popołudnia by się popsuło, toż to na masie budyniowej po trzecie - zjadłaś za mnie, bo miałaś mnie poczęstować, a ja na diecie. Więc nie wypadało zostawić po czwarte - toż to samo zło jest, cukier, chemia, tuczy nic zdrowego, dla dzieci ino jabłka Odpowiedz Link
lineczkaa Re: Świnia jestem? 06.05.10, 09:10 migotka-2 napisała: > Jestem świnia? Zwykły obżartuch z Ciebie . Widziałaś kiedyś, żeby trzoda chlewna jadła budyniaczki?? Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: Świnia jestem? 06.05.10, 09:19 Dzieci chemia chcialas truc? Ty prawdziwa bohaterka jestes- uratowalas je od konserwantow i innych takich. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Świnia jestem? 06.05.10, 09:21 Jak juz coś to żarłoczna świnia, a nie taka zwykla, byle jaka. a reszte ci Maryska powiedziała Odpowiedz Link
ez-aw Re: Świnia jestem? 06.05.10, 09:38 Nie jesteś świnia. Dobry uczynek uczyniłaś. Jeśli masz wyrzuty sumienia, to dziś kup dzieciom kolejne pół kilo. Odpowiedz Link
doral2 Re: Świnia jestem? 06.05.10, 10:02 budyniaczki, mniam, mniam, mniam.... tylko że ja kurna na diecie jestem, ty świnio!!!! Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Świnia jestem? 06.05.10, 10:54 migotka-2 napisała: > Jestem świnia? Nie, nie jesteś. Świania to byś była, jakbyś dzieciom ciastka pokazała i potem sama zeżarła . A tak dzieci nie widziały to i sercom nie żal Odpowiedz Link
migotka-2 Re: Świnia jestem? 06.05.10, 14:36 O matko ale wy zielone jesteście! Jak to nie wiecie co to budyniaczki? To takie małe ptyśki nadziane kremem budyniowym. Wielkości połowy jajka. Czasem kupuję z bitą śmietaną ale chyba z budyniem lepsze! Odpowiedz Link