amoreska 06.05.10, 16:02 Oczywiście nie z powodu choroby, ale z czystego widzimisię. Jadacie w łóżku? Ja - owszem, jakaś kawa, czy inny napój. Ale z drugiej strony nie znoszę, jak mi się jakieś okruchy wbijają w zadek, więc winowajcę strofuję. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mona_mayfair Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 16:10 Jadam, czesto wieczorami. Tosta jakiegos, wafelki, czekoladowe kulki do mleka ( bez mleka traktuje to jak czipsy do filmu)lozko sobie potem wytrzepię i nic sie w tylek nie wbija Odpowiedz Link
migotka-2 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 16:12 Nie jem, nie cierpię jak współłóżkowiec to robi! A jak jeszcze chrupię paluszkami to złe się we mnie budzi! Odpowiedz Link
schiraz Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 16:34 Nigdy w życiu, ja jestem zboczona, moje prześcieradło nie może mieć jednej fałdki, a za okruszek bym zabiła. Mój tyłek wyczuwa je lepiej od księżniczki na ziarnku grochu. Jedzenie wszędzie ale nie w łóżku. Odpowiedz Link
exotique Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 17:00 NIE. za to na kanapie owszem. lozko jest do spania. moze dlatego, ze nie mam tv w sypialni Odpowiedz Link
bswm Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 21:08 exotique napisała: > lozko jest do spania. moze dlatego, ze nie mam tv w sypialni O, to to! W sypialni mam tylko ogromne łóżko i szafę - no i szafki nocne, nic poza tym Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 17:01 Staram się nie mieć takiego widzimisię. Może dlatego, że sama bym musiała sobie to jedzenie zaserwować. Ale gdyby mi tak na tacy podano nie protestowałabym Odpowiedz Link
olinka20 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 17:04 W niedzielę sniadanie dostaje do łóżka Poza tym czasem zdarza sie, ze cos przekąszę, nasze łóżko nie jest ostoją czystosci- pies nanosi tony piachu. Odpowiedz Link
amoreska Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 17:11 Pozwalasz psu włazić do łóżka? Gdybym ja miała psa - nie pozwoliłabym. Na szczęście żółwie nie włażą właścicielom do łóżek . Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 17:25 tylko wino, piwo i ser pleśniowy. Innych rzeczy nie. Kiedyś goopia Kudłatka karmiłam chrupkami w łóżku - boziuniu jak mi się potem te zaschnięte okruchy wbijały w moje delikatne ciałko. Odpowiedz Link
bswm Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 21:10 asiaiwona_1 napisała: > tylko wino, piwo i ser pleśniowy. Siostro.... już nie tylko od leżenia Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 21:12 bswm napisała: > > Siostro.... już nie tylko od leżenia Jeśli to ty Anka albo Gośka to co się przede mną ukrywasz? Odpowiedz Link
bswm Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 21:26 asiaiwona_1 napisała: > > Siostro.... już nie tylko od leżenia > > Jeśli to ty Anka albo Gośka to co się przede mną ukrywasz? Mówisz to do swoich sióstr niby? Ja tam siostry w realu nie mam, mogę mieć Ciebie Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 21:32 bswm napisała: > > Mówisz to do swoich sióstr niby? > Ja tam siostry w realu nie mam, mogę mieć Ciebie Tak, do moich sióstr To ty samiuśka na świecie? Ja mam 2 siostry, więc jedna więcej nie zrobi mi różnicy. Będziemy więc razem leżeć i pachnieć, pić w łóżku piwo i wino i jeść pleśniowy ser i słuchać największego hiciora eski rock Odpowiedz Link
bswm Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 21:35 asiaiwona_1 napisała: > > Mówisz to do swoich sióstr niby? > > Ja tam siostry w realu nie mam, mogę mieć Ciebie > > Tak, do moich sióstr To ty samiuśka na świecie? Ja mam 2 siostry, > więc jedna więcej nie zrobi mi różnicy. Będziemy więc razem leżeć i > pachnieć, pić w łóżku piwo i wino i jeść pleśniowy ser i słuchać > największego hiciora eski rock Umowa stoi Ja brata mam jednego i jestem Gosia, więc w sumie pod jedną Twoją siostrę mogę się "podpiąć". Ale ja to piwa nieee, wino, wino i jeszcze raz wino Odpowiedz Link
olinka20 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 17:29 Oczywiscie To nie jest siepiące futrem bydle tylko 7 kg mały piesek, z którego nie wypada futro. Odpowiedz Link
bryanowa-1 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 18:04 je sie na stole stawiajac talerze a w łózku sie śpi.nienawidze jak mnie cos kłuje a potem sie okazuje ,ze to okruchy z chleba Odpowiedz Link
papiki Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 18:21 normalnych posiłków nie spożywam w łóżku. Ale czasem wieczorem będąc już w piżamach puścimy sobie z mężem jakiś film na komputerze i siedząc pod kołdrą wcinamy chrupki/ popcorn popijając piwem. Odpowiedz Link
princy-mincy Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 18:29 teraz to juz mi sie nie zdarza ale przed dzieciowo- to i owszem, czesto Odpowiedz Link
doral2 Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 19:42 nie jem w łóżku, bo bym musiała po te jedzenie schodzić na parter, a wieczorem to ja leniwa jestem i mi się nie chce. mężu tez się nie chce, a jakbym go po żarcie wysłała, to by się nażarł jak prosiak. wino, piwo czy drink to tak, poza tym nie jem w łóżku, bo raz że schodzić mi się nie chce, dwa że za późno na jedzenie, a ja na diecie nieustającej jestem. mąż tyż, na co marudzi i mędzi niemożebnie Odpowiedz Link
karra-mia Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 20:12 nie jem, nie lubię ale mój maż uważa, ze jak w ogóle wyskakuję z łóżka jak poparzona, bo mi szkoda dnia, wszystkiego. Odpowiedz Link
bernimy Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 20:17 Jedyne co to w weekend kawa, nic więcej Mąż tak samo, dobraliśmy się. Odpowiedz Link
bei Re: Jedzenie w łóżku. 06.05.10, 22:29 W weekendy dostaję śniadanka do łóżka, więc grzechem byłoby odmówic Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Jedzenie w łóżku. 07.05.10, 13:51 Nagminnie jadam w łóżku śniadania - bo mnie rano mdli mniej na leżąco Odpowiedz Link